Log in
    

Reklama - pod menu głównym, strona główna

Nowy portal E-skipass.pl

Kolejny sezon sportów zimowych przed nami, ale już teraz fani białego szaleństwa mogą zacierać ręce. Ruszył  właśnie nowy serwis E-skipass.pl, który umożliwia zakup karnetu online do największych ośrodków narciarskich.

Ceny karnetów są niższe nawet o 40 %, a to właśnie zakup skipassu co roku generuje największe koszty dla narciarzy czy snowboardzistów. Serwis E-skipass.pl wprowadza zupełnie nową na polskim rynku usługę, czyli możliwość zakupu oraz aktywacji karnetów na trasy zjazdowe bez wychodzenia z domu. Amatorzy białego szaleństwa mogą zaoszczędzić podwójnie – kupując skipass w sieci, nie trzeba marnować czasu w kolejce na stoku, a sam produkt można nabyć w niższej cenie. Karnety oferowane na nowym serwisie będą zawsze tańsze niż na miejscu, a dodatkowym ułatwieniem ma być automatyczna aktywacja skipassu po dokonaniu e-zakupu. Narciarz czy snowboardzista nie będzie musiał zatem okazywać potwierdzenia transakcji po przyjeździe w góry.

E-skipass krok po kroku

Na stronie internetowej www.e-skipass.pl można wybrać ośrodek narciarski wyszukując go na mapie Polski lub wpisując konkretną nazwę miejsca. Przy każdym karnecie widoczne są opcje ważności oraz godziny, w których można z niego korzystać. Aby zakupić pierwszy e-skipass, niezbędne jest posiadanie „fizycznej” karty, na której będą zapisywane „wirtualne” karnety nabyte w sieci. Karta zastępuje standardowy skipass wydawany na stoku, a można ją kupić równocześnie z pierwszym karnetem lub niezależnie. Koszt zakupu – 30 złotych – obejmuje również cenę przesyłki do zamawiającego. Co więcej, klienci serwisu mogą wyróżniać się na stoku dzięki wyrobieniu spersonalizowanych kart skipassowych, umieszczając tam np. własną fotografię.

Transakcja zakupu skipassu odbywa się w całości online, a operatorem płatności internetowych jest PayU, obsługujące m.in. transakcje na platformie Allegro: - Klient finalizuje zakup po przekierowaniu na konto PayU, gdzie w przypadku płatności zapisaną kartą, całość zatwierdza się jednym kliknięciem. Do wyboru są także szybkie przelewy z ponad 20 banków. Po dokonaniu zapłaty system transakcyjny od razu potwierdza przyjęcie środków – wyjaśnia Andrzej Bassara, Product Manager PayU SA.

Karta, na której zapisywane są wirtualne karnety jest wysyłana kurierem w ciągu 3 dni od potwierdzenia zamówienia na adres wskazany podczas rejestracji konta PayU. Kolejne karnety można nabyć już wyłącznie online -  skipassy są automatycznie zapisywane na karcie po pierwszym przekroczeniu bramki wyciągu narciarskiego. – Karta nie wymaga każdorazowej aktywacji w kasach stoku, co pozwala na ominięcie długich kolejek, szczególnie w szczycie sezonu  – mówi Adam Bral, właściciel serwisu e-skipass.pl. Serwis opracował również krótki film instruktażowy dotyczący wyboru oraz zakupu skipassów za pośrednictwem sieci.

Ubezpieczenie i zniżki w pakiecie

Oprócz niższych cen karnetów klienci serwisu mogą liczyć na dodatkowe promocje. W tej chwili do większości karnetów pięcio-, sześcio- i siedmiodniowych dołączane jest gratis ubezpieczenie narciarskie. Niemal każdy ośrodek współpracujący z E-skipass.pl oferuje również zniżki dla posiadaczy karnetów, np. tańsze  noclegi, wypożyczenie nart czy obiad w karczmie.

Kto zdecyduje się na wykupienie karnetu do ośrodków narciarskich wcześniej, nie na ostatnią  chwilę, może liczyć na znaczne obniżki cen.  – Oferty first minute, dostępne w tej chwili w serwisie, idą w parze ze zniżkami nawet do 40 procent. Im bliżej sezonu, tym rabat będzie się nieco zmniejszał, zawsze jednak e-skipass będzie tańszy, niż ten kupiony bezpośrednio na stoku – mówi Adam Bral, właściciel e-skipass.pl

Źródło: goryonline.com

  • kingaz

Rodzaje kursów wspinaczkowych i turystyki wysokogórskiej

Rodzaje kursów wspinaczkowych w Polsce i ich poszczególne opisy.

 

Typowe kursy wspinaczkowe

Kurs wspinaczki na sztucznej ścianie

Kurs "Ze sztucznej ściany w skałki"

Kurs wspinaczki po drogach ubezpieczonych

Kurs wspinania na własnej asekuracji w skałkach

Kurs skałkowy

Obozy wspinaczkowe

Kursy doskonalenia wspinania

Kurs autoratownictwa

Kurs wspinaczki wielowyciągowej

Letni kurs taternicki

Zimowy kurs taternicki

Kurs hakówki

Zimowy kurs wspinaczki lodowej (etap I)

Zimowy kurs wspinaczki lodowej (etap II)

Podstawowy kurs jaskiniowy

Kurs ratownictwa jaskiniowego

Kurs autoratownictwa jaskiniowego

Kursy turystyki wysokogórskiej

Kurs nawigacji w górach

Letni kurs zaawansowanej turystyki wysokogórskiej

Zimowy kurs turystyki wysokogórskiej

Kurs lodowcowy I-stopnia

Kurs lodowcowy II-stopnia

Kurs lawinowy (początkujący)

Kurs lawinowy (średnio zaawansowani)

Kurs skiturowy (początkujący)

Kurs skiturowy (średnio-zaawansowani) 

  • Damian

Wyprawa PZA na Lhotse – schodzimy w doliny

Jeszcze jedno wyjście – do obozu III – wystarczyło, by znieść do bazy ekwipunek wyprawy. W dalszym ciągu wieje bardzo silny wiatr i jet stream mocno jest przyklejony do rejonu Khumbu. Dojście po sprzęt do obozu IV nie było możliwe. Uświadomiliśmy sobie, że w ciągu miesiąca ani razu nie spadł śnieg, było zawsze błękitne niebo, ale też i bardzo mocno wiało. Na zmianę tej aury się nie zapowiada. Miejscowi spodziewają się mocnego opadu, ale według prognoz przed 10 listopada on nie nastąpi.

 

Pożegnanie z bazą. Fot. Agnieszka Bielecka

W bazie pozostała jedynie wyprawa koreańska, która ma nadzieję zaatakować Everest. Przed naszym zejściem, jej uczestnicy zaczęli „ zdzierać” z nas nasze kurtki „ służbowe”. Miło, że dla kogoś nasze kurtki, tak zwane „orlenówki” były przedmiotem pożądania. Zawsze było na odwrót - to my Polacy zabiegaliśmy o sprzęt innych wypraw. Teraz naszej odzieży nie oddaliśmy za darmo – wymieniliśmy na koreańskie. Koreańczycy mieli ze sobą książkę „ Mój pionowy świat” Kukuczki (po koreańsku oczywiście) i nasz zespół budził u nich szacunek, dumni byliśmy więc z Orła na piersi, choć początkowo nieświadomi Szerpowie myśleli, że to „chicken” i nazywali nas (do czasu) „Chicken team”. Ciąg dalszy nastąpi.

Wymiana ciuchów. Fot. Agnieszka Bielecka

Pozdrawiamy!

Wyprawa odbywa się w ramach programu sportowego "Polski Himalaizm Zimowy 2010-2015", który patronatem honorowym objął Pan Bronisław Komorowski Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej. Program ma wsparcie Ministerstwa Sportu i Turystyki a sponsorem generalnym jest PKN Orlen S.A.

Źródło: polskihimalaizmzimowy.pl

 

Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć z wyprawy:

  • Autor: Fot. arch. polskihimalaizmzimowy.pl
  • Autor: Fot. arch. polskihimalaizmzimowy.pl
  • Autor: Fot. arch. polskihimalaizmzimowy.pl
  • Autor: Fot. arch. polskihimalaizmzimowy.pl
  • Autor: Fot. arch. polskihimalaizmzimowy.pl
  • Autor: Fot. arch. polskihimalaizmzimowy.pl
  • Autor: Fot. arch. polskihimalaizmzimowy.pl
  • Autor: Fot. arch. polskihimalaizmzimowy.pl
  • Autor: Fot. arch. polskihimalaizmzimowy.pl
  • Autor: Fot. arch. polskihimalaizmzimowy.pl
  • Autor: Fot. arch. polskihimalaizmzimowy.pl
  • Autor: Fot. arch. polskihimalaizmzimowy.pl
  • Autor: Fot. arch. polskihimalaizmzimowy.pl
  • Autor: Fot. arch. polskihimalaizmzimowy.pl
  • Autor: Fot. arch. polskihimalaizmzimowy.pl
  • Autor: Fot. arch. polskihimalaizmzimowy.pl
  • Autor: Agnieszka Bielecka
  • Autor: Agnieszka Bielecka
  • Autor: Fot. arch. polskihimalaizmzimowy.pl
  • Autor: Andrzej Bargiel
  • Autor: Fot. arch. polskihimalaizmzimowy.pl

  • Damian

Kronika TOPR 22.10.2012

Za nami piękny jesienny tydzień, pełen słońca i ciepła w ciągu dnia. Do tego Tatry w pięknych jesiennych kolorach , doskonale widoczne wszystkie szczegóły oświetlonych szczytów. To był czas na nostalgiczne, powolne jesienne wycieczki by jeszcze nacieszyć jesiennymi kolorami oczy, przed zbliżającą  się nieuchronnie zimą. Mimo ,że zbliża się koniec października korzystając z pięknej pogody po Tatrach wędrowało jeszcze sporo turystów. W ciągu minionego tygodnia ratownicy interweniowali kilka razy . I tak:

Poniedziałek 15.10

Po godz. 14-tej z Dol. Strążyskiej do szpitala przewieziono 29-letnią turystkę z Poznania, która w wyniku upadku doznała ran głowy.

Wtorek. 16.10

Tuż przed 15-tą powiadomiono TOPR, że w schronisku w 5-ciu Stawach znajduje się 17-letnia Łowiczanka z urazem stawu skokowego, uniemożliwiającym samodzielne poruszanie się. Wystartował śmigłowiec, który ze względu na pogorszenie się warunków atmosferycznych nie dał rady dolecieć do Stawów by zabrać turystkę do szpitala. Z Centrali TOPR wyruszyła 5-cio osobowa ekipa ratowników, którzy klasycznym transportem znieśli kontuzjowaną turystkę pod Próg Stawiarski, stamtąd quadem zwieźli ją do Wodogrzmotów  i dalej samochodem do szpitala, gdzie cała ekipa dotarła o godz. 21-szej.

Czwartek 18.10.

Po godz. 13-tej poproszono o przylot TOPR-owskiego Sokoła w rejon Ostrowska, gdzie u stóp Gorców podczas prac leśnych, został przygnieciony ciągnikiem 55-letni mieszkaniec tej miejscowości. Ciężko rannego mężczyznę śmigłowcem przetransportowano do nowotarskiego szpitala.

Piątek 19.10.

Po godz. 13-tej z Dol. Kondratowej przetransportowano do szpitala 38-letniego mieszkańca Skierniewic, który tak osłabł, że nie był w stanie o własnych siłach powrócić do Kuźnic.

Sobota 20.10.

Po godz. 12-tej  z Wiktorówek do szpitala przetransportowano 54-letnią niepełnosprawną turystkę, która tak osłabła, że nie była w stanie poruszać się o własnych siłach.
W tym samym czasie do TOPR dotarła informacja, że na szlaku pomiędzy Polaną Waksmundzką a Halą Gąsienicową znajduje się 36-letni turysta z Kielc, który upadając złamał rękę. Z pomocą pospieszyła 3-osobowa ekipa ratowników. Dojechali oni samochodem na Psią Trawkę i dalej pieszo udali się na Polanę Waksmundzką. Tam napotkali  kontuzjowanego turystę sprowadzanego przez współtowarzyszy wycieczki. Po zaopatrzeniu ratownicy sprowadzili go na Psią Trawkę i dalej samochodem przewieźli do szpitala.

W chwilę po otrzymaniu informacji o w/w wypadku do TOPR zadzwonił leśniczy z Zazadniej z informacją, że w Dol. Filipki znajduje się72-letni Zakopiańczyk, który doznał w tamtym rejonie urazu nogi. Ratownicy, którzy zwozili turystkę z Wiktorówek, po przekazaniu jej do szpitala, ponownie pojechali w tamten rejon i spod Filipczańskiej Skałki znieśli w noszach rannego mieszkańca Zakopanego i dalej samochodem przewieźli go do szpitala.
W nocy z 20/21. 10. z Murowańca do szpitala przetransportowano 66-letniego mieszkańca Zakopanego z podejrzeniem udaru.
Niedziela 21.10. Po godz. 12-tej ze szlaku pomiędzy Kalatówkami a Kondratową przetransportowano do szpitala  16-letniego mieszkańca Szaflar, który w wyniku upadku doznał bolesnego urazu kolana.

Wszystko wskazuje na to, ze to już ostatnie ciepłe dni tej jesieni . We czwartek- piątek ma się popsuć pogoda. Niżej ma padać deszcz a w Tatrach śnieg. Zrobi się zimno. Po opadach pogoda ma się poprawić, ale o ciepłych dniach musimy już chyba zapomnieć.

Źródło: topr.pl

  • Adam Marasek

GOCLEVER DVR SPORT – wyczynowa kamera dla aktywnych

Jeśli kiedykolwiek miałeś ochotę uwiecznić własne sportowe wyczyny na wideo w rozdzielczości HD, najnowszy produkt firmy GOCLEVER to propozycja stworzona dla Ciebie. Kamera DVR Sport to „wszystkoodporne” urządzenie, które, dzięki wodoodpornemu etui bez problemu zniesie zamoczenie, wstrząsy i uderzenia. Przyda się również kierowcom – może bowiem pełnić funkcję samochodowego wideorejestratora.

Kamerą GOCLEVER DVR SPORT można zarejestrować materiał wideo w rozdzielczości 720p (1280 x 720 pikseli) oraz wykonać zdjęcia do max. 5 megapikseli. Dysponuje cyfrowym zoomem 4x i jest wyposażona w 2-calowy, dotykowy ekran LCD, wbudowany mikrofon, czytnik kart pamięci microSD oraz szybki port USB 2.0.

GOCLEVER DVR SPORT zainteresuje wszystkich, którzy chcieliby udokumentować swoje mniej lub bardziej ekstremalne osiągnięcia sportowe, a w szczególności alpinistów, nurków, rowerzystów, narciarzy, snowboardzistów, żeglarzy, surferów, deskorolkowców i motocyklistów. Solidna konstrukcja i gumowe wykończenie skutecznie chronią kamerę przed wstrząsami, zaś wodoodporna osłona umożliwia nagrywanie filmów z wodnych i podwodnych eskapad, zabezpiecza również urządzenie przed uderzeniami.

Wszystkimi funkcjami kamery sterujemy korzystając z przycisków oraz wygodnego w obsłudze ekranu dotykowego, na którym możemy też od razu obejrzeć zarejestrowany materiał. Menu GOCLEVER DVR SPORT jest dostępne w języku polskim.

Filmy nagrywane są w popularnym (obsługiwanym przez praktycznie wszystkie urządzenia multimedialne) formacie AVI, zaś zdjęcia – w JPG. Multimedia można przenieść do komputera na dwa sposoby – podłączając do niego kamerę via USB 2.0 lub korzystając z czytnika kart pamięci (maksymalna obsługiwana pojemność to 32 GB).

Kamera GOCLEVER DVR SPORT oferowana jest z bogatym zestawem akcesoriów – wraz z urządzeniem nabywca otrzymuje m.in.:

- wodoodporną obudowę,

- osłonę na aparat,

- uchwyt na kierownicę,

- uchwyt na kask,

- pas na kask lub na ramię,

- ładowarkę samochodową,

- przyssawkę do szyby.

Dodajmy, że urządzenie może też pełnić funkcję wideorejestratora samochodowego – montujemy je do przedniej szyby auta za pomocą przyssawki. Nagrywania z trasy przejazdu to nie tylko pamiątka z interesującej podróży, ale może posłużyć, jako rozstrzygający argument przy orzekaniu winy w przypadku kolizji.

Kamera GOCLEVER DVR SPORT jest niewielka i poręczna (waży niespełna 50 g); zasilanie zapewnia wbudowana bateria litowa, która z powodzeniem wystarczy do zarejestrowania do 80 minut materiału wideo.

GOCLEVER DVR SPORT jest już dostępna na polskim rynku, w cenie 199 zł. Urządzenie objęte jest 2 letnią gwarancją.

Możliwości kamery prezentujemy w krótkim video, które można udostępniać na stronach www:

Zdjęcia produktu w wysokiej rozdzielczości dostępne pod tym adresem.

  • Damian

Full Love – nowa wymagająca, mikstowa propozycja w masywie Mont Blanc

17-18 października 2012 Julien Desecures, Jonathan Griffith, Corrado Pesce, Jeff Mercier zrobili pierwsze przejście Full Love... for dry and ice (V, 5+, M6 R, 500 metrów) na północnej ścianie Aiguille du Peigne w masywie Mont Blanc.

Kluczowy, najbardziej ryzykowny wyciąg. Fot. Jonathan Griffith

Czwórka wspinaczy wybornie wykorzystała okres dobrej pogody. Tegoroczna zima według Griffitha jest „po prostu niesamowita” . Linia drogi w dolnej części pokrywa się z bardzo rzadko powtarzaną (o ile) hakówką z 1967 (James Fullalove i Brian Robertson).

Przepiękne lodowe zacięcie. Fot. Jonathan Griffith

Jon Griffith, który zjadł zęby na alpejskich klasykach, był pod wrażeniem urody linii, określając wiele z wyciągów jako „pięciogwiazdkowe”.

Wejście w kluczoe miejsce na wyciągu 10. Fot. Jonathan Griffith

Droga została nazwana Full Love... for dry and ice. O ile w dolnej części droga pokrywa się z drogą Fullalove i Robertsona, tak w górnej prawdopodobnie biegnie inaczej.

Schemat Frozen Love. Fot. Jonathan Griffith

Szczegóły górnej części. Fot. Jonathan Griffith

Kilka dni po przejściu, wejściowy kuluar zawalił się, więc droga może być dopiero za kilka lat możliwa do przejścia.

Całość relacji znajdziecie na blogu Griffitha

Źródło: planetmountain.com, blog Jonathana Griffitha

  • Damian