Log in
    

Reklama - pod menu głównym, strona główna

Galeria Osterwy / Cesta Horskej Služby VII-/VII

Droga Horskiej Służby VII-/VII na Galerii Osterwy to ciekawa propozycja, na krótkie wspinanie. Najpiękniejszy na drodze jest pierwszy wyciąg, z kapitalną ryską. Zwyczajowo się z niego zjeżdża na dół. W tym rejonie Horska Służba przeprowadza corocznie ćwiczenia i pokazy akcji ratunkowych.

Anita Słowicka w kluczowym miejscu drogi. Fot. Damian Granowski

Wycena: VII-/VII

Długość:  1 wyciąg (ok. 30 metrów), lub 4 do wierzchołka.

Czas przejścia: 30 min-2 godziny

Lokacja:  Galeria Osterwy

Uroda: Sam oceń. Jeśli przeszedłeś to zaznacz ilość gwiazdek (Od 1 do 5), tak aby inni wiedzieli na co warto iść ;)

Wystawa: W

Charakter: płyty / zacięcia / przewieszki / rysy

Zagrożenia obiektywne: kruszyzna na drugim wyciągu

Pierwsze przejście: ?

Dojście

Pod Galerie Osterwy podejdziemy w 1 godzinę od parkingu elektriczki "Popradzkie Pleso". Idziemy niebieskim szlakiem (asfaltowa droga). Po około 30-40 minutach odbijamy na żółty szlak w kierunku symbolicznego cmentarza pod Osterwą. Idziemy ścieżką do góry, a na cmentarzu idziemy na samą górę (kaplicę mijamy z prawej), gdzie znajdziemy ścieżkę (przegradza ją barierka) prowadzącą w kosówki. Przedzieramy się chwilę przez suche kosówki i wychodzimy na piargi pod Galerią.

Dobrym punktem orientacyjnym jest Polski Komin. Droga Horskiej Służby startuje kilkanaście metrów na lewo od niego.

Opis

Pierwszy wyciąg startuje kilkanaście metrów na lewo do Polskiego Komina. Najpierw wspinamy się "połamanymi półkami" pod przewieszkę, gdzie mamy do zrobienia balder za około VI+, po wyjściu z przewieszki wbijamy się w piękną rysę, gdzie są kluczowe trudności (VII-/VII). Po jej pokonaniu idziemy lekko w lewo do stanowiska z którego można opcjonalnie zjechać.

Jak przystało na prawdziwych koneserów, my nie zjeżdżaliśmy, lecz atakowaliśmy dalej :-)

Drugi wyciąg idzie kilka metrów do góry, lekko w prawo, by wbić się w lekko przewieszone zacięcie. Porosty w dużej ilości świadczą, że nie jest to często wybierana opcja. Szybko dowiaduję się dlaczego . W zacięciu co druga klama dudni, kostki zaklinowane pomiędzy takimi kamieniami nie wzbudzają zaufania. Wrażenie "OS, albo szpital" nie odpuszcza, z drugiej strony nie jest źle, ładne wspinanie, a wyjście z zacięcia (przynajmniej moim patentem... bardzo ostrożnym patentem) to ładny kankan w ekspozycji (V+).  Po wyjściu z zacięcia idziemy już łatwo do góry, do trawiastego kuluaru, w którym możemy założyć stanowisko.

Trzeci wyciąg to narzucająca się rysa, która doprowadzi nas do dużej Limby rosnącej na obrzeżu Polskiego Komina.

Rysa na trzecim wyciągu. Fot. Damian Granowski

Tutaj uwaga, według topo na tatry.nfo.sk, nie robimy trawersu w prawo do Limby, tylko idziemy na wprost. Z mojego doświadczenia teren na wprost wyglądał albo baaardzo nieewidentnie (Zdecydowanie nie jak V), dlatego poszedłem w prawo do Limby. Czy słusznie? Jeśli ktoś się bardziej orientuje, niech napisze co nieco.

Rysa (właściwie ciąg odciągów) jest ładna - pomimo porostów i lekkiej kruszyzmy - robimy mały trawers do Limby (V+), a następnie mijamy ją z prawej i idziemy kilkanaście metrów do góry gdzie znajdziemy stanowisko (2 haki, pętla).

Czwarty wyciąg to pomykanie łatwym terenem (III) w prawo do Polskiego Komina, a później prosto na Lewą wieżę do stanowiska zjazdowego.

Generalnie jeśli macie ochotę powspinać się ładnie, to polecam zrobić jeden wyciąg tej drogi i zjeżdżać. Jeśli jesteście ortodoksami to wtedy pozostaje iść do góry :).

Zejście

Najoptymalnie z Lewej Wieży zrobić długi (prawie 50 m) zjazd do piargów pod ścianą. Stanowisko z pętli na zaklinowanym bloku. Stamtąd już schodzimy na piechotę z powrotem do podstawy ściany

Sprzęt

Zestaw standardowy

Historia zdobywania

Nikt jeszcze nie dodał historii. Wrzuć w komentarzach!

Ciekawostki

Znasz ciekawostki o tej drodze? Podziel się nimi.

Cytaty

Znasz wypowiedzi ludzi o tej drodze? Podziel się nimi

Topo

Fototopo. Opr. Damian Granowski

Masz topo? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Zdjęcia

Masz zdjęcia? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Filmy

Wyszperałeś w sieci filmy o tej drodze? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Jeśli zauważyłeś nieścisłości w tym opracowaniu, lub chciałbyś coś dodać od siebie, to możesz to zrobić przez nasz system komentarzy :-)

  • Damian

PETZL przedstawia D-Lynx - raki przykręcane do butów

Zima nadchodzi! Dla zatwardziałych drajtulowców Petzl przygotował D-Lynx - raki przykręcane do butów. Będą kosztować 675 zł. Para waży 400 gram - zakładając, że pięte do dryoolu nie mocujemy, to będą ważyć jeszcze mniej.

Po raz pierwszy widzę również piętę bez ostrogi, za to z 3 kolcami, które możemy wykorzystać w lodzie.

D-Lynx. Fot. outdoormagic


Cena: 675 zł.

Przykręcane raki do butów, do wspinaczki w lodzie, mikście i dry toolingu

Dzięki przykręceniu raków monopoint D-LYNX bezpośrednio do butów, uzyskuje się mniejszy
ciężar i większa sztywność. Kształt i kąt ostrzy został dobrany dla zaawansowanego użycia w lodzie,
mikście i dry toolingu. D-Lynx mają większa precyzję wbijania dzięki regulacji przód - tył.

• Kształt i kąt ostrzy został dobrany dla zaawansowanego użycia w lodzie, mikście i dry toolingu
• Przednie ostrze jest wymienne, może być ustawione w pozycji długiej lub krótkiej
• Dzięki przykręceniu raków uzyskuje się mniejszy ciężar i większą sztywności
• Regulacja przód - tył dla większej precyzji

Raki mają certyfikację wyłącznie z butami Asolo Comp XT

  • Damian

Bogdan Jankowski

Bogdan Jankowski, ur. 1938, dr inż. elektronik, prac. nauk. Politechniki Wrocławskiej, taternik, instruktor alpinizmu. Wspina się od 1959 r., najpierw w Tatrach (5 nowych dróg), później w Alpach, Pamiro-Ałaju (5 dziewiczych szczytów) i Pamirze. W latach 1969-2003 uczestnik 9 wypraw w góry wysokie, m.in. kierowanych przez Andrzeja Zawadę. Brał udział m.in. w ekspedycji, podczas której Polacy dokonali pierwszego wejścia na Kunyang Chish (7852 m) w 1971 r. i w tej z roku 1980 r., podczas której Polacy, jako pierwsi na świecie, zdobyli Everest (8848 m) zimą.

Był członkiem zarządu PZA (1977-92), a w kadencji 1995-98 jego wiceprezesem. Był także prezesem KW we Wrocławiu (1974-80) i przez wiele kadencji członkiem jego zarządu. Jako licencjonowany radioamator-krótkofalowiec organizował łączność radiową na wyprawach, jest pomysłodawcą i założycielem utworzonego w r. 1980 zespołu łączności radiowej Związku. Został dwukrotnie odznaczony złotym medalem „Za Wybitne Osiągnięcia Sportowe”, Złotym Krzyżem Zasługi oraz otrzymał nagrodę „Fair Play”  Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Jest członkiem honorowym PZA.

Data i miejsce urodzenia: 1938

Biografia

Nikt nie dodał jeszcze biografi tej osoby. Możesz być pierwszy. Zamieść biografię w komentarzu na dole

Dokonania górskie

Tatry

Alpy

Himalaje i Karakorum

Inne

1969? - Pik Lenina. Zespół: Min. Halina Krüger-Syrokomska, Wanda Rutkiewicz, Bogdan Jankowski, Jan Kiełkowski, Andrzej Zawada, Władimir Prokopienko

Wiesz o przejściach danej osoby? Podziel się swoją wiedzą z nami. Dodaj przejście na dole w komentarzu!

Wyprawy

1970 - wyprawa w góry Pamiro-Ałaju druga wyprawa. Ósemka Polaków: Wanda Rutkiwicz, Halina Kruger, Jan Franczuk, Bogdan Jankowski, Wojciech Jedliński, Jan Kiełkowski, Tadeusz Łukajtys, Andrzej Zawada

Ciekawostki

Był uczestnikiem zimowej wyprawy na Mount Everest w 1980 roku, zakończonej wejściem Krzysztofa Wielickiego i Leszka Cichego na wierzchołek.

Znasz ciekawostki o tej osobie? Podziel się z nami nimi ;)

Cytaty

Dorzuć cytaty tej osoby w komentarzach ;)

Zdjęcia

Podrzuć linki do zdjęć tej osoby, a z chęcią zamieścimy

Filmy

Nie ma jeszcze filmów o tej osobie. Możesz dorzucić linki w komentarzach, a zamieścimy!

  • Damian

Nowe GÓRY (Sierpień, 2013)

NUMER TATRZAŃSKI 2013 – już w sprzedaży! W tegoroczna edycji znajdziecie szereg wywiadów i artykułów tworzących cykl „Kobiety w Tatrach”, kolejny odcinek serii Wielkie Granie Tatr (Kapałkowa Grań na Lodowy Zwornik), pierwszy cyklu Strzeliste Tatry (Żabia Lalka), pełen wykaz tatrzańskich ekstrem, topo i opis słowackiej Galerii Osterwy, a także tatrzańskich bulderów, Słowackie ostoje, ankietę „Bolt w Tatrach” oraz opowiadania.

Więcej rozkładówek znajdziecie tutaj.

  • Damian

Mały Młynarz / Kurtykówka VI+

Kurtykówka VI/VI+  - należy do uznanych tatrzańskich klasyków. Pierwsze VI+ w Tatrach. Jednakże trudne podejście i zejście sprawiają, że rzadko jest przechodzona. Mimo tych "mankamentów", a może zwłaszcza dzięki nim, jej przejście będzie niezapomnianą przygodą.

Wojtek Kurtyka na kluczowym wyciągu. Fot. Janusz Kurczab

Wycena: VI/VI+

Długość:  ok. 350 metrów / 10 wyciągów

Czas przejścia: ?

Lokacja:  Mały Młynarz

Uroda: Sam oceń. Jeśli przeszedłeś to zaznacz ilość gwiazdek (Od 1 do 5), tak aby inni wiedzieli na co warto iść ;)

Wystawa: ?

Charakter: ?

Zagrożenia obiektywne: ?

Pierwsze przejście: 1970, 2 sierpnia - Michał Gabryel, Janusz Kurczab, Wojciech Kurtyka

Pierwsze przejście jednodniowe: 1971, 1 czerwca - Ryszard Malczyk, Witold Sas-Nowosielski

Pierwsze przejście samotne: 1977, lato - Zbigniew Czyżewski

Pierwsze przejście zimowe: 1971, 16-18 kwietnia - Jerzy Kalla, Jerzy Kukuczka, Zbigniew Wach.

Pierwsze przejście w zimie kalendarzowej: 1972, 31 grudnia - 1 stycznia 1973 - Czesław Bajsarowicz, Bogdan Nowaczyk, Krzysztof Wielicki

Dojście

Z parkingu na Polanę pod Aniołami (to ta polana z wiatą, gdzie szlak skręca 90 stopni w lewo, ok. 1,5 h z parkingu). Idąc prosto od szlaku 20 metrów za wiatą po prawej stronie zaczyna się ścieżka, na początku właściwie droga rozjeżdżona przez służby leśne, potem trzeba kierować się na najbardziej wydeptane i po ok. 100 m zaczyna się ścieżka w lewo, ewidentna niczym szlak, aż do samego stawu w dolinie Żabiej Białczańskiej. Od stawu trzeba cisnąć przez łatwe trawy między kosówkami na przełęcz Wyżnią Skoruszową (najpierw do góry a potem trawers w lewo), gdzie zaczyna się zabawa.

Zejście z przełęczy kruchym terenem kilkadziesiąt metrów (dużo łatwiej niż zejście z Galerii Gankowej), następnie orograficznie w prawo trawers przez żleb do ewidentnej ścieżki trawersującej na przełączkę między jakimś pipantem, a ścianą. Z przełączki po trawach nietrudne zejście do podstawy ściany, chociaż jakby było mokro to czujnie. Stamtąd podejścia pod drogi różnie, pod Kurtykówkę trzeba zajść dosyć wysoko po stromych trawach, jakby było mokro to podejście może okazać się niemożliwe lub bardzo niebezpieczne.

Ogólnie podejście długie (z parkingu co najmniej 4 godziny pod ścianę) ale wyraźnie łatwiejsze niż zejście z Galerii Gankowej. Przy dobrej widoczności orientacyjnie nie powinno być kłopotu, przy złej widoczności i niepewnej pogodzie ja bym się tam nie zapuszczał.

autor: Maciej Chmielecki

Opis

Nikt jesze nie dodał opisu. Możesz być pierwszy!

Zejście

Zejście z wierzchołka łatwym terenem po trawach do ścieżki, jak jest sucho to bez najmniejszych trudności, jak by było bardzo mokro to czujnie.

Sprzęt

Historia zdobywania

Potencjalnie nową linię na Małym Młynarzu wypatrzył Janusz Kurczab pod koniec lat 60tych, traktując ją raczej jako projekt hakowy. Jednakże poznanie młodego Wojtka Kurtyki sprawiło, że Janusz nabrał przekonania, że wybrana linia być może puści klasycznie.

13 lipca 1970 czteroosobowy zespół (Michał Gabryel, Janusz Kurczab, Wojtek Kurtyka, Andrzej Mierzejewski) rozpoczęli wspinaczkę na Małym Młynarzu. Poważne trudności sprawiły, że biwak wypadł im po 150 metrach. Drugiego dnia doszli do kluczowego wyciągu, z charakterystycznym "dziobkiem". Wojtek Kurtyka, który prowadził ten wyciąg spadł w trudnościach. Na przeszkodzie stanęły ciężkie buty, w jakich się wtedy wspinano. Wojtek ocenił, że w tenisówkach byłby wstanie go przejść. Zapadła decyzja o odwrocie i próbie w innym terminie.

22 sierpnia bez Mierzejewskiego zespół wrócił na drogę, a Wojtek w tenisówkach poprowadził kluczowy wyciąg. Kilka już łatwiejszych długości liny doprowadziło ich na szczyt. Kurtykówka - bo tak nazwali linię - została wyceniona wtenczas na VI+.

Ciekawostki

Znasz ciekawostki o tej drodze? Podziel się nimi.

Cytaty

Znasz wypowiedzi ludzi o tej drodze? Podziel się nimi

Topo

Schemat znajdziecie na nieznanetatry.pl

Masz topo? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Zdjęcia

Masz zdjęcia? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Filmy

Wyszperałeś w sieci filmy o tej drodze? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Jeśli zauważyłeś nieścisłości w tym opracowaniu, lub chciałbyś coś dodać od siebie, to możesz to zrobić przez nasz system komentarzy :-)

  • Damian

Goryonline.com

Źródła nie znaleziono