Log in
    

Mała Śnieżna Turnia / Zach. Granią (III)

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

WHP 2894 Czyli Zachodnia Grań Małej Śnieżnej Turni, jest drogą latem raczej dla smakoszy. Sporo trawek i kruchego terenu, właściwie przez ¾ ściany sprawia, że możemy docenić inne – bardziej lite – drogi. Z drugiej strony górna część ściany jest całkiem lita, a późniejsza Śnieżna Grań wygląda imponująco. Trzeba dodać, że samo otoczenie Doliny Czarnej Jaworowej jest przepiękne! Podsumowując, idąc na tą drogę, szykujcie się raczej na tatrzańską przygodę w kruchym terenie;)

Anita Słowicka w górnej części Zachodniej Grani. Fot. dg

Zimą droga powinna być o wiele atrakcyjniejsza. Jeśli macie zamiar robić Śnieżną Grań (latem), to chyba ładniej będzie zacząć Pn.-zach. Granią

Wycena: III

Długość:  ok. 400 metrów

Czas przejścia: Według WHP 3,5 godziny. Według mnie, to raczej na lotnej :-)

Lokacja:  Dol. Czarna Jaworowa

Uroda: Sam oceń. Jeśli przeszedłeś to zaznacz ilość gwiazdek (Od 1 do 5), tak aby inni wiedzieli na co warto iść ;)

Wystawa: W

Charakter: trawki / zacięcia / kominki / granie

Zagrożenia obiektywne: kruszyzna

Pierwsze przejście: 1933, 30 lipca - Zofia Radwańska-Kuleszyna (-Paryska), Mikołaj Łaźniewski, Henryk W. Mogilnicki, Wacław Wasiutyński.

Pierwsze przejście zimowe: brak informacji w WHP o przejściu zimowym

Mała Śnieżna Turnia zimą. Fot. Damian Granowski

Dojście

Miejsce przy szlaku w Dol. Jaworowej, gdzie odbija ścieżka do Dol Czarnej Jaworowej. Fot. dg

Słynna przeprawa przez Jaworowy potok. Po deszczas i roztopach nie jest już tak łatwo. Fot. dg

Idziemy Doliną Jaworową około 1,5 godziny, a następnie odbijamy w lewo do Doliny Czarnej Jaworowej przy ławeczce na szlaku. Stamtąd około 30-45 minut do stawku w Czarnej Jaworowej. Spod stawku idziemy korytem potoku (zazwyczaj suchy) pod Wielką Strągę, gdzie czeka nas około 50-70 metrowy skalno-trawiasty próg wyprowadzający nas do Wielkiej Strągi w Dolinie Śnieżnej.

Pierwszy próg Doliny Śnieżnej. Fot. dg

Opis

Ciężko powiedzieć mi, gdzie należy wejść w „ścianę” MŚT. Opis w WHP mówi, że z progu kierujemy się „ku wsch. do stóp pierwszego uskoku zach. grani. Krawędzią uskoku w górę 4 m na trawiasty stopień, po czym w prawo do rynny. Rynną w górę do jej końca i w prawo do kruchego kominka, biegnącego w lewo ku górze. Kominkiem na grań ponad jej uskokiem. Stąd w prawo do trawiastej rynny i nią ku górze z powrotem na grań, którą w górę (I) na trawiaste siodełko.”.

Chyba tak mniej więcej szliśmy ;). Fot. dg

Ogólnie mam dziwne wrażenie, że wbiłem się o jedno zacięcie za bardzo w lewo, przez co miałem trochę „ciekawego” wspinania w kruchym zacięciu + zadawanie z kęp trawy. Później poszedłem w prawo, co już pozwoliło się wbić w „trawiastą rynnę”. Pytanie czy to ta sama, o którą chodziło WHP? W każdym razie po chwili wyprowadziła nas na spory trawiasty zachód, z sporymi kosówkami, na których można założyć stanowisko.

Ściana MŚT to niemal 400 metrów "Absolutnego pionu". Fot. dg

Stamtąd szliśmy już mniej więcej jak puszcza, czyli kruchymi płytami, grzędami, przyprawionymi trawkami. Czasem uciekając lekko w prawo. W końcu trafiliśmy na trawiastą/kruchą rynnę, która doprowadziła nas do przełączki pod Śnieżnym Kopiniakiem (odstająca turniczka). Stamtą w prawo do tzw. Śnieżnego Przechodu (według WHP ok. 2015 m).

Krucha i trawiasta rynna wyprowadzająca Przełączkę pod Śnieżnym Kopiniakiem. Fot. dg

Zeszliśmy lekko w dół następnie do góry do poszarpanej grańki, za którą jest trawiasta półka. Tutaj zrobiliśmy sobie biwak.

Miejsce biwakowe. Fot. Anita Słowicka

Fot. dg

Widok na Śnieżną Dolinę. Fot. dg

Od tej części można powiedzieć, że zaczyna się zabawa. Wchodzimy lekko z prawej na ostrze grani. Tutaj trawy odpuszczają, a ostrze jest w miarę litę. Poruszamy się ostrzem, lub lekko z prawej strony. My w pewnym momencie głupio odbiliśmy w lewo w teren na początku ok, a później kruchawy i na pewno o trudnościach większych niż III, aczkolwiek poniżej V. Dochodzimy na płaski, skalisty teren pod kopułą szczytową MŚT.

Wchodzimy ścianką najpierw na wprost, a następnie skalistym gzymsem w prawo, tak aby przewinąć się za krawędź do kominka z skalistymi blokami. Kominkiem do góry, pod turniczkę będącą punktem kulminacyjnym pn. ściany MŚT.

Trawers w kopule szczytowej MŚT. Fot. Anita Słowicka

Z tego miejsca musimy iść jeszcze około 60 metrów granią (I) na szczyt Małej Śnieżnej Turni.

Końcówka grani wyprowadzająca na MŚT. Fot. dg

Nikt jesze nie dodał opisu. Możesz być pierwszy!

Zejście

Z wierzchołka Małej Śnieżnej Turni schodzimy na Przełęcz Ścienki, a stamtąd w dół drogą WHP 2864. Więcej napisałem o niej w artykule o Małej Śnieżnej Turni.

Jedyne trudne miejsce na grani. Fot. dg

Sprzęt

Zestaw standardowy. Obeszliśmy się bez haków, lecz na wszelki wypadek chyba warto mieć je ze sobą.

Historia zdobywania

Nikt jeszcze nie dodał historii. Wrzuć w komentarzach!

Ciekawostki

Znasz ciekawostki o tej drodze? Podziel się nimi.

Cytaty

Znasz wypowiedzi ludzi o tej drodze? Podziel się nimi

Topo

Mała Śnieżna Turnia z wyrysowaną linią WHP 2894, aczkolwiek przebieg drogi na pewno nie jest dokładnie wyrysowany ;). Fot. Andrzej Marcisz, opracował: Damian Granowski

Masz topo? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Zdjęcia

Masz zdjęcia? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Filmy

Wyszperałeś w sieci filmy o tej drodze? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Jeśli zauważyłeś nieścisłości w tym opracowaniu, lub chciałbyś coś dodać od siebie, to możesz to zrobić przez nasz system komentarzy :-)

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież