Log in
    

Zimowe drogi kursowe w Tatrach

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Tytuł tego artykułu mógłby równie dobrze brzmieć „Zimowe drogi w Tatrach dla początkujących łojantów”. Postaram się opisać tutaj drogi w sam raz dla zespołów, które nie mają jeszcze dużego doświadczenia zimowego. Co automatycznie nie oznacza, że bardziej doświadczone zespoły, nie będą czerpały satysfakcji z tych przejść.

D. Granowski na drodze w Samo Południe

W Samo Południe, Bula Pod Bandziochem. Fot. Cezary Klus

W pierwszej części był wybór letnich dróg, które należą do kanonu dróg kursowych, a teraz czas na wybór dróg zimowych. Każda droga została opatrzona stosownym komentarzem.

Zima stawia wspinaczom o wiele większe wymagania. Zarówno fizycznie, jak i mentalnie. Dochodzą zagrożenia obiektywne jak np. lawiny. Wszystko to sprawia, że musimy być odpowiednio bardziej przygotowani. Posiadać niezbędną wiedzę i technikę, oraz – najlepiej - wspinać się z kimś doświadczonym.

Na początku skoncentrujcie się na drogach łatwych technicznie (dla was), o czytelnym przebiegu drogi, łatwej możliwości odwrotu i zejścia, oraz nie narażonej na lawiny. Z czasem będziecie mogli atakować coraz bardziej wymagające drogi.

Przeglądnijcie internet i literaturę, sprawdźcie topo, wypytajcie się bardziej doświadczonych kolegów o szczegóły drogi, tak aby nic was nie zaskoczyło.

Oczywiście warto zainwestować w zimowy kurs taternicki, gdzie pod okiem doświadczonego instruktora o wiele szybciej nauczycie się podstaw, a instruktor wyłapie wasze błędy.

Specyfika zimowego wspinania objawia się tym, że drogi latem kruche, zarośnięte trawą, zimą stają się atrakcyjne do dziabania.

Osobiście rekomenduję, abyś przed zimowym wspinaniem miał w drytoolingu poziom co najmniej M6 RP. Chodzi tutaj bardziej o wyczucie dziabek i w miarę szybkie poruszanie się w terenie drytoolowym.

Hala Gąsienicowa

Być może najlepsze miejsce na początek naszej zimowej przygody. Łatwych i średnio trudnych dróg jest tutaj pod dostatkiem. Szybkie podejście, w miarę łatwe wycofy.

Próbowałem je uszeregować według trudności i powagi, czyli od najłatwiejszej do najtrudniejszej. Co do rezultatów mam mieszane uczucia. Po pierwsze nie robiłem za wiele z nich ;-), po drugie zmienność warunków w zimie sprawia, że niejednokrotnie łatwiejsza cyferkowo propozycja, okaże się poważniejsza.

Laboratorium zimowe - to kilkanaście propozycji wspinaczkowych na zimę w otoczeniu Czarnego Stawu Gąsienicowego. Zazwyczaj tutaj swoją przygodę z zimą zaczynają kursanci. Można często łatwo założyć wędkę.

Załupa H (II/III) jest jedną z łatwiejszych propozycji Zadniego Kościelca. Jest ciekawą drogą pod tym względem, że biegnie cały czas wielką załupą. Zimą Załupa H jest przyjemną wspinaczką, pod warunkiem że są dobre warunki śniegowe. Jeśli droga pokryta jest verglassem, wtedy zdecydowanie lepiej zmienić cel.

Środkowe Żebro (III) na Granatach– Cytując klasyczną już „Topografia i Terenoznawstwo” Wojciecha Święcickiego i Rafała Kardasia: „Prawdopodobnie połowa karier taternickich rozpoczęła się właśnie na środkowym Żebrze Skrajnego Granata”, nie widzę przeciwwskazań, aby Wasza przygoda z zimą, również tam się rozpoczęła. Zimą głównie szukamy obejść po prawej stronie Żebra.

Droga Głogowskiego (III), Czuba nad Karbem - Z cyklu propozycja tylko na zimę, oraz na dni, kiedy działalność na innych ścianach nie jest możliwa. Wygląda na łatwiejszą niż pobliskie Żebro Potoczka.

Żebro Potoczka (III), Czuba nad Karbem – Z cyklu propozycja tylko na zimę, oraz na dni, kiedy działalność na innych ścianach nie jest możliwa. Aczkolwiek chodzą słuchy, że przy małej ilości śniegu, może być trudniej ;)

Droga Kochańczyka (III). Jest łatwą drogą w rejonie Kotła Kościelcowego i jako tako polecana jest na dni, kiedy już nie można działać na ambitniejszych drogach :-). Warto zrobić ją w kombinacji z Klisiem. Ma charakter wybitnie zimowy i lepiej dać sobie z nią spokój w wypadku zagrożenia lawinowego.

Północno-wschodni żleb Świnicy (II) - W dobrych warunkach przyjemna wspinaczka w śniegu, którą poźniej można połączyć ze zrobieniem wschodniej granii Świnicy.

Droga Klisia (V)  popularnie zwana "Kliś". Jest łatwą drogą w rejonie Kotła Kościelcowego i jako tako polecana jest na dni, kiedy już nie można działać na ambitniejszych drogach :-), ewentualnie na dożynki. Ma charakter wybitnie zimowy i lepiej dać sobie z nią spokój w wypadku zagrożenia lawinowego. Ma jedno – dobrze asekurowalne - miejsce za V, które bez większych problemów można pokonać

Prawe Żebro (IV) na Granatach - zimą droga jest całkiem ciekawą wspinaczką. Jeśli zamiast zimowymi wariantami, pójdziemy oryginalną linią, to będziemy mieli dodatkowe kilka pasaży, na których przyjdzie nam trochę "podrajtulować"

Filar Świnicy (IV) - klasyczna droga zimowa na Hali. Przy dobrych warunkach to 5-6 godzin wspinania, przy złych... lepiej się nie wbijać, szkoda czasu. Oryginalnie Filar ma III, lecz z lewej strony jest zacięcie za IV, którym warto wystartować, tak aby było więcej wspinania.

100, czyli „Setka” (IV) – latem średniotrudna droga kursowa, zimą bardziej poważna. Duża ilość skalnego terenu sprawia, że wspinane będzie bardziej wymagające. W razie czego w dwóch miejscach można się wycofać

Filar Staszla (V) - Biegnie północno-zachodnim żebrem Zadniego Granata. Dość długa (przeszło 300 m) i zróżnicowana droga ma dwa miejsca wycenione na V. Zimą przy dobrych warunkach Filar Staszla nabiera charakteru i jest wtedy drogą wartą polecenia. W trudnościach na poprawę psyche znajdziecie kilka spitów.

WHP 114, czyli "Sto Czternastka" IV/V na wschodniej ścianie Kościelca to jedna z kursowych dróg, raczej z tych na drugą część kursu. Droga poważna (dla początkujących) zarówno latem i zimą.

Kacper Tekieli w kluczowych trudnościach WHP 114. Fot. Jędrzej Myśliński

Droga Stanisławskiego (V-) na Kościelcu – latem dół trudniejszy, zimą na odwrót. Wyjściowe wyciągi mogą sprawiać problemy. Oczywiście mówimy tutaj o sytuacji gdy dół jest wylany lodem. W przeciwnym wypadku lepiej iść na coś innego.

MOKO

Gdy już rozwspinamy się na hali, czas na Dolinę Rybiego Potoku. Gdzie znajdują się jedne z najtrudniejszych dróg zimowych w polskich Tatrach. Na szczęście znajdziemy tutaj również łatwiejsze drogi.

Kuluar Kurtyki (WI3/III). To łatwy lodospad na Progu Mnichowym. Jest jednym z niewielu lodospadów w polskiej części Tatr, do tego w Moku. Relatywnie krótkie podejście sprawiają że Kuluar jest często przechodzoną drogą lodową. Trudności znajdują się w jednym kilkumetrowym pionowym progu lodowym na drugim wyciągu.

Wesołej Zabawy (IV, lub 4+ zimowe) to łatwa - godna polecenia dla początkujących taterników zimowych - droga na której będziecie mieli okazję poznać charakter tatrzańskiej wspinaczki. Dobre dojście, w miarę krótka droga, dobre zejście sprawiają, że jest to dobra propozycja na krótki zimowy dzień.

Bula po Bandziochem z takimi drogami jak Żebro (IV/V), Droga Blondyna (III)

Rysa Strzelskiego (V+, lub 5+ zimowe) to jedna z ciekawszych zimowych propozycji dla początkujących (aczkolwiek nie całkiem) na Progu Mnichowym. Stosunkowo krótkie podejście, urozmaicone formacje, dogodne zejście sprawiają, że droga jest idealna na krótki zimowy dzień.

W Samo Południe (IV+, zimowe 5+). Na drodze występują trawki o nachyleniu do 80 stopni :-) W miarę popularna. Świetna droga na niepogodę gdy mamy mało czasu, lub gdy zagrożenie lawinowe wyklucza działalność na innych, większych ścianach.

Droga Korosadowicza 5 - to już "prawie" Kazalnica. Jedna z najłatwiejszych dróg na Kazalnicy Mięguszowieckiej - popularnie funkcjonuje jako Korosadowicz. Ma dwa warianty. Starszy, coraz bardziej zapominany, wyceniany na III/III+ oraz nowszy, bardziej logiczny o trudnościach V-/V. Zimą trudniejszy wariant doczekał się wyceny M5. Zdecydowanie polecana na zimę. Nie tylko dla początkujących. Dość długa i w miarę trzyma. W razie złych warunków lepiej się nie wybierać ;)

Jagiełło-Roj (5) – Nie jest specjalnie trudny, dla rozwspinanego zespołu, za to skomplikowane zjazdy sprawiają, że droga nabiera powagi.

Direttissima MSW (IV, zimowe 5) - to jeden z zimowych klasyków okolic Morskiego Oka. Prawie 900 metrów w pionie, w miarę łatwo. Klasyk który trzeba zrobić :-). Problematyczne zejście. Zalecane jest zrobienie dobrego rozeznania.

Górna część Rynny Wawrytki na Diretissimie Północnej Ściany Mięguszowieckiego Szczytu Wielkiego

Górna część rynny Wawrytki. Fot. Jędrzej Myśliński

Słowacja

Żebro Gálfy'ego (Rebro Andráši-Gálfy) III na Tępej (Tupá) to łatwa droga, o średniej długości w sam raz na jedną z pierwszych dróg w Tatrach. Znajdziecie na niej kilka miejsc, gdzie trzeba się wspinać (teren do III, dobra asekuracja). Sporo łatwego terenu, gdzie poćwiczycie wspinanie z lotną asekuracją. Dodatkowo krótkie, łatwe podejście i zejście.

Lodospady w Dolinie Białej Wody – Świetny poligon we wspinaczce lodowej. Dla każdego coś miłego. Od prostych lodów, po wymagające drogi lodowe i mikstowe.

Alicja w Krainie Czarów. Wspina się Maciek Ciesielski. Fot. Marcin Kin / marcinkin.pl

Opracował: Damian Granowski

Zapraszam do lektury:

Letnie tatrzańskie drogi wspinaczkowe dla początkujących

Letnie tatrzańskie drogi wspinaczkowe dla średniozaawansowanych

Zimowe tatrzańskie drogi wspinaczkowe dla początkujących

Zimowe tatrzańskie drogi wspinaczkowe dla średniozaawansowanych

Więcej dróg wspinaczkowych znajdziecie w naszym przewodniku taternickim

Komentarze   

0 #6 DamianG 2017-01-01 19:01
Cytuję Justyna:
Cytuję DamianG:




Z parkingu to około 4 godzin



Dzieki Damian. 4 godziny samo podejscie? to sporo. Czy znasz jakies zimowe trasy wspinaczkowe dla poczatkujacych do ktorych mozna dojsc szybciej lub dojechac kolejka?


Możecie ten czas skrócić poprzez nocleg w schronisku. Wtedy macie do wielu propozycji z tego artykułu tylko 1-2 godziny w zależności od warunków. Dobra opcja na początek

Ewentualnie możecie się pokusić o robienie lodospadów w dolnej części Białej Wody lub w Dolinie Staroleśnej.
Dość blisko (3 h) są drogi na Tępej (Dol. Mięguszowiecka) , Buli pod Bandziochem (MOKO)
Cytować
0 #5 Justyna 2017-01-01 18:53
Cytuję DamianG:




Z parkingu to około 4 godzin



Dzieki Damian. 4 godziny samo podejscie? to sporo. Czy znasz jakies zimowe trasy wspinaczkowe dla poczatkujacych do ktorych mozna dojsc szybciej lub dojechac kolejka?
Cytować
0 #4 DamianG 2017-01-01 18:43
Cytuję Justyna:
Hej, wybieram sie na hale gasienicowa w lutym. Chcemy zaczac od Żebro Potoczka , jak duzo czasu powinnismy przeznaczyc na dojscie tam?

Pozdrawiam
Justyna


Z parkingu to około 4 godzin
Cytować
0 #3 Justyna 2017-01-01 18:36
Hej, wybieram sie na hale gasienicowa w lutym. Chcemy zaczac od Żebro Potoczka , jak duzo czasu powinnismy przeznaczyc na dojscie tam?

Pozdrawiam
Justyna
Cytować
+1 #2 Granowski Damian 2014-02-21 11:10
Taka droga dla bardzo początkujących ;)
http://drytooling.com.pl/baza/topo/tatry/6783-zebro-galfyego-tepa-tatry
Cytować
+2 #1 Andrzej Jędrek Witas 2013-11-25 12:04
A propos Słowacji, jakie drogi mikstowe polecacie na początek u naszych sąsiadów?
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież