Log in
    

Reklama - pod menu głównym, strona główna

Sezon skiturowy w pełni!

Pogoda za oknem to dowód na to, że do końca zimy pozostało jeszcze sporo czasu. Nie jest to niespodzianka dla miłośników narciarskich wędrówek po górach, którzy z pewnością nie myślą jeszcze o zakończeniu sezonu.

Przeciętnemu narciarzowi marzec kojarzy się tak naprawdę z końcówką sezonu. Tymczasem, dla miłośników narciarskich wędrówek po górach i zjazdów poza trasami zima rozkręca się na dobre. Po styczniu i lutym, kiedy jest zimno, wietrznie, a dzień jest dosyć krótki, nadchodzi wreszcie ten okres w roku, kiedy będzie coraz więcej czasu na eksplorację odleglejszych zakątków gór.
Polskie Tatry to doskonałe miejsce by spróbować skituringu. Ukształtowanie terenu ułatwia stawianie pierwszych kroków i stopniową naukę prawidłowej techniki, a wypożyczenie odpowiedniego sprzętu (butów, nart ze specjalnymi wiązaniami i fok) nie stanowi w tej chwili żadnego problemu.
Jak tłumaczy Andrzej Lesiewski z Polskiego Stowarzyszenia Freeskiingu - „Narty turowe to najprostszy sposób by poruszać w takim terenie. Podchodzenie na fokach wymaga dużo mniej wysiłku niż mozolne brnięcie po kolana w śniegu, a wycieczka w góry oznacza zazwyczaj jakiś fajny zjazd. Każdy dobrze jeżdżący narciarz, znudzony jazdą w kółko po tych samych stokach poradzi sobie poza trasą, a wrażenia z pewnością będą niezapomniane.”

Niestety zimowe wyprawy w góry wiążą się z zagrożeniem jakim są lawiny. Właśnie dlatego do podstawowego wyposażenia każdej osoby wychodzącej zimą w góry (nie tylko skiturowców) należy zaliczyć: detektor, sondę i łopatkę. Odpowiednie zestawy wypożyczyć można w tych samych miejscach co narty turowe, a ich sprawnej obsługi nauczyć się można przede wszystkim na kursach lawinowych.

„Szkolenie to okazja by sprawdzić działanie sprzętu i zdobyć wiedzę na temat najważniejszego środka bezpieczeństwa jakim jest odpowiednie planowanie wyjść w góry. Gdzie i dlaczego może być niebezpiecznie? Jak wybierać trasę podejścia i zjazdu? Jak interpretować informacje o pogodzie i zagrożeniu lawinowym? Na takie pytania odpowiadają doświadczeni ratownicy prowadzący np. kursy lawinowe Polskiego Stowarzyszenia Freeskiingu i TOPR. Dodatkowo, na kursach na poziomie zaawansowanym można pod ich okiem odbyć pierwsze wycieczki na nartach, a na kursie freetourowym poznać techniki asekuracji i poruszania się w stromym terenie” - dodaje Lesiewski.

Narty turowe to sposób na ucieczkę od zatłoczonych ośrodków narciarskich i dotarcie w niesamowite zakątki gór. Należy jednak zawsze pamiętać o tym, że oddalając się od wyznaczonych tras sami musimy zadbać o swoje bezpieczeństwo. Warto zatem zacząć od wypraw z przewodnikami górskimi, którzy podzielą się swoim doświadczeniem i kursów, które pozwolą zdobyć odpowiednie umiejętności.

Więcej informacji na temat kursów lawinowych znaleźć można na stronach:

www.kursylawinowe.pl
www.facebook.com/lawiny

Akcję wspierają: PZU, The North Face, Nikon Sport Optics, Ortovox, Uvex, Odlo, Black Diamond,  Armada Skis, TwoTip.com, e-moko.pl
Partnerzy akcji: TPN, TOPR
Organizator: PSF

  • kingaz

Śnieg – pochyłość – lawina: co zrobić, by się pod nią nie znaleźć

Lawiny są  nieodłącznym elementem górskiej zimy i wbrew obiegowej opinii nie zagrażają nam wyłącznie w górach wyższych i najwyższych. Coraz częściej notowane są wypadki z udziałem turystów w nawet w pogardliwie nazywanych „kapuścianymi” Beskidach czy Bieszczadach.

Powszechnie wiadomo, że najlepszą ochroną jest prewencja – turystyka zimowa nie jest wyjątkiem. Mając niezbędny sprzęt (detektor, sonda i łopatka), zwiększymy swoje szanse na przeżycie, ale i tak czasem wyjęcie ich to za mało. Jak więc najlepiej się chronić? To proste – zrozumieć, jakie czynniki prowadzą do powstania realnego zagrożenia i w jaki sposób współgrają ze sobą.


Jill Fredstone i Doug Fesler przygotowali diagram obrazujący elementy lawiny. Jest to trójkąt, w którym czynniki prowadzące do lawiny (pokrywa śnieżna, teren i pogoda) spięte są bardzo ważną klamrą – nami samymi, czyli sławetnym „czynnikiem ludzkim”.
Ale po kolei:
U podstawy znajdziemy teren. Gdy zaczyna być stromo, siły przyciągania mogą pokonać te trzymające śnieg w miejscu i spowodować lawinę. Najczęściej lawiny schodzą ze stoków w zakresie nachylenia od 30 do 50 stopni. Dlaczego? Otóż w tym zakresie pokrywa śnieżna przypomina nieco jajko postawione na sztorc – niby stoi, ale jakoś tak niepewnie… Poniżej jest zbyt płasko i musi spaść naprawdę dużo śniegu, by pojawiło się tam zagrożenie (chyba że nad nami jest inny, stromszy stok). Z kolei powyżej 50 stopni dla śniegu jest nazbyt pionowo, by w normalnych warunkach tworzyć konieczne do powstania lawiny depozyty. Oprócz tego jeszcze trzeba pamiętać o całym asortymencie pułapek terenowych oraz o tym, jakie podłoże mamy pod śniegiem – metr śniegu na trawie to nie to samo, co metr na tatrzańskim maliniaku z potrzaskanych skał.
Drugim bokiem trójkąta jest pogoda. Śnieg się zmienia – pod wpływem słońca, dodatkowego ładunku białego puchu czy na przykład deszczu, który podmyje cały śnieżny całun gór. I w końcu on – wiatr – nazywany przez najwybitniejszego badacza lawin Szwajcarii przed wojną, Wilhelma Paulckego, „architektem lawin”. To on tworzy groźne nawisy, naprężone niczym struna soczewkowate poduchy śnieżne i czyhające na niczego nieświadomych turystów deski śnieżne. Praktycznie każda składowa pogody ma jakiś wpływ na zjawisko lawin, a wiedza, jak odczytywać te znaki, może zapewnić nam już odrobinę bezpieczeństwa.
Trzeci i ostatni czynnik stanowi sam osiadły śnieg – przede wszystkim pokrywa, którą on tworzy. Wbrew obiegowej opinii śnieg w przekroju potrafi się diametralnie różnić – od puchu, przez spoiste nawiane warstwy, po najgroźniejsze „cukrowate” odmiany szronu wgłębnego, który na złość wędrowcom nie chce się spoić z resztą. Pogoda i teren dodatkowo oddziałują na te zmiany, doprowadzając do metamorfoz, które potrafią śnieg przemienić z niewinnego pudru w bezlitosnego mordercę… By poznać naszego białego kolegę, nie wystarczy go tylko obserwować – warto poznać go lepiej podczas kursu lawinowego pod okiem doświadczonej osoby.

A w środku? A w środku jesteśmy my! Bez człowieka największe lawiny byłyby tylko naukowymi ciekawostkami. Gdyby feralnego 28 stycznia 2003 roku nie było pod Rysami licealistów, sam fakt zejścia lawiny byłby omawiany tylko w wąskim gronie badaczy, ratowników i innych zainteresowanych. Co więcej, statystyka pozostaje tutaj bezlitosna – większość ofiar lawin sama je powoduje. Faktor ludzki jest o tyle ważny, co często traktowany w czasie szkoleń po macoszemu. Sam wykład to za mało. Istotne są także warsztaty prowadzone przez wykwalifikowanych trenerów psychologicznych z różnymi, często niezapowiedzianymi symulacjami i praktycznym wyjściem w teren. Dlatego zapraszamy na specjalistyczne kursy – na nich poznacie śnieg!

Więcej na www.fijak.pl

  • Sebastian Fijak

Wsparcie Uniwersyteckiego Klubu Alpinistycznego dla "Naszych Skał"

Miło nam poinformować, że Uniwersytecki Klub Alpinistyczny podjął decyzję o wsparciu Inicjatywy Środowisk Wspinaczkowych "Nasze Skały" kwotą 3000 zł.

Serdecznie dziękujemy Koleżankom i Kolegom z UKA za przekazanie środków, pochodzących między innymi z aukcji zorganizowanej przez Klub podczas spotkania wigilijnego.

Informację o wsparciu oraz innych ciekawych wydarzeniach, w tym zawodach boulderowych, wręczeniu nagród klubowych i licytacji przeczytać można na stronie internetowej Uniwersyteckiego Klubu Alpinistycznego.

Dziękujemy także za słowa otuchy i życzenia wytrwałości dla "Naszych Skał", zawarte w informacji o dofinansowaniu.

IŚW "Nasze Skały"

  • Damian

Filmowe ujęcia Renana Ozturka

Kilka filmowych ujęć prosto od Camp4 Collective. We wszystkich ujęciach zdjęcia są autorstwa Renana Ozturka.

Na filmie znajdziecie takie miejscówki jak Meru Shark's Fin (Indie), Musandam Peninsula (Oman), Tooth Traverse i Denali (Alaska), Antarktyda, Czad, Yosemite.

  • Damian

5+ Szkoła Górska

5+ SZKOŁA GÓRSKA działa przy schronisku PTTK w Dolinie Pięciu Stawów Polskich. Powstała w odpowiedzi na rosnące zainteresowanie szkoleniami, wycieczkami typowymi oraz specjalistycznymi, mającymi bazę w Pięciu Stawach. Współpracujemy z cenionymi i wysoko wykwalifikowanymi przewodnikami i instruktorami. Nasza oferta jest dedykowana do tych wszystkich, którzy obdarzając nas zaufaniem, chcą spędzić niezapomniane chwile w górach. Najważniejszą dla nas i przewodnią myślą utworzenia Szkoły Górskiej  jest szerzenie świadomej i bezpiecznej turystyki, jak również dodatkowa możliwość rozwijania zainteresowań poprzez uczestnictwo w kursach i wycieczkach profilowanych.

Fot. turystykagorska.com


Naszą bazą jest Dolina Pięciu Stawów Polskich. Tutaj ma miejsce większość naszych wycieczek i kursów.  W przypadku szkoleń część teoretyczna odbywa sie w schronisku, gdzie również uczestnicy nocują oraz jedzą. Zajęcia terenowe, w zależności o specyfiki kursu, prowadzone są w obrębie szlaków znajdujących się w Dolinie.  

Dojście do schroniska http://piecstawow.pl/mapa.html

Naszą kadrę stanowią doświadczeni przewodnicy oraz instruktorzy, posiadający szeroki wachlarz uprawnień, specjaliści w swoich dziedzinach. W większości są to czynni ratownicy TOPR.

Kursy lawinowe: Marcin Józefowicz, Andrzej Maciata, Witek Cikowski i inni.
Kursy ski- tourowe: Grzesiek Wiercioch
Kursy turystyki zimowej: Maciek Ciesielski, Robert Rokowski
Kursy nawigacji: Marcin Józefowicz
Kursy fotografii: Marcin Józefowicz
5+ junior: Grzesiek Wiercioch
Wycieczki przewodnickie: Grzesiek Wiercioch, Andrzej Marasek, Magda Derezińska i inni.

Co u Nas znajdziecie ;)

1. KURSY
Organizujemy: szkolenia lawinowe: kursy I oraz II stopnia, ćwiczenia i treningi lawinowe, kurs turystki zimowej z podstawami poruszania się po lodowcu, kursy lawinowo- ski tourowe  oraz kursy ski-tourowe.
Współpracujemy z doświadczonymi i wysoko wykwalifikowanymi instruktorami. Za cześć merytoryczną szkoleń lawinowych odpowiada Marcin Józefowicz – szef wyszkolenia ratowników TOPR. 
Pełna oferta: www.szkoła-gorska.pl oraz www.kurslawinowy.pl 

2. LAWINOWE CENTRUM TRENINGOWE
Posiadamy nowoczesny, treningowy system ratownictwa lawinowego Easy Searcher, umożliwiający samodzielne ćwiczenia w posługiwaniu się detektorem. System oferuje różne stopnie zaawansowania ćwiczeń oraz liczne i wszechstronne scenariusze poszukiwań.  W sezonie zimowym system jest na stałe zainstalowany przy schronisku w Pięciu Stawach dzięki czemu jest dostępny (bezpłatnie)  dla każdego zainteresowanego. 
 

3. PUNKT KONTROLNY – Easy Check
Ogólnodostępny, bezpłatny system kontroli sprawności detektorów. Jedno z dwóch tego typu urządzeń w Tatrach (drugi punkt kontrolny znajduje się w Kuźnicach). System pozwala stwierdzić czy detektor z którym zamierzamy wyruszyć w góry funkcjonuje prawidłowo zarówno w trybie nadawania jak i poszukiwania.

4. WYPOŻYCZALNIA
Prowadzimy kompleksowo wyposażoną wypożyczalnię sprzętu ski-tourowego oraz do turystyki zimowej. Posiadamy zestawy lawinowe, zestawy ski tourowe, raki, czekany oraz rakiety śnieżne. Współpracujemy z zakopiańską wypożyczalnią Tatra Trade, dzięki czemu sprzęt można pożyczyć w jednym miejscu a oddać w drugim, lub w razie nagłej zmiany warunków atmosferycznych zamienić go na inny. Asortyment oraz cennik: http://www.szkola-gorska.pl/wypozyczalnia.html 

  • Artykuł sponsorowany

Pożegnanie Macieja Berbeki i Tomasza Kowalskiego

W sobotę 16 marca w samo południe na zakopiańskich Krzeptówkach odbyło się pożegnanie Macieja Berbeki. Z kolei w Dąbrowie Górniczej blisko tysiąc osób pożegnało Tomasza Kowalskiego.

Tomasz Kowalski i Maciej Berbeka zaginęli po tym jak wraz z Adamem Bieleckim i Arturem Małkiem zdobyli jako pierwsi w warunkach zimowych ośmiotysięcznik Broad Peak w Karakorum. Kowalski był najmłodszym, 27-letnim uczestnikiem wyprawy.

W imieniu przewodników i TOPR-owców zasługi Macieja przypomniał Apoloniusz Rajwa. Podkreślił jak bardzo troskliwym i opiekuńczym człowiekiem był Maciej Berbeka.

– Nigdy nie zostawiłby przyjaciela w górach, wiedział, że gdy nie można już pomóc, to ważna jest sama obecność, aż do końca – zaznacza Apoloniusz Rajwa.

Msza święta w intencji Macieja Berbeki. Fot. 24tp.pl / Adrian Gładecki

W prostych i przejmujących słowach o miłości do taty mówił syn Franciszek. W imieniu całej rodziny podziękował wszystkim za wspólną modlitwę. – Kochamy cię, Tato – zakończył.

Ks. Marian Mucha, kustosz Sanktuarium Matki Bożej na Krzeptówkach podkreślił, że Maciej nie lubił pożegnań. – Dlatego z moich ust nie padną słowa pożegnania. Powiem do zobaczenia, Maćku – podsumował ks. proboszcz.

Wczoraj o godz. 20 wystartował w Krakowie "Bieg Pamięci Tomka Kowalskiego". Około 70 osób z czołówkami na głowach pokonało 7,5-kilometrową trasę wiodącą od przystanku "Przegon" na Woli Justowskiej przez kopiec Kościuszki, Sikornik, zoo do kopca Piłsudskiego.

- Bieg zorganizowaliśmy, by uczcić pamięć Tomka Kowalskiego i Macieja Berbeki. Większość z nas znała Tomka, bo tak jak on biegamy ultramaratony. Poza tym Kraków to taki kanał pomiędzy Zakopanem a resztą Polski, dlatego znała go też duża część krakowskiego środowiska wspinaczkowego - powiedział Andrzej Brandt, organizator "Biegu dla Tomka Kowalskiego".

Podobne "biegi pamięci" odbyły się w niedzielę w innych miastach Polski, pierwszy - w Poznaniu, gdzie mieszkał Tomasz Kowalski.

Jeśli chcesz wesprzeć rodzinę Maćka Berbeki, to zajrzyj tutaj.

Źródło: 24tp.pl, gazeta.pl

  • Damian