Log in
    

Kazalnica Mięguszowiecka / Superparanoja (V+, A2), 8- VIII

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Superparanoja V+, 8-, VIII+. Wielokrotnie atakowana, powtórzona dopiero po 20 latach. Prawdziwe wyzwanie :-)

Skalny wyciąg VIII na Superparanoji

Skalny wyciąg VIII na Superparanoi. Fot. Marcin Księżak

Wycena: (V+, A2 oryginalnie), M7+, [8-], VIII+

Długość: 380 m

Czas przejścia: 20 h

Lokacja:  Kazalnica / Kazalnica Mięguszowiecka

Uroda: Według powtarzających jedna z najładniejszych dróg zimowoklasycznych na Kazalnicy

Wystawa: N

Charakter: Zimowy

Zagrożenia obiektywne: ?

Pierwsze przejście zimowe: 1982, 18 marca. Zespół: Mirosław Dąsal i Michał Momatiuk.

Dojście

Ze schroniska w Morskim Oku podchodzimy czerwonym szlakiem na próg Czarnego Stawu, skąd idziemy w prawdo pod ścianę Kazalnicy Mięguszowieckiej. Czas podejścia to około 1 godzina.

Opis

Nikt jesze nie dodał opisu. Możesz być pierwszy!

Zejście

Zielonym szlakiem z Kazalnicy

Sprzęt

Zestaw standardowy

Krzysiek Banasik na Superparanoi. Fot. Jakub Radziejowski

 

Historia zdobywania

Superparanoję wytyczył zespół Mirosław Dąsal i Michał Momatiuk w dniach 15-18 marca 1982 roku + jeden dzień poręczowania. Na kolejne przejście trzeba było czekać 20 lat. Janusz Gołąb i Grzegorz Skorek pokonali drogę w 17,5 godziny, w górnych partiach w śnieżycy. Ogólnie sporo miejsc A0 udało im się pokonać klasycznie.

Relacja Jana Kuczery z trzeciego przejścia

3-4 marca 2011

Niestety wyjazd w Alpy po raz kolejny nie wypala. W zamian tego jadę z Marcinem do MOKa, które wita nas cudowną pogodą.

O 5 nad ranem wychodzimy ze schroniska i stajemy jak wryci. Sypie śniegiem. Tego w planach nie było. Co teraz? Mamy wątpliwości czy w zastałych warunkach wbijac się w tę drogę, czy przejść się jedynie na sąsiedniego Długosza. Dochodzimy do wniosku, że najlepiej będzie decyzję podjąc pod ścianą. Śnieg przestaje pruszyć i pojawia się błękitne niebo. Ścianą schodzą pyłówki. Zakładam sprzęt na siebie i zaczynam prowadzić pierwsze wyciągi Superparanoi. Ta część ostrogi jest znacznie trudniejsza od tej, która jest poniżej Filara Kazalnicy. Asekuracja jest nawet dobra ale trzeba się nieco narobić aby ją pozakładać. Podobnie jest z kolejnym wyciągiem, który pomimo, że jest mniej ciągowy to posiada miejsce bulderowe. W tym miejscu o mały włos nie odpadam, gdy nogi mi wyjeżdżają i przywisam na jednej dziabce.

Kolejny wyciąg to subtelna płyta z pozostawionym hakiem jedynką z 2002r. Następnie jest kominek i wielka szpara, która przysparza sporo problemów. Uff, łatwo nie jest.
Marcin mnie zmienia na kolejnym jakżeby inaczej, wspinaczkowym wyciągu, który wyprowadzający nas na Długosza. Wyciąg z Długosza prowadzi Marcin. Przed nami ścianka z nitami o trudnościach letniego VIII UIAA. Zakładam Five Teny i wbijam się w niego. Skała miejscami jest konsystencji gliny. Zadaję z łuszczących się odciągów stawiając nogi na wymycia. Marcin mnie dopinguje. Wklinowywuję się w zacięcie i łapię no handa. Biorę kilka głębszych oddechów i wracam do tańca. Chwytam się wielkiego odciągu i ...odpadam z nim w ręce. O rzesz... a było tak pięknie! Wracam do pozycji odpoczynkowej I robię te miejsce korzystając z chwytu po urwanym odciągu. Robię jeszcze kilka ruchów. Stoję przez chwilę w niewygodnej pozycji, koncepcja mi się kończy na przejście miejsca i biorę blok na linie. Obmacuję chwyty, obniżam się ciutkę i robię resztę wyciągu już czysto do końca. Coś mi się zdaje, że na Mnichu ten wyciąg miałby więcej. Śnieg na co niektórych stopniach i marznące kończyny to inna sprawa.

Skalny wyciąg VIII na Superparanoji

Skalny wyciąg VIII na Superparanoi. Fot. Marcin Księżak

Ostatecznie wyciąg przechądzę 2xAF.

Marcin na drugiego walczy na trawersie z zacinającym się crolem. Dochodzi do mnie, a następnie przenosi stanowisko do tzw. półki z krzakiem. Z tego miejsca Długosz odbija w prawo, a my w lewo. Zapada noc. Kolejny wyciąg, rozpoczyna się idącym nieco w lewo zacięciem, które Marcin pokonuje w lekkich drgawkach. Później znika mi z oczu. Okazuje się, że wyżej jest dużo trudniej. Słyszę tylko głośne sapanie Marcina. Jestem gotowy na wyłapanie lotu. Mimo, że nie widzę co się dzieje, jest to najbardziej emocjonująca asekuracja jaką miałem okazję doświadczyć w moim życiu. Na szczęscie po jakimś czasie, sapanie milknie i słysze upragnione “auuutooo”. W trakcie małpowania widzę, że ten odcinek przewiesza się.

Trudności muszą byc duże, na szczęście asekuracja jest dobra, wycena M7+ powinna być trafna. Zmieniam niewyraźnie wyglądającego Marcina. Kolejną długością liny łaczę dwa wyciągi. Łapię mały zapych ale z pomocą partnera szybko odnajduję się w terenie. Ten odcinek jest najłatwiejszy na całej drodze, jakieś M5 ale z wymagająca asekuracją. Zmieniamy się na prowadzeniu. Wg topo to ostatni wyciąg przed załupą Daga. Ten wyciąg okazuje się mało ewidentny i tracimy na niego masę czasu. Do tego, asekuracja jest wymagająca, a trudności spore. Ze względu na układ skały ten wyciąg jest jakiś “krzywy”. Przegięcie na linie robi się duże i Marcin zakłada pośrednie stanowisko na półce. Podchodząc do góry już wiem, że będę go musiał zmienic. Ostatnie metry to siłowe wspinanie z bardzo dobrą asekuracją z friendów. Wychodząc z trudności czuję masywny ból w przedramionach. Najwyższy pora wracać do domu. Pozostaje nam jeszcze do zrobienia załupa Daga, którą kończymy całą drogę. Podczas wspinaczki wypiliśmy we dwóch 1litr herbaty. Czas coś  ugotować. Usadawiamy się na śniegu i wyciągamy sprzęt do gotowania. Mamy wszystko co potrzebne do tej operacji. W trakcie nakręcania maszynki na butlę coś przeskakuje, gwint się jebie. Tym samym całe gotowanie bierze w łeb. Przeklinam siarczyście.
O suchych pyskach wychodzimy na szczyt Kazalnicy by następnie zejść na dół.

Jan Kuczera, fragment tekstu "Tatry zimową porą"

Czwarte przejście należy do zespołu Jakub Radziejowski i Krzysztof Banasik (14,5 godziny. Patrz news).

Ciekawostki

Znasz ciekawostki o tej drodze? Podziel się nimi.

Cytaty

Znasz wypowiedzi ludzi o tej drodze? Podziel się nimi

Topo

Masz topo? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Zdjęcia

Masz zdjęcia? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Filmy

Wyszperałeś w sieci filmy o tej drodze? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież