Log in
    

Reklama - pod menu głównym, strona główna

Lutynia 2018 – Topo na II Otwarty Meeting Wspinaczkowy Lutynia 2018

Kotlina Kłodzka wspinaczom kojarzy się z klasyczną wspinaczką skalną. Jednak dzięki pracy kilku zapaleńców, którzy poświęcają wolny czas na szczotkowanie, przycinanie, odkrzaczanie, czyszczenie, itp. powstaje ciekawy ogródek wspinaczkowy w skałkach Skalnego Wąwozu koło Lutyni gdzie powstają drogi drytoolingowe. 

  • D. Kaptur & A. Tabisz

Złota Góra w Częstochowie - nowy rejon drytoolowy

Kamieniołom Złota Góra położony jest w Częstochowskiej dzielnicy Zawodzie (Rejon znajduje się niedaleko Rudego Kamienia) przy ulicy Legionów (Park Miniatur Sakralnych). Jest to duży kamieniołom podzielony na dwa płytowe sektory, na których powstało i jest ubezpieczonych 26 dróg o trudnościach od D4+ do projektów za D8+. Charakter formacji wspinania na Złotym to przede wszystkim płyty i rysy. Między nimi znajdziemy też trochę wymagających przewieszeń filarami. Skała to wapień kredowy który czasem bywa kruchawy, dlatego wspinanie w rejonie jest czujne.

  • Artur Pierzchniak

Zimny Dół

Zimny Dół to nowa miejscówka w okolicach Krakowa. Rejon posiada 13 dróg (+1 projekt) w przedziale trudności M5-M8+, o wysokości do 20 metrów. Trzeba dodać, że nie jest to raczej rejon dla początkujących z powodu trudności technicznych i kruszyzny (nie wszystko dało się usunąć). Oficjalne otwarcie rejonu miało miejsce 3 lutego, gdy odbyły się tam zawody Mroźne Ostrza.

  • Damian

Sektor DT w Kieżmarskiej Dolinie

Na X Memoriał Bartka Olszańskiego został przygotowany sektor drytoolowy w Dolinie Kieżmarskiej (u podnóża masywu Jastrzębiej Turni) na Słowacji. Powstały wtedy cztery drogi (obite hakówki treningowe). Pięć lat później impreza wróciła do Kieżmarskiej. Obito dwie nowe drogi i dziś można się wspinać na sześciu drogach w przedziale M5-M8. Zapraszam do zapoznania się z opisem rejonu i galerią zdjęć.

  • Damian

Rusocice - Dry Igły

Dry Igły w Rusocicach jest to mini rejon drytoolowy niedaleko Krakowa. Dziś niewielu się tam zapuszcza, a podobno warto (zwłaszcza początkujący i nielubiący zgiełku na Zakrzówku). Dzięki uprzejmości Bartka Szeligi zamieszczam kilka "świeżych" wskazówek na temat tamtejszego wspinania. Poniżej zaś oryginalny opis Marcina Tasiemskiego.

dry igly rusocice

Jak widać rejon nieco zarośnięty (stan na styczeń 2016). W akcji Magda Syrek. Fot. Bartek Szeliga

Rejon do wspinania przygotowali: Marcin Krecik Tasiemski i Robert Porzyc Porzycki.

UWAGA - Aktualnie teren jest mocno zarośnięty. Warto aby każdy zespół usuwał po kilka gałęzi spod podstawy dróg, jak i z samych dróg (warto mieć piłę/nóż/siekierę).

DryIgły, to dwie turnice nieopodal Kuluaru-Mlecza w Rusocicach opisywanego w Magazynie Górskim i publikowanego na wspinaniu.pl.

rusocice1

Marcin Tasiemski na Dry Igłach. Fot. arch. Marcin Tasienski

Kilka lat temu, jak rozpoczynaliśmy eksplorowanie tego terenu wspinaliśmy się tam oczywiście klasycznie. Po dwóch dniach czyszczenia ściany udało się nawet przygotować i ospitować jedną drogę do prowadzenia. Jednak na następny rok przyroda okazała się silniejsza i wszystkie chwyty "kieszonki" zostały zasypane ziemią, a ogrody ponownie zakwitły. Rejon popadł w niełaskę, aż do dnia gdy pierwszy raz zazgrzytały tam dziabki i konsekwentnie zaczęły padać drogi w "drystylu".

rusocice2

Marcin Tasiemski na Dry Igłach. Fot. arch. Marcin Tasiemski

Obecnie oferuje na lewej iglicy dwie drogi czujnego skradania z przewinięciem przez przewieszkę po litej i gładkiej płycie, około 14 metrów wspinania. Środkiem między igłami mamy łatwy komin z trawkami, raczej tylko na zimę. Natomiast płyta z prawej strony oferuje krótkie, głównie bularskie ewolucje w kruchych rysach co dodatkowo wzmaga emocje, a każda przymiarka jest inna - sam smak. Przeloty zostały wytyczone zimą, typowo pod wspinanie na dziabkach. Uprasza się podchodzenie pod ścianę po miedzy.

Zapraszamy do łojenia

Dojazd

Dojazd z Wadowic - 18 km (najkrótszy): zaraz za Tomicami (przed Radoczą) skręć w prawo na Brzeźnicę i trzymaj się tego kierunku aż do wsi Wyźrał, tam wyzeruj licznik. Po przejechaniu 0.9 km, z głównej drogi skręć w lewo na Ryczów. W Ryczowie (6.6 km) dojedziesz do skrzyżowania "Oświecim-Kraków", miniesz kościół po prawej i zaraz za nim skręcisz w prawo na Łączany. W Łączanach na wirażu 180° mignie Ci kościół po lewej stronie. Dalej gnaj przez dwa mosty do skrzyżowania z trójkątnym "rondem" (12.2 km) STOP! to jest parking. Teraz popatrz przed siebie, tam w górze po lewej to Mlecz-Kuluar a po prawej Dry Igły.

rusocicie-dojazd

Topo:

1. Brak jest stanowisk. Natomiast na obu turniach na górze można założyć stanowiska z pętli. Z turniczki po lewej można ewentualnie zejść ścieżką. Z tej po prawej też, ale trochę trudniej - raczej warto zostawić jakiegoś repa/taśmę (albo trzeba zjechać z pojedynczego punktu (patrz pkt. 2)).

2. Obicie komfortowe, ale punkty to samoróbki - to takie pręty z druta, jak w Dolinie Wrzosy.
Bartek Szeliga

Rusocice Dry Igły

Fot. arch. Marcin Tasiemski

  1. Nic ci M6
  2. Tak życia M6
  3. Nie upiększy M3
  4. Jak młoda M6
  5. Dupa M6
  6. I jeden M6
  7. Głębszy M6+ (trawers)

Serdeczne podziękowania dla Marcina Tasiemskiego za udostępnienie Topo

  • Marcin Tasiemski

Letanovský Mlyn w Słowackim Raju

W Słowackim Raju, 60 km od przejścia w Jurgowie znajduje się nowy rejon drytoolowy Letanovský Mlyn. Miejsce oferuje świetnego rodzaju wspinanie z przedziału D5-D9, plus projekt za D13. Nie jest to jednak rejon dla zupełnie początkujących. Najlepiej wykorzystają potencjał rejonu wspinacze, którzy poruszają się w miarę spokojnie w terenie M7-8 minimum.

letanovsky mlyn slowacki raj

XIV Memoriał Bartka Olszańskiego. Fot. Damian Granowski

Za obicie rejonu odpowiedzialni są wspinacze Słowaccy na czele z Antonem Suchým (zrobił on większość dróg). Do dyspozycji mamy ponad 20 linii (z czego 2 projekty otwarte). Wspinanie jest dość wymagające, a rejon jest jeszcze dość nowy, więc stopnie nie są wyrobione - co za tym idzie, nierzadko noga wyjedzie (warto mieć dobrze naostrzone raki). Co do chwytów to jest sporo (na trudniejszych większość) wierconych.

Zazwyczaj najpierw mamy pion/połóg, a gdy formacja już solidnie zgrzeje nam łydkę to musimy wbić się w przewieszenie/dach. Drogi na onsajta raczej będą trudne do zrobienia, bo odległości między chwytami potrafią być spore, stopnie są słabe. Ogólnie to niezła ładownia :-).

Lina 50 metrów to na niektórych droga może być za mało, tak przynajmniej Słowacy mówili, 60 metrów wystarczy spokojnie. Długość dróg oscyluje wokół 20-25 metrów (tak na oko).

Warto dodać, że wyceny do lajtowych nie należą i raczej nie sugerowałbym porównywać się z Zakrzówkiem, czy Strzegową. Nie jest to rejon dla początkujących. W tabelce podaję propozycje wyceny Antona. Numer danej drogi (który jest w tabelce) znajdziecie również wypisany na skale u podstawy drogi. Lokalizacja wybranej drogi, dzięki temu jest bezproblemowa.

Topo Letanovsky Mlyn
 Topo  dzięki uprzejmości Antona (po kliknięciu odsyła do galerii, gdzie znajdziecie topo w większej rozdzielczości)
Droga  Propozycja wyceny Autorów dróg
  1. Lokrova
D6
  1. Pre Katku 5 50
D5
  1. Derava panna
D 7-
  1. Dokonala pätka
D5
  1. Skoro príroda
D7-
  1. Fontána pre Zuzanu
D6
  1. Bleskozvod
D6
  1. Depresi rád
D7-
  1. Erikova
D7+
  1. Guľový blesk
D8
  1. Platňa
D7+
  1. Kút
D7
  1. Tonových desatoro
D8
  1. Ho lky pitomý
D8+
  1. Keď še dari tak še dari
D9-
  1. Medikovo
D8+
  1. Pol na pol
D7
  1. Tatranská
?
  1. Mišová
D7-
  1. Ohnutý hrot
projekt ok. D13!

Dojazd

Rejon znajduje się koło miejscowości Spišské Tomášovce (Spiski Czwartek), około 60 km od granicy Polski ze Słowacją. Po drodze jest autostrada (płatna), którą można ominąć jadąc przez Poprad. Pod tym linkiem znajdziecie mapę google z lokalizacją rejonu. 

Ostatni fragmet to żwirowa droga. Parkujemy na małej pętli (za bramą). Stamtąd ok. 15 minut na piechotę ścieżką do zabudowań Letanovskiego Młyna. Tam w prawo do góry stromą ścieżką pod ścianę.

letanovsky mlyn dojscie

Ze względu na oddalenie rejonu, to warto wybrać się tam na dwa dni. Noclegi można znaleźć w Spiskim Czwartku.

letanovsky mlyn kradziez

Niestety parking przy Letanovskim Młynie jest oddalony od siedzib ludzkich, a co za tym idzie samochody narażone są na kradzieże (realne ryzyko. Nas okradziono 31 stycznia 2016 roku). Chyba jedyną alternatywą jest zaparkować w wiosce (chociaż też różnie może być). Warto zabrać wszystkie wartościowe rzeczy z samochodu, otworzyć wszystkie schowki, aby było widać, że nic nie ma. Anton Suchy zalecał nawet zostawić otwarty samochód.

  • Autor: Damian Granowski
  • Autor: Damian Granowski
  • Autor: Damian Granowski
  • Autor: Damian Granowski
  • Autor: Damian Granowski
  • Autor: Damian Granowski
  • Autor: Damian Granowski
  • Autor: Damian Granowski
  • Autor: Damian Granowski
  • Autor: Damian Granowski
  • Autor: Anton Suchy
  • Autor: Damian Granowski

  • Damian

Brytan.com.pl

Źródła nie znaleziono

Goryonline.com

Źródła nie znaleziono