Log in
    

Reklama - pod menu głównym, strona główna

Powietrzny Lód M7+, WI5

Powietrzny Lód (Vzdušný ľad) (M7+, WI5). Jest to zwisająca z przewieszki lodowa kurtyna lub sopel, w zależności od uformowania się lodu. Dojście do samej kurtyny jest drytoolowe (M7+).

Powietrzny Lód. Fot. tatry.nfo.sk

Wycena: M7+, WI5

Zagrożenia obiektywne: Sopel może się oderwać :-) Jednemu zespołowi się to przydarzyło

Nachylenie:

Długość / liczba wyciągów: 2 wyciągi / 60 metrów

Czas przejścia: 2-3 godziny

Wysokość podstawy n.p.m.:

Lokalizacja: Tatry, Dolina Białej Wody

Namiary GPS:

Wystawa: zachodnia

Czas podejścia: 20 minut

Uroda:

Pierwsze przejście: 2002, 19-22 stycznia. Zespół: I. Štefanský, D.Kopold.

Dojście

Opis

Przejście kilkudziesięciometrowej drogi skalnej, w tym najtrudniejszego odcinka w stropie nyży i wejście na lodową kurtynę, wymaga dobrego opanowania techniki drytoolowej.

Do problemu tego przymierzyli się w 2002 roku Słowacy - Jozef Kopold i Ivan Štefanský, którzy w ciągu kilku dni, wspinając się od dołu, ubezpieczyli drogę 9 nitami, po czym dokonali jej pierwszego przejścia. Trudności wycenili na M7+.

Lodospad miał wówczas charakter dość szerokiej kurtyny lodowej.

W lutym 2005 roku problem ten doczekał się pierwszego powtórzenia, a zarazem pierwszego polskiego przejścia. Dokonali go Michał Król z Nowego Targu, którego wspinaczkę lodową wspierają firmy Vasque i Hurtownia „Fatra”, oraz Marek Żołądek z Poręby Wielkiej.

- Utok to wymagająca droga - zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Pierwszy wyciąg w zależności od warunków to mikst z psychicznym miejscem przy drzewku.

Kolejny odcinek drogi biegnie przez duże przewieszenie o trudnościach M7+, a następnie wchodzi na wiszącą kurtynę lodową - tak Michał charakteryzuję tę krótką, ale bardzo trudną drogę.

Drugiego polskiego powtórzenia dokonali 15 stycznia 2006, w świetnych warunkach pogodowych i lodowych, Przemek Wójcik z KW Zakopane i Przemek Cholewa z KW Bielsko-Biała. Zajęło im to zaledwie 1,5 godziny.

Po zakończonej wspinaczce zjechali z górnego stanowiska 60-metrowym zjazdem do podstawy ściany. Wójcik znał drogę z wcześniejszych prób, jednak dopiero w tym roku jej przejście zakończyło się sukcesem.

Zejście

Sprzęt

Historia zdobywania

Nikt jeszcze nie dodał historii. Wrzuć w komentarzach!

Ciekawostki

Znasz ciekawostki o tym lodospadzie? Podziel się nimi.

Cytaty

Znasz wypowiedzi ludzi o tym lodospadzie? Podziel się nimi

Topo

Powietrzny Lód topo

Schemat Powietrznego Lodu. Źródło: tatry.nfo.sk

Masz topo? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Zdjęcia

Masz zdjęcia? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Filmy

Wyszperałeś w sieci filmy o tym lodospadzie? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

  • Max

Alternatywny Lód WI6/II

Alternatywny Lód (Alternatívny ľad) (WI6/II) - Najwyżej wyceniony lodospad Białej Wody. Wycenę zawdzięcza swojemu pierwszemu wyciągowi dość "delikatnemu" :-), nie dość że trudny, to jeszcze asekuracja słaba.

Alternatywny Lód. Fot. dg

Wycena: WI6/II

Zagrożenia obiektywne:

Nachylenie: 60-90 stopni

Długość / liczba wyciągów: 3-4 wyciągi, w zależności od warunków lodowych może być to nawet 200 metrów

Czas przejścia:

Wysokość podstawy n.p.m.:

Lokalizacja: Tatry, Dolina Białej Wody

Namiary GPS:

Wystawa:

Czas podejścia:

Uroda:

Pierwsze przejście: 2001, 2 marca. Zespół: I. Koller i P. Packo.

Pierwsze powtórzenie: 2002, luty - Ján Svrček, Martin Hatala

Dojście

Opis

Nikt jesze nie dodał opisu. Możesz być pierwszy!

Zejście

Sprzęt

Historia zdobywania

Nikt jeszcze nie dodał historii. Wrzuć w komentarzach!

Ciekawostki

Znasz ciekawostki o tym lodospadzie? Podziel się nimi.

Cytaty

Znasz wypowiedzi ludzi o tym lodospadzie? Podziel się nimi

Topo

Masz topo? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Zdjęcia

Pierwszy wyciąg Alternatywnego Lodu. Fot. tatry.nfo.sk

Masz zdjęcia? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Filmy

Wyszperałeś w sieci filmy o tym lodospadzie? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

  • Max

Kuluar Kurtyki WI3/III

Kuluar Kurtyki (WI3/III). To łatwy lodospad na Progu Mnichowym. Jest jednym z niewielu lodospadów w polskiej części Tatr, do tego w Moku. Relatywnie krótkie podejście sprawiają że Kuluar jest często przechodzoną drogą lodową. Trudności znajdują się w jednym kilkumetrowym pionowym progu lodowym na drugim wyciągu.

Kuluar Kurtyki. Fot. www.kw.bielsko.org

Wycena: WI3/III

Zagrożenia obiektywne: Lawiny

Nachylenie: 80-85 stopni

Długość / liczba wyciągów: 3 wyciągi

Czas przejścia:

Wysokość podstawy n.p.m.:

Lokalizacja: Tatry / Próg Mnichowy

Namiary GPS:

Wystawa: E

Czas podejścia: 1 godzina

Uroda: W razie zagrożenia lawinowego lepiej nie podchodzić pod lodospad. Wyjście z lodospadu jest również niebezpieczne, ponieważ na górze jest kocioł gdzie magazynuje się śnieg

Pierwsze przejście: 

Dojście

Ze schroniska w Morskim Oku około 45-60 minut Najpierw idziemy żółtym szlakiem, następnie odbijamy trawersem pod lodospad.

Fot. dg

Opis

Pierwszy wyciąg to - w naszym przypadku - było wspinanie w śniegu z małą domieszką lodu. Do pokonania był mały prożek (WI2), po którym mamy kociołek. Być może w lepszych warunkach jest tam więcej lodu. Po prawej stronie mamy stanowisko (haki i pętle).

Iza Czaplicka na pierwszym wyciągu Kuluaru. Fot. dg

Drugi wyciąg (WI3), to jest to, po co tam przyszliśmy ;). Startowy próg ma 6-8 metrów. Następnie mamy po lewej stronie próg. Tutaj możemy pójść dwoma wariantami:

- w lewo (łatwiej i mniej zabawy). Przechodzimy przez prożek i następnie już łatwym terenem idziemy do góry, do śnieżnego kociołka, tam warto odbić w prawo i założyć stanowisko (2 haki i rep).

- w prawo (trudniej). Niestety z powodu tłoku na lodospadzie, nie zauważyłem, że z prawej wspinanie lodowe będzie atrakcyjniejsze. Po dojściu do stanowiska zauważyłem, że trzymając się prawej strony lodospadu, będziemy mieli o wiele więcej wspinania w lodzie. Na oko warto wybrać ten wariant.

Pierwszy próg na drugim wyciągu. Fot. dg

Końcówka drugiego wyciągu. Fot. dg

Trzeci wyciąg jest już łatwy (WI2). Startujemy w prawo do rynny i nią do góry prawie 50 metrów do kosówek przy bloku.

Autor na początku 3 wyciągu Kuluaru Kurtyki. Fot. Izabela Czaplicka

Zejście

Do czerwonego szlaku z Wrót Chałubińskiego, a następnie żółtym. Ok 1-,15 godziny.

Kuluar można połączyć z inną drogą np. na Mnichu. My wybraliśmy Robakiewicza. Fot. dg

Sprzęt

4-8 śrub lodowych + kostki, parę friendów

Historia zdobywania

Nikt jeszcze nie dodał historii. Wrzuć w komentarzach!

Ciekawostki

Znasz ciekawostki o tym lodospadzie? Podziel się nimi.

Cytaty

Znasz wypowiedzi ludzi o tym lodospadzie? Podziel się nimi

Topo

Masz topo? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Zdjęcia

Masz zdjęcia? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Filmy

Wyszperałeś w sieci filmy o tym lodospadzie? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

  • Damian Granowski

Matt Helliker

 

Matt Helliker - angielski alpinista, wspinacz mikstowy. Na koncie ma pokaźną ilość trudnych alpejskich dróg, oraz kilkanaście nowych dróg na Alasce, Grenlandii i Himalajach.

Jon Bracey (z lewej) i Matt Helliker (z prawej). Fot. arch. Jon Bracey

Data i miejsce urodzenia: ?

Biografia

Nikt nie dodał jeszcze biografi tej osoby. Możesz być pierwszy. Zamieść biografię w komentarzu na dole

Dokonania górskie

Alpy

2012 - Beyond Good and Evil. Zespół: Matt Helliker, Andy Perkins. Patrz news

2012 - Północny Kuluar Dru. Zespół: Matt Helliker, Jon Bracey.

2012, 16 listopada - Plein Sud, Grandes Jorasses. Zespół: Matt Helliker, Jon Bracey. Patrz news

2012, 20 listopada - Eyes Wide Shut, nowa droga na Mont Rouge. Zespół: Matt Helliker, Jon Bracey. Patrz news

HImalaje i Karakorum

Inne

2011, maj - Cartwright Connection, nowa droga Mount Hunter. Zespół: Jon Bracey, Matt Helliker.

Wiesz o przejściach danej osoby? Podziel się swoją wiedzą z nami. Dodaj przejście na dole w komentarzu!

Wyprawy

Ciekawostki

Znasz ciekawostki o tej osobie? Podziel się z nami nimi ;)

Cytaty

Dorzuć cytaty tej osoby w komentarzach ;)

Zdjęcia

Podrzuć linki do zdjęć tej osoby, a z chęcią zamieścimy

Filmy

Nie ma jeszcze filmów o tej osobie. Możesz dorzucić linki w komentarzach, a zamieścimy!

  • Damian

Nowa mikstowa droga w masywie Mont Rouge di Greuvetta

Zgrany brytyjski duet: Jon Bracey i Matt Helliker wytyczyli 20 listopada nową zimową drogę Eyes Wide Shut na północno-wschodniej ścianie Mont Rouge di Greuvetta (3477 m).

Matt Helliker na Eyes Wide Shut. Fot. Jon Bracey

Panowie docelowo chcieli dokonać drugiego powtórzenia Coracrazion, linii wytyczonej w 1986 roku przez Marka Charltona i Jona Silvestera na północnej ścianie Mont Greuvetta, lecz okazało się, że warunki są zbyt słabe. Zdecydowali się na północno-wschodnią flankę Mont Rouge di Greuvetta. 900 metrowa ściana stanowiła kuszący cel, bo według dostępnych źródeł, nigdy nie była przebyta.

Helliker i Bracey wrócili pod ścianę 10 dni później, odkrywając, że jest teraz mocno pokryta śniegiem. Po wbiciu się w ścianę napotkali trudności mikstowe do M6. Niestety z powodu dużej ilości śniegu postępy na drodze były wolne. W połowie dnia przebyli niecałe 1/3 ściany. Na szczęście udało się im dotrzeć do cienkiej linii lodu która znacznie przyśpieszyła wspinaczkę. Po kilku kominach, stopniach skalnych, cienkim lodzie udało im się osiągnąć grań szczytową. Jeszcze tylko 2 wyciągi do wierzchołka, a następnie 7 godzin zejścia (łącznie 20 zjazdów wzdłuż linii drogi).

Jon Bracey na drodze. Fot. Matt Helliker

Luca Signorelli, będący „ekspertem” w tamtejszej topografii stwierdził, że jest kilka starych dróg Ugo Manera wytyczonych w lewej części ściany, lecz nie wchodzą one na wierzchołek. Prawdopodobnie Eyes Wide Shut są pierwszą linią która pokonuje ścianę i wchodzi na wierzchołek. Trudności to ED1, M6, A0, UIAA IV+, lecz najważniejsze to że jest piękna i godna polecenia!

Eyes Wide Shut. Fot. Bracey / Helliker

Źródło: planetmountain.com, ukclimbing.com

  • Damian

Japończycy przełoili południowy filar Kyashar

Tatsuya Aoki, Yasuhiro Hanatani i Hiroyoshi Manome dokonali pierwszego przejścia południowego filaru Kyashar 6770 m (zwanego też Peak 43) w rejonie Khumbu (Mahalangur, Himalaje Nepalu).

Panorama na Kyashar (z lewej) i Meru Peak (z prawej). Fot. Andy Houseman

Pierwsze oficjalene wejście na Kyashar miało miejsce w październiku 2003, kiedy to zespół w składzie: Sam Broderick, Andi Frank i Bruce Normand wspięli się zachodnią granią i zachodnią ścianą z przełęczy pomiędzy Kyashar i Kusum Kanguru.

Boje o zrobienie południowego filara miały miejsce już od 2001 roku kiedy to czeski alpinista Marek Holecek próbował przejść filar z Davidem Stastnym. W 60 godzinnym ataku doszli do śnieżnego ramienia na wysokości 5600 m.

Tego samego roku pod górę przybył doborowy zespół Mick Fowler i Paul Ramsden, którzy chcieli zdobyć filar z prawej strony, lecz okazało się, że podejście jest zbyt niebezpieczne i ostatecznie wycofali się.

Jeden z Japończyków podczas wspinaczki na Filarze. Fot. Yasuhiro Hanatani

W 2005 roku Holecek wrócił pod filar, wraz z Janem Doudlebskim. Próby na filarze się nie powiodły, więc niejako na pocieszenie zrobili nową drogęh na południowo-zachodniej ścianie, z wyjściem na grań na wysokości 6500 m.

Ten sam zespół wrócił w 2008 roku, kiedy to próbowali zrobić południowo-zachodnią flankę filara. Trudności około WI6 i M7. Osiągnęli ramię śnieżne, skąd musieli się wycofać.

W 2010 pod filar zawitał Andy Houseman i Tony Stone, którzy doszli do 5700 metrów.

Houseman wrócił wraz z Nickiem Bullockiem w 2011. Niestety pogoda była tak zła, że nie podjęli żadnych sensownych prób.

Poniżej ujęcia z próby Andy'ego Housemana i Nicka Bullocka

Mamy rok 2012, pod górą zawitał trzyosobowy zespół Japończyków. Po aklimatyzacji na Mera Peak, rozpoczęli wspinaczkę (6 listopada).

Początkowo szli linią Houseman-Stone, po 17 wyciągach dotarli na skalne żebro, gdzie założyli biwak (5200 m). O ile wspinanie nie było zbyt trudne (do V+ UIAA), tak skała nie była najlepszej jakości.

Następnego dnia przeszli trzy wyciągi bariery skalne, po czym osiągnęli ramię nad wiszącymi serakami w połowie drogi. Następny biwak wypadł im na 5800 m.

Trzeciego dnia pokonali siedem wyciągów skalnych (trudności do VI+ UIAA). Biwakowali na 6100 m.

Czwartego dnia osiągnęli pole śnieżne, które oferowało śnieg o konsystencji cukru. Następny biwak wypadł im na 6350 m.

Piątego dnia okazało się, że kluczowym miejscem będzie właśnie to pole śnieżne, z odcinkami o nachyleniu 80°. Zajęło im ono cały dzień. Zabiwakowali na 6500 m pod snieżnym grzybem.

Ponad nimi ściana czołowa nie rokowała na przejście, więc zdecydowali się na 60 metrowy zjazd w lewo, następnie zrobienie dwóch wyciągów (5.9 i M5), następnie 2 wyciągi solidnego lodu. Wkrótce udało im się osiągnąć grań, a o 16.00 robili już zdjęcia ze szczytu Kyashar. Następnie zeszli do biwaku na 6250 m.

Siódmego dnia osiągnęli przełęczy u podstawy zachodniej grani. W Tangnag byli o północy.

Nima Line. Fot. Yasuhiro Hanatani

Japończycy drogę nazwali Nima Line (nima znaczy słońce w nepalskim). Trudności drogi są zacne: 2200 m, ED+, 5.10a, M5.

Źródło: bmc.co.uk, planetmountain.com

  • Damian

Goryonline.com

Źródła nie znaleziono