Log in
    

Podsumowanie zimy w Tatrach 2010/11

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Dawno już nie było takiej zimy, gdy warunki do wspinu utrzymywały się w miarę długo. W tym roku zima dopisała, co widać czytając choćby tegoroczne przejścia. Spróbujemy w tym małym podsumowaniu zawrzeć co ciekawsze przejścia z sezonu zimowego 2010/11

Na początek grudniowe przejście Diretissimy Kieżmarskiej Kopy w wykonaniu weteranów zimowego wspinania: Marcina Księżaka i Janka Kuczery. Po zimowym uklasycznieniu propozycja wyceny wynosi M7 (letnia to VI+, a dawniej V A1).

Nowy rok, przyniósł nowość w Morskim Oku, jaką jest droga Black Jack M7 na Wyżniego CZarnostawiańskiego Kotła, dzięki staraniom Przemka Cholewy i Jarka Woćko.
Ten sam zespół zmierzył się z kolejnym wyzwaniem, jakim było niewątpliwie odhaczenie Rosyjskiej Ruletki, a właściwie kluczowego wyciągu za A2+. Wyciąg pada, a wycena to M8-, lecz tu nie kończą się emocje, bo pozostaje jeszcze trudny trawers do lodowego sopla, który łatwy nie jest, a sopel wątpliwej jakości.

Wróćmy do Kazalnicy gdzie Marcin Tasiemski i Paweł Zioło przeszli zimowo-klasycznie Sprężynę (M7, lub M7+) w czasie 8-9 godzin, zresztą nie obyło się bez przygód ;)

Paweł Zioło w ścianie Kazalnicy.

Paweł Zioło na Sprężynie. Fot. Marcin Tasiemski

Ciekawym akcentem jest daleki Zachód, gdzie Tadek Grzegorzewski (Montano), Tomek Lewandowski i Paweł Jachymiak pocisnęli zimowo klasycznie Klepsydrę na Ratuszu Litworowym. Droga autorstwa Jana Muskata i Ludwika Wilczyńskiego to 350 metrów w większości wymagającego (również pod względem asekuracji) terenu. Kluczowe 10 metrów A2, zostało tym razem uklasycznione na zimowe 7+.

Wróćmy może do głównej areny zimowego wspinania w Tatrach, jaką jest niewątpliwie Morskie Oko. Warunki rozpieszczały, dzięki czemu możemy co nieco w tym newsie napisać.

5 lutego Kacper Tekieli i Jędrzej Myśliński przeszli w niezłym czasie Direttissimę Północnej Ściany Mięguszowieckiego Szczytu Wielkiego (przejście prawą stroną nietoperza + Rynna Wawrytki). Uwinęli się w 7 godzin 25 minut.

10 lutego Marcin Księżak i Jan Kuczera zrobili  Daga na Kazalnicy, według oryginalnego wariantu (większość zespołów po przejściu trudności zjeżdża do Sanktuarium i stamtąd wchodzi na szczyt Kazalnicy). Kluczowe trudności Marcin przechaczył (nie miał czasu na patentowanie).
Więcej o przejściach tego zespołu znajdziecie tutaj.

Jan Kuczera wspina się na 4 wyciągu Daga.

Jan Kuczera wspina się na 4 wyciągu Daga. Fot. Marcin Księżak

18 lutego dał o sobie znać Przemek "Memek" Cholewa, który de facto zimował w Morskim Oku. A w połączeniu z wyjątkowo dobrymi warunkami tej zimy, miał co robić. Nowa droga na Mnichowym Progu to Warianty Psychopaty, a propozycja wyceny to około M8.

3 marca Marcin Księżak i Janek Kuczera wybrali się na Superparanoję którą przełoili w 20 godzin w bardzo dobrym stylu, uklasyczniając prawie wszystkie wyciągi (do M7+), biorąc jedynie dwa bloki na wyciągu za VIII UIAA (lot z wyrwanym kamieniem).

9 marca Przemek Cholewa z Pawłem Zioło, wzięli sie na serio do rozwiązania, problemu który spędzał sen z powiek już od paru lat naszym łojantom. Mowa o Wariantach Słoweńskich wytyczonych przez Marko Prezlja w 2005 roku. Wycenianiona na szkockie VIII, została poprowadzona z prostowanie pierwszego wyciągu Drogą Kopczyńskiego. 3 wyciągowa droga oferuje zacne trudności.

13 marca pod Dagiem zjawili się Staszek Piecuch i Tomek Lewandowski, ktorzy uklasycznili całą drogę! Kluczowy wyciąg Staszek wycenił na M8(8+), kolejny  mocny to M8-. Z tym że na pierwszym prowadzący zakładał przeloty, a na drugim już po wcześniej założonych. Oczywiście nie obyło się bez przygód typu szybująca w ciemność lina. Na szczęście było to przy ostatnim zjeździe, a do tego na stanowisku była lina...farciarze;).

Gdy wyżej wymienieni męczyli się na Dagu, rezydent w Moku (Przemek Cholewa, żeby nie było) i Andrzej Sokołowski wbili się w Innominatę M8 OS! Sokół pokazał, że ma niezłą parę, bo następnego dnia przeszedł Ganja M8+ OS. Do tego zwyciężył na IX MBO i Trytoolu. Aż żal, że nie mógł zamieszkać w Moku na cały sezon jak Memek.

Żeby nie było, są alternatywy dla tatrzańskich ścian, trawiastych kobierców gdzieś tam na zachodzie, czy lodospadów w Białej Wodzie.
Taką alternatywę zaproponowali Marcin "Flower" Poznański i Artur Małek w Dolinie Kwaczańskiej na Słowacji. Alternatywa jest syta, bo wyceniona na M10-, Między 5-Nizzą a Soplem, to atletyczne zginanie w dachu.

Marcin "Flower" Poznański w dachu Między 5-Nizzą a Soplem

Marcin "Flower" Poznański w dachu Między 5-Nizzą a Soplem. Fot. Renata Niezbecka

Działo się też na Słowacji. A konkretnie na Galerii Gankowej gdzie padł zimowo klasycznie Centrálny Kút (V+ A2-A3), a autorami odhaczenia tej wymagającej drogi byli Dušan "Stoupa" Janák i Pavel "Bača" Vrtík. Jeśli dodamy do tego że wycena najtrudniejszego wyciągu to M8-, a skalnych VIII UIAA, wszystkie pokonane OS, lub PP to będzie to jedno z mocniejszych przejść w tym sezonie w Tatrach (być może najmocniejsze)

Centrálny Kút na Galeri Gankowej - pierwszy wyciąg

Centrálny Kút na Galeri Gankowej - pierwszy wyciąg. Fot. Pavel Nesvadba

Nie samym wspinem w Tatrach mogliśmy też żyć, bo pojawiło się więcej alternatywnych zajęć dla "ludu". Mowa mianowicie o zawodach, meetingach drytoolowych, których liczba wzrosła do 3 w tym roku.
Tradycyjnie został rozegrany Memoriał Bartka Olszańskiego, IX w Histori, rozegrany na Wdżarze.
Reaktywacji doczekały się Gry Drytoolowe o Kaziową Igłę w Kielcach.
A nowością jest "TryTool", czyli mityng drytoolowy na Zakrzówku.

W marcu ukazał się nowy przewodnik Władysława Cywińskiego: Ganek - Tatry przewodnik szczegółowy. Szczyt i ściana zacna, więc mamy nadzieję, że ilość przejść w tamtejszym rejonie wzrośnie.

Podsumował: Damian Granowski

Jeśli macie jakieś uwagi co do przejść, lub przejść które powinny być dodane, to napiszcie w komentarzach ;)

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież