Log in
    

„Chep” czyli „piątek 13” wariantem „wtorek 11”

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Drogę wybraliśmy dość przypadkowo. Po lustracji schematu okazuje się, że jest to droga dająca możliwości szybkiej wspinaczki w umiarkowanych trudnościach. Dodatkową zachętą było spróbowanie przejścia odcinków A1 czysto klasycznie na dziabach. Trzeba jednak zaznaczyć, że autorzy drogi Janek Wolf i Zbigniew Krośkiewicz jedynie na dwóch wyciągach użyli po dwa przeloty w sposób czynny, stąd w oryginalnej wycenie drogi przy 5+ stoi A1.

Dla mnie najważniejszy był fakt, że droga ta przebija się niemal przez całą ścianę Małego Kieżmarskiego Szczytu natomiast dla Jacka Czecha, mojego partnera tej wspinaczki, znaczenie miał samo nazwisko Wolfa, którego to drogi sobie upodobał.

Prowadząc pierwszy wyciąg tej drogi wyceniony na IV jestem zaskoczony trudnościami. Z pewnością to najtrudniejsze i najpoważniejsze IV jakie w życiu prowadziłem. Kolejne wyciągi mają już normalne wyceny. Pogoda i warun w ścianie dopisują. Sprawnie zdobywamy kolejne wyciągi. Około południa meldujemy się na Niemieckiej Drabinie i zaczynamy trawers ściany w kierunku drugiej części drogi biegnącej czołową ścianą Małego Kieżmarskiego. Jacek pokazuje na czym polega stara szkoła zimowego wspinania. Ściąga rękawice i napiera z gołymi rękami. Na nogach ma buty skiturowe firmy dynafit o dwa numery za duże, okute klasycznymi dwuzębnymi rakami a w łapach dzierży jakieś dwie starsze modele dziab, przy czym jedna wygląda na pseudo turystyczną. Ale jak to mówi najważniejsze, że ostrza są dobre.

Dochodzimy do miejsca, z którego odbija się nieco w lewo aby dojść do grani i zakończyć wspinanie drogą ale decydujemy się kontynuować wspinaczkę prosto do góry w celu nadania wspinaczce większego ciągu. Kilka solidnych wyciągów, czasami w kruchej skale wyprowadza nas na Grań, a stamtąd już niedaleko, jakieś 15 min na szczyt.

Nowy wariant - Wtorek 11. Fot. arch. Jacek Czech

Wg mnie droga należy do poważnych propozycji tatrzańskich o dużym ciągu trudności i wymagającej, a czasami mocno lotnej asekuracji.

Drogę wyceniliśmy na zimowo-klasyczne 6+, ale przyznać trzeba, że wycena jest z tych gwarantowanych.

W zasadzie to wycena mogła by mieć IV, ponieważ to ten wyciąg uznaliśmy za najtrudniejszy, a na pewno najpoważniejszy na całej drodze.

11 marzec 2014r.

Jacek Czech, Janek Kuczera

13.5h do szczytu, trudności 6+, ok. 900m deniwelacji

 

oryginalna wycena „Chep” 5+, A1

Jan Kuczera (Hardrock - szkoła wspinania)

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież