Log in
    

Reklama - pod menu głównym, strona główna

XX Festiwal Górski już za dwa tygodnie!

Już za dwa tygodnie startuje jubileuszowy, dwudziesty, Festiwal Górski im. Andrzeja Zawady w Lądku-Zdroju. Rocznicowe edycje ważnych imprez są zawsze trudne - z jednej strony chciałoby się zrobić retrospektywę minionych dwudziestu lat - z drugiej - bieżące tematy też przecież czekają na prezentacje. Co więc czeka nas w Lądku-Zdroju?

20 ladek zdroj plakat

Fot. Piotr Dymus

Tradycyjnie blisko sto bloków programowych, atrakcje i zawody sportowe, przeszło dwustu gości specjalnych i parutysięczna wierna publiczność - niektórzy nie opuścili żadnej edycji! Ale najważniejsze co wyróżnia lądkowy festiwal od innych - atmosfera wielkiej integracji, którą zauważył w zeszłym roku sam Wojtek Kurtyka.

Ale zobaczmy jednak co czeka na widza w programie:

W piątek wyjątkowe spotkanie poświęcone Trollveggen. Nie będzie to jednak prezentacja jakich wiele - to spotkanie na scenie Jakuba Radziejowskiego - tym razem w roli prowadzącego z Marcinem Tomaszewskim - autorem tegorocznego nowego przejścia, Ryszardem Kowalewskim - autorem pierwszych przejść na tej drodze w latach ’70. Spotkanie poprzedzi prelekcja Danuty Piotrowskiej o Tadeuszu Piotrowskim - szczecińskim himalaiście, którego norweskie dokonania na Trollveggen imponują do dziś.
W piątek też wieczór nepalski - o trzęsieniu ziemi opowiadać będzie Edyta Stępczak i Anna Czerwińska Spotkanie zakończy licytacja przedmiotów prowadzona przez legendarnego dr. Banana.

A cały piątkowy wieczór zakończy impreza “Przegląd XX lat”. Przed nią – w Kinoteatrze wystąpi grupa Dom o Zielonych Progach, znana z przeboju „Gór mi mało i trzeba mi więcej” – co wydaje się hasłem każdego festiwalowicza.

Sobota to tradycyjnie dzień najbogatszy w wydarzenia. Rozpocznie się od spotkania o Lubelskich Himalaistach (tak, tak - stamtąd też jeździli w Himalaje).
Maciej Pawlikowski opowie o zimowym zdobywaniu Cho Oyu w 1985 roku.

Wyjątkowa projekcja filmu “Jurek” poprzedzone spotkaniem z Celiną Kukuczka i autorem filmu - Pawłem Wysoczańskim.

Piotr Hercog opowie o tym jak to jest być najlepszym Polakiem na UTMB, Alex Txikon, nasz baskijski przyjaciel, mówić będzie o zimowej Wandze Parbat, którą zdobywać próbował tej zimy i ponownie próbować będzie w następnym sezonie zimowym.

Prof. hab. dr. Tomasz Banasiewicz - znany z publikacji naukowych o chorobie wysokościowej, alpinista i filmowiec górski poprowadzi warsztaty o chorobie górskiej oraz podzieli się swoim odkryciem naukowym o kryptonimie “Koronka”.

Wieczór zakończy rozmowa Jagody Mytych, dyrektor konkursu książkowego z Krzysztofem Wielickim o tajemniczym tytule “Mój Wybór 1 i 1/2” oraz gala rozdania nagród w konkursie na Książkę Górską Roku.

20 ladek zdroj 

Fot. Piotr Dymus

A potem już słynna impreza integracyjna w stylu baskijskim, z tortem, koncertem Heebie Jeeebies oraz finałem zawodów “Rusz Się!” Regatty i zabawą do 5:30.
Niedziela w tym roku będzie bardzo, ale to bardzo interesująca.

Jedyny Człowiek, która zjechał na nartach z Broad Peaka – Andrzej Bargiel – opowie o swoim wyczynie tuż przed prelekcją jednego z najwybitniejszych specjalistów od wspinaczki w przerysach - Pete Whittakera (znanego z filmu WideBoyz).

W niedzielę czeka nas też wyjątkowe spotkanie z Maćkiem Ciesielskim i rozmowa o czarnym, szarym i całkowicie oficjalnym przewodnikiem.

Ci, którzy interesują się jak robić film górski - nie mogą przegapić chyba pierwszej w historii festiwali filmów górskich Masterclass Pawła Wysoczańskiego
Jako gwiazda niedzieli wystąpi sam Leo Houlding – gwiazda brytyjskiej wspinaczki wielkościanowej i współautor wielu filmów górskich.

A skoro już przy filmie jesteśmy – to w tym roku na widzów czeka prawie 1300 minut wyjątkowo dokładnie wyselekcjonowanych filmów z całego świata. Katarzyna Biernacka – dyrektor konkursu filmowego – zapewnia o ich wyjątkowości, czego przykładem mogą być filmy z amerykańskiej serii ReelRock, które na Festiwalu w Lądku pokażą dzień po premierze w USA. Jury w składzie Piotr Pustelnik, Marek Arcimowicz, Darek Załuski wybierze najlepsze filmy, wśród nich - Grand Prix za które nagrodę im. Artura Hajzera w wysokości 1000 Euro ufundował HiMountain.

To tylko fragment programu XX Festiwalu Górskiego im. Andrzeja Zawady w Lądku-Zdroju. Całości i tak nie da się zobaczyć, ale zawsze można próbować jak najwięcej.
Bilety i karnety wciąż dostępne na www.festiwalgorski.pl. Na widzów czekać będzie wzorem lat ubiegłych bezpłatne pole namiotowe. Dla dzieci tradycyjnie organizatorzy przygotowali festiwalowe przedszkole, gdzie najmłodsi mogą wziąć udział w bezpłatnych zajęciach Roberta Maciąga.

  • Damian

Czarny Kopiniak - nowości

Dziewicza ściana w głównej grani Tatr? Tak, to wydaje się być możliwe. Albo raczej - było. Przedwczoraj przeszliśmy z Alicją i Tadkiem Grzegorzewskim, najprawdopodobniej jako pierwsi, pd-zach ścianę Czarnego Kopiniaka, znajdującego się pomiędzy Kołowym a Czarnym Szczytem.

czarny kopiniak nowe drogi

Lewa droga - 2 wyciągi po 50-55m, trudności IV+/V- Prawa droga - 3 wyciągi (55, 45, 20), trudności V+ ; V- ; IV+. Fot. Artur Paszczak

Ścianę wypatrzyłem zimą i pomimo przeszukania źródeł oraz pomocy kolegów-specjalistów (dzięki Grzesiek!) nie znalazłem żadnych wzmianek o dotychczasowych przejściach. Być może wynika to z tego, że Kopiniak przycupnął sobie w jednym z najdalszych zakątków Tatr i dotarcie do niego nie należy do łatwych. My podchodziliśmy 4h, schodziliśmy ponad 3.

Ku naszemu zaskoczeniu ok. 15m pod wierzchołkiem natrafiliśmy na spit umieszczony dziwacznie w ekspozycji, pośrodku płyty. Pochodzi najprawdopodobniej z akcji/ćwiczeń Horskiej Służby, jakby kogoś wyciągano lub opuszczano. Tak uznał nasz ratownik Tadeo. Na grani szczytowej był drugi. To tak a'propos "dziewiczości" :-).

wspinanie czarny kopiniak

Pierwszy wyciąg lewej drogi - piękne wspinanie w litych zacięciach i płytach. Fot. Artur Paszczak

Ściana nie jest duża, mierzy ok 80-100m, ale jest bardzo piękna i naprawdę stroma. Dotarcie pod nią to wyprawa sama w sobie, ale warta zachodu. Cisza, spokój, przyroda. Na całej trasie 1 człowiek. Są też i takie Tatry...

Nasze drogi okazały się naprawdę ładne, lite (za wyjątkiem luźnych bloczysk pod wierzchołkiem) i choć nietrudne, to całkiem interesujące. Trudności w okolicach IV+/V-, z miejscem V+, może VI- na starcie prawej drogi. Fajna ekspozycja, ładne, logiczne formacje, w zasadzie lito. Zostawiliśmy kilka haków na stanowiskach. To tak w razie, jakby ktoś chciał powtórzyć.

Pewnie ktoś zapyta, po diabła zapychać 4 godziny dla dwóch czy trzech wyciągów? I ja odpowiem - absolutna racja. To zupełnie bez sensu. Nie idź tam człowieku!

Artur Paszczak

  • Artur Paszczak

Mnich / Metallica IX/IX+

Metallica IX+ - to efektowna sportowa, sześciowyciągowa droga na wschodniej ścianie Mnicha. Wszystkie sześć wyciągów posiada osobną nazwę inspirowaną "jedynym słusznym zespołem". Jest to z pewnością jedna z najtrudniejszych linii w Tatrach. Ostatnio słowacki zespół zrobił ładny filmik z tej drogi :-)

metallica mnich tatry

Wycena: oryginalnie IX-, po powtórzeniach IX/IX+ (IX, VIII, IX/IX+, VIII, VII-, VIII+).

Unforgiven IX
Enter Sandman VIII+
Nothing Else Matters IX/IX+
Orion VIII
To Live Is to Die VIII+

Długość:  6 wyciągów

Czas przejścia: ?

Lokacja:  wschodnia ściana Mnicha

Uroda: Sam oceń. Jeśli przeszedłeś to zaznacz ilość gwiazdek (Od 1 do 5), tak aby inni wiedzieli na co warto iść ;)

Wystawa: E

Charakter: płyty / okapy

Zagrożenia obiektywne: -

Pierwsze przejście: 2003 - Andrzej Marcisz, Piotr Korczak, Tomasz Opozda. W przejściu brał udział Wojciech Marcisz.

Dojście

Z schroniska przy Morskim Oku idziemy żółtym szlakiem w stronę Szpiglasowego Wierchu, przy rozejściu na Wrota Chałubińskiego idziemy chwilę czerwonym szlakiem, a następnie odbijamy na dobrze wydeptaną ścieżkę, która prowadzi nas w stronę Mnicha. Wchodzimy na Dolne Półki Mnichowe, skąd musimy przejść na wschodnią ścianę eksponowanym trawersem (IV, ubezpieczone poręczówkami).

Opis

Nikt jesze nie dodał opisu. Możesz być pierwszy!

Zejście

Zjazd ze szczytu

Sprzęt

Droga obita, wystarczy set ekspresów

Historia zdobywania

Szalony podczas wspinaczki na Metallice. Fot. Tomasz Opozda

Nikt jeszcze nie dodał historii. Wrzuć w komentarzach!

Ciekawostki

Znasz ciekawostki o tej drodze? Podziel się nimi.

Cytaty

Znasz wypowiedzi ludzi o tej drodze? Podziel się nimi

Topo

Masz topo? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Zdjęcia

Masz zdjęcia? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Filmy

A tutaj jeszcze film z przejścia Oli Taistry

Wyszperałeś w sieci filmy o tej drodze? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Jeśli zauważyłeś nieścisłości w tym opracowaniu, lub chciałbyś coś dodać od siebie, to możesz to zrobić przez nasz system komentarzy :-)

  • Damian

Łomnica / Droga Stanisławskiego V

Droga Stanisławskiego V na zachodniej ścianie Łomnicy to historycznie pierwsza droga na tej ścianie. Już dla tego powodu warto ją zrobić.

stanislawski lomnica

Wspinanie na Stanisławskich. Fot. Marek Pokszan

Wycena: V

Długość:  ok. 250 m

Czas przejścia: 2,5 godziny

Lokalizacja: Łomnica

Uroda: Sam oceń. Jeśli przeszedłeś to zaznacz ilość gwiazdek (Od 1 do 5), tak aby inni wiedzieli na co warto iść ;)

Wystawa: W

Charakter: ?

Okres do wspinania: wiosna, lato, jesień

Zagrożenia obiektywne: ?

Pierwsze przejście: 1929, 8 sierpnia - Antoni Kenar, Aleksander Stanecki i Wiesław Stanisławski

Pierwsze przejście zimowe: 1953, 18 marca - J.Sláma i towarzysz

Dojście

1. Od schroniska Téryego.

2.  Kolejką na szczyt, a następnie zejście drogą Jordana, a późniesj żlebem pod ścianę. (Drogo, lecz wygodnie)

3. Małą ferratą z ramienia Łomnicy. Do szczegółów odsyłam tutaj: Łomnica. Według mnie najlepsze, jeśli nie mamy kasy na kolejkę.

Opis

Zamieszczam dzięki uprzejmości Marka Pokszana (http://www.facebook.com/na.szczyty), przewodnika IVBV.

Dnia 13 sierpnia 2015 r., po bardzo wielu latach, odwiedziłem drogę Stanisławskiego na "Szklanej Górze", czyli na zachodniej ścianie Łomnicy. Tym razem - jako przewodnik IVBV. "Na starych śmieciach" napotkałem trochę nowości.

Droga została wyposażona w komplet stałych stanowisk, ale korzystanie z nich nigdzie nie jest konieczne (np. gdy ringi są zajęte) - doskonale i szybko zakłada się stanowiska obok, "po staremu", głównie z wykorzystaniem zębów skalnych i solidnych bloków, a miejscami - nawet daje to lepszą geometrię układu asekuracyjnego. W tenże sposób przeprowadziłem calutką drogę, ponieważ teren przede mną zajmowały dwa sympatyczne, ale nie najszybsze zespoły słowackie.

Zauważyłem, że tzw."przewieszka" (na bodajże 3 wyciągu) jest nieco trudniejsza niż przed laty - najwyraźniej coś się ukruszyło na wejściu, ale za to asekuracja zrobiła się wyśmienita dzięki wyraźnej (chyba dość świeżej) szczelinie w "kominku startowym" - w sam raz na malutkiego frienda.

Na ostatnim wyciągu, w płycie, na samym początku "nieasekurowalnego" trawersu, idealnie siada mały stoper (metolius #2) tuż poniżej narzucającej się mniejszej ryski (pozornie lepszej, ale nieprawda). To zupełnie odmienia "morale" na płycie.

Ostatnie stanowisko - gotowiec ze złocistych "rogów baranich"- mające obsługiwać z góry kluczowy wyciąg - jest moim zdaniem usytuowane bardzo niekorzystnie. Cóż z tego, że w "wygodnym" terenie, skoro taka lokalizacja - po pierwsze - utrudnia (albo wręcz uniemożliwia) kontakt z partnerem, po drugie - grozi strącaniem kamieni z piarżystej rynny, którą lina musi stamtąd biec w dół (alternatywa, to podwieszenie jej na zębach skalnych w okolicy przełączki w żeberku - tej, na którą się wychodzi trawersem - ale to oznacza przełamanie liny gwarantujące niemożność uciągnięcia, no i dużo gorszą - bo cały czas boczną - asekurację partnera, a więc "wylanie dziecka z kąpielą").

Uważam, że doskonałym miejscem na stanowisko pozostaje "po staremu" właśnie jeden z zębów skalnych ponad przełączką - lina połówkowa pozwala na takie poprowadzenie, że partner na trawersie ma doskonałe zabezpieczenie prawie wprost z góry, jest świetny kontakt głosowy, a nawet po trochu wzrokowy, a żadna z żył liny nigdzie nie musi przechodzić po rumoszu, czy innej kruszyźnie.

Po komforcie wspinaczki w monolitach, ostatnie parę metrów drogi jest zaskakująco kruche (nie, żeby bardzo, ale odmiana jest skokowa, zatem dochodzi realne ryzyko odpadnięcia w trakcie "witania się z gąską")

Zejście

Zjazd kolejką, lub zejście z Łomnicy. Więcej informacji znajdziesz tutaj: Łomnica - 60 najpiękniejszych szczytów Tatr.

Sprzęt

Zestaw standardowy.

Sprzęt (wykorzystany w 100%): 3 małe friendy, 6 tricamów od 0.25 do 2.5, stopery metolius - od #1 do #10, 9 ekspresów, 10 taśm z dyneemy (9x120 cm i 1x60 cm), 16 karabinków zw.
Wspinaczka miała w założeniach aspekty dydaktyczne, zatem starałem się o pokaz perfekcyjnej asekuracji (albo - jak kto woli - jestem cykor). W dzisiejszej epoce da się na całej drodze bardzo dobrze asekurować, chociaż nawet teraz trzeba kilka razy sporo "wyjść nad haczyk". Szacunek dla psyche Wiesława...

Historia zdobywania

Znajdziesz ją tutaj: Zdobywanie zachodniej ściany Łomnicy

Ciekawostki

Znasz ciekawostki o tej drodze? Podziel się nimi.

Cytaty

Znasz wypowiedzi ludzi o tej drodze? Podziel się nimi

Topo

Masz topo? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Zdjęcia

Masz zdjęcia? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Filmy

Wyszperałeś w sieci filmy o tej drodze? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Jeśli zauważyłeś nieścisłości w tym opracowaniu, lub chciałbyś coś dodać od siebie, to możesz to zrobić przez nasz system komentarzy :-)

  • Marek Pokszan

Porównanie nowych friendów BD, DMM i Wild Country

Zatwardziali gadżeciarze już pewnie natrafili na ten film i potrafią wskazać ile jest różnicy w wadze nowych i starych C4 BD, ale pewnie mamy w naszym środowisku normalnych wspinaczy, którzy jeszcze nie wiedzą, że szykują się nowości na rynku friendów. Portal weightmyrack.com (swoją drogą fany serwis) zrobił filmowe porównanie nowych camalotów Black Diamonda, nowych Dragonów DMM i nowych dwuosiowych friendów Wild Country. 

nowe friendy bd dmm wc

Ogólnie zapowiada się ciekawie :-). Black Diamond odchudził camy o około 25%. DMM Dragony mają polepszone tarcie na krzywkach, dzięki czemu lepiej powinny działać w wapieniu. Wild Country wypuścił swoje pierwsze dwuosiowe friendy, dodatkowo przyjął kolorystykę z BD. Ich nowe friendy zostały wyposażone w patent z wydłużaniem taśmy ala Dragon. Spust jest jak w Camalotach BD.

Chyba warto poczekać jeszcze chwilę z zakupem nowego sprzętu.

Na koniec polecam mały artykuł doszkalający o friendach :).

 

  • Damian

Łomnica / Hokejka VII-

Hokejka VII- na zachodniej ścianie Łomnicy to droga z kategorii "Musisz zrobić". Droga piękna, na jednej z najwspanialszych ścian Tatr. Skała zaskakuje litością. Prawdziwy klasyk.

podejscie pod okap hokejka lomnica

Przemek Patelka i Rafał Kucharski na piątym wyciągu - podejście pod okap - Hokejki. Fot. Damian Granowski

Hokejka jest naturalnym kolektorem wody z zachodniej ściany Łomnicy, więc jeśli dzień wcześniej padało, to zmieńcie cel. Ponieważ kluczowa rysa będzie pewnie mokra. Nie wspominając o wyjściowym kominku, który jest niebanalny ;).

Przejście "Hokejką" w górnej części. Fot. Vilém Heckel

Wycena: VI+ (raczej VII-). Kluczowe miejsce często bywa mokre, co może wpłynąć na odczuwalne trudności.

Długość:  Wysokość ściany to ok. 300 metrów. 9 wyciągów + 100 metrów łatwego terenu do szczytu Łomnicy.

Czas przejścia: 5h

Lokalizacja:  Zachodnia ściana Łomnicy

Uroda: Sam oceń. Jeśli przeszedłeś to zaznacz ilość gwiazdek (Od 1 do 5), tak aby inni wiedzieli na co warto iść ;)

Wystawa: W

Charakter: zacięcia / płyty / depresje / kominy / ryski / trawersy

Zagrożenia obiektywne: Podczas oberwania chmury droga zamienia się w wodospad. Można się utopić!

Pierwsze przejście: 1950, 22 sierpnia. Zespół: František Plšek, Valcav Zachoval

Pierwsze klasyczne przejście: 1983, 7 lipca. Zespół: A.Formánek - E.Mlynarovičová. Prawdopodobnie droga była pokonywana klasycznie wcześniej.

Pierwsze przejście zimowe: 1952, 21 kwietnia, wspinacze słowaccy

Pierwsze polskie przejście: 1954, 6 września. Zespół: Stanisław Biel, Zbigniew Rubinowski

Drugie polskie przejście: Jan Długosz i Andrzej Pietsch

Dojście

1. Od schroniska Téryego.

2.  Kolejką na szczyt, a następnie zejście drogą Jordana, a późniesj żlebem pod ścianę. (Drogo, lecz wygodnie)

3. Małą ferratą z ramienia Łomnicy. Do szczegółów odsyłam tutaj: Łomnica. Według mnie najlepsze, jeśli nie mamy kasy na kolejkę.

Opis

start hokejki lomnica

Przemek Patelka na starcie Hokejki. Fot. Damian Granowski

Pierwszy wyciąg startuje ładnym zacięciem (III). Nim do góry do zaklinowanego bloku. Mijamy go z lewej strony . Następnie kawałek do góry i trawersujemy w prawo na półkę ze stanowiskiem (wszystkie stanowiska na Hokejce są z ringów).

przebieg hokejki widoczny z podstawy sciany

Przebieg Hokejki widoczny z dołu. Opr. Damian Granowski

Drugi wyciąg to pokonanie małej przewieszki (IV) i podążanie wzdłuż wiodących formacji lekko w lewo na półkę.

Wspinaczka na zachodniej ścianie Łomnicy - hokejka

Przemek Patelka na końcówce drugiego wyciągu. Fot. dg

Trzeci wyciąg - trawers po wygodnej półce do potrzaskanego kominka. Nim do góry (V) na półkę ze stanowiskiem.

kominke hokejka

Rafał Kucharski w kominku na trzecim wyciągu Hokejki. Fot. dg

trawers przez krzyz hokejka damian granowski

Damian Granowski na trawersie przez Krzyż. Fot. Przemysław Patelka

Czwarty wyciąg to słynny Krzyż. Zaraz po prawej stronie od stanowiska, na filarku mamy ringa. Wbijamy się w trawers i idziemy lekko wznosząc się w prawo (żółta pętla i haki). Jeszcze czujne wyjście na półkę i 10 metrowy trawers w prawo do stanowiska. Szacunek dla wspinaczy, którzy robili to w ciężkich butach!

krzyz lomnica hokejka

Przemek Patelka na "Trawersie bez chwytów", czyli końcówce wyciągu przez krzyż. Fot. Damian Granowski

Piąty wyciąg to łatwe wspinanie zacięciem, a następnie długi skośny trawers do góry. Na trawersie czujne miejsce za IV+ (V?). Stanowisko znajduje się z lewej strony "hokeja".

Szósty wyciąg to podejście do nyży (V) i przejście przez przewieszone zacięcie (VI, może V+ przy umiejętnej rozpieraczce). Wychodzimy na małą płytę i mamy jeszcze kilka czujnych ruchów do wygodnego stanowiska na półce.

dg na okapie hokej lomnica

Damian Granowski na przejściu przez okap na Hokejce. Fot. Przemysław Patelka

Siódmy wyciąg według fototopo z tatry.nfo.sk idzie w lewo na filarek, a następnie przez czujną płytkę wracamy z powrotem do zacięcia. Według schematów (z GÓR i tatry.nfo.sk) można iść również do góry, ale nie wiem, czy będzie łatwiej...

plyta hokejka lomnica przemyslaw patelka

Przemek na czujnym trawersie. Fot. Damian Granowski

Idziemy kominkiem do góry (V) i wychodzimy na niezbyt wygodne stanowisko - w porównaniu z innymi).

Ósmy wyciąg - kominem bezpośrednio do góry (V, trochę szemranka z tą wyceną. Dałbym raczej rudawskie IV+;-). Warto zawiesić sobie plecak na uprzęży. Po wyjściu z komina wbijamy się na filarek i nim do zacięcia, który kończy się lekko przewieszającą się rysą (VII-). Jest to kluczowe miejsce i często jest mokre. W razie czego jest sporo haków (i ring nad trudnościami), z których można azerować. Po przejściu tego miejsca idziemy na prawo od podstawy komina, gdzie jest stan.

Dziewiąty wyciąg to przeciskanie się przez niebanalne komino-zacięcie (V+). Wychodzimy na platformę skalną. Z prawej strony kuluaru dwa ringi (w odległości ok. 130 cm).

Kuluarem już łatwo (II) do góry jak puszcza. Można iść na żywca lub z lotną (np. jeśli jest mokro, lub brak pewności ruchów). Uważajcie, aby nie zrzucić kamieni.

Zejście

Zjazd kolejką, lub zejście z Łomnicy. Więcej informacji znajdziesz tutaj: Łomnica - 60 najpiękniejszych szczytów Tatr.

Sprzęt

Zestaw standardowy. Generalnie spity na stanowiskach, w newralgicznych miejscach dwa spity (na trawersie przez krzyż, oraz na wyjściu z kluczowego miejsca), oraz sporo stałych haków.

Historia zdobywania

Boje o zdobycie środka zachodniej ściany Łomnicy miały miejsce od 1932-1933 roku, do 1950. Niemal 20 lat, podczas których Polacy i Słowacy "walczyli" o pierwsze przejście. Ostatecznie udało się to zespołowi: František Plšek, Valcav Zachoval, którzy pokonali drogę 22 sierpnia 1950 roku.

Valcav Zachowal ginie w lawinie kamiennej w sezonie zimowym 1951/52, podczas podejścia pod Hokejkę, w celu jej pierwszego przejścia zimowego.

Więcej o zdobywaniu zachodniej ściany znajdziecie tutaj: Łomnica - 60 najpiękniejszych szczytów Tatr

Ciekawostki

Znasz ciekawostki o tej drodze? Podziel się nimi.

Cytaty

"Hokejka na zachodniej ścianie Łomnicy prowadzi środkiem sławnej i pięknej śicany. Lita skała, efektowna wspinaczka. Robiłem dawno, w 1961 r., ale wrażenia są ciągle żywe" Janusz Kurczab

"Piękna sceneria - niezależnie od wybranego wariantu podejścia. Wspinanie w litej skale ewidentnymi formacjami, brak gemelu. Niewiele ścian w Tatrach ma tak ewidentne, z daleka widoczne formacje skalne, ciągnące się od podstawy ściany aż po wierzchołek. Hokejka prowadzi jedną z nich" Piotr Panufik

Znasz wypowiedzi ludzi o tej drodze? Podziel się nimi

Topo

tatry.nfo.sk, na stronie KW Warszawa. Dobry schemat znajdziecie również na nieznanetatry.pl

Masz topo? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Zdjęcia

Masz zdjęcia? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Filmy

Wyszperałeś w sieci filmy o tej drodze? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Jeśli zauważyłeś nieścisłości w tym opracowaniu, lub chciałbyś coś dodać od siebie, to możesz to zrobić przez nasz system komentarzy :-)

  • Damian