Log in
    

Reklama - pod menu głównym, strona główna

Ostatnie spotkania przed 2 SPORTS FILM FESTIVAL

Już za kilka dni bo w piątek, 30.11, rozpocznie się 2 SPORTS FILM FESTIVAL. Przed nami ostatnie spotkania rozbiegowe w zaprzyjaźnionych klubach.

KRAKÓW

W ramach ostatniego spotkania przed festiwalowem w Krakowie odbędzie się pokaz filmu 180 STOPNI NA POŁUDNIE i spotkanie z drem Pawłem Skawińskim, dyrektorem Tatrzańskiego Parku Narodowego pt. „Czy można ocalić dzikość i pierwotność cennych miejsc na Ziemi? Czy można ocalić dzikość i pierwotność Tatr?”. Na wydarzenie zapraszamy 28 listopada o godz. 19 w Klubie u Louisa (Kraków, Rynek Główny 13). Wstęp wolny.

180 STOPNI NA POŁUDNIE to film drogi, odtworzenie epokowej podróży z 1968 roku Yvona Chouinarda, założyciela Patagonii, i Douga Tompkinsa, twórcy North Face, której celem był wulkaniczny szczyt Cerro Corcovado w Ameryce Południowej. Tym razem obaj nestorzy są dobrymi duchami wyprawy, a jej właściwym bohaterem jest dwudziestokilkuletni współczesny hippis Jeff Johnson, alpinista, surfer, który wraz z napotkaną na Wyspie Wielkanocnej Makohe wyrusza śladami swoich idoli. Wyprawa do Corcovado szybko przeradza się w poemat dygresyjny i miłości do rzeczy zbędnych; wymuszony postój na Wyspie Wielkanocnej jest pretekstem do spojrzenia na los i historię małych społeczności w zderzeniu z cywilizacją, a napotkani Chouinard i Tompkins pokazują jak godzić potrzeby tejże cywilizacji z ochroną środowiska. „Uczysz nie tego, co udało ci się osiągnąć, ale w jaki sposób” – mówi właściciel Patagonii, który nawiasem mówiąc na szczyt Corcovado się nie wspiął.

180 stopni na południe

Gość spotkania dr Paweł Skawiński Tatrami zainteresował się już w dzieciństwie dzięki rodzinnej tradycji częstych wycieczek. W góry zabierały go babcia – członkini Towarzystwa Tatrzańskiego, oraz mama. Pierwsze wspinaczki odbywał w towarzystwie taternika Pawła Vogla. W wieku 16 lat razem z nim wspiął się na Mnicha. Zawsze jednak góry pociągały go bardziej jako przestrzeń wyjątkowego kontaktu z otaczającym światem, przyrodą niż arena wyczynu sportowego. Naturalną koleją rzeczy wybrał studia na Wydziale Leśnym, a po ich ukończeniu 16 lat pracował w Polskiej Akademii Nauk zajmując się badaniem Tatr. Jeszcze w czasie studiów został przewodnikiem tatrzańskim a także ratownikiem TOPR oraz instruktorem narciarskim. -  Bardzo chciałem pracować w Tatrzańskim Parku Narodowymi, jednak musiałem na to czekać 16 lat – wspomina. Był już wówczas doktorem nauk leśnych. Dyrektorem TPN został w 2001 roku. – Tatry fascynują mnie jako całość, ale szczególnie interesuję się przyrodą oraz relacjami człowieka z górami i przyrodą. Chciałbym uczyć takiego bycia w górach, by nie dać się zabić, i nie zabijać przyrody – mówi.

Informacje o spotkaniach znajdziecie tutaj


WROCŁAW

We Wrocławiu festiwal rozpocznie się 5.12, dlatego jeszcze w niedzielę, 2.12, zapraszamy na spotkanie rozgrzewające. O godz. 19 w pubie Czeski Film (ul. Kiełbaśnicza 2) odbędzie się pokaz filmu CZŁOWIEK, KTÓRY ZJECHAŁ Z EVERESTU oraz spotkanie z Michałem Trzebunią. Wstęp wolny.

CZŁOWIEK, KTÓRY ZJECHAŁ Z EVERESTU opowiada historię Yiuchiro Miury – narciarza, podróżnika, poety – marzącego o zjechaniu z najwyższej góry świata. Marzenie to oznacza wspinaczkę na wysokość 7800 metrów przy wsparciu 800 tragarzy, z których 8 odda życie za przedsięwzięcie, a następnie zjechanie 2400 metrów w dół pokrytego lodem wzgórza o nachyleniu 40-45 stopni. Z ekranizacji dziennika Miury dowiadujemy się o jego zmaganiach ze stromym wzgórzem, silnym wiatrem, wreszcie o finale tej niezwykłej eskapady – krytyczne 6 minut zostało okrzyknięte najbardziej emocjonującym materiałem kiedykolwiek nakręconym. Film zrealizowany w 1975 daje możliwość porównania technik narciarskich i sposobów działania w górach wysokich ponad 30 lat temu.

Człowiek, który zjechał z Everestu

Gościem spotkania będzie Michał Trzebunia, jeden z najbardziej znanych polskich freerodowców. Jego początkami narciarskimi było oczywiście narciarstwo alpejskie, które stało się solidną podstawą dla freeride’u. W połowie lat 90tych zaczął spoglądać na tereny poza trasą. Startował w Freeride World Tour, Nissan Freeride Quest czy Jasna Adrenalin (1 miejsce). Przez ostatnie dwa sezony w wiekszości poświęcił się produkowaniu filmów freeski. Ostanią jego produkcją jest “The Emotions”.

Informacje o spotkaniach znajdziecie tutaj

Podczas festiwalu również zaplanowane są liczne spotkania towarzyszące projekcjom. Gośćmi będą m.in. dryżyny futbolu amerykańskiego: WARSAW AEGLES, WARSAW SIRENS i DEVILS WROCŁAW, Leszek Cichy, Marek Kamiński, Piotr Kuryło, Ola Sulkiewicz, przedstawiciele warszawskiego, krakowskiego i wrocławskiego ZOO, osoby związane z Tatrzańskim Parkiem Narodowym, Mariusz Kalista, Piotr Betlej, Bartiosz Morawiec, dziennikarze redakcji sportowej Canal+ (m.in. Tomasz Smokowski i Grzegorz Milko) i inni.

  • kingaz

Kocioł Kazalnicy Mięguszowieckiej / Innominata 8

Innominata 8 - trudna i poważna propozycja na zimę!

Innominata_Bedrejczuk

Pierwszy wyciąg, zabawne miejsce gdzie należy wejść na wielkiego skalnego kutasa a następnie wykonać kluczową sekwencję. Fot. arch. Maciek Bedrejczuk

Wycena: M8-, lub 8

Długość:

Czas przejścia: 12-15h

Lokacja:  Kazalnica / Kocioł Kazalnicy Mięguszowieckiej

Uroda:

Wystawa: ?

Charakter: ?

Zagrożenia obiektywne: ?

Pierwsze przejście zimowe: 2003, 20 marca. Zespół: Jacek Fluder i Artur Paszczak.

Pierwsze przejście zimowe (klasyczne): 2009, 9 lutego. Zespół: Paweł Kopta i Stanisław Piecuch.

Dojście

Ze schroniska w Morskim Oku podchodzimy czerwonym szlakiem na próg Czarnego Stawu, skąd idziemy w prawdo pod ścianę Kazalnicy Mięguszowieckiej. Czas podejścia to około 1 godzina.

Opis

Relacja z przejścia Jana Kuczery (Zimowa klasyka w Kotle i na Zawodach)

22 lutego wraz z Rafałem Pietrasiakiem podchodzę pod Kocioł Kazalnicy w celu spróbowania jednej z trudniejszych dróg klasyczno-zimowych po polskiej stronie Tatr – Innominaty.
Śniegu na podejściu jest dużo i w obawie przed lawinami przed wejściem na stok podprowadzający pod ścianę Kotła wiążemy się liną. Chmury schodzą nisko, lekko prószy, co jakiś czas schodzą niewielkie pyłówki. W ścianie jest trochę śniegu, więc zapowiada się małe odśnieżanie. Poza nami nikt dzisiaj nie planuje wspinaczki. Wczoraj osamotnieni na ścianie kotła były chłopaki: Maciek Bedrejczuk i Wawrzyk Kozłowski. Po dwóch dniach rozpoznania i przekopywania się pod ścianę, trzeciego dnia w ciągu załoili zimowo-klasycznie DAGa do krawędzi okapu. Dwa kluczowe wyciągi Maciek poprowadził z OS!!! Naprawdę klasa!!!

Z Rafałem dzielę się po połowie Innominatą. Ja mam do poprowadzenia trzy trudniejsze wyciągi, a Rafał trzy łatwiejsze, które ze względu na wymagającą asekurację okazują się nie być wcale takie łatwe.
I wyc. (ok. M7+) prowadzi przez skalnego „kutasa”, po którym następuje seria kilku czujnych, technicznych pociągnięć z dziabek, później robi się dość łatwo. Do stanu pozostaje jeszcze odcinek bardzo estetycznego, trawkowego wspinania.

Kolejny II wyc. (wg Rafała ok. M6) prowadzi Rafał. Słaba asekuracja i płytkie trawy sprawiają, że ten wyciąg, pomimo swoich niewygórowanych trudności technicznych, jest dość poważny.
III wyc. (ok. M4/4+?) nadal przypada Rafałowi i jest częściowo wspólny z terenem Długosza-Popki. Trawers 3/4 okazuje się nie być wcale taki łatwy.

IV wyc. (ok. M7+) jest znowu mój. W sumie zakładam dwa friendy, jeden tuż przed wejściem w trudności i jeden w trudnościach oraz jeszcze dwa przeloty po wyjściu z trudności. Kluczowe trudności na tym odcinku są siłowe i biegną przewieszoną szeroka rysą, z małą ilością stopni. Klinując dziabki pomiędzy dudniące i lekko ruchome bloczki skalne, przechodzę ten odcinek szybko, aby jak najmniej się zmęczyć. Wychodzę z trudności, wykonuję kilka czujnych ruchów momentami po lekko przesuszonych trawach i zakładam stan (w miejscu stanowiska Łozy) z jakichś pięciu punktów, bo skała trochę dudni. W sumie na ten odcinek łącznie z założeniem stanu schodzi mi jakieś 30min. Rafał idąc na drugiego przechodzi ten odcinek czysto.
V wyc. (wg Rafała ok. M6 może trudniej) należy do Rafała i zaczyna się nieprzyjemnym wyjściem nad stanowisko bez sensownej asekuracji – siadłby cienki knife, którego nie mamy. Rafał mający na swoim koncie masę super przejść na Marmoladzie w Dolomitach oswojony jest z takimi sytuacjami. Po jakimś czasie montuje stanowisko, a ja śpiesznie dochodzę do niego. Zbyt śpiesznie, bo po drodze obijam sobie żebro.

VI wyc. (ok. M8-) podobno jest kluczowy na całej drodze. Wejście w zacięcie jest trudne, samo zacięcie świetnie urzeźbione, daje możliwość dobrego klinowania dziabek i rozstawienia się na nogach. Po wyjściu z niego jest do pokonania czujna płytka i ukośne zacięcie wyprowadzające w łatwy teren. Wychodzę ponad kosówki w śniegi. Wbijam dwie dobre jedynki, montuję dwa friendy - stan gotowy.

Po niecałych 9 godzinach akcji Rafał pojawia się przy mnie. Kończymy drogę.
Przed nami jeszcze „tylko” zjazdy, które szczęśliwie dla mnie dobrze się kończą.
Innominata, M8-(?), os, 8h50min , 22.02.2012r. Zarówno prowadzący jak i idący na drugiego wspinali się na dziabkach.

Zejście

Sprzęt

Historia zdobywania

Nikt jeszcze nie dodał historii. Wrzuć w komentarzach!

Ciekawostki

Znasz ciekawostki o tej drodze? Podziel się nimi.

Cytaty

Znasz wypowiedzi ludzi o tej drodze? Podziel się nimi

Topo

 

Innominata_schemat_topo

Schemat Innominaty. Topo. Artur Paszczak / KW Warszawa

Masz topo? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Zdjęcia

Masz zdjęcia? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Filmy

Wyszperałeś w sieci filmy o tej drodze? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

  • Max

Kocioł Kazalnicy Mięguszowieckiej / Uskok Laborantów VI-, M7+

Uskok Laborantów latem VI, zimą M7+ - Niebanalna droga na Kotle.

Wycena: latem VI, zimą M7+

Długość:

Czas przejścia: 8-12h / 6h

Lokacja:  Kazalnica / Kocioł Kazalnicy Mięguszowieckiej

Uroda:

Wystawa: ?

Charakter: ?

Zagrożenia obiektywne: ?

Pierwsze przejście letnie: 1974, 28 sierpnia. Zespół: Stefan Czeczko i Krzysztof Łoziński.

Pierwsze przejście zimowe: 1978, 1 kwietnia - Andrzej Klonowski, Bogusław Marcela

Pierwsze samotne przejście zimowe: 1985, 18 marca - Andrzej Pusz.

Pierwsze przejście zimowoklasyczne (kwestionowane w środowisku - ominięcie dwóch wyciągów na końcu): 2005, 9 lutego. Zespół: Maciej Ciesielski i Jakub Radziejowski

Przejście zimowoklasyczne (niekwestionowane): 2008, 20 lutego. A. Paszczak, S. Piecuch i A. Pieprzycki.

Dojście

Ze schroniska w Morskim Oku podchodzimy czerwonym szlakiem na próg Czarnego Stawu, skąd idziemy w prawdo pod ścianę Kazalnicy Mięguszowieckiej. Czas podejścia to około 1 godzina.

Opis

Nikt jesze nie dodał opisu. Możesz być pierwszy!

Zejście

Sprzęt

Historia zdobywania

Proces powstawania tej drogi opisał Jan Hobrzański
[www.hobrzanski.pl]
[www.hobrzanski.pl]
- do zachodów Bogdan Zalega w towarzystwie Krzysztofa Kleczkowskiego i Krzysztofa Łozińskiego w listopadzie 1973 roku
- w przejściu podanym jako pierwsze ta część została ominięta

Ciekawostki

Znasz ciekawostki o tej drodze? Podziel się nimi.

Cytaty

Znasz wypowiedzi ludzi o tej drodze? Podziel się nimi

Topo

Masz topo? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Zdjęcia

Masz zdjęcia? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Filmy

Wyszperałeś w sieci filmy o tej drodze? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

  • Max

Kazalnica Mięguszowiecka / prawą grzędą ściany, Droga Długosza IV

Droga Długosza IV - Rzadko chodzona droga o charakterze zimowym.

Wycena: IV

Długość:

Czas przejścia: 3h

Lokacja:  Kazalnica / Kazalnica Mięguszowiecka

Uroda:

Wystawa: ?

Charakter: ?

Zagrożenia obiektywne: ?

Pierwsze przejście letnie: 1950, 14 lipca. Zespół: Orla Gorska, Teresa Jurkowska i Jan Długosz.

Pierwsze przejście zimowe: 1983, 8 lutego. Zespół: Eugeniusz Chrobak i Jacek Jasiński.

Pierwsze przejście (samotne): 1974 lub 1975 - Krzysztof Łoziński.

Dojście

Ze schroniska w Morskim Oku podchodzimy czerwonym szlakiem na próg Czarnego Stawu, skąd idziemy w prawdo pod ścianę Kazalnicy Mięguszowieckiej. Czas podejścia to około 1 godzina.

Opis

Nikt jesze nie dodał opisu. Możesz być pierwszy!

Zejście

Sprzęt

Historia zdobywania

Nikt jeszcze nie dodał historii. Wrzuć w komentarzach!

Ciekawostki

Znasz ciekawostki o tej drodze? Podziel się nimi.

Cytaty

Znasz wypowiedzi ludzi o tej drodze? Podziel się nimi

Topo

Masz topo? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Zdjęcia

Masz zdjęcia? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Filmy

Wyszperałeś w sieci filmy o tej drodze? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

  • Max

Kazalnica Mięguszowiecka / Direttissima VII+, M8

Direttissima VII+/VIII-, zimą M8. Trudny i wymagający klasyk.

Wycena: VII+/VIII-, zimą M8

Długość: 240 m

Czas przejścia:

Lokacja:  Kazalnica / Kazalnica Mięguszowiecka

Uroda:

Wystawa: ?

Charakter: ?

Zagrożenia obiektywne: ?

Pierwsze przejście letnie: 1964, 7 sierpnia. Zespół: Andrzej Heinrich i Maciej Pogorzelski.

Pierwsze przejście letnie (klasyczne): 1996, 10 sierpnia. Zespół: Krzysztof Belczyński i Marcin Tomaszewski.

Pierwsze przejście zimowe: 1971, 24-28 marca - Z obejściami. Zespół: Tadeusz Gibiński, Michał Gabryel,  Wojciech Kurtyka, Andrzej Wilusz.

1973, 4 stycznia. Całość. Zespół: Danuta Gellner-Wach i Zbigniew Wach.

Pierwsze przejście zimowe (klasyczne): 2012, 4 marca. Zespół: Marcin Księżak i Jan Kuczera.

Pierwsze przejście (samotne): 1984, lipiec - Dariusz Kubik.

Dojście

Ze schroniska w Morskim Oku podchodzimy czerwonym szlakiem na próg Czarnego Stawu, skąd idziemy w prawdo pod ścianę Kazalnicy Mięguszowieckiej. Czas podejścia to około 1 godzina.

Opis

Nikt jesze nie dodał opisu. Możesz być pierwszy!

Zejście

Sprzęt

Historia zdobywania

Nikt jeszcze nie dodał historii. Wrzuć w komentarzach!

Ciekawostki

Znasz ciekawostki o tej drodze? Podziel się nimi.

Cytaty

Znasz wypowiedzi ludzi o tej drodze? Podziel się nimi

Topo

Masz topo? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Zdjęcia

Masz zdjęcia? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Filmy

Wyszperałeś w sieci filmy o tej drodze? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

  • Max

Kazalnica Mięguszowiecka / Droga Heinricha i Chrobaka VIII

Droga Heinricha i Chrobaka VIII. Długa i wymagająca, zimą bardziej niż poważna.

Wycena: VIII

Długość: 230 metrów

Czas przejścia: 5-6h

Lokacja:  Kazalnica / Kazalnica Mięguszowiecka

Uroda:

Wystawa: ?

Charakter: ?

Zagrożenia obiektywne: ?

Pierwsze przejście letnie: 1964, 14 czerwca. Zespół: Eugeniusz Chrobak i Andrzej Heinrich.

Pierwsze przejście letnie (klasyczne): 1982, 24 lipca. Zespół: Andrzej Marcisz i Władysław Vermessy.

Pierwsze przejście zimowe: 1968, 23 stycznia. Zespół: Wojciech Jedliński i Tadeusz Piotrowski.

Dojście

Ze schroniska w Morskim Oku podchodzimy czerwonym szlakiem na próg Czarnego Stawu, skąd idziemy w prawdo pod ścianę Kazalnicy Mięguszowieckiej. Czas podejścia to około 1 godzina.

Opis

Nikt jesze nie dodał opisu. Możesz być pierwszy!

Zejście

Sprzęt

Historia zdobywania

Nikt jeszcze nie dodał historii. Wrzuć w komentarzach!

Ciekawostki

Znasz ciekawostki o tej drodze? Podziel się nimi.

Cytaty

Znasz wypowiedzi ludzi o tej drodze? Podziel się nimi

Topo

Masz topo? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Zdjęcia

Masz zdjęcia? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Filmy

Wyszperałeś w sieci filmy o tej drodze? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

  • Max