Log in
    

Kazalnica Mięguszowiecka / Warianty Małolata VI+/VII-

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Warianty Małolata VI+/VII- - Absolutny klasyk i piękna kombinacja pokonująca w logiczny sposób główne spiętrzenie Kazalnicy Mięguszowieckiej. Trudności nie przekraczają szóstki! Królowa polskich łopianów to najpoważniejsza ściana w Polsce. Bądźcie przygotowani, że trudności drogi będą solidne. Samo wejście na szczyt Kazalnicy po trawkach może być również problematyczne, jeśli będzie mokro.

Wartą rozważenia opcją jest dojście do Wielkiego Bloku pierwszymi czterema wyciągami Wędrówki Dusz, tak kombinacja nazywa się podobno Wędrówka Małolata. Wspinanie zaczyna się wtedy od tafli Czarnego Stawu.

Przemek Patelka na Wariantach Małolata na Kazalnicy Mięguszowieckiej

Przemek Patelka na dojściu pod Ściankę z jedynkami na Wariantach Małolata. W tle Wielki Okap. Fot. Damian Granowski

Wycena: VI+/VII-

Długość:

Czas przejścia: 3-6h

Lokalizacja:  Kazalnica Mięguszowiecka

Uroda: Sam oceń, jeśli przeszedłeś

Wystawa: NE

Charakter: płyty, rysy, przewieszki, zacięcie, trawersy, trawki

Zagrożenia obiektywne: ?

Pierwsze przejście letnie: 1977, 3 lipca. Zespół: Zbigniew Czyżewski i Jacek Jasiński. (3 x A0)

Pierwsze przejście (samotne): 1997, 29 sierpnia - Marcin Michałek.

Dojście

Ze schroniska w Morskim Oku podchodzimy czerwonym szlakiem na próg Czarnego Stawu, skąd idziemy w prawdo pod ścianę Kazalnicy Mięguszowieckiej. Czas podejścia to około 1 godzina.

Opis

Pozwolę sobie opisać cztery pierwsze wyciągi Wędrówki Dusz, a następnie już właściwe Warianty Małolata.

Pierwszy wyciąg (IV+) startuje w miejscu, gdzie niemal staw styka się z Ostrogą Kazalnicy. Startujemy z prawej strony płytką. Początek dość rzadko obity spitami, ale jest też łatwo. Dochodzimy do stanowiska pod okapikiem.

drugi wyciag wedrowka dusz kazalnica

Początek drugiego wyciągu Wędrówki Dusz. Fot. Damian Granowski

Drugi (ok. 30 m) wyciąg wchodzi w zacięcie, a następnie przewijamy się w lewo (V+) i idziemy skośnie w lewo do stanowiska na półce. Jeśli mamy linę 60 metrów, to warto połączyć oba wyciągi. Liny starcza na styk, a i tak partner będzie musiał podejść kilka metrów (w łatwym terenie).

Wędrówka Dusz na Kazalnicy

Końcówka drugiego wyciągu Wędrówki Dusz. Fot. Damian Granowski

Trzeci wyciąg (ok. 30 m) oferuje przyjemne wspinanie w płycie z kluczowym miejscem wycenionym na VI+. Końcówka to grass climbing z słabą asekuracją. Dochodzimy do stanowiska pod przewieszką.

trzeci wyciag wedrowki dusz Kazalnica

Płytka VI+ na trzecim wyciągu Wędrówki Dusz. Fot. Damian Granowski

Czwarty wyciąg (ok. 50 m) to przejście przez uklamioną przewieszkę i dojście do kluczowego miejsca za VII-. Następnie końcówka w trawkach i dojście do stanowiska przy Wielkim Bloku.

Tutaj oryginalnie zaczynają się Warianty Małolata. Jeśli chcemy tutaj bezpośrednio dojść to (pozwolę sobie zacytować tekst z supertopo.pl, które przy okazji polecam):

Droga Małolata startuje dużą depresją na prawo od Ostrogi Filara. Skalno-trawiastą depresją wspinamy się najpierw lekko w prawo, a następnie w lewo przez skalne prożki aż do wyraźnego poziomego trawersu w lewo (II-III). Teren poniżej trawersu często pokonuje się na żywca jednak zaleca się dużą ostrożność, a w przypadku wilgotnych traw asekurację lotną. Trawers podprowadza pod wyraźny, skalny filar – tzw. Czarny Filarek. Nim pniemy się do góry (IV+) na kolejną trawiastą półkę biegnącą ukośnie w lewo, aż do stanowiska z Wielkim Blokiem.

Ze stanowiska przy Wielkim Bloku idziemy w do góry na szczyt bloku, gdzie wbijamy się w delikatne zacięcie (VI+), następnie wychodzimy na półkę, gdzie oryginalnie idzie się w prawo i do góry (V+). Wydaje mi się, że teraz bardziej popularny jest obity spitami Wariant Miksera (VI+). Kilka ładnych ruchówy wyprowadza nas w łatwiejszy teren i idziemy nim w prawo w stronę Różowego Zacięcia. Zakładamy wygodne stanowisko na półce (koło starej poręczówki).

zaciecie nad wielkim blokiem warianty malolata

Wspinacz z Kalisza nad Wielkim Blokiem. Fot. Damian Granowski

Różowe Zacięcie ma trudności V+/VI- i dobrą asekurację. Po wyjściu idziemy półkami w prawo. Zakładamy stanowisko (2-3 haki) przed Ścianką z jedynkami.

mateusz kosakowski na dojsciu do scianki z jedynkami

Mateusz Kosakowski na dojściu do Ścianki z Jedynkami. Fot. Damian Granowski

Ścianka z Jedynkami (VI+) to krótki balderek ubezpieczony spitem. Następnie już czwórkowym zacięcie w prawo do góry na wygodną półkę.

Swoją drogą Ścianka z jedynkami to historyczne miejsce. Klasyczne przejście tego miejsca rozpoczęło erę uklasyczniania dróg na Zerwie. Wcześniej zadawano z jedynki.

Czwarty wyciąg to wspinanie przez okapiki (V+) z lewej strony filarka. Technicznie łatwo, ale bloki nieco dudnią. Chwila oddechu na półce i do pokonania mamy tzw. Okapik Kiełkowskiego (VI). Po wyjściu zakładamy stanowisko z haków.

Schemat w przewodniku Jana Żurawskiego pokazuje, aby na piątym wyciągu iść w prawo zacięciem, a następnie zrobić przewinięcie przez filarek w lewo. Nie polecam. Lepiej iść od razu ze stanowiska w lewo i skośnie do góry (nie dochodzimy do zacięcia) po uklamionych wymyciach (V+) do stanowiska pod Okapem Y.

okap y kazalnica

Pod Okapem Y. Fot. Damian Granowski

Szósty wyciąg to sprytne przewinięcie się za okapem (VI-). Robimy to w pełnej lufie ze stawem pod nogami :-). Chwyty pozytywne, więc nie ma się czego bać. Idziemy w lewo do stanu na odstrzelonej turniczce.

mateusz kosakowski nad okapem y kazalnica malolat

Mateusz Kosakowski nad Okapem Y. Fot. Damian Granowski

odstrzelona turniczka nad okapem y warianty malolata

Eksponowane stanowisko na odstrzelonej turniczce ponad Okapem Y. Fot. Damian Granowski

Siódmy wyciąg to wspinanie zacięciem, a następnie lekko w prawo na trudną w swoim stopniu płytkę (V+) pod małym okapikiem i w lewo do zacięcia. Być może z lewej strony jest łatwiej?

Ósmy wyciąg to trawers (III) w łatwym terenie (uwaga na odpęknięty blok) w prawo do kominka (III). Po wyjściu z kominka zakładamy stan na wygodnej póle.

Przewijamy się przez filarek i terenem I idziemy pod Próg Płytowy (III). Można założyć stanowisko na dole).

10 wyciąg (60m lub więcej) wyprowadza nas na Siodełko w Filarze. Stamtąd mamy jeszcze około godziny podejścia na szczyt Kazalnicy. Trzeba dodać, że nie jest to przyjemna ścieżka, zwłaszcza jak jest mokro. Jeśli jesteście wprawieni w takim terenie to można się rozwiązać. Jeśli jednak nie bardzo lub trawki są mokre to można iść na lotnej. W niektórych miejscach będzie można się przyasekurować (haki, ringi TOPRowskie). Jednak sporo terenu to nieprzyjemne trawki.

Z Siodełka idziemy trawkami w lewo, omijając Świecznik w Kazalnicy z jego lewej strony. Trawersujemy do charakterystycznego kominka (II. Z turniczką z lewej strony). Następnie kawałek w lewo i stromymi trawkami do góry (pomiędzy Drugą Turnią, a Świecznikiem). Po wyjściu na grzęde idziemy w lewo ścieżką do skalistej depresji (miejsca I). Po wyjściu z niej do wierzchołka jest 40 metrów.

Zejście

Zielonym szlakiem nad Czarny Staw.

Sprzęt

Zestaw standardowy. Warto wziąć młotek do dobijania haków + kilka haków zapasowych w razie czego.

Historia zdobywania

Małolat to pseudonim Zbigniewa Czyżewskiego, postaci kultowej dla taternictwa. Wielki talent, który mając 15 lat miał na koncie zrobiony Filar Kazalnicy. Kombinacja Małolata i Jacka Jasińskiego była bardzo pomysłowa i odważna.

Ciekawostki

Znasz ciekawostki o tej drodze? Podziel się nimi.

Cytaty

Znasz wypowiedzi ludzi o tej drodze? Podziel się nimi

Topo

warianty malolata kazalnica mieguszowiecka fototopo

Schemat Wariantów Małolata, zamieszczony w Taterniku 1/1978

Masz topo? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Zdjęcia

Masz zdjęcia? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Filmy

Wyszperałeś w sieci filmy o tej drodze? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Pozwolę sobie opisać cztery pierwsze wyciągi wędrówki dusz, a następnie już właściwe Warianty Małolata.

 

Pierwszy wyciąg (IV+) startuje w miejscu, gdzie niemal staw styka się z Ostrogą Kazalnicy. Startujemy z prawej strony płytką. Początek dość rzadko obity spitami, ale jest też łatwo. Dochodzimy do stanowiska pod okapikiem.

Drugi (ok. 30 m) wyciąg wchodzi w zacięcie, a następnie przewijamy się w lewo (V+) i idziemy skośnie w lewo do stanowiska na półce.

Jeśli mamy linę 60 metrów, to warto połączyć oba wyciągi. Liny starcza na styk, a i tak partner będzie musiał podejść kilka metrów (w łatwym terenie).

Trzeci wyciąg (ok. 30 m) oferuje przyjemne wspinanie w płycie z kluczowym miejscem wycenionym na VI+. Końcówka to grass climbing z niezadobrą asekuracją. Dochodzimy do stanowiska pod przewieszką.

Czwarty wyciąg (ok. 50 m) to przejście przez uklamioną przewieszkę i dojście do kluczowego miejsca za VII-. Następnie końcówka w trawkach i dojście do stanowiska przy Wielkim Bloku.

Tutaj oryginalnie zaczynają się Warianty Małolata. Jeśli chcemy tutaj bezpośrednio dojść to (pozwolę sobie zacytować tekst z supertopo.pl):

Droga Małolata startuje dużą depresją na prawo od Ostrogi Filara. Skalno-trawiastą depresją wspinamy się najpierw lekko w prawo, a następnie w lewo przez skalne prożki aż do wyraźnego poziomego trawersu w lewo (II-III). Teren poniżej trawersu często pokonuje się na żywca jednak zaleca się dużą ostrożność, a w przypadku wilgotnych traw asekurację lotną. Trawers podprowadza pod wyraźny, skalny filar – tzw. Czarny Filarek. Nim pniemy się do góry (IV+) na kolejną trawiastą półkę biegnącą ukośnie w lewo, aż do stanowiska z Wielkim Blokiem.

Ze stanowiska przy Wielkim Bloku idziemy w do góry na szczyt bloku, gdzie wbijamy się w delikatne zacięcie (VI+), następnie wychodzimy na półkę, gdzie oryginalnie idzie się w prawo i do góry (V+). Wydaje mi się, że teraz bardziej popularny jest obity spitami Wariant Miksera (VI+). Kilka ładnych ruchówy wyprowadza nas w łatwiejszy teren i idziemy nim w prawo w stronę Różowego Zacięcia. Zakładamy wygodne stanowisko na półce (koło starej poręczówki).

Różowe Zacięcie ma trudności V+/VI- i dobrą asekurację. Po wyjściu idziemy półkami w prawo. Zakładamy stanowisko (2-3 haki) przed Ścianką z jedynkami.

Ścianka z Jedynkami (VI+) to krótki balderek ubezpieczony spitem. Następnie już czwórkowym zacięcie w prawo do góry na wygodną półkę.

Swoją drogą Ścianka z jedynkami to historyczne miejsce. Klasyczne przejście tego miejsca rozpoczęło erę uklasyczniania dróg na zerwie. Wcześniej zadawano z jedynki.

Czwarty wyciąg to wspinanie przez okapiki (V+) z lewej strony filarka. Technicznie łatwo, ale bloki nieco dudnią. Chwila oddechu na półce i do pokonania mamy tzw. Okapik Kiełkowskiego (VI). Po wyjściu zakładamy stanowisko z haków.

Schemat w przewodniku Jana Żurawskiego pokazuje, aby iść w prawo zacięciem, a następnie zrobić przewinięcie przez filarek w lewo. Nie polecam. Lepiej iść od razu ze stanowiska w lewo i skośnie do góry (nie dochodzimy do zacięcia) po uklamionych wymyciach (V+) do stanowiska pod Okapem Y.

Szósty wyciąg to sprytne przewinięcie się za okapem (VI-). Robimy to w pełnej lufie ze stawem pod nogami :-). Chwyty pozytywne, więc nie ma się czego bać. Idziemy w lewo do stanu na odstrzelonej turniczce.

Siódmy wyciąg to wspinanie zacięciem, a następnie lekko w prawo na trudną w swoim stopniu płytkę (V+) pod małym okapikiem i w lewo do zacięcia. Być może z lewej strony jest łatwiej?

Ósmy wyciąg to trawers (III) w łatwym terenie (uwaga na odpęknięty blok) w prawo do kominka (III). Po wyjściu z kominka zakładamy stan na wygodnej póle.

Przewijamy się przez filarek i terenem I idziemy pod Próg Płytowy (III). Można założyć stanowisko na dole).

10 wyciąg (60m lub więcej) wyprowadza nas na Siodełko w Filarze. Oczywiście droga kończy się na wierzchołku.

Stamtąd mamy jeszcze około godziny podejścia na szczyt Kazalnicy. Trzeba dodać, że nie jest to przyjemna ścieżka, zwłaszcza jak jest mokro. Jeśli jesteście wprawieni w takim terenie to można się rozwiązać. Jeśli jednak nie bardzo lub trawki są mokre to można iść na lotnej. W niektórych miejscach będzie można się przyasekurować (haki, ringi TOPRowskie), ale sporo terenu jednak to nieprzyjemne trawki.

Z Siodełka idziemy trawkami w lewo, omijając Świecznik w Kazalnicy z jego lewej strony. Trawersujemy do charakterystycznego kominka (II. Z turniczką z lewej strony). Następnie kawałek w lewo i stromymi trawkami do góry (pomiędzy Drugą Turnią, a Świecznikiem). Po wyjściu na grzęde idziemy w lewo ścieżką do skalistej depresji (miejsca I). Po wyjściu z niej do wierzchołka jest 40 metrów.

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież