Log in
    

Zimowe drogi w Tatrach dla średniozaawansowanych

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

W poniższym zestawieniu otrzymacie propozycję kilkanastu zimowych tatrzańskich dróg wartych zrobienia. Są to już drogi dla średniozaawansowanych wspinaczy zimowych, którzy swoje już wyłoili na prostszych zimowych drogach. Osoby początkujące (i nie tylko) zapraszam do lektury listy dróg zimowych dla początkujących.

Jacek Kierzkowski na Zachodnim Filarze Kopy Spadowej. Fot. dg

Ciężko określić jakie drogi powinny się w tym zestawieniu znaleźć. W grę wchodzi cyfra, ciąg trudności, kruszyzna, długość, możliwość lawin, skomplikowanie podejścia, a zwłaszcza zejścia. Szczególną estymą darzę drogi o alpejskim charakterze (długie, kończące się na szczycie), więc mogą one nieco dominować w tekście. Jednakże sporo jest dróg krótkich i treściwych, które pomimo, że kończą się po przejściu trudności (np. Starek-Uchmański na czołówce MSW) to również warte są zrobienia.

Starałem się na tej liście uszeregować drogi od najłatwiejszych do najtrudniejszych w danym rejonie. Dlatego zwracajcie uwagę, żeby kompletować listę stopniowo i nie rzucać się na zbyt ambitne cele. Kilka ostatnich dróg słowackich z listy. Może okazać się "górną granicą" średniozaawansowania.

Lista dróg "dla średniaków" może być zdecydowania obszerniejsza, niż dróg dla początkujących. Wręcz można by wpisać tutaj kilkadziesiąt propozycji lekką ręką. Dlatego nieco się ograniczę do dróg znanych i - często - lubianych. Również takie które znam, lub są dość znane.

Jeśli macie sugestie dobrych dróg do tego zestawienia, to piszcie śmiało. Kolejność dróg w zestawieniu tak mniej więcej od najłatwiejszych w danej dolinie, do najtrudniejszych... ale to tak mnie więcej ;).

Zimowe drogi w otoczeniu Hali Gąsienicowej

Komin Pokutników (V+) - Może nie jest na Hali Gąsienicowej, ale można tam względnie łatwo dojść (ew. lepiej wystartować z Piątki). Bardzo rzadko chodzona droga. Przykład drogi o której niemal każdy wie (z książki Długosa), a niewielu ją robiło.

Żleb Drege’a (6+) - zimowoklasyczne przejście dostarczy nam sporo wrażeń. Latem chodzona jest rzadko, ze względu na kruszyznę. Zimą przy dobrych warunkach możecie napotkać lodowy sopel, który będzie wisienką na torcie z przejścia tej drogi.

Filar Leporowskiego V -  Poważna droga kursowa. Na drodze występuje kruszyzna. Przebieg jest trudny orientacyjnie.

Prawy Dorawski V – na Świnicy. Dla początkujących Taterników to zbyt poważna droga. Względnie długa, zawikłana w przebiegu, krucha.

Zimowe drogi w Morskim Oku

Cień Wielkiej Góry 6 to droga znajdująca się na Grzędzie Mięguszowieckiego Szczytu Czarnego. Kluczowy dla drogi jest pierwszy wyciąg (zimowe 6). Później już łatwiej. Droga zdecydowania na zimę. W miarę popularna.

Lewy Filar Cubryny (V) to rzadko uczęszczana droga w dzisiejszych czasach. Droga o alpejskim charakterze, mająca ponad 800 metrów deniwelacji i relatywnie mało trudnych wyciągów (około trzech).

Zachodni Filar Kopy Spadowej (V, [6-]) to ciekawa droga, która w logiczny sposób doprowadza nas na szczyt Kopy Spadowej. Widokowo jest to piękna wycieczka. Sporo łatwego terenu i w sumie 3 trudniejsze wyciągi na 500 metrach. Na powagę drogi wpływa niebanalne zejście. W każdym razie jest to droga w ostatnich latach rzadko uczęszczana, lecz jej zrobienie da Wam sporo satysfakcji. Warto łatwiejszy teren pokonywać na lotnej asekuracji (do III-IV).

Orzeł z Epiru  6+ - Jedna z popularniejszych dróg na Grzędzie Mięguszowieckiego Szczytu Czarnego. 5 wyciągów na których trochę się powspinamy w trawkach, zacięciach, itp. Kluczowe są pierwsze dwa wyciągi, następne są już bardziej zimowe (trawki), a przez to trochę trudniejsza jest asekuracja. W dzisiejszych czasach zazwyczaj zjeżdża się po ukończeniu wyciągów.

Długosz-Popko M7- to zimowy klasyk Kotła Kazalnicy. Należy do najczęściej powtarzanych zimowych dróg na Kotle.

Droga Surdela V+ - to najtrudniejsza kursowa droga w masywie Mięguszowieckich Szczytów. Dół kruchy i raczej należy się nastawić, że trzeba go pokonać bez asekuracji. Trudności lite, z dobrą asekuracją. Problematyczny wycof. Długie zejście z wierzchołka. Jednym słowem przygoda ;).

Direttissima MSW (IV, zimowe 5) - to jeden z zimowych klasyków okolic Morskiego Oka. Prawie 900 metrów w pionie, w miarę łatwo. Klasyk który trzeba zrobić :-). Problematyczne zejście. Zalecane jest zrobienie dobrego rozeznania.

Jacek Kierzkowski na Zachodzie Janczewskiego. Fot. dg

Starek-Uchmański (7/7+) to jedna z popularniejszych dróg na Czołówce MSW. Krótkie podejście, skumulowane trudności i zjazdy po zakończeniu drogi. Sprawiają, że droga może być opcją dla wspinaczy, którzy chcą się powspinać, a nie deptać po śniegu ;). Droga oferuje pięć wyciągów, na których nawspinamy się dowoli. Sporo stałych haków.

Zacięcie na drugim wyciągu drogi. W akcji Michał Dorocicz. Fot. dg

Północno-wschodni Filar Mięguszowieckiego Szczytu Wielkiego (V, a zimą nawet więcej) to jedna z ciekawszych dróg zimą w Morskim Oku. Latem ze względu na kruszyznę i trawy polecana jest dla koneserów. Sam filar ma ponad 900 metrów deniwelacji, droga (wspinanie na Czołówce i w kopule) i zejście są niebanalne. W skrócie wielka przygoda!

Sprężyna (VI/VI+, zimą M7) na Kotle Kazalnicy Mięguszowieckiej. Klasyk Morskiego Oka, zwłaszcza zimą. Sprężyna jest drogą godną polecenia, zwłaszcza po zapoznaniu się z łatwiejszymi, acz wymagającymi  drogami w Kotle Kazalnicy takimi jak Orzeł z Epiru i Parada Jedynek.

Zimowe drogi w Tatrach Słowackich

Z Doliny Czarnej Jaworowej przez Dolinę Śnieżną (WI4, [4+]) to droga, która zimą jest wspaniałą alpejską wycieczką. WHP opisuje jako "Droga częściowo trudna (III), eksponowana i wytężająca, o różnorodnych trudnościach skalno-śniegowych, krajobrazowo wspaniała, interesująca i niezwykle oryginalna".

Tadek Grzegorzewski podczas wspinaczki na drugi próg (Srebrna Strąga) w Dolinie Śnieżnej. Fot. dg

Droga Motyki IV na Wschodniej ścianie Wysokiej to ładna - alpejskiego typu - droga. Znajdziecie na niej trochę lodu, sporo łatwego terenu, parę prożków skalnych na których trzeba się sprężyć. Na koniec wychodzicie na wierzchołek w GGT, z którego roztacza się jedna z najwspanialszych panoram tatrzańskich.

Droga Klasyczna na Galerii Gankowej (IV) jest najprostszym sposobem pokonania ściany. W logiczny i po najmniejszej linii oporu pokonuje zerwy Galerii.

Widoki z Galerii Gankowej. Fot. dg

Droga Motyki (V) na Łomnicy to zimowy klasyk na jednym z najwspanialszych szczytów Tatr. Jeśli są dobre warunki (dużo lodu), to na drodze znajdziemy sporo alpejskiego wspinania. Urodę drogi nieco psuje spora ilość stalowych lin po starej kolejce. Oraz sam szczyt, z górną stacją kolejki, betonowymi mostkami, śmietnikiem na stokach i tłumami turystów.

Droga Stanisławskiego prawym filarem pn.-wsch. ściany Pośredniego Gerlacha (IV) to bardzo interesująca droga zimowa. Sporo zróżnicowanego terenu, z czego połowa to wspinanie. Droga nie pozwala się nudzić. Podsumowując prawdziwy alpinizm zakończony na najwyższym wierzchołku Tatr.

Tadek Grzegorzewski w płycie nad turniczką, podczas przejścia Stanisławskiego na Gerlachu. Fot. dg

Droga Stanisławskiego V na północnej ścianie Wysokiej, to zimowy klasyk. Jeden z piękniejszych szczytów w Tatrach. Wytyczona w 1932 roku przez tatrzańskiego wizjonera, do dziś jest ceniona.

Widoczki na szczycie Wysokiej. Fot. dg

Północno-wschodni Filar Ganku (V+, zimowe 6-) to prawdziwy klasyk. Droga poważna i długa (niemal 20 wyciągów), ceniona zwłaszcza zimą (aktualnie większość przejść ma właśnie tą porą roku). Przejście dodatkowo utrudnia skomplikowana logistyka (podejście z Białej Wody, a zejście na Słowację). Aby w pełni czerpać przyjemność ze wspinania na tej drodze, poleca się wspinanie na niej w marcu/kwietniu gdy na drodze są "betony" w przeciwnym wypadku możecie mieć doczynienia z brodzeniem w śniegu, które będzie znacznie spowalniać wspinaczkę.

Wspinanie na Filarze Ganku. Fot. Maciej Chmielecki

Stanisławski (Weberovka) (V+) to klasyk! Ściana Małego Kieżmarskiego to ponad 900 metrów. Z czego większość to wspinanie. Wspaniała droga!

Droga Stanisławskiego V+ na Małej Śnieżnej Turni to ciekawa linia w pięknej dolinie. Zdecydowanie atrakcyjniejsza będzie zimą. UWAGA: Dostałem informację od Memka, że według niego jest drogą poważniejszą niż Filar Ganku. Sporo trudności (kruszyzna) i niebanalne zejście. Może się okazać, że ta droga to już inna liga niż drogi w tym zestawieniu.

Opracował: Damian Granowski

Zapraszam do lektury:

Letnie tatrzańskie drogi wspinaczkowe dla początkujących

Letnie tatrzańskie drogi wspinaczkowe dla średniozaawansowanych

Zimowe tatrzańskie drogi wspinaczkowe dla początkujących

Zimowe tatrzańskie drogi wspinaczkowe dla średniozaawansowanych

Więcej dróg wspinaczkowych znajdziecie w naszym przewodniku taternickim

Komentarze   

+1 #1 Krzysiek Sobiecki 2014-12-11 11:23
Cześć. Co do drogi Biela na Granatach, to mam kilka uwag. W 18 tomie przewodnika Włodka Cywińskiego droga Biela (droga nr 8, "Filar Bila") wyprowadza na Zadnią Sieczkową Turnię a nie Zadni Granat (jest to zmiana nazewnictwa, która "weszła w życie" po latach). Drogę robiłem latem - vide opis i schemat http://szlakiidrogi.wordpress.com/2013/08/21/wschodni-filar-zadniego-granata-droga-biela-v-miejsce-vi/. W kolorowej wkładce do wspomnianego przewodnika, przebieg tej drogi jest źle zaznaczony (omija kluczową ściankę z hakami) Ponad to w opisie figuruje dość enigmatyczne "miejsce V z pomocą haka", które robione klasycznie ma czyste VI. Skale partie tej drogi to może być fajna przygoda zimowo-klasyczn a :-). Całośc jest naprawdę długa (400m). Zalecam rozwagę na dojściu z Piątki - spore zagrożenie lawinowe!!
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież