Log in
    

Mały Kieżmarski Szczyt / Stanisławski V+

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Stanisławski (Weberovka) V+ to klasyk! Ściana Małego Kieżmarskiego to ponad 900 metrów. Z czego większość to wspinanie. Wspaniała droga! Należy dodać, że zimą raczej przechodzi się Stanisławskiego do Niemieckiej Drabiny, a górę już inną drogą (np. Szczepańscy).

Ilona Gawęda na trzecim wyciągu. Fot. Joanna Klimas

Wycena: V+

Długość:  ok 900 m

Czas przejścia: 1-2 dni

Lokacja:  Dolina Kieżmarska / Mały Kieżmarski Szczyt / północna ściana

Uroda: Sam oceń. Jeśli przeszedłeś to zaznacz ilość gwiazdek (Od 1 do 5), tak aby inni wiedzieli na co warto iść ;)

Wystawa: N

Charakter: kominy / zacięcia / alpejski lód

Zagrożenia obiektywne: lawiny

Pierwsze przejście: 1932, 12-13 lipca - Bolesław Chwaściński, Wiktor Ostrowski i Wiesław Stanisławski (do Niemieckiej Drabiny). Druga część 4 sierpnia 1932 - Wiesław Stanisławki i Paweł Vogel.

Pierwsze przejście całości: 1946, 11 sierpnia - Marian Paully i Jerzy Piotrowski

Pierwsze przejście zimowe: 1953, 19-20 marca - Karel Cerman i Arno Puskas

Dolna część WHP 3397 (Tom XXII WHP), górna część nr. 3414 WHP

Dojście

Ze schroniska w Dolinie Kieżmarskiej idziemy prosto pod ścianę. Oszpeić się możemy niedalego pierwszego progu, który zazwyczaj przechodzi się na żywca. Czas dojścia około  45 minut.

Opis

Mały Kiezmarski Szczyt;  Weberowka, Komin Stanisławskiego - opis drogi

Stanisławski w świetnych warunkach. Fot. Damian Granowski

Po podejściu pod ścianę jeszcze przed pierwszym wyciągiem mamy do pokonania kilku metrowy prożek (lub wyższy - w zależności od ilości śniegu), który zwykle zalany jest lodem. Następnie podchodzimy kolejne około 20 metrów  śniegiem pod start drogi, do stanowiska z haków.

wyciąg 1

Długość: około 50-55 metrów.

Charakter: trawki w łatwym terenie skalnym, śnieg

Startujemy od stanowiska z haków w lewą stronę. Teren jest głównie trawkowo - śnieżny. Po ok 45 metrach dochodzimy do stanowiska z haków, które mając linę 60m lepiej minąć i pójść wyżej ok 7 metrów gdzie po prawej stronie jest stan z łańcucha.

wyciąg 2

Długość: 50 metrów

Charakter: zacięcie

Od stanowiska lekko w lewo w kierunku zacięcia. Nim z dobrą asekuracją ( haki + własna asekuracja) pokonujemy ok 50 metrów. Kolejny stan (łańcuch)  po wyjściu z zacięcia jest wyraźnie z prawej strony. Musimy do niego trawersować ok. 5 metrów. Gdy w ścianie jest dużo śniegu stanowisko jest zasypane. Można wtedy założyć go na końcu zacięcia, niestety naraża nas to na zasypanie śniegiem przez prowadzącego następny wyciąg.

Mikołaj Pudo na drugimy wyciągu. Fot. Damian Granowski

wyciąg 3

Długość: około 40 metrów

Charakter: zacięcie - komin

Trzeci wyciąg. Fot. Joanna Klimas

Ze stanowiska wracamy do zacięcia nim kontynuujemy, zacięcie na końcu wyciągu jest już bardziej kominem, po przejściu przewężenia stan z łańcucha znajdujemy po lewej stronie formacji. Asekuracja dobra, istniejące stare haki - nie polecane.

wyciąg 4

Długość: 40 metrów

Charakter: szeroki komin, potem węższy lub płyta.

Czwarty wyciąg. W akcji Ilona Gawęda. Fot. Joanna Klimas

Kontynuujemy formacją, która na początku jest szerokim kominem, takim że możemy się wspinać albo po lewej w zacięciu albo po prawej w zacięciu. Komin w górnej części zwęża się i często powstaje tam korek śnieżny, który można odśnieżyć lub troszkę wcześniej uciec w prawo na niełatwą płytę przeciętą rysą. Komin kończy się lekkim okapikiem, który tak czy inaczej omijamy płytą po prawej (acz w górnej części jest ona już łatwiejsza). Kilka metrów ponad okapikiem wychodzimy na ewidentną półkę, gdzie zakładamy stanowisko. Miejsce wygląda jak ewidentne pod stanowisko, jednak nie udało nam się zlokalizować łańcucha - prawdopodobnie był przysypany śniegiem.

wyciąg 5

Długość: około 30 metrów

Charakter: zacięcie, trawki

Wspomniane niżej zacięcie. Fot. Damian Granowski

Startujemy w miejscu gdzie rozszerza się komin. Kierujemy się w prawo do zacięcia, (dwa haki, w wyższym czarna, stara pętla). Po wyjściu z zacięcia wychodzimy na połogą płytę, poprzecinaną trawkami. Dalej nie idziemy w prawo (do wyraźnego zacięcia które przechodzi w komin) tylko trawersujemy (około 5 metrów) w lewo z lekkim obniżeniem, pod lekko przewieszoną skałą (są w niej wbite dwa haki). Trawers gdy warunki śniegowe są niekorzystne (na przykład gdy nie widać stopni, a śnieg jest sypki) może być trudny. Dalej rynną - zacięciem (dobra asekuracja) ok 15m na małej półeczce korzystnie jest założyć stan (ze względu na przesztywnienie liny po trawersie). Są tam 3 haki oraz dogodne ryski.

wyciąg 6

Stanowisko; haki.

Długość: do łańcucha - ~25merów, do bloku skalnego ~62metry

Charakter: pionowe trawki, potem żleb ze śniegiem.

Mikołaj Pudo na wyjściu z trudności. Fot. Damian Granowski

Startujemy wprost zacięciem lub lekko (2-3metry) w prawo w kierunku “brzuszków” skalno-trawiastych. Po ok 8 metrach wchodzimy w śnieżną rynnę. Po prawej stronie  znajduje się łańcuch (od stanu z haków około 20 metrów). Można pójść dalej i pokonujemy krótkie zaciątko (2metry, jest hak) z wyjściem na półkę, a dalej już tylko śnieżna rynna. Po ok 62 metrach na bloku skalnym (był rep i hak poniżej) można założyć stan.

Zakładając stanowisko z ostatniego łańcucha możemy kontynuować na lotnej asekuracji.

Fot. Joanna Klimas

Po około 70m dochodzimy do kociołka i kontynuujemy żlebem po lewej stronie aby po około 30 metrach wyjść na przełączkę. Przełączka jest dobrym miejscem biwakowym.

Mikołaj pod przełączką. Fot. Damian Granowski

Gdy śnieg jest niestabilny odcinek rynną może być bardzo niebezpieczny. W rynnie asekuracja jest prawie niemożliwa, natomiast niestabilny śnieg może albo wyjechać, albo będziemy się “kopać”.

Fot. Joanna Klimas

W dalszej części ściany nie ma stanowisk, dużą część można pokonać z lotną asekuracją, dlatego dalsza część opisu jest bardziej “słowno - muzyczna”.

Z przełączki zjazd ok. 20 metrów ze spita z mailonem na Niemiecką Drabinę (ND).

Zjazd z przełączki na Niemiecką Drabinę. Fot. Joanna Klimas

Podejście Niemiecką Drabiną. Fot. Damian Granowski

W tym miejscu oryginalnie Droga Stanisławskiego biegnie na wprost płytami. My wybrałyśmy kombinacje :-). Idziemy około 200 metrów Niemiecką Drabiną drogą Szczepańskich. W miejscu gdzie ND się obniża (tzw. Złota Płaśń) idziemy w lewo w kierunku szczeliny - szerokiego komina, którą tworzy zaklinowany blok skalny i ściana. Przechodzimy po prawej stronie bloku, ponad nim kilkanaście metrów wyżej możemy w dogodnym miejscu założyć stanowisko (hak i własna asekuracja). Dalej albo z obniżeniem po lewej stronie albo wprost do góry i dalej w lewo. Po około 70 metrach śnieżnym żlebem (lotna asekuracja, punkty asekuracyjne dobre, ale rzadko) dochodzimy do około 15 metrowego progu skalnego (III+/IV). Po wyjściu (skała - trawki)  z niego dochodzimy do  szerokiego pola śnieżnego (wg. WHP tu kończy się Zadnia Srebrna Drabina, a jest to szczyt Kieżmarskiej Kazalnicy) możemy tu założyć stanowisko (blok skalny).

Fot. Joanna Klimas

W tym miejscu droga Szczepańskich ucieka w prawo.

Nasza kontynuacja drogi:

Lekko w górę oraz mocno w lewo stromym śniegiem. Dalej przez prożek skalny (IV, dobra asekuracja)) w górę ok 6-8 metrów i następnie w lekko lewo. Dochodzimy do bloku skalnego gdzie można założyć stanowisko.

W tym miejscu nad nami jest “morze” skały. Idziemy w prawo, lekko w górę około 20 metrów w prawo w kierunku zaciątka - komina. nim około 15 metrów i zakładamy stanowisko. Całość wyciągu ok 60 metrów, (trudność około IV+) dobra asekuracja.

Dalej wychodzimy na coś a’la żeberko i nieco w prawo do góry około 60 metrów śnieżno- skalnym ternem idziemy “jak puszcza” teren robi się łatwiejszy (II-III+, z miejscami za IV). Po kolejnych 200-250m osiągamy wierzchołek.

Około 160 metrów poniżej wierzchołka. Fot. Joanna Klimas

Widok na piwo i obiad ;-). Fot. Joanna Klimas

Zejście w kierunku Kieżmarskiej Kopy. Fot. Joanna Klimas

Joanna Klimas i Ilona Gawęda

13-14 marca 2014. KW Kraków.

Zejście

Z Małego Kieżmarskiego Szczytu polecane jest zejście w kierunku Huncowskiej Przełęczy. Stamtąd schodzimy żlebem do Huncowskiej Doliny. Następnie czerwonym szlakiem na Rakuski Przechód i do schroniska. Około 2 godzin.

Sprzęt

Zestaw standardowy. [przyp. dg. - My nie używaliśmy haków i nie czuliśmy takiej potrzeby. Mieliśmy je jednak na ew. wycof]

Historia zdobywania

Nikt jeszcze nie dodał historii. Wrzuć w komentarzach!

Ciekawostki

Znasz ciekawostki o tej drodze? Podziel się nimi.

Cytaty

Znasz wypowiedzi ludzi o tej drodze? Podziel się nimi

Topo

Droga Stanisławskiego na Małym Kieżmarskim

Fototopo Drogi Stanisławskiego (Weberovka) na Małyk Kieżmarskim. Komin w rewelacyjnych warunkach. Twardy firn, sporo lodu :-). Opr. Damian Granowski

Masz topo? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Zdjęcia

Masz zdjęcia? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Filmy

Wyszperałeś w sieci filmy o tej drodze? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Jeśli zauważyłeś nieścisłości w tym opracowaniu, lub chciałbyś coś dodać od siebie, to możesz to zrobić przez nasz system komentarzy :-)

 

Komentarze   

0 #4 Damian Granowski 2016-02-25 14:37
Cytuję Tomaszzzz:
Hej potrzebne są śruby do przejścia? I jak wygląda sprawa asekuracja w gornej nieopisanej części wie ktoś może ?

Hej, śrub nie potrzebujesz.
"oryginalna" część stanisławskiego po płytach to raczej słaba opcja na zimę.
Sporo osób chodzi Szczepańskimi do Kieżmarskiej Kazalnicy, a później do góry jak puszcza. Asekuracja pewnie będzie gorsza niż w dolnej części.
Pozdrawiam
Cytować
+1 #3 Tomaszzzz 2016-02-25 14:32
Hej potrzebne są śruby do przejścia? I jak wygląda sprawa asekuracja w gornej nieopisanej części wie ktoś może ?
Cytować
0 #2 Granowski Damian 2014-04-05 09:01
Cześć Tadek, artykuł jest dedykowany bardziej samej Drodze Stanisławskiego (Opis, info praktyczne), niż samemu przejściu dziewczyn.
Zdecydowanie idealnie byłoby, gdyby góra stanisławskiego była opisana. Niestety zimą jest ona problematyczna (chociażby dwa numery drogi z WHP). Dlatego większość osób robi Komin Stanisławskiego , a później - od Niemieckiej Drabiny - jest już różnie.
Dziewczyny jasno zaznaczyły, że szły inaczej.
Jak tylko ktoś (albo ja) przejdzie górę Stanisławkiego, to wrzucę w ten artykuł opis góry tej drogi

Z taternickim
Damian Granowski
Cytować
+1 #1 Tadek 2014-04-05 08:32
Niestety, tytul jest mylacy bo nie dotyczy drogi stanislawskiego tylko kombinacji w pn scianie malego kiezmarskiego. Fajne przejscie ale pasowaloby to zaznaczyc.
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież