Log in
    

Zimny Dół

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Zimny Dół to nowa miejscówka w okolicach Krakowa. Rejon posiada 14 dróg (kilka z nich jest jeszcze projektami) w przedziale trudności M5-M8+, o wysokości do 20 metrów. Trzeba dodać, że nie jest to raczej rejon dla początkujących z powodu trudności technicznych i kruszyzny (nie wszystko dało się usunąć). Póki co wersja robocza tego topo - wkrótce postaram się uaktualnić.

Jest to świetny rejon pod kątem wspinania w Tatrach (czujne wspinanie) i rozwoju wspinaczkowego do poziomu M8. Podziękowania dla KW Kraków, Naszych Skał, PZA, firmy FIXE i wszystkich wolontariuszy, za pomoc w otwarciu tego rejonu.

 

    fixe_hardware_logo.jpg

Historia rejonu

Pierwsze przymiarki w rejonie miały miejsce jesienią 2014 roku, gdy Jasiek Kuczera powiedział mi o nowym potencjalnym rejonie pod DT. Udaliśmy się tam razem i szybko pozakładaliśmy wędki na najbardziej oczywistych liniach. Drogi wymagały sporo czyszczenia (i proces ten nadal trwa).

obijanie-zimnego-dolu-2.jpg

Fot. Tomasz Pawłowski

Jeszcze tamtej zimy udało mi się uzyskać od Włodka Porębskiego z Naszych Skał potrzebny pakiet ringów i stanowisk, aby w pełni wyekwipować rejon. Niestety w 2015 połamałem się i problemy zdrowotne nie pozwalały mi prowadzić prac. Rok później podczas pierwszego dnia w rejonie obiłem sobie żebra na wędkę...

Dopiero tej jesieni mogłem w pełni zająć się zaległą robotą. Zabawnym zbiegiem okoliczności wkrótce potem zadzwoniła do mnie Marta Ziembla z pytaniem, czy znam jakiś fajny rejon DT na przeprowadzenie Trytoola :-]. Machina ruszyła i wkrótce z pomocą zadeklarowali się Rysiek Grzywa i Mariusz Mucha, którzy wykonali dużo pracy w rejonie (w ostatniej fazie pomagał również Tomek Pawłowski).

Dodatkowej pracy sprzątającej/czyszczącej udzielili: Mateusz Kołodziej, Przemek Mlonek, Przemek Patelka, Michał Semow, Magda Syrek, Bartek Szeliga, Marta Ziembla + kilka osób, które były sporadycznie w rejonie, ale zawsze coś pomogły.

30 grudnia 2017 wbito ostatnie ringi i rejon jest właściwie gotowy. Zostało jeszcze do poprowadzenia kilka projektów (kwestia 1-2 wyjazdów) i sprzątania. 3 lutego 2018 roku zostaną tam rozegrane zawody “Mroźne Ostrza” na które KW Kraków serdecznie zaprasza.

Charakterystyka rejonu

Rejon jest wyśmienitym miejscem dla wspinaczy poruszających się w przedziale trudności M6-M8 (lub dążących do pokonania swoich pierwszych dróg M8). Dominują delikatne przewieszenia, ale miłośnicy pionów i plugawych połogów również znajdą coś dla siebie. Wspinanie jest w dawnym wapiennym kamieniołomie, gdzie dziurki znajdą się sporadycznie, za to mamy mnogość rysek, delikatnych pęknięć. Jest sporo rys i chwytów kierunkowych, gdzie wymagane jest odpowiednie ustawienie ciała, aby chwyt działał.

Przynajmniej póki co, chwyty są nie wyrobione (kwestia czasu) to wspinanie jest dosyć tatrzańskie w swoim charakterze. Często o sukcesie decyduje odpowiednie ustawienie ciała i dziabki.

Kruszyzna i obicie

Niestety skała w rejonie nie ma litości. Jest to przypadłość kamieniołomów i jest sporo kruchej skały (pomimo czyszczenia dróg). Drogi cały czas się docierają i należy liczyć się z tym, że mogą spadać kamienie. Chociaż my wspinamy się tam nawet jak jest sporo powyżej zera i dramatu nie ma.

Właściwie każdy większy blok próbowaliśmy zrzucić i nie wszystkie poddały się łomowi (czy nawet lewarkowi samochodowemu). Ciężko powiedzieć jak będzie za kilka lat, więc lepiej być czujnym.

Zdarzały się dudniące fragmenty, gdzie nie ważyliśmy się wbijać ringów. W takich miejscach mamy pętle (wiszące na wyższych ringach). Z drugiej strony jeśli była taka możliwość to staraliśmy się obijać gęsto, wręcz niektóre drogi obite są na granicy przyzwoitości z tego powodu - zwłaszcza najłatwiejsze.

Ogólnie trudno było obijać i również wyznaczyć miejsca pod ringi (sporo dudniących fragmentów). Z tego powodu sporo ringów przedłużyliśmy pętlami z liny, żeby móc komfortowo się wpiąć. Warto mieć dłuższe ekspresy, żeby w niektórych miejscach nie przesztywnić liny.

Możliwość zawieszenia wędki jest, ale nieco skomplikowana. Musimy wyjść na wierzchołek (wejście z prawej strony, mała poręczówka), następnie ścieżką udajemy się nad interesującą nas drogę i musimy zrobić zjazd z drzewa (sporo leszczyn - czujnie) do stanowiska. Ogólnie warto mieć dwie liny do tych operacji. Uważajcie aby nie zrzucić kamieni na osoby znajdujące się poniżej. Bardzo łatwo o to.

obijanie-zimnego-dolu-3.jpg

Fot. Tomasz Pawłowski

Trochę jeszcze pozostało tam sprzątania, więc zachęcamy do nietypowej rozgrzewki:

- sprzątanie śmieci (zostało jeszcze trochę w prawej części) i wrzucenie ich na kupę (która już tam jest). Śmieci zostaną wkrótce wywiezione przy pomocy gminy.

- Uprzątanie co większych kamieni, spod dróg i przenoszenie ich w miejsce, gdzie nie będą wadzić podczas asekuracji. Przykładowo sporo z nich zrzucamy pomiędzy wielkie głazy, które leżą pod ścianą. Tak aby powstały przyjemne platformy do asekuracji.

Potrzebny sprzęt

Do wspinania wystarczy lina 40 metrów (niektóre drogi mają 20 m wysokości) i maksymalnie 14 ekspresów. Na najdłuższych drogach jest po 12 ringów, ale przydadzą się dodatkowe ekspresy do wpinania w przedłużane pętle. Warto mieć sporo ekspresów z taśmą 16-23 cm, dzięki temu przesztywnienie na linie będzie mniejsze.

Zaleca się mieć naostrzony sprzęt, aby nie niszczyć czujnych chwytów. Jest sporo brudu/błota na drogach, więc branie najlepszych ciuchów outdoorowych mija się z celem. Zwłaszcza jeśli jest powyżej zera. Rejon posiada mikroklimat i zazwyczaj jest tam zimniej niż w Krakowie.

Dojazd

Rejon znajduje się niedaleko Krakowa w Czułowie, przy wejściu do rezerwatu Zimny Dół. Tuż obok Łysiny, z jej prawej strony, dojście zajmuje 45 sekund). Najłatwiej samochodem podjechać i zaparkować pod Łysiną (namiary z google maps) - z Krakowa ok. 30 minut.

Dla niezmotoryzowanych dobra wiadomość. Nie kursuje tam komunikacja miejsca, ale jest dość korzystny dojazd linią busów (Super Bus) - linia Kraków-Frywałd, mniej więcej co godzinę. W Krakowie wsiadałem tam przy Placu Inwalidów, Jubilacie. Wysiadamy jeszcze w Czułowie (przed Baczynem). Korzystam z tego rozkładu jazdy (Baczyn Most). Jadąc z Krakowa (bilet do Czułowa) wysiadamy tuż pod samą Łysiną (jadąc busem, w Czułowie zjeżdżamy do doliny i wypatrujemy dużej skały, która będzie przed Baczynem). Kierowca pomoże ;).

Topo

Mamy 14 dróg (w tym kilka projektów) w przedziale trudności M5-M8+. Póki co roboczo dałem propozycję moich wycen, wzorując się na małopolskich rejonach (gdzie doświadczeni wspinacze wytyczali drogi),  tatrzańskich rejonach drytoolowych oraz skali mikstowej M. Na pewno wyceny z Zakrzówka nie przełożą się ;-).

Drogi są dość ciężkie na onsajt, a do tego chwyty są jeszcze nie wyrobione (nie ma wierconych chwytów), więc odczuwalne trudności mogą się wydawać wyższe. Prawdopodobnie wyceny zostaną zweryfikowane, gdy parę mocnych zawodników się tam wstawi. Póki co cyferki powinny być spójne w tym rejonie.

1. M6. 7R+ST

2. M5+

3. KW Chlanie i Wspinanie M5

4. Jęki Patelki M7

5. Paladyni Wędki M7-

6. projekt

7. Kapitan Buła M8-

8. Hard Life to Live M7+

9. Człowiek, który przeleciał Krakowskie Kobiety M7

10. Hellraiser M8. 13R+ST UWAGA NIEBEZPIECZNIE*

11. From Here to Eternity M8+. 13R+ST UWAGA NIEBIEZPIECZNIE*

12. Enter Sandman M7-

13. Festiwal A0 projekt

14. Zemsta Laboratorium M6+

Zimny Dół fototopo 
Zimny Dół fototopo 
Zimny Dół fototopo

Uwaga na drogi nr 10 i 11. Pod sam koniec w dużym okapie są trudności z wpinkami i grozi gleba o połóg niżej. Nie dość, że jest spore przesztywnienie na linie (niekorzystna konfiguracja terenu - warto wypinać niektóre wpinki, po wpięciu w wyższą). Dodatkowo źle wbiłem ringi i ciężko jest przejść to bezpiecznie. Dałem pętlę, tak aby możliwa była wpinka z bezpiecznej pozycji, ale osoby poniżej 180 cm. mogą mieć problem z wpięciem się. Nawet z ekspresem do pętli grozi gleba.

W najbliższym czasie postaram się to naprawić. Aczkolwiek w tym miejscu ciężko to zrobić bo jest trochę kruszyzny w skali makro. Myślę, że na zawody powinno być już ok. 

Dodam jeszcze, że ogólnie przy czujnym asekurowaniu, rozważnym robieniu wpinek i wspinaniu, potencjalna gleba nie powinna być straszna - sam tam miałem ;). Ogólnie te dwie drogi są super, więc polecam wstawianie się i ew. przepatentowanie sobie końcówki robiąc wpinki na sztywno z bloku. No chyba, że ktoś jest mocny to niech uderza, bo ta się tak pokombinować, aby było bezpiecznie :).


 Zapraszamy do wspinania :). 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież