Log in
    

Kilka słów na temat przewodników wspinaczkowych

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Przewodnik wspinaczkowy to rzecz, która wielce pomaga współczesnemu wspinaczowi. Pozwala mu zorientować się jaki rejon (i drogi) będą dla niego najodpowiedniejsze oraz umożliwia dotarcie na miejsce. Często papierowe wydania to prawdziwe dzieła sztuki okraszone historią danego rejonu, pięknymi zdjęciami i setkami dróg/rejonów.

Postaram się przybliżyć - raczej początkującym - wspinaczom kilka praktycznych wskazówek na temat korzystania z przewodników, + parę informacji historycznych. Na koniec podam kilka przykładowych propozycji dla polskiego wspinacza.


Ten artykuł jest jednym z szerszego cyklu, pt. "Szkoła wspinania" mającego na celu popularyzację bezpiecznych metod wspinania oraz usprawnienie, a co za tym idzie wzrost ogólnego poziomu wspinania. Celem tego "projektu" jest przekazanie/utrwalenie podstawowej wiedzy dla początkujących jak i również różnych patentów dla bardziej zaawansowanych. Uprzedzam jednak, że nie jest to internetowy kurs wspinania, a jedynie uzupełnienie takich kursów + ewentualne przypomnienie. Jeśli myślisz o kursie/sekcjach wspinaczkowych i podoba ci się mój sposób przekazywania wiedzy to zapraszam na kursy wspinaczkowe.

Jeśli jesteś tu pierwszy raz i strona ci się podoba to zajrzyj do artykułu "pierwszy raz na drytooling.com.pl" znajdziesz tam kilka wskazówek, co warto przeczytać na stronie :-). Polecam również zapisać się na newsletter (będziesz dostawał na niego powiadomienia o nowych, wartościowych artykułach. Spamu... nie będzie. Zapraszam również na fb.


Podstawowe informacje o przewodnikach

Mogą występować w różnych formach. Najbardziej klasyczną jest książka z listą rejonów. W każdym mamy ukazane rysunki/fotografie skał z wyrysowanymi drogami wspinaczkowymi. Oczywiście mamy dodane tak podstawowe informacje jak: mapa rejonu, namiary GPS, dojazd pod daną skałę/rejon, wycenę drogi, długość, wystawę, potrzebny sprzęt, porównanie skal wspinaczkowych, itp. Zazwyczaj też autorzy przewodników dodają inne informacje, takie jak historia wspinania w danym rejonie, atrakcje turystyczne, noclegi i jedzenie, fajne zdjęcia wspinaczkowe, listę klasyków wspinaczkowych, itp.

Na rynku możemy spotkać mikro przewodniki po małym rejonie (np. po Rzędkowicach), zawierających kilkaset dróg, jak i kobyły mające opisane kilka tysięcy dróg (np. dwutomowe wydanie przewodnika po Frankenjurze).

Oprócz przewodników książkowych możecie znaleźć opracowania różnych rejonów, Skrótowo zwane topo. Takie krótkie informacje znajdujecie zazwyczaj w internecie, czasopismach, itp.
Często mogą być one najbardziej aktualne, ponieważ eksploracja nowych rejonów i dróg ma się nadzwyczaj dobrze w naszym kraju, więc zazwyczaj w momencie wydrukowania przewodnika stan dróg jest już nieaktualny. Nowy przewodnik jest też swoistym impulsem do wytyczania nowych dróg. To jest mankament drukowanych pozycji, ale i tak mamy kilkaset, kilka tysięcy propozycji do przewspinania.

Osobną kwestią są strony z bazą dróg wspinaczkowych. Niektóre ze względu na swoje rozbudowanie mogą pełnić funkcję internetowych przewodników wspinaczkowych. Last but not least - niektóre mają specjalne aplikacje na smartfony.

Kluczową częścią przewodnika są oczywiście drogi wspinaczkowe. To jest podstawa i warto aby tenże opis posiadał kilka elementów:

- Opis skały (zazwyczaj za pomocą ikonek). Przydatne zwłaszcza są takie cechy jak: czas dojścia, wystawa, w których godzinach jest słońce, wysokość, kąt nachylenia (połóg, pion, przewieszenie, dach), jakość wspinania, ew. kruchość, ew. możliwość wspinania w deszczu, popularność sektora, przyjazność dla dzieci, ew. możliwość zawieszenia wędki, charakter wspinania
- ew. ograniczenia w dostępie do skał/dróg,
- czytelnie wyrysowana linia na rysunku lub lepiej fotografii,
- jej długość (zazwyczaj podana jest maksymalna wysokość skały, dzięki czemu możemy określić mniej więcej jaką linę potrzebujemy), 
- nazwę, 
- wycenę,
- ilość ringów, ew. czy droga jest na własnej i rodzaj stanowiska. Przykładowo informacja 8R + ST da nam pogląd ile potrzebujemy ekspresów.
- imię i nazwisko autora (lub autorów), data przejścia. W sumie ważna informacja, nie tylko z powodów historycznych. Na późniejszych etapach wspinania będziemy wiedzieć, że nazwisko niektórych autorów to synonim jakości i warto je zrobić. Z drugiej strony niektórzy autorzy obijają swoje drogi lotnie.
- krótki opis drogi, jeśli o czymś musimy wiedzieć (np. ograniczniki, niestandardowy sprzęt potrzebny do asekuracji).
zaznaczenie klasyków, czyli dróg wartych zrobienia. Zazwyczaj jest to gwiazdka (lub więcej), ale zdarzają się uśmieszki, browary, truskawki, wisienki ;).
- ewentualnie anegdoty historyczne przy wybranych drogach

wnetrze-przewodnika-wspinaczkowego.jpg

Fragment Jury Północnej Grzegorza Rettingera

Jeśli będzie posiadał te wszystkie elementy, do tego będzie pięknie wydany i bez błędów to mamy ideał :-). W rzeczywistości polskiego rynku najlepiej (według mnie) pod tym względem prezentuje się przewodnik po Sokolikach Michała Kajcy.

Pierwsze przewodniki wspinaczkowe w Polsce powstały na początku XX wieku i odnosiły się do Tatr. Skałki traktowano wyłącznie jako trening przed Tatrami i nie opisywano tych dróg.
Dopiero w latach 50-tych zaczęły powstawać pierwsze przewodniki, które były zazwyczaj zawężone do poszczególnych rejonów.

Warta odnotowania jest praca państwa Kiełkowskich, duetów Dobrowolski-Paszucha oraz Baran-Opozda. Z bardziej współczesnych to mini przewodniki po podkrakowskich rejonach (R. Nowak, T. Ślusarczyk) lub Jury północnej (D. Tim).

Prekursorem (w Polsce) bardziej współczesnych opracowań był Paweł Haciski. Bulder po raz pierwszy opisał wiele rejonów, z minimalnymi informacjami (jednak wystarczającymi do wspinania). Jego przewodniki doczekały się kilku wydań, za każdym razem staranniej opisanych. Poważną konkurencją okazały się jurajskie przewodniki Grześka Rettingera, a nową jakość wprowadził Michał Kajca w swoich przewodnikach po Sokolikach i Rudawach.

wnetrze-przewodnika-wspinaczkowego-jura-haciski.jpg

Fragment Jury 2 Pawła Haciskiego

Ok, na koniec mała lista polecanych pozycji. Jeśli jeszcze nie macie własnego przewodnika to zainteresujcie się tymi pozycjami.

Jura

Mamy tutaj wybór na przewodniki Grześka Rettingera lub Pawła Haciskiego.

Jura południowa, środkowa i północna Grześka Rettingera to 3 osobne tomy pokrywające teren całej Jury Krakowsko-częstochowskiej. Minimalistyczne wykonanie, czytelne opisy sektorów (ikonki), sporo dobrych zdjęć. Na prostych rysunkach czasem jest problem ze znalezieniem drogi. Zdecydowanie na plus jest podanie autorów dróg oraz wytypowanie dróg wartych przejścia. Minusem dla mnie jest obniżanie/podwyższanie wycen danych dróg, bez zostawienia adnotacji historycznych (np. oryginalnie VI.1).

Jura 2 i 3 Pawła Haciskiego również obejmuje teren całej Jury. Bardzo dobre rysunki skał, świetne mapki, rys historyczny do niektórych rejonów, fotki wspinaczkowe zdecydowanie na plus. Do minusów zaliczam brak autorów i dat przejść, oraz brak gwiazdek/rekomendacji bezpośrednio przy drogach (są na końcu przewodnika).

Sokoliki i Rudawy

Tutaj bezkonkurencyjny (i nie tylko dlatego, że aktualnie nie ma innych przewodników po rejonie) jest Michał Kajca, który wypuścił na rynek przewodniki po Sokolikach i Rudawach Janowickich (wkrótce II wydanie). Naprawdę świetnie opracowane i czasem żal mi brać przewodnik w skały :-)

gory-sokole-michal-kajca.jpg

Fragment Gór Sokolich Michała Kajcy

Inne

Hejszowinia (Szczeliniec Wielki i Mały) - mały przewodnik dla koneserów piachów :-)
Podkarpacie - przewodnik wspinaczkowy Jacka Trzemżalskiego
portalgorski.pl - pokaźny internetowy przewodnik (za darmo) po wszystkich rejonach w Polsce! Dostępna aplikacja na Androida.

Przydatne patenty

Wsparciem dla przewodnika (zwłaszcza jak nie masz ochoty kupować co 1-2 lat nowego) może być internet, gdzie zazwyczaj podawane są informacje o nowościach.

Jeśli w twoim przewodniku nie ma podanych dróg rekomendowanych to możesz sprawdzić dany rejon na 8a.nu, gdzie sporo osób opisuje pokonane przez siebie drogi. Strona jest mocno archaiczna (design nie zmieniany od 15 lat!), ale i tak warto poznać.

Przed udaniem się w nowy rejon warto sprawdzić na stronie naszeskaly.pl, czy nie ma jakiś obostrzeń związanych ze wspinanie w danym rejonie.

Jeśli widzisz, że dana skała jest mocno popularna, to na weekendowy wyjazd być może warto wybrać się w mniej popularny rejon. Odciążysz dzięki temu rejon i milej będzie się wspinało w mniejszym towarzystwie.

Przewodniki zawierają błędy - jedne więcej, drugie mniej. Zdarzają się błędy w wycenach, więc ostrożnie (i z pokorą) podchodź do dróg na twoim limicie.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież