Log in
    

Reklama - pod menu głównym, strona główna

Dlaczego wspinanie jest lepsze niż seks?

Temat relacji damsko męskich we wspinaniu pojawia się często. Seks zawsze się dobrze sprzedaje (i klika), więc nie mogło zabraknąć go na naszym serwisie ;). Lista w sam raz na deszczowy dzień.

Zaliczyłaś?

Z perspektywy faceta

Możesz powtórnie użyć swojego sprzętu do asekuracji, co więcej ktoś inny sprzątnie go po tobie, pod warunkiem, że nie włożyłes go zbyt głęboko.

Możesz zostawić swój sprzęt dla następnego wspinacza.

Nie ma znaczenia jak wiele razy odpadasz, zawsze możesz wspiąć się jeszcze raz.

Skała nigdy nie czepia się ciebie, jeśli późno wrócisz.

Skała nigdy nie oczekuje, że później zadzwonisz.

Skała nigdy się nie skarży kiedy nie chcesz już wspinać się w rysach, a zamiast tego pragniesz "face climbing"

Klama na trzy palce wcale nie jest za duża.

Wspinaczka na drogach młodszych niż 13 lat nie grozi więzieniem.

Jest mnóstwo ciasnych rys.

Jedyna guma jaką nosisz znajduje się na twoich stopach.

Kiedy się wspinacz,  musisz tylko siebie doprowadzić na szczyt.

Nie musisz odczekać co najmniej godziny na następną próbę.

Nadal są skały nietknięte przez innych.

Z perspektywy dziewczyny

Skała jest zawsze twarda.

Możesz wspinać się każdego dnia miesiąca.

Skała nigdy nie ogląda piłki nożnej, gdy ty wolałabyś się powspinać.

Skała nie narzeka na rodzaj asekuracji, który chcesz użyć.

Nie umrzesz ze wstydu, jeśli twoi rodzice znajdą twoje wspinaczkowe zabawki.

Możesz dzielić drogi wspinaczkowe ze swoimi przyjaciółmi.

Możesz używać uprzęży i liny, a nikt nie pomyśli, że jesteś perwersyjna.

Możesz iść się wspinać z inną kobietą i nie będziesz obiektem plotek.

Wspinanie się kończy gdy TY osiągniesz top.

Nikt nigdy nie zaszedł w ciąże wspinając się.

Bez związku z płcią ;)

Kiedy się wspinasz z kims innym niż twój zwykły partner, nikt nie szaleje, w rzeczy samej, możecie nawet wspinać się w trójkę i wspólnie korzystać z asekuracji.

Porządne wklinowanie ręki może być tak samo satysfakcjonujace jak każdy inny rodzaj klinowania.

Duże tarcie jest pozytywną cechą podczas wspinaczki.

Skała nie dba o to, czy się spóźniasz.

Skała nie skarży się po 7 czy 8 wyciągach.

Wszędzie znajdą się łatwe drogi.

Podczas wspinaczki dobry chwyt na dwa palce utrzyma ciężar twego ciała.

Droga wspinaczkowa zawsze będzie czekać na Ciebie cierpliwie.

Twój asekurant nigdy się nie waha, kiedy ty wrzeszczysz "WYBIERZ".

Podczas wspinaczki dziwne pozycje ciała są "cool".

Przewodniki powiedzą ci, ile osób było tutaj przed tobą.

Skała nie woła o pomoc, kiedy próbujesz zrobić on sight albo flash.

Asekuracja jest w sumie bezpieczniejsza. I można jej powtórnie użyć.

Posiadanie tzw. "Belay slaver" nie jest przestępstwem.

Wspinaczka bez asekuracji jest bezpieczniejsza niż seks bez asekuracji.

Przynajmniej jesli umierasz, to umierasz szybko.

Solowanie wzbudza respekt u znajomych.

Drogi sa wyceniane również pod względem bezpieczeństwa, sex partnerzy nie.

Asekuracja czyni wspinanie przyjemniejszym.

Nigdy nie miałem partnera z wyceną na czole.

Wspinanie może trwać cały dzień.

Podczas wspinaczki jest dozwolone wkładanie rąk, stóp, palców, kolan, nosa itd. w każdą z napotkanych rys.

Nie musisz myć swoich wspinaczkowych zabawek po użyciu.

Możesz wpinać się w miejscach publicznych.

Pozycje są fajniejsze.

Znajdziesz propozycje dla mniej i bardziej zaawansowanych.

Możesz wspiąć się kilka razy w ciągu dnia, na różnych drogach i nie będziesz odczuwać wyrzutów sumienia.

Wspinaczka z wiekiem staje się bezpieczniejsza, seks bardziej niebezpieczny.

Jesli nie powiodło ci się za pierwszym razem zawsze masz kolejna szansę.

Skały nie są zazdrosne o inne skały.

Przewodniki powiedzą ci kto dokonał pierwszego wejscia i jak często droga jest chodzona.

Ciagle są skały nie tknięte przez innych.

Jeśli zaliczysz kolejną ścianę, to możesz powiedzieć o tym innym, bez większych negatywnych konsekwencji.

  • Damian

Grand Prix KFG 2014 dla „Valley Uprising”

W niedzielne popołudnie, na uroczystej gali 12. Krakowskiego Festiwalu Górskiego poznaliśmy tegorocznych laureatów Międzynarodowego Konkursu Filmowego i Konkursu Filmu Polskiego.

Fot. Wojciech Lembryk

W międzynarodowym boju o główną nagrodę walczyło 13 obrazów zagranicznych, w tym cztery polskie produkcje. Jury 12. Krakowskiego Festiwalu Górskiego w składzie Jerzy Surdel, Martyna Wojciechowska, Katarzyna Kalwat, Marcin Koszałka i Robert Sowa postanowiło przyznać Grand Prix filmowi Valley Uprising  w reżyserii Petera Mortimera, Nicka Rosena i Josha Lowella Jury swoją decyzję uzasadniło:

Jury konkursu doceniło tym samym ogromny wysiłek twórców, dzięki któremu mamy do czynienia z najpełniejszą dokumentacją historii wspinaczki w Dolinie Yosemite. Przez wyjątkowo dowcipny i nowatorski język filmu odmitologizowano wielkie postaci, które zaważyły na historii światowej eksploracji gór. Dodatkowo – filmowi należy się pierwsza nagroda w kategorii komedia górska! :-)

I Nagroda w konkursie międzynarodowym trafiła do Thomasa Dirnhoffera za film Cerro Torre. Szanse kuli śnieżnej w piekle.

Epicka historia przełożona na współczesny język zestawiona z historycznym wyczynem wspinaczkowym, co skłania do przemyśleń na temat wierności ideałom. Zdaniem jury 12. KFG, to wyjątkowo interesujący portret psychologiczny Davida Lamy - jego wiary we własne cele, ale także przemiany na przestrzeni lat. Jury docenia także bardzo wysoki poziom estetyczny filmu – czytamy w uzasadnieniu jury.

Wyróżnienie w Międzynarodowym Konkursie Filmowym otrzymał film Distilled w reż. Paula Diffley’a. Jury doceniło zdjęcia do filmu i fotograficzną ascezę w bielach.

Przejdźmy teraz do Konkursu Filmu Polskiego, w którym walczyło czternaści filmów.

I Nagroda w Konkursie Filmu Polskiego powędrowała do Wojciecha Jachymiaka za film Halny. Morfologia tematu za niekonwencjonalne przedstawienie skomplikowanego, naukowego tematu oraz artystyczną wizję pokazania zjawiska atmosferycznego oraz natury.

II Nagroda w Konkursie Filmu Polskiego powędrowała do Juliana Rachwała za film Podkrakowskie do-liny.

Brawa za wytrwałość dla autora! Nagroda jury za konsekwentną realizację filmu w klimacie lat 80., która w tym przypadku buduje autentyczny obraz ludzi oraz miejsca, w którym kształtowała się polska wspinaczka wyczynowa. 

Film Unplugged w reż. Rafał Szopa, Maciej Tarnawski otrzymał wyróżnienie za

wiarygodne pokazanie tematu wyobcowania ludzi żyjących na marginesie tradycyjnego życia, nie tylko wspinaczkowego. Film skłania do refleksji na temat kontrkulturowych modeli funkcjonowania w społeczeństwie.

Ponad to, specjalne wyróżnienie NATIONAL GEOGRAPHIC TRAVELER i Martyny Wojciechowskiej zostało przyznane filmowi Dzięki wszystkim, jesteście wielcy!, w reż. Szymona Kowalczyka i Adama Śmiałka. Jak uzasadniła Martyna Wojciechowska:

Wyróżnienie dla twórców, ale przede wszystkim dla bohatera filmu Olka Ostrowskiego za dystans do siebie i do świata mimo wielkiego osiągnięcia, za poczucie humoru, prawdziwość i niepoddawanie się komercjalizacji. Tak trzymać! Dzięki Olek, jesteś wielki!  

Publiczność w tym roku w pełni była zgodna z jury. Nagroda Publiczności została przyznana filmowi Valley Uprising.

Były jeszcze dwie nagrody tematyczne – przyznano nagrodę dla najlepszego filmu wspinaczkowego oraz nagrodę dla filmu o tematyce freeride’owej. Pierwsza z nagród – przyznana przez wspinanie.pl – trafiła do BritRock – Free Stone.  Druga –  przyznana przez magazyn Pure oraz Powder.pl – do Trial and Error.

Serdecznie gratulujemy wszystkim zwycięzcom i wyróżnionym!

***

Więcej informacji o festiwalu znajduje się na stronie: www.kfg.pl.

Na 12. Krakowski Festiwal Górski zapraszają: wspinanie.pl, Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie, TKN Wagabunda oraz magazyn Góry.

  • Damian

Film z pierwszego wejścia na K6 West

Rafał Sławiński i Ian Welsted jako pierwsi stanęli na wybitnym wierzchołku K6 West (7040 m).  Kanadyjczycy na przejście 2,5 kilometrowej ściany potrzebowali dwóch dni. 28 lipca o godz. 10, stanęli na wierzchołku, a do bazy dotarli 30 lipca. Zapraszamy do obejrzenia filmu z tej wyprawy.

Rafał podczas prowadzenia lodowego wyciągu. Fot. Ian Welsted

  • Damian

Test butów adidas Terrex Fast R W

Wybór butów podejściowych to kompromis pomiędzy trwałością, przyczepnością, wygodą i lekkością buta. Ciężko odnaleźć buty, które byłyby złotym środkiem tych powyższych cech, a jednocześnie były po prostu ładne :)

Ostatnio miałam okazję testować buty firmy adidas, której nigdy nie brałam pod uwagę przy doborze tego typu obuwia. Kojarzyłam ją zwykle z produktami do biegania, sportów zespołowych i ogólnie odzieżą sportową, a nie outdoorową.

Poniżej chciałabym zaprezentować swoje odczucia dotyczące moich trzypaskowcyh butów adidas Terrex Fast R W. Zanim to zrobię, to może parę słów o mnie i moich oczekiwaniach co do butów.

Jestem osobą, która dość aktywnie spędza czas, uprawiając  turystykę, wspinając się w skałach i górach, szkoląc w skałach przyszłych adeptów wspinaczki, czy też po prostu uprawiając biegi.

Wymarzone  są buty uniwersalne,  w góry jako buty podejściowe, na łatwa wspinaczkę, na szybki popołudniowy wyjazd w dolinki podmiejskie czy w końcu na rekreacyjny spacer po mieście.

Mając  już  obuwie podejściowe,  teraz chciałam buty,  które pozwolą mi komfortowo podejść po tatrzańskim szlaku i na tyle lekkie, że nie dodadzą zbytnio wagi do i tak nie raz ciężkiego plecaka.

Zatem  najważniejsze cechy jakich oczekuje od butów to wygoda, dobra przyczepność do podłoża, niska waga i  oczywiście przystępna cena :).

Buty Terrex otrzymałam dwa dni przed lipcowym miesięcznym wyjazdem na gruzińską wyprawę.

Na początku wydawało mi się, że buty są dla mnie zbyt duże. Moja wąska stopa często nie może się odnaleźć w propozycjach producentów obuwia :(. Jednak  tym razem mogę z  zadowoleniem stwierdzić, że się myliłam i wystarczyło tylko mocniej zaciągnąć „sznurówki”.

Nie zastanawiając się zbyt długo, zabrałam je dwa dni później  na moja wakacje. Od tego czasu przeszłam w nich ponad 200 km, schodząc tatrzańskie szlaki, wspinając się w łatwym terenie czy też jadąc w nich na popołudniowe wspinaczkowe wyjazdy.

Trekking pod Kazbegiem, fot. Bartłomiej Klimas

Zatem przystąpmy do konkretów:)

Ogólny opis (pierwsze i kolejne  wrażenia)

Kolor - oj rzuca się w oczy natychmiast nawet z bardzo daleka. Oczywiście kolor  to kwestia gustu i producent stara się dopasować do naszych preferencji dlatego, tez mamy spory wybór w kolorystyce obuwia. Aczkolwiek mój mix czerwonego z różowym podoba mi się bardzo.

Lekkość - to według mnie jedna z ich  podstawowych zalet. Waga pary dla rozmiaru 37 ⅓ to 620 gram. Jest to olbrzymi atut dla wspinaczy górskich dla których liczy się każdy gram, który trzeba dźwigać. Wygodnie podchodzimy pod naszą ścianę, następnie wrzucamy buty do plecaka lub dzięki temu, że do butów są wszyte pętelki przypinamy z  tyłu do uprzęży.  Po skończonej drodze szybko bez wiązania zakładamy je na nogi i pozostaje tylko zejście :).

Na  Sprężynie, Mnich, fot. Ilona Gawęda

Wygoda -  na wygodny but  wpływa przede wszystkim  podeszwa oraz  wkładka (wnętrze buta)

Podeszwa -  W butach Terrex została zastosowana guma Traction z domieszka Contintenal dla zwiększenia  przyczepności a także zastosowano system Formation tj. rozdzielenia pięty tak, aby jej ruch był niezależny co ma poprawić komfort podczas opadania stopy na podłoże. Dodatkowo użyto Adiprene + tj. materiału sprężystego, pianki, która ma doprowadzić do lepszej amortyzacji.

W praktyce, muszę przyznać ze but jest bardzo komfortowy zarówno  podczas podejść jak i zejść. Jak na buta niskiego to dość dobrze stabilizuje stopę. Podeszwa jest miękka, co akurat mi odpowiada i i łagodnie amortyzuje mocniejsze stąpnięcia,  zwłaszcza  gdy zmęczone nogi ledwo niosą asfaltem z Morskiego Oka.

Testowałam adidasy na różnym podłożu i zachowuję są one bardzo stabilnie na podłożu suchym kamienistym, o rożnej fakturze, tj. piargu na dużych powierzchniach skały czy żwirku.

W dzień restowy pod Uszbą, fot. Bartłomiej Klimas

Na pewno należy wzmóc czujność na mokrym podłożu. Buty zachowają stabilność, gdy położymy stopę precyzyjnie i nie zbyt szybko. Przy bardziej dynamicznym chodzeniu możliwy jest poślizg.

Błoto - podeszwa buta jest na tyle wyprofilowana, ze w miarę dobrze radzi sobie na ruchomym błotnistym podłożu.

Niewielki mankament pojawił się podczas schodzenia, gdy delikatnie czuje docisk palców do przodu buta, ale jak porównywałam to odczucie z innym model skórzanym twardszych  butów to naprawdę to jest mały dyskomfort.

Podczas pierwszego “spotkania” z butami pojawił się u mnie niepokój, że przód buta jest zbyt  szeroki dla mojej dość wąskiej stopy. Wystarczyło jednak odpowiednio dociągnąć “sznurówki” i już nie miałam wrażenia, że stopa przemieszcza się w środku.

Wkładka - Wnętrze buta jest wygodne, nie czuje się żadnych ucisków od szwów czy innych elementów.  Po wielogodzinnych wycieczkach ani razu nie miałam żadnych otarć.

Fajną nowością dla mnie jest sztywny piankowy język, który jest na tyle miękki, że dobrze dostosowuje się do stopy zapewniając jej dobrą stabilizacje.

Kolejnym miłym zaskoczeniem jest fakt, że buty pomimo, że wielokrotnie namakały nie wydzielały przykrego zapachu dla mnie i moich  towarzyszy podróży. Prawdopodobnie to wpływ wkładki Orholite, która wg. zapewnień producenta ma nie tylko poprawiać amortyzacje i oddychalność, ale także zwiększać działanie przeciwbakteryjne.

Kolejnym nowym rozwiązaniem dla mnie jest zastosowany system szybkiego sznurowania. Spodobał mi się, a nawet bardzo. Najlepiej sprawdza się w skałach, kiedy przebieramy buty ze wspinaczkowych, tam i z powrotem . Również po skończonej drodze na piku, szybko możemy założyć buty na stopy i bez problemu nawet w rękawiczkach dociągamy sznureczki „wiążąc” w ten sposób buta.

Mały mankament jest taki, ze sznureczek delikatnie przesuwa się, luzując wiązanie w ten sposób, więc co jakiś czas warto znów dociągnąć sznurowanie. Pozostaje pytanie jak z trwałością tego systemu czy z czasem, po wykonaniu setki takich manewrów, system nadal będzie trzymał. Sam sznureczek choć cieniutki nie wydaje się aby miał się szybko przetrzeć.

Podsumowanie

Zalety:

Niska waga

Dobra przyczepność

Wygoda

Dobra amortyzacja

System szybkiego sznurowania

Niezależnie od stopnia przemoczenia buty szybko schną

Wady:

Buty pozbawione wodoodpornej membrany niestety szybko przemakają.  Jeszcze szybciej w mokrej trawie i nie pomoże tu stawianie długich kroków.

Nie ma jednak coś się martwic, jeśli mamy skarpetki na zmianę i w bliskim horyzoncie czasowym poprawę pogody na nie deszczową. Buty bardzo szybko wysychają. W promieniach słońca może  to zając nawet tylko paręnaście minut.

Szwy:  po  półrocznym intensywnym  użytkowaniu  w jednym miejscu  szef puścił, powodując tym samym odchodzenie od materiału  jednej mało istotnej części.

Buty dla mnie spełniły założone oczekiwania; wygody , lekkości, trwałości. Dlatego śmiało polecam ich zakup  :-)

Dodatkowe informacje:

Waga: 311 gr (jeden but w rozmiarze 371/3)

Kolorystyka:

Rozmiary: 3,5- 10 (damskie), 6,5 – 12,5 (męskie)

Podeszwa:           

TRAXION® z domieszką gumy Continental. Zapewnia najlepszą przyczepność i zwrotność podczas szybkich działań. Dodatkowo guma Continental daje optymalną przyczepność na mokrej powierzchni.

FORMOTION™ System niezależnego  ruchu pięty: wygładza lądowania, ponieważ sekcja pięty porusza się niezależnie, co pozwala na dostosowanie się do stopy pięty w sposób naturalny.

ADIPRENE®+    Rodzaj pianki umieszczonej pod palcami, zapewniająca lepsza amortyzacje podczas nacisku.

Wkładka: Ortholite®. Odprowadza wilgoć, poprawia oddychanie, ma działanie przeciwbakteryjne, zwalcza nieprzyjemny zapach, poprawia amortyzacje.

Materiał zewnętrzny: Syntetyczny.

Szybki system sznurowania tzw. Speed Lacing.

Opracowanie: Joanna Klimas

  • Joanna Klimas

Różne góry - wiele pasji - jeden związek

Na tegorocznym Krakowskim Festiwalu Górskim odbędzie się wiele spotkań, prelekcji i paneli dyskusyjnych pod patronatem Polskiego Związku Alpinizmu W programie KFG znajdziecie je pod wspólną nazwą „PZA zaprasza”.

alt

KFG. Fot. Tomasz Zaraś

Z naszymi przedstawicielami będziecie się mogli także spotkać na stoisku Polskiego Związku Alpinizmu. Z członkami zarządu i komisji PZA będziecie mogli podyskutować o różnych inicjatywach i działaniach, które prowadzimy na rzecz środowiska wspinaczkowego. W tym roku nasze stoisko odwiedzą też wybitni wspinacze, reprezentujący różne dyscypliny – wspinaczkę sportową, wspinaczkę skałkową, alpinizm i wspinanie big-wallowe oraz himalaizm i narciarstwo wysokogórskie. W kameralnej atmosferze będziecie mogli z nimi porozmawiać o ich tegorocznych osiągnięciach czy podpytać o dalsze plany wspinaczkowe. Serdecznie zapraszamy!

Harmonogram spotkań na stoisku PZA

ADAM PUSTELNIK – sobota, godz. 11.15-11.50

Adam Pustelnik (AKG Łódź) to jeden z najlepszych polskich wspinaczy skalnych. Na koncie ma m.in. poprowadzenie kultowej drogi Action Directe (9a) na Frankenjurze oraz słynnego Silbergeiera (8b+) w Rätikonie. W tym roku razem z A. Klarströmem z Norwegii otwarli nową wielowyciągową drogę na Lofotach – Korner Kick (8a). Adam jest też routesetterem na międzynarodowych zawodach wspinaczkowych i członkiem Komisji Wspinaczki Sportowej PZA.

MACIEK CIESIELSKI – sobota, godz. 12.30-13.15

Maciek Ciesielski (UKA Warszawa) – instruktor alpinizmu PZA i przewodnik wysokogórski IVBV, autor licznych przejść w górach świata – na Grenlandii, Alasce, w Yosemite, Karakorum oraz oczywiście w Alpach i w Tatrach. Jest także członkiem Komisji Szkolenia Wspinaczki Skalnej i Wysokogórskiej PZA.

OLEK OSTROWSKI – sobota, godz. 13.45-14.15

Olek Ostrowski (KW Kraków) jest wybitnym narciarzem wysokogórskim, instruktorem narciarstwa i ratownikiem Grupy Bieszczadzkiej GOPR. Zjechał m.in. z Kazbeku w Kaukazie, Piku Lenina w Pamirze i – jako pierwszy Polak – z Cho Oyu (8201 m n.p.m.) w Himalajach.

WŁODEK PORĘBSKI – sobota 14.30-15.15

Włodek Porębski (Speleoklub Dąbrowa Górnicza), w środowisku znany jako „Jacooś”, jest grotołazem, instruktorem taternictwa i instruktorem wspinaczki skalnej PZA. Obecnie, jako dyrektor Inicjatywy Środowisk Wspinaczkowych „Nasze Skały” prowadzi często trudne rozmowy z właścicielami terenów wspinaczkowych, służbami ochrony przyrody i władzami samorządowymi.

JASIEK KUCZERA – sobota, godz. 15.30-16.15

Jasiek Kuczera (KW Katowice) jest jednym z najlepszych polskich wspinaczy zimowych i instruktorem taternictwa PZA. Jako pierwszy przeszedł zimowo-klasycznie m.in. Wielkie Zacięcie (z P. Cholewą) i Superparanoję (z M. Księżakiem) na Kazalnicy Mięguszowieckiej. Ma także na koncie trudne skalne drogi w Dolomitach i Alpach.

BOGUSŁAW KOWALSKI – sobota, godz. 17-17.45

Bogusław Kowalski (KW Toruń) jest instruktorem alpinizmu PZA i szefem Komisji Bezpieczeństwa PZA. Przeszedł liczne trudne drogi (w tym nowe) m.in. w Patagonii, Cordillera Blanca oraz oczywiście w Tatrach i Alpach. Jest członkiem redakcji „Taternika” i autorem wielu tekstów poświęconych wspinaniu w czasopismach krajowych i zagranicznych.

JANUSZ MAJER i JANUSZ GOŁĄB – niedziela, godz. 11.30-12

Janusz Majer (KW Katowice) – wybitny himalaista, jeden z najlepszych znawców gór wysokich, koordynator programu Polskie Himalaje, członek Komisji Wspinaczki Wysokogórskiej PZA.

Janusz Gołab (KW Gliwice) – jeden z najlepszych polskich wspinaczy, w latach 90. razem z J. Fluderem i S. Piecuchem tworzył słynny Dream Team. Jest pierwszym zimowym zdobywcą Gasherbruma I (8068 m n.p.m., z A. Bieleckim), w tym roku wszedł na K2 (8611 m n.p.m.).

KONRAD OCIEPKA –niedziela, godz. 15.30-16

Konrad Ociepka (KS Korona Kraków) to jeden z najlepszych polskich wspinaczy skalnych. W skałkach pokonywał drogi o trudnościach do VI.7+, w ostatnich latach wspina się też w górach – z M. Wszołkiem przeszedł m.in. End of Silence (8b+) i Voie Petit (8b) w Alpach. W tym roku, jako pierwszy Polak, przeszedł klasycznie słynnego Freeridera na El Capitanie (5.12d, indywidualne RP, w zespole z M. Dziedzicem).

AGATA WIŚNIEWSKA, GOSIA RUDZIŃSKA –niedziela, godz. 16-16.45

Agata Wiśniewska (KW Toruń) to jedna z najlepszych polskich wspinaczek. Ma na koncie przejścia wielu trudnych dróg w skałkach (do 8b+). Jest wielokrotną Mistrzynią Polski we wspinaniu sportowym (w prowadzeniu i boulderingu).

Gosia Rudzińska (AKW Kotłownia Lublin) to jedna z czołowych zawodniczek w bulderingu. W tym roku pokonała swój pierwszy bulder o trudnościach 8A (Niviuk, Silvretta), regularnie startuje w finałach zawodów Pucharu Polski i Mistrzostw Polski.

  • Damian

No Siesta dla Czechów

Pod koniec września wykorzystując świetne warunki na Grandes Jorassez zespołowi Pavel "Bača" Vrtík - Dušan "Stoupa" Janák udało się pokonać wymagającą drogę No Siesta Glejdura/Porvaznik, 1986, VI 6, 6a, A1, 90°, M8 jeśli klasycznie,1000 m) na północnej ścianie tejże ściany.

Poranna rozgrzewka. Fot. Dušan "Stoupa" Janák

Czesi ze względu na małą ilość lodu byli zmuszeni zrobić czterowyciągowy wariant drogą Bonatti-Voucher. Na drodze mieli dwa biwaki.

Linia wspinaczki z zaznaczonymi dwoma biwakami

Całość relacji z przejścia możecie znaleźć na stronie winterclimb.com (anglojęzyczna relacja Bačy).

o Siesta powstała w 1986 roku. Zespół w składzie Glejdura / Porvaznik wycenił trudności drogi na VI 6/ 6a/ A1 90°,1100 m. Na drogę składa się 18 70-metrowych wyciągów. Haczono tylko w kilku miejscach Nazwa drogi nawiązuje do miejsc biwakowych, z których żadna nie ma więcej niż pół metra.

Drugi biwak na drodze. Fot. Dušan "Stoupa" Janák

Przez następne lata droga doczekała się tylko kilku przejść, do czasu aż No Siesta zainteresował się Robert Jasper. Niemiec wraz z partnerem Markusem Stoferem przeszli drogę w dniach 17-19 marca 2003 roku klasycznie (czyli zimowo-klasycznie) w stylu OS. Robert Jasper prowadził większość wyciągów. Wspinacze byli pod wielkim wrażeniem linii. Oddajmy głos samemu Jasperowi:

"...No Siesta to modernistyczna wspinaczka o trudnościach do M8, oferująca wspinaczkę w cienkim lodzie i mikstowym terenie. Niektóre wyciągi są na prawdę piękne, a cała droga długa i poważna! Przejście Porvaznika i Glejdury sprzed 17 laty, przy ówczesnym sprzęcie, jest rzeczywiście imponujące."

Źródło: info własne, winterclimb.com, news o przejściu No Siesta

  • Damian

Goryonline.com

Źródła nie znaleziono