Log in
    

Zimny Dół

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Zimny Dół to nowa miejscówka w okolicach Krakowa. Rejon posiada 13 dróg (+1 projekt) w przedziale trudności M5-M8+, o wysokości do 20 metrów. Trzeba dodać, że nie jest to raczej rejon dla początkujących z powodu trudności technicznych i kruszyzny (nie wszystko dało się usunąć). Oficjalne otwarcie rejonu miało miejsce 3 lutego, gdy odbyły się tam zawody Mroźne Ostrza.

Jest to świetny rejon pod kątem wspinania w Tatrach (czujne wspinanie) i rozwoju wspinaczkowego do poziomu M8. Podziękowania dla KW Kraków, Naszych Skał, PZA, firmy FIXE i wszystkich wolontariuszy, za pomoc w otwarciu tego rejonu.

 

    fixe_hardware_logo.jpg

Historia rejonu

Pierwsze przymiarki w rejonie miały miejsce jesienią 2014 roku, gdy Jasiek Kuczera powiedział mi o nowym potencjalnym rejonie pod DT. Udaliśmy się tam razem i szybko pozakładaliśmy wędki na najbardziej oczywistych liniach. Drogi wymagały sporo czyszczenia (i proces ten nadal trwa).

obijanie-zimnego-dolu-2.jpg

Fot. Tomasz Pawłowski

Jeszcze tamtej zimy udało mi się uzyskać od Włodka Porębskiego z Naszych Skał potrzebny pakiet ringów i stanowisk, aby w pełni wyekwipować rejon. Niestety w 2015 połamałem się i problemy zdrowotne nie pozwalały mi prowadzić prac. Rok później podczas pierwszego dnia w rejonie obiłem sobie żebra na wędkę...

Dopiero tej jesieni mogłem w pełni zająć się zaległą robotą. Zabawnym zbiegiem okoliczności wkrótce potem zadzwoniła do mnie Marta Ziembla z pytaniem, czy znam jakiś fajny rejon DT na przeprowadzenie Trytoola :-]. Machina ruszyła i wkrótce z pomocą zadeklarowali się Rysiek Grzywa i Mariusz Mucha, którzy wykonali dużo pracy w rejonie (w ostatniej fazie pomagał również Tomek Pawłowski).

Dodatkowej pracy sprzątającej/czyszczącej udzielili: Mateusz Kołodziej, Przemek Mlonek, Przemek Patelka, Michał Semow, Magda Syrek, Bartek Szeliga, Marta Ziembla + kilka osób, które były sporadycznie w rejonie, ale zawsze coś pomogły.

30 grudnia 2017 wbito ostatnie ringi i rejon jest właściwie gotowy. Został jeszcze do zrobienia jeden projekt.

Klasyk rejonu - Palladyni Wędki M7-
Klasyk rejonu - Paladyni Wędki M7-

Charakterystyka rejonu

Rejon jest wyśmienitym miejscem dla wspinaczy poruszających się w przedziale trudności M6-M8 (lub dążących do pokonania swoich pierwszych dróg M8). Dominują delikatne przewieszenia, ale miłośnicy pionów i plugawych połogów również znajdą coś dla siebie. Wspinanie jest w dawnym wapiennym kamieniołomie, gdzie dziurki znajdą się sporadycznie, za to mamy mnogość rysek, delikatnych pęknięć. Jest sporo rys i chwytów kierunkowych, gdzie wymagane jest odpowiednie ustawienie ciała, aby chwyt działał.

Przynajmniej póki co, chwyty są nie wyrobione (kwestia czasu) to wspinanie jest dosyć tatrzańskie w swoim charakterze. Często o sukcesie decyduje odpowiednie ustawienie ciała i dziabki.

Kruszyzna i obicie

Niestety skała w rejonie nie ma litości. Jest to przypadłość kamieniołomów i jest sporo kruchej skały (pomimo czyszczenia dróg). Drogi cały czas się docierają i należy liczyć się z tym, że mogą spadać kamienie. Chociaż my wspinamy się tam nawet jak jest sporo powyżej zera i dramatu nie ma.

Właściwie każdy większy blok próbowaliśmy zrzucić i nie wszystkie poddały się łomowi (czy nawet lewarkowi samochodowemu). Ciężko powiedzieć jak będzie za kilka lat, więc lepiej być czujnym.

Zdarzały się dudniące fragmenty, gdzie nie ważyliśmy się wbijać ringów. W takich miejscach mamy pętle (wiszące na wyższych ringach). Z drugiej strony jeśli była taka możliwość to staraliśmy się obijać gęsto, wręcz niektóre drogi obite są na granicy przyzwoitości z tego powodu - zwłaszcza najłatwiejsze.

Ogólnie trudno było obijać i również wyznaczyć miejsca pod ringi (sporo dudniących fragmentów). Z tego powodu sporo ringów przedłużyliśmy pętlami z liny, żeby móc komfortowo się wpiąć. Warto mieć dłuższe ekspresy, żeby w niektórych miejscach nie przesztywnić liny.

Możliwość zawieszenia wędki jest, ale nieco skomplikowana. Musimy wyjść na wierzchołek (wejście z prawej strony, mała poręczówka), następnie ścieżką udajemy się nad interesującą nas drogę i musimy zrobić zjazd z drzewa (sporo leszczyn - czujnie) do stanowiska. Ogólnie warto mieć dwie liny do tych operacji. Uważajcie aby nie zrzucić kamieni na osoby znajdujące się poniżej. Bardzo łatwo o to.

obijanie-zimnego-dolu-3.jpg

Fot. Tomasz Pawłowski

Potrzebny sprzęt

Do wspinania wystarczy lina 40 metrów (niektóre drogi mają 20 m wysokości) i maksymalnie 14 ekspresów. Na najdłuższych drogach jest po 12 ringów, ale przydadzą się dodatkowe ekspresy do wpinania w przedłużane pętle. Warto mieć sporo ekspresów z taśmą 16-23 cm, dzięki temu przesztywnienie na linie będzie mniejsze.

Zaleca się mieć naostrzony sprzęt, aby nie niszczyć czujnych chwytów. Jest sporo brudu/błota na drogach, więc branie najlepszych ciuchów outdoorowych mija się z celem. Zwłaszcza jeśli jest powyżej zera. Rejon posiada mikroklimat i zazwyczaj jest tam zimniej niż w Krakowie.

Dojazd

Zimny Dół znajduje się niedaleko Krakowa w Czułowie, przy wejściu do rezerwatu Zimny Dół. Tuż obok Łysiny, z jej prawej strony, dojście zajmuje 45 sekund. Najłatwiej samochodem podjechać i zaparkować pod Łysiną (namiary z google maps) - z Krakowa ok. 30 minut.

Dla niezmotoryzowanych dobra wiadomość. Nie kursuje tam komunikacja miejsca, ale jest dość korzystny dojazd linią busów (Super Bus) - linia Kraków-Frywałd, mniej więcej co godzinę. W Krakowie wsiadałem tam przy Placu Inwalidów, Jubilacie. Wysiadamy jeszcze w Czułowie (przed Baczynem). Korzystam z tego rozkładu jazdy (Baczyn Most). Jadąc z Krakowa (bilet do Czułowa) wysiadamy tuż pod samą Łysiną (jadąc busem, w Czułowie zjeżdżamy do doliny i wypatrujemy dużej skały, która będzie przed Baczynem). Kierowca pomoże ;).

Topo

Mamy 14 dróg (w tym jeden projekt) w przedziale trudności M5-M8+. Póki co roboczo dałem propozycję moich wycen, wzorując się na małopolskich rejonach (gdzie doświadczeni wspinacze wytyczali drogi),  tatrzańskich rejonach drytoolowych oraz skali mikstowej M. Na pewno wyceny z Zakrzówka nie przełożą się ;-). Z czasem pewnie nastąpi weryfikacja wycen.

Drogi są dość ciężkie na onsajt, a do tego chwyty są jeszcze nie wyrobione (nie ma wierconych chwytów), więc odczuwalne trudności mogą się wydawać wyższe. Prawdopodobnie wyceny zostaną zweryfikowane, gdy parę mocnych zawodników się tam wstawi. Póki co cyferki powinny być spójne w tym rejonie.

Gwiazdkami jest oznaczona uroda dróg (oczywiście subiektywnie).

1. Prawdziwe M4* M6. 7R+ST

2. Kickstart My Hearth** M5+

3. KW Chlanie i Wspinanie*** M5

4. Jęki Patelki** M7

5. Paladyni Wędki*** M7-

6. projekt

7. Kapitan Buła** M8-

8. Hard Life to Live* M7+

9. Człowiek, który przeleciał Krakowskie Kobiety*** M7

10. Hellraiser*** M8. 13R+ST*

11. From Here to Eternity*** M8+. 13R+ST*

12. Enter Sandman* M7-

13. Festiwal A0** M7+

14. Zemsta Laboratorium** M6+

Zimny Dół fototopo 
Zimny Dół fototopo 
Zimny Dół fototopo

Uwaga na drogi nr 10 i 11. Pod sam koniec w dużym okapie są trudności z wpinkami i grozi gleba o połóg niżej. Miałem problemy z wbiciem ringów i musiałem później to poprawić. Najlepiej wpinać się w skrajnie lewe ekspresy. Mimo tego będzie spore przesztywnienie na linie, więc można zastanowić się nad wypinaniem niektórych wpinek po sobie. Asekurant niech będzie czujny, bo przy luźnej linie grozi gleba o połóg.


 Zapraszamy do wspinania :). 

  • Autor: Damian Granowski
  • Autor: Damian Granowski
  • Autor: Damian Granowski
  • Autor: Damian Granowski
  • Autor: Damian Granowski
  • Autor: Damian Granowski
  • Autor: Damian Granowski
  • Autor: Damian Granowski
  • Autor: Damian Granowski
  • Autor: Damian Granowski
  • Autor: Damian Granowski
  • Autor: Damian Granowski
  • Autor: Damian Granowski
  • Autor: Damian Granowski
  • Autor: Brak danych

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież