Log in
    

Łomnica / Droga Motyki V

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Droga Motyki V na Łomnicy to zimowy klasyk na jednym z najwspanialszych szczytów Tatr. Jeśli są dobre warunki (dużo lodu), to na drodze znajdziemy sporo alpejskiego wspinania. Urodę drogi nieco psuje spora ilość stalowych lin po starej kolejce. Oraz sam szczyt, z górną stacją kolejki, betonowymi mostkami, śmietnikiem na stokach i tłumami turystów.

Wyciąg przed kluczowymi trudnościami. Fot. dg

Wycena: V, ~WI3+-4 (wyceny lodowej nie jestem piewien, bo lodu mieliśmy symbolicznie podczas przejścia)

Długość:  800 m (600 m deniwelacji)

Czas przejścia: zimą 10 h, latem 3-5h.

Lokalizacja:  Wschodnia ściana Łomnicy

Uroda: Sam oceń. Jeśli przeszedłeś, to zaznacz ilość gwiazdek (Od 1 do 5), tak aby inni wiedzieli, na co warto iść ;).

Wystawa: E

Charakter: żleby / lód / trawki / zacięcia / kominy

Zagrożenia obiektywne: W złych warunkach może być lawiniasto.

Pierwsze przejście: 1932, 13 lipca – Stanisław Motyka, Jan Sawicki

Pierwsze przejście zimowe: 1956, 18-19 marca – Jozef Psota, Zdeno Zibrin

Drugie wejście zimowe (I jednodniowe): 1956, 2 kwietnia – Antonin Mrkos i towarzyszka

WHP 3169 (Tom XXI)

Dojście

Z Tatrzańskiej Łomnicy zielonym szlakiem 3,5 godziny według mapy (my szliśmy chyba 2:45). Najlepiej chyba iść stokiem narciarskim.

Widok na Łomnicę, Grań Wideł i Kieżmarski. Fot. dg

My wzięliśmy sobie lekkie buty i zostawiliśmy później w pobliżu Stacji kolejki. Lepszym rozwiązaniem byłoby jednak podejść na skiturach, zostawić gdzieś w pobliżu kolejki i później zjechać, oszczędzając sobie zejścia po stoku ;).

Ze stacji kolejki szliśmy pod wschodnią ścianę około godzinę, a jeśli będą betony, to będzie na pewno krócej.

Podejście pod drogę. Fot. dg

Opis

Jest to stara droga, przecinająca środek ściany po linii najmniejszego oporu. Nawigacja w niej jest mniej więcej ewidentna.

Pierwsze ~150 metrów (do progu 80 stopni) to w miarę łatwe wspinanie, które warto zrobić na lotnej asekuracji. Jeśli są warunki, to będzie tam sporo lodu. My mieliśmy betony, małe płaty lodu, po których można było się wspinać, ale bez możliwości asekuracji. Od czasu do czasu skała dawała możliwość asekuracji.

Dolny, łatwy odcinek. Fot. dg

Pierwszą trudnością jest 10 metrowy lodowy próg ~80 stopni. Bez lodu, to będzie tam ciekawie (my mieliśmy lodowy zaciek, którym dało się wspiąć, ale bez szału). Idziemy następnie 50-60 metrów do góry, lekko w prawo do śnieżnego kociołka, pod stromą ścianą (z prawej strony turniczka w grani.

Wspinaczka ponad wspomnianym wyżej progiem. Fot. Kacper Tekieli

Mijamy ściankę z lewej strony i idziemy pod przewieszone zacięcie. Z prawej strony jest płyta na oko V (według schematu Piotrka Sztaby V-), lecz jeśli wylany jest na niej lód, to będzie łatwo.

Kacper Tekieli na wspomnianej wyżej płycie. Fot. dg

Wyżej napotkamy rynnę (około III-IV przy małej ilości lodu).

Wyżej wspomniana rynna. Fot. dg

Idziemy do góry śniegami lekko w prawo, pod kolejną ścianę, którą będziemy mijać z lewej strony (miejsce IV). W zależności od warunków, albo po lodzie zaciątkami, albo 15 metrowy trawers i do góry, klucząc po płatach lodu i trawkach. Wychodzimy na śnieżne siodełko, z którego wprost kominem do góry.

Kacper Tekieli i Michał Dorocicz pod ścianką. Fot. dg

Dobry wspinacz korzysta z możliwości asekuracyjnych, jaką daje mu natura. Fot. dg

Michał pod pierwszym prożkiem. Fot. Kacper Tekieli

PS. spadła mi w tym miejscu rękawiczka Monkey's Grip. Gdyby ktoś znalazł to byłbym wdzięczny za zwrot :-)

My założyliśmy stan pod pierwszym trudniejszym progiem. Stamtąd lewą stroną prożku (zacięcie z małą rampą (III+), następnie śniegiem około 15 metrów pod przewieszone zacięcie/komin. Jest to kluczowe miejsce drogi (V+).

Kluczowe miejsce Drogi Motyki. Fot. Kacper Tekieli

Po wyjściu z kominka można iść 10 metrów do góry do przewieszonego zaciątka i tam założyć niewygodny stan (lina 50 m starcza na styk). Albo podejść kawałek do góry, strawersować do rynny i iść do góry do linki stalowej ze starej kolejki. Lina 50 m raczej nie starczy, więc pewnie drugi będzie musiał przejść na lotnej ten prożek. 60Tka powinna starczyć.

Michał Dorocicz, koło wspomnianej wyżej liny. Fot. dg

Następnie idziemy skalną grzędą (I) wzdłuż stalowej liny około 50 metrów. Wchodzimy w śnieżny żleb, którym już łatwym terenem idziemy pod prożek (II), mijamy go z lewej strony i znowu śniegiem do góry. Stację kolejki ominęliśmy z lewej strony.

"Turystyka" w górnej części wschodniej ściany. Fot. dg

Panorama (po kliknięciu większa)

Panorama (po kliknięciu większa)

Zejście

Patrz również tutaj: Łomnica - 60 najpiękniejszych szczytów Tatr

Około 1 godzina (WHP 3177). Droga nieco zawikłana, miejscami eksponowana. Zejście w stronę Łomnickiej Kopy jest względnie ubezpieczone łańcuchami i klamrami.

Zejście z Łomnicy. Fot. dg

Sprzęt

Zestaw standardowy, plus 4-6 śrub lodowych. My zrobiliśmy tą drogę 5 lutego 2014 roku i żadnej śruby nie potrzebowaliśmy (nie było też możliwości ich osadzenia), aczkolwiek uważam, że warunki do wspinania były całkiem dobre.

Historia zdobywania

Nikt jeszcze nie dodał historii. Wrzuć w komentarzach!

Ciekawostki

Znasz ciekawostki o tej drodze? Podziel się nimi.

Cytaty

Znasz wypowiedzi ludzi o tej drodze? Podziel się nimi

Topo

Linia ciągła - droga Motyki oryginalnie (WHP 3169 AE, F/G i HJKL), w większości lód, kilka odcinków mikstu, wg przejść Piotra Sztaby i tow. z ok. 15.12 oraz A.+A. Paszczaków z 29.12.2009, z liną 60 m. Linia przerywana - warianty lodowe wg. przejścia Ciesielski-Rokowski (29.12.2009), m. in. 5 m lodu 90 st. Zielona strzałka - ciekawa potencjalna linia lodowa. Żrodło: KW Warszawa. Autorstwo Piotra Sztaba i Artur Paszczak.

Masz topo? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Zdjęcia

Widok z środkowej części drogi. Fot. dg

Masz zdjęcia? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Filmy

Wyszperałeś w sieci filmy o tej drodze? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Jeśli zauważyłeś nieścisłości w tym opracowaniu, lub chciałbyś coś dodać od siebie, to możesz to zrobić przez nasz system komentarzy :-)

Komentarze   

0 #1 Piotr Urbi 2016-03-12 21:35
Cześć, gdyby ktoś się wybierał w najbliższym czasie na tą drogę to możliwe, że znajdzie puchową kurtkę Quechua, czarna z czerwoną wyściółką. Wypadła mi w połowie ściany. Warunki do wspinania wyśmienite na dzień 09.03.2016 :) Dużo lodu, betonów może nie było, ale znośnie. Więc drogę polecam a ewentualnego znalazce zapraszam na piwo do Krk. Kontakt 506 434 457
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież