Log in
    

Tatrzańskie ściany z krótkim podejściem

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Niestety tatrzańskie wspinanie często ma niekorzystny stosunek wspinania do podejścia. W tłumaczeniu na chłopski rozum, to sporo podejścia i zejścia, a mało wspinania.

Dobrym rozwiązaniem jest nocowanie w schroniskach, na taborach, itp.. Co jeśli mamy jednak tylko jeden dzień i chcemy się konkretnie powspinać?
Warto wtedy znać ściany, gdzie podejście was nie zabije, a coś się tam powspinacie. Myślę, że tak do dwóch godzin jest akceptowalnie. Nie podchodziłem pod te wszystkie ściany, więc czasy sporej części będą napisane orientacyjnie (mapa, zasłyszane opinie, itp.). Jeśli ktoś sprawdził organicznie to może ewentualnie skorygować przez system komentarzy :-).

Kto bogatemu zabroni?

Pewnym rozwiązaniem może być korzystanie z infrastruktury kolejkowej w Tatrach. Możemy dzięki temu sporo oszczędzić… na czasie, bo przecież nie na kasie.
Dzięki kolejce na Kasprowy Wierch możemy w miarę szybko podejść pod zachodnią ścianę Kościelca. Ewentualnie wchodzi w grę podejście pod południową ścianę Zamarłej Turni.
Zimą mając skitury możemy w miarę szybko dotrzeć pod północną ścianę Świnicy.

Dla tych co mają w dupie los koni w morskim oku istnieje szansa podjechania na Polanę pod Włosienicą. Urywacie około godziny z podejścia. Niemniej jednak pozostaje nam sporo do drałowania. Pół godziny po asfalcie do Schroniska, a następnie macie 45 minut marszu pod Czołówkę MSW, 1 godzinę pod Kazalnicę Mięguszowiecką, 1,5 godziny pod Czołówkę Kopy Spadowej. Rewelacyjną jakość wspinania oferuje Mnich, niestety niemal 2 godziny podejścia z MOKA.

Tyle jeśli chodzi o polskie Tatry. Następny przystanek, gdzie możecie sporo wydać, to Tatrzańska Łomnica. Ten zimowy kurort narciarski (powiedzmy, że lokalny) posiada gondolkę, która może wyprowadzić nas do Skalnatego Plesa, skąd mamy około godziny pod południową ścianę Kieżmarskiego Szczytu. Kolejny wyciąg (na Łomnickie Siodło) pozwala nam w ok. godzinę dotrzeć pod zachodnią ścianę Łomnicy. Opcja najbardziej burżujska to wyjazd kolejką na szczyt Łomnicy i zejście drogą Jordana pod zachodnią ścianę Łomnicy.

Trochę czasu możemy urwać z podejścia jeśli skorzystamy z kolejki na Hrebeniok.

Ściana, która ze względu na długość i czas podejścia, lubi być określana jako „większa skałka” to Galeria Osterwy. Z parkingu w Popradzkim Plesie mamy około godziny pod samą ścianę. Dodatkowym plusem jest asfaltowa droga na której można poruszać się na rowerach. Na podejściu jest kilka niemalże płaskich fragmentów, a sam zjazd na rowerze to będzie bajka. Jest to chyba jedyna ściana w Tatrach, pod którą jest tak blisko i oferuje wspinanie tak dobrej jakości.

Solisko chyba też oferuje w miarę łaskawe podejście

PS. Jak będzie dużo lajków to napiszę podobny artykuł, tym razem na temat ścian z długim podejściem. Taki artykuł już będzie dłuższy.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież