Logo

Zgubiłem lub znalazłem sprzęt w skałach i górach – co zrobić?

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Z racji wykonywanego zawodu i hobby spędzam dużo czasu w skałach i górach. Czasem znajduję różne fanty, innym razem staję się uboższy o własny sprzęt wspinaczkowy. Tak to bywa we wspinaniu, a do napisania tego artykułu skłonił mnie mały stosik znalezionego sprzętu piętrzący się w szafie :-).

O ile sam znajdę dla niego zastosowanie, to dziwi mnie, że nikt się po prostu po niego nie zgłosił… W dobie internetu jest to naprawdę proste, aczkolwiek czasami nawet internet i wywiad wśród znajomych nie pomaga. Aktualnie ilość wspinaczy rośnie każdego miesiąca, więc postaram się tutaj naświetlić sposób postępowania osobom, które zaczynają przygodę ze wspinaniem.

Być może niektórzy mogli nie zauważyć straty (jeśli jest drobna), zauważyli i pogodzili się z tym. Mi osobiście trudno się pogodzić ze stratą sprzętu (do którego często jestem przywiązany emocjonalnie). Dodam, że zdarzają się też przypadki kradzieży sprzętu wspinaczkowego w skałach. Do klasyki należy powrót – dzień później - na projekt z rozwieszonymi ekspresami, których już nie ma. Na szczęście jest to promil i póki co w skałach nie boję się o mój sprzęt wspinaczkowy. Miejmy nadzieję, że jeśli już, to zmieni się na lepsze.

O swoim znalezisku lub zgubie możesz dać znać w takich miejscach jak:

1. Forum Wspinanie.pl i Brytan.com.pl. Mają one działy specjalnie przeznaczone na takie okazje. Możemy tam umieścić ogłoszenie, w którym warto podać szczegóły + kontakt do nas (dobrze email i nr telefonu). Takie ogłoszenie (w przeciwieństwie do fb) długo będzie widoczne (bez przewijania).

2. Jeśli jesteś turystą to myślę, że każde forum turystyczne będzie posiadało również odpowiedni dział, gdzie możesz założyć podobny wątek.

3. Grupa fb „Zgubione/znalezione w skałach”. Spora ilość osób w tej grupie sprawia, że jest duża szansa, że nasze ogłoszenie dotrze do adresata. Warto to zrobić jak najszybciej, bo po jakimś czasie może być ciężko znaleźć nasz przedmiot.

 

Naprawdę warto przeglądać te miejsca, bo jest szansa, że gdzieś tam pojawi się nasz sprzęt (nawet po kilku tygodniach). Jeśli zaś znajdziemy lub wygrzebiemy z drogi wspinaczkowej szpej (np. zaklinowana kostka, friend w górach) to postarajmy się wrzucić stosowne info. Właściciele (jeśli się odnajdą) podziękują :-).

Jeśli działamy w takich rejonach jak Sokoliki to możemy ew. zostawić rzeczy znalezione na kempingu 9up lub Taborze. Osobiście wolę brać je do siebie i dawać ogłoszeni, bo nie wiadomo, czy właściciel jeszcze jest w pobliżu.

Mimo tego jeśli coś zgubiliśmy w takich rejonach gdzie jest jakaś infrastruktura (camping, sklep, czy ścianka wspinaczkowa) to warto podpytać się. Szczególnie w rejonach zagranicznych, gdy po wyjeździe szanse na odnalezienie sprzętu spadają praktycznie do zera.

Możemy również odwdzięczyć się znalazcy w pewien sposób. Np. w postaci jakiegoś drobiazgu (czekolada, piwo, flaszka, itp. - do ustalenia) i ew. mieć zwróconą kasę za przesyłkę. Last but not least – słowo „dziękuję” ma w sobie pewien rodzaj magi ;-). Mi raz zdarzyło się, że po 20 minutach walki uwolniłem frienda. Właściciel się znalazł, więc wysłałem paczkę na podany adres. Tutaj kontakt się urwał. Żadnego pytania o zwrot kasy za przesyłkę czy nawet słowa dziękuję.

Zobacz również inne zachowania wspinacza z klasą :).

 

Drytooling.com.pl 2010-2016 © Damian Granowski