Log in
    

Matterhorn / Droga Schmidtów TD+

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

22 lutego 1965 roku Walter Bonatti stanął na szczycie Matterhornu po wytyczeniu nowej drogi, samotnie zimą. Było to ukoronowanie jego kariery, po którym wycofał się z ekstremalnego alpinizmu (więcej możecie przeczytać tutaj: Walter Bonatti). Rocznica tego wydarzenia wydaje się dobrym momentem aby opublikować topo drogi Schmidtów na północnej ścianie Matterhornu.

10 lutego 2015 roku Adam Bielecki, Jacek Czech i Kacper Tekieli pokonali północną ścianę Matterhornu, Drogą Schmidtów (TD+, M5 ,WI4 ok. 1100 metrów). Adam postanowił opisać drogę, a rezultaty zamieszczamy poniżej.

Wycena:  TD+, M5, WI4.

Długość:  1100 metrów w pionie

Czas przejścia: 1-2 dni

Lokacja:  Matterhorn

Uroda: Sam oceń. Jeśli przeszedłeś to zaznacz ilość gwiazdek (Od 1 do 5), tak aby inni wiedzieli na co warto iść ;)

Wystawa: N

Charakter: skała / mikst / lód

Zagrożenia obiektywne: ?

Pierwsze przejście: 1931, 31 lipca - 1 sierpnia - Toni Schmid i Franz Schmid

Pierwsze przejście zimowe: 1962, luty - Paul Etter i Hilti von Allmen

Pierwsze przejście polskie: 1961, 20-22 sierpnia - Stanisław Biel, Jan Mostowski

Dojazd / logistyka

Po przyjeździe do Szwajcarii zanocowaliśmy w Hostelu Gemmi w Kanderstag (za 25 CHF ze śniadaniem + 2 CHF za dostęp do wyposażone kuchni). Z Kandarsteg jest około 3h jazdy do Tasch, pod warunkiem przejazdu przez płatny tunel.

Zermatt jest miastem, do którego nie wjedziemy samochodem. Ten należy zostawić w Tasch (liczne parkingi, 10-15 CHF za dobę, im dalej od dworca tym taniej) i przesiąść się na pociąg, którym dojedziemy do Zermatt. Na południowo-zachodnim końcu Zermatt (z dworca w prawo i cały czas prosto) znajduje się stacja kolejki Glacier Paradise. Cena Biletu do Schwarzsee zależna jest od sezonu i można ją sprawdzić tutaj.

"Z buta" dotarcie do Schwarzsee latem zajmuje 2-2½h, zimą bez nart nie wiem i nie polecam sprawdzać :). Ze stacji Schwarzsee latem podążamy wyraźną ścieżką a zimą trasą narciarską. Wiedzie ona początkowo na północ a następnie na zachód do początku via ferraty prowadzącej do schroniska Hornli (1.45h w dobrych warunkach). Schronisko jest obecnie w remoncie. Generalnie zimą dostępny jest winterraum, ale ponoć nie zawsze jest otwarty. Namioty można rozbić bezpośrednio na drewnianej platformie przed schroniskiem.

Opis

Ze schroniska kilka minut ostrzem grani doprowadzającej do podstawy poręczówek rozpoczynających grań Hornli. Stąd  w prawo pod skałami północnej ściany przez około 400 m (ok 60m obniżenia), do miejsca gdzie otwiera się nad nami możliwość łatwego przejścia na górne plateau lodowca Matterhorn. Stąd w górę przez skalną barierę i nad nią dalej w prawo ok 500m pod rozległe pole śnieżne. Miejsce wejścia w ścianę jest ewidentne, więc jeżeli masz jakieś wątpliwości, to prawdopodobnie trzeba iść bardziej w prawo- co jest generalną zasadą całej drogi.  Od schroniska do miejsca przekroczenia szczeliny brzeżnej, która przekraczana we właściwym miejscu nie powinna nastręczać trudności 1h-1½h.

Wybierz najłatwiejszy wariant przejścia przez pola śnieżne/lodowe 45-50 stopni (w górę z lekkim odchyleniem w lewo). Od połowy wysokości pola lodowego skośnie w prawo i do góry (50-55 stopni), w kierunku ewidentnego zacięcia, które zamyka prawy górny róg pola lodowego. Miejscami może wystąpić twardy lód, bądź konieczność pokonania kilku żeberek skalnych i mixtowych.

Adam na prowadzeniu w górnej części pola lodowego. Fot. Kacper Tekieli

Nie dochodzimy do samego zacięcia, ale ok 40 metrów poniżej niego, do stanowiska z dwóch haków. Stanowisko znajduje się na skałach ograniczających od prawej nasze pole lodowe. Ze stanowiska kilka metrów wznoszącym się trawesikiem po skosie w prawo i w górę przez ściankę (M4) do rampy nad nami (45-50m, stan z haków). Dnem rampy ok 150m  (przyjemne M2-M3, jeżeli jest trochę lodu) Po drodze stanowiska z haków co ok 45-50m.

Droga Schmidtów

Wyraźna rampa za M2/M3, w tych warunkach bardzo przyjemne wspinanie. Fot. Adam Bielecki

Rampa w pewnym momencie staje się coraz bardziej stroma i przeradza się w komin. Tym kominem w górę po skałach z prawej (M5), klucząc najpierw delikatnie w prawo, a potem w lewo- poprzez lód do dobrego miejsca biwakowego (50 m, ostatnie miejsce, z którego jest sens rozważać odwrót).

Stąd w lewo uchodzi ewidentny kuluar, który wyprowadza w lewo do grani Hornli w okolicy Solvaya. TAM NIE IDZIEMY ! Zamiast nim kierujemy się poziomo w prawo przewijając się przez kant (10 m za kantem stanowisko) w stronę zalodzonych płyt, przez które diagonalnie w górę i w prawo przez ok 60m (trudna asekuracja, czujnie bez lodu) . Kilka równorzędnych wariantów M4/M5) do podstawy wyraźnego stromego lodospadu (stanowisko z haków po prawej stronie). Lodospadem na wprost (WI4/4+, 80 °) przez ok 30m.  Pomimo tego, że lód zachęca do dalszej wspinaczki, to uciekamy z niego poziomym trawersem w  prawo (25m mixt/skała M4) w stronę widocznego stanowiska.

Droga Schmidtów

Adam Bielecki kończy kluczowy wyciąg lodowy (WI 4, 80°), stąd rozpoczyna się trawers w prawo. Fot. Kacper Tekieli

My poszliśmy jeszcze ok 10m w górę i przed kolejnym spiętrzeniem lodospadu strawersowaliśmy w prawo, najpierw na półkę w lodzie, a później po skalnej listwie około 2 wyciągów- poziomo, w prawo do przewinięcia ściany (M4+, słaba asekuracja, ekspozycja, pięknie). Tutaj kończą się główne trudności techniczne i rozpoczyna się popylanie w kruszyźnie prawie bez asekuracji.

Droga Schmidtów

Jacek na przewinięciu ściany po przejściu pięknego trawersu kończącego główne trudności techniczne drogi. fot Adam Bielecki

Za przewinięciem widoczny jest po prawej ewidentny i łatwy kuluar, najpierw poziomo w prawo do kuluaru. Nim (max 60 ° ) i łatwym mixtem ok 2 wyciągi jak "puszcza" (w górę z odchyleniem w prawo) pod kruche płyty.

Droga Schmidtów

Kacper Tekieli na prowadzeniu w kuluarze, który wyprowadza nas na pola podszczytowe. Fot. Adam Bielecki

Tymi płytami o nachyleniu 55° - 60 ° przez ok 250 metrów tak jak puszcza w górę (z odchyłką w prawo) do grani Zmutt (słońce!), którą osiągamy na wysokości ok. 4340 m n.p.m. (Łatwo ok. III, ale bardzo krucho, trudna asekuracja). Najpierw ściśle granią do stóp małej wieży, której trudności obchodzimy z lewej strony (III+/M4)

Droga Schmidtów

Jacek Czech na grani Zmutt. W górze widoczna turniczka, którą obchodzimy z lewej strony. Fot. Adam Bielecki

po czym jeszcze kilkadziesiąt metrów możliwie blisko ostrza grani, w górę na włoski wierzchołek Matterhornu (krzyż).

Czas przejścia drogi zależy oczywiście od kondycji zespołu i warunków panujących w ścianie. Nam zeszło 15h od szczeliny brzeżnej do szczytu ale około 3h straciliśmy źle wbijając się w ścianę. Aby przejść drogę bez biwaku (czyt. dotrzeć przynajmniej do schronu Solvay na grani Hornli) konieczne jest wspinanie na lotnej przynajmniej na początku i na końcu drogi.

Zachęcam do powtarzania drogi. Jej wysoka wycena trudności ogólnych TD+ Wynika nie tyle z trudności technicznych a bardziej z: trudności asekuracyjnych, kruszyzny, braku dobrych miejsc biwakowych, rozmiaru ściany,  długości zejścia. Droga powinna być przyjemnością dla rozwspinanych zespołów czujących się swobodnie na Tatrzańskim M6 i mających minimum podstawowe doświadczenie we wspinaniu w lodzie. Trzeba też umieć szybko i bezbłędnie poruszać się w średnio trudnym terenie na lotnej. Do asekuracji najbardziej przydatne są krótkie śruby lodowe i mikrofriendy tylko trzy razy zabiliśmy haka tzn. można się bez nich obyć, generalnie nic większego nie siada. Podsumowując to taki rozciągnięty filar MSW z trochę łatwiejszym zejściem ;-)

Chciałem podziękować naszym sponsorom bez których wyjazd ten nie mógłby się odbyć:

Droga Schmidtów

Miłego wspinania
Adam Bielecki

Zejście

Zejście granią Hornli przy znajomości grani i w dobrych warunkach zajmuje ok. 6h. Zejście to pomimo tego, że praktycznie na całej długości wyposażone jest w stanowiska do zjazdów bądź poręczówki, to jednak jest skomplikowane orientacyjnie i szczególnie w nocy dość trudne (AD). Zdecydowanie zalecam rozpoznanie trasy zejścia, szczególnie jeżeli planujecie wbijać się w ścianę bez sprzętu biwakowego. Na grani Hornli na wysokości ok. 4000m znajduje się mały schron biwakowy Solvay. W środku są dwa piętrowe łóżka i koce. My ze szczytu do Solvaya schodziliśmy 7h, a z Solvaya do podstawy grani 4h.

Sprzęt

Nasz sprzęt asekuracyjny:
- lina połówkowa 2x50m.
- 9 śrub lodowych (krótkie i średnie),
- 5 małych friendów: BD C3 rozmiary 000 i 00 + BD X4 offset rozmiar 2/3 + DMM DRAGON 0 i 1,  (teraz wziąłbym jeszcze "trójkę" dragona)
- 8 małych kostek,
- 3 trikamy CAMPa (czarny, różowy i niebieski)
- 4 cienkie haki, mały buldog (można zrezygnować)
- 9 ekspresów "górskich"
-6 wolnych karabinków
- ropeman, tibloc
- 2 taśmy
- 8m. repa
- patent do abałakowa
Wzięliśmy też w ścianę jeden cienki śpiwór puchowy (HiMountain: arctic ultralight 500 gram puchu) Jet Boila i jedną puszkę gazu + 3 liofy Lyofood. 2 litrowe termosy i jedną litrową butelkę z piciem.

Historia zdobywania

Północna ściana Matterhornu została zdobyta w 1931 roku przez braci Franza i Toniego Schmidtów, studentów politechniki z Monachium. Ciekawostką jest, że przybli pod ścianę z Monachium na rowerach. Zabiwakowali na łąkach Schwarzsee i w ścianę weszli 31 lipca, aby po 34 godzinach stanąć na szczycie w burzy. W międzyczasie mieli biwak na stojąco (na wys. 4150 m). W załamaniu pogody dotarli do Solwayhutte, gdzie czekali kolejne 36 godzin, aż warunki będą sprzyjające.

Cytując Stanisława Biela:

"Pokonanie płn. ściany Matterhornu uznano za punkt zwrotny w historii zdobywania wielkich północnych ścian Alp. Zdobywcy musieli pokonać ciąg, jak na owe czasy, ekstremalnych trudności wyraźnie przekraczających pułap ówczesnych możliwości. Na olimpiadzie w Los Angeles w 1932 r. bracia Schmid za zdobycie płn. ściany Matterhornu udekorowani zostali złotymi medalami"

W 1961 roku ma miejsce polskie przejście. Warto również wspomnieć o przejściu zimowym w 1978 w czystko kobiecym zespole: Wanda Rutkiewicz, Anna Czerwińska, Irena Kęsa, Krystyna Palmowska.

Ciekawostki

Znasz ciekawostki o tej drodze? Podziel się nimi.

Cytaty

Znasz wypowiedzi ludzi o tej drodze? Podziel się nimi

Topo

Z wielu dostępnych schematów, zarówno w sieci, jak i w biurze przewodników w Chamonix, wg nas najlepszy jest ten w numerze Gór, grudzień 2011, wykonany przez Rafała 'Biszona' Burczyńskiego.

Topo drogi Schmidtów na północnej ścianie Matterhornu
 
Topo opracowane przez Adama Bieleckiego (po kliknięciu link prowadzi do galerii, gdzie można sobie topo ściągnąć w pełnym rozmiarze).

Masz topo? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Zdjęcia

Masz zdjęcia? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Filmy

Droga latem

Wyszperałeś w sieci filmy o tej drodze? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Jeśli zauważyłeś nieścisłości w tym opracowaniu, lub chciałbyś coś dodać od siebie, to możesz to zrobić przez nasz system komentarzy :-)

Komentarze   

+3 #1 Martin 2015-11-10 19:48
check 1:53 on second video..wtf is he doing?? absolutely dangerous belaying!!
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież