Log in
    

Kocioł Kazalnicy Mięguszowieckiej / Sprężyna VI/VI+ [7+]

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Sprężyna VI/VI+ (zimą M7). Klasyk Morskiego Oka, zwłaszcza zimą. Sprężyna jest drogą godną polecenia, zwłaszcza po zapoznaniu się z łatwiejszymi, acz wymagającymi  drogami w Kotle Kazalnicy takimi jak Orzeł z Epiru i Parada Jedynek.

sprezyna 4 wyciag fot dg 00628

Kacper Tekieli prowadzi czwarty wyciąg Sprężyny. Fot. Damian Granowski

Wycena: VI/VI+ (zimą M7 [7+ zimowoklasycznie])

Długość: 8 wyciągów

Czas przejścia:

Lokacja:  Kazalnica / Kocioł Kazalnicy Mięguszowieckiej

Uroda:

Wystawa: N

Charakter: Zacięcia / trawki / przewieszenia

Zagrożenia obiektywne: Przy słabych warunkach możliwe lawiny na podejściu.

Pierwsze przejście letnie: 1961, 29 lipca. Zespół: Ryszard Berbeka i Maciej Gryczyński.

Pierwsze przejście zimowe: 1968, 2 grudnia. Zespół: Henryk Bednarek i Andrzej Tarnawski.

Pierwsze przejście zimowe (klasyczne): 2006, 29 grudnia. Zespół: Maciej Ciesielski i Jan Kuczera.

Pierwsze przejście (samotne): 1977, 25 lipca - Zbigniew Czyżewski.

Drugie letnie samotne: 1982 - Jacek Czyż

3, 4 i 5 samotne: Czesław Szura !!!

"W niedzielę i kawałek poniedziałku, 10-11 sierpnia [2003] udało mi się w końcu zrobić
Ekspandera solo. Całe przedsięwzięcie trwało 25 godzin non-stop i niestety nie byłem w stanie zmieścić się w ciągu jednej doby. To jednak straszna wyrypa, szczególnie jeżeli wszystko się samemu targa na plecach. Akcję wykonałem bez depozytów i czyjegokolwiek wsparcia.
Start nastąpił punktualnie o północy na Małym Młynarzu, o godzinie 8.00 pod Kotłem, o 16.00 pod Mnichem, o 23.30 wszedłem w ścianę Kościelca. Koniec około 1.00. Styl był bezmłotkowy (7 kości i 9 friendów), używałem lin 2x50m i to bez ekspresów (15 karabinków luzem).
Czesław Szura
[wspinanie.pl]

Wcześniej Czesław miał dwie nieudane próby, podczas jednej doznał kontuzji kolana, podczas drugiej deszcz uniemożliwił dalsze wspinanie.

Dojście

Ze schroniska w Morskim Oku podchodzimy czerwonym szlakiem na próg Czarnego Stawu, skąd idziemy w prawo pod ścianę Kazalnicy Mięguszowieckiej. Droga znajduje się w prawej częsci Kotla Kazalnicy. Czas podejścia to około 1 godzina.

Opis

Pierwszy wyciąg (M6+/7) to około 35 metrów wspinania w zacięciu, które miejscami jest kominem, a kończy się delikatną przywieszką, za którą po kilku metrach dochodzimy do lekko wiszącego stanowiska. Wspinanie ciągowe z jednym trudniejszym miejscem na początku, raczej wymagające, ale z dobrą asekuracją, jest troche stałych haków.

sprezyna dolny trudny wyciag fot dg

Wypychające zacięcie na pierwszym wyciągu. Fot. Damian Granowski

Drugi wyciąg (II) to właściwie przeniesienie, skośnie w lewo do góry stanowiska o 15-20m, w zależności od warunków - po trawach lub stromym śniegu. Asekuracja trudna, można spróbować igieł, lub poszukać rysek w niewielkiej ilości skały - którą znajdziemy na tym wyciagu. Ze stanowiska po pierwszym wyciągu widać dwa zacięcia, bliższe wygląda na bardziej kruche, nasze stanowisko jest między zacięciami. Logistycznie dobrze jest połączyć pierwsze dwa wyciągi w jeden.

Widok na Sprężynę (Kluczowy wyciąg i zjazd). Fot. arch. Joanna Klimas

Trzeci wyciąg (IV). Ze stanowiska startujemy w lewo do góry w kierunku dalszego zacięcia, nim w górę, pod wyjściu z  zacięcia, (około 5 metrów)  znajdziemy stanowisko po prawej stronie  pod malym okapikiem. Asekuracja rosądna, po drodze znajdujemy dwa haki,  oraz (na początku zacięcia w środku płyty) stanowisko które omijamy. W zacięciu asekuracja możliwa  z cama 4 lub kołków drewnianych :). Cam 3.0 ledwo siedzi, jeśli rysa jest oblodzona.

sprezyna drugi wyciag fot dg 00614

Początek trzeciego wyciągu. Fot. Damian Granowski

Wyciągi czwarty i piąty (III) to bardzo miłe wspinanie w stromych trawkach, po drodze mozna znaleźć ryski oferujące rzadką, lecz dobra asekurację (male friendy - do 0.4). Topo z Żuławskiego wskazuje dwa wyciągi których nie ma sensu robić inaczej niż za jednym zamachem. Stanowisko najlepiej założyć na komfortowej półce w zacięciu, gdzie znajdziemy pojedyńczy hak, ale nie ma gotowego stanowiska.

Szósty wyciąg (M7/7+) jest kruksem drogi. Nie jest tak ciągowy jak wyciąg startowy, kończy się wypluwającym, lekko przewieszonym kominem, cały czas posiada dobrą asekurację, lecz należy zwrócić uwagę, aby nie przesztywnić sobie liny przed kruksem.

sprezyna kluczowy wyciag fot k tekieli

Kluczowy wyciąg Sprężyny. Fot. Kacper Tekieli

Nominalnie stan znajduje się nad przewieszeniem.

Wyciąg siódmy (IV) wiedzie łatwym, położonym zacięciem, a kończy się krótkim trawersem w prawo. Warto pociągnąć go razem z szóstym (jesli nie ciągniemy za soba “słonia”) i dojsć aż do stanowiska zjazdowego.

Kolejny, ósmy “wyciąg” to okolo 20 metrów zjazdu. Dojeżdzamy, w skos w prawo, do stanowiska, które pózniej będzie stanowiskiem - zjazdowym - prowadzącym w dół do zasłużonego piwa.

sprezyna zjazd

Zjazd na Sprężynie. Fot. Kacper Tekieli

Ostatni wyciąg (M5-) to bardzo ładne, ewidentne (największe z widocznych ;-)) zacięcie. Istnieją trzy warianty startu:

(1) w skos w prawo w góre, skalnie, przez dość sporych rozmiarów odstrzelone bloki i trawers nie najprzyjemniejszą płytą w prawo,
(2) lekko obniżając się trawers okolo 7 m w prawo i potem albo nyżą do płyty z (1), albo
(3) troszke dalej pionowo w górę trawami.

sprezyna kociol kazalnicy ostatnie zaciecie fot dg 00657

Zacięcie za M5- (niebanalne). Fot. Damian Granowski

Wszystkie 3 warianty doprowadzają do startu zacięcia, którym mniej więcej 30 m wspinamy się z dobrą asekuracją, po małych klamkach i często na wypór. Są dwie opcje zakończenia drogi:
(a) na końcu zacięcia trawers 7 m w lewo do stanowiska kończącego drogę Polak w Kosmosie,
(b) lub 5 m wyżej do stanowiska po prawej stronie, stąd można zjechać, lub przez Sanktuarium wyjść na wierzchołek.

Opis autorstwa Ilony Gawędy i Joanny Klimas. Ten sam opis znajdziecie na stronie Sekcji Wspinaczki Wysokogórskiej KW Kraków.

Zejście

Zjazdy

Jeśli zakończyliśmy w stanowisku niższym to czekają nas 4 przyjemne zjazdy prosto w dół. Stanowisk nie da sie przegapić. Przedostatni zjazd odbywa się w lufie i prowadzi do stanowiska kończącego wyciąg pierwszy.

Możliwości wycofu
Bardzo łatwo jest wycofać sie po pierwszym i drugim wyciagu jak i przed ostatnim. W trakcie wycofu z innych miejsc drogi należy być przygotowanym na zostawienie sprzętu w ścianie.

Sprzęt

Friendy i kosci. Haki potrzebne tylko do ewentualnego wycofu.

[przyp. dg - Niebieski Cam 3.0 przydaje się również na innych wyciągach, więc w ogólnym rozrachunku jest przydatny].

Historia zdobywania

Nikt jeszcze nie dodał historii. Wrzuć w komentarzach!

Ciekawostki

W lutym 1975 roku, wraz z Markiem Serwą i Andrzejem Martyńcem, zrobiliśmy III-cie przejście zimowe "Sprężyny". Było to jednocześnie pierwsze przejście w zimie kalendarzowej. Mieliśmy stalowe raki bez zębów atakujących i drewniane czekany z Góry Kalwarii. Raki z klubowego magazynu nie pasowały na nasze buty. Dzień wcześniej udaliśmy się więc pieszo /była ostra zima i autobusy nie kursowały do M.Oka/ na Bukowinę do Kowala, który dopasował nam raki do naszych "Zawratów". Przejście zrobiliśmy z jednym biwakiem. Spaliśmy na trawkach pod zacięciem doprowadzającym do zjazdu. Najwięcej trudności dostarczył nam kilkunastometrowy, przewieszony lodospad spływający z Sanktuarium i wywieszający się nad ostatnim, wyjściowym zacięciem. By droga była zaliczona, musieliśmy wyjść na Kazalnicę. Z naszym sprzętem jaki posiadaliśmy w tamtej epoce, walka była naprawdę ostra. Kazimierz Szych

marek serwa 3 przejscie zimowe sprezyny fot kazimierz szych

Marek Serwa po 3-cim wyciągu. Fot. Kazimierz Szych

Znasz ciekawostki o tej drodze? Podziel się nimi.

Cytaty

Znasz wypowiedzi ludzi o tej drodze? Podziel się nimi

Topo

Topo sprężyny na Kazalnicy

Fototopo Sprężyny (trudności wzięte z przewodnika Żurawskiego) autorstwa Ilony Gawędy i Joanny Klimas. Fot. Piotr Zieliński (Po kliknięciu dokładne zdjęcie ;)

Topo znajdujemy w Żurawskim. Pogladowe topo rownież na KW Warszawa.

Masz topo? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Zdjęcia

Masz zdjęcia? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Filmy

Wyszperałeś w sieci filmy o tej drodze? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Komentarze   

0 #2 andrzej 2016-12-11 21:54
Relację z pierwszego zimowego przejścia "Spreżyny" zamieścił mój partner Heniek Bednarek w śląskim tygodniku PANORAMA. Było to jakoś na przełomie grudnia 68 i stycznia 1969.
Przejście zabrało nam 2 dni. Zaraz po zjeździe drugiego dnia straciliśmy jeden młotek co nie ułatwiło nam dalszego wspinania, ale gdzieś około 19-tej byliśmy już w schronisku..
Cytować
+1 #1 Grzegorz 2015-04-05 20:33
Przewodnik jest autorstwa Jana Żurawskiego. Nie mylić z licznymi Żuławskimi, np. Wawrzyńcem!
Pozdrawiam - Grzegorz
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież