Log in
    

Podróżny zawsze ubezpieczony

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Nie ulega wątpliwości, że każda podróż to fascynująca przygoda, która pozostawia wiele wspomnień. By były one wyłącznie pozytywne, przed wyruszeniem w drogę warto zadbać o kilka spraw, takich jak: ubezpieczenie, odpowiednie badania lekarskie, leki i szczepionki. Tym razem spróbujemy przekonać, że ubezpieczenie nie gryzie i warto je mieć przy sobie.

alt

Od czego się ubezpieczać?

Po pierwsze, musimy sobie uświadomić, że to nie tylko innym zdarzają się wypadki – nam też może przydarzyć się jakieś niefortunne zdarzenie. Dlatego dobrze zabezpieczyć się od ponoszenia kosztów w przypadku różnych sytuacji, tj.:

  • nagła choroba lub nieszczęśliwy wypadek w czasie podróży, transport medyczny do szpitala lub do miejsca zamieszkania, a w najgorszym wypadku, – transport ciała,
  • następstwa nieszczęśliwych wypadków (NNW) – dzięki temu ubezpieczeniu będziemy mogli liczyć na wypłatę odszkodowania w razie wypadku, który spowodował trwały uszczerbek na zdrowiu lub śmierć,
  • odpowiedzialność cywilna w życiu prywatnym za szkody na osobie i na rzeczy (OC) – ubezpieczenie może nas uchronić od kosztów związanych z naprawą np. uszkodzonego sprzętu narciarskiego,
  • utrata lub opóźnienie dostarczenia bagażu podróżnego – w tym wypadku ubezpieczeniem objęte są wszystkie rzeczy wchodzące w skład bagażu podróżnego, w wypadku kradzieży lub zniszczenia możemy ubiegać się o pokrycie kosztów.

alt

Trekking w Himalajach Indyjskich, Zanskar, Pidmo Fot. Mikołaj Korwin Kochanowski

Sporty ekstremalne a sporty wysokiego ryzyka

Standardowa polisa ubezpiecza nas od wypadków doznanych w czasie amatorskiego uprawiania sportu. Gdy zamarzy nam się przejście po linie rozpiętej na wysokości 10metrów, skok ze spadochronem czy zawody jeździeckie na mongolskim stepie, trzeba się ubezpieczyć dodatkowo. Istnieje podział na tzw. sporty wysokiego ryzyka i sporty ekstremalne. Według definicji, sporty ekstremalne to takie, które wymagają ponadprzeciętnych zdolności, odwagi i działania w warunkach dużego ryzyka. Jednak różne firmy ubezpieczeniowe, odmiennie traktują ten podział: dla jednych speleologia (eksplorowanie jaskiń) to sport wysokiego ryzyka, dla innej firmy to już wyczyn ekstremalny. Niektóre towarzystwa ubezpieczeniowe do osób amatorsko uprawiających sporty wysokiego ryzyka zaliczają również turystów podróżujących na bieguny, w dżungle, do buszu i tereny lodowcowe lub śnieżne, gdzie wymagane jest użycie dodatkowego sprzętu asekuracyjnego lub zabezpieczającego.

alt

Trekking w dżungli , Sulawezi, Indonezja Fot. Mikołaj Korwin Kochanowski

Jaką polisę wybrać?

Wybranie polisy nie jest prostą decyzją. W grę wchodzi nasze życie i zapewnienie sobie komfortu podróży. Dobór ubezpieczenia powinien być zatem przemyślany i uzależniony od tego, gdzie zamierzamy wyjechać (czy będzie to wycieczka do Wytrzyszczki, Wigierskiego Parku Narodowego, czy Timbuktu lub Ałtaju) i co zamierzamy robić (spacerować nad jeziorem Czchowskim czy wspinać się na Grossglockner).  
Pokuszę się o próbę porównania ubezpieczeń oferowanych przy zakupie dwóch najbardziej popularnych kart - ISIC lub Euro26. Karty te, oprócz ubezpieczenia, oferują wiele zniżek - nie tylko w Europie. Czym się zatem różnią? Obie karty przysługują podobnym grupom wiekowym, z tą różnicą, że posiadaczem karty Euro26 może stać się osoba niestudiująca. Obie karty gwarantują również zniżki - jeśli celem podróży jest państwo europejskie lepiej nabyć Euro26. Natomiast karta ISIC objęta jest patronatem UNESCO i zapewnia atrakcyjne ulgi na całym świecie. Co więcej, w większości krajów nasza polska legitymacja studencka nie jest uznawana jako dokument potwierdzający status studenta, w przeciwieństwie do karty ISIC.

alt

Lysefiord, Norwegia Fot. Mikołaj Korwin Kochanowski

Bezpieczniej z ISIC czy Euro26?

Karta Euro26 oferuje 3 rodzaje polis:

  • POLSKA (dla osób podróżujących po Polsce, uprawiających sporty amatorskie, poza narciarstwem, snowboardem, windsurfingiem i kitesurfingiem),
  • WORLD (dla osób podróżujących zarówno po Polsce i za granicą - z wyłączeniem Stanów Zjednoczonych i Kanady, uprawiających sporty amatorskie, wykluczająca te same dyscypliny, co poprzednia)
  • SPORT (ważna w Polsce i poza jej granicami, idealna dla osób uprawiających sporty wyczynowo w klubach, sekcjach i na wyjazdach  oraz sporty wysokiego ryzyka)
  • ISIC również oferuje kilka opcji. Mamy do wyboru pakiet ubezpieczenia w zakresie następstw nieszczęśliwych wypadków tylko w Polsce lub w zakresie następstw nieszczęśliwych wypadków oraz kosztów leczenia za granicą (jednak ubezpieczenie nie obowiązuje na terenie USA, Kanady, Australii i Japonii). Do drugiego wariantu można nabyć odpowiednie rozszerzenia: w zakresie następstw nieszczęśliwych wypadków na terenie RP oraz uprawiania sportów ekstremalnych i OC w życiu prywatnym w Polsce i za granicą (dopłata na terenie USA, Kanady, Australii i Japonii).

Innym rozwiązaniem jest ubezpieczenie się w dziekanacie swojej uczelni (tam składają swoje oferty różne towarzystwa ubezpieczeniowe, spośród nich wybierana jest najlepsza i proponowana studentom).

alt

Kjerag, 800 metrowe przepaście Lysefiord, Norwegia Fot. Mikołaj Korwin Kochanowski

Ubezpieczenie Alpinverein

Ubezpieczenie to skierowane jest głównie do osób zainteresowanych wszelką aktywnością związaną z górami. W przeciwieństwie do kart Euro26 oraz ISIC, mogą je nabyć nie tylko studenci. Aby je otrzymać, należy przystąpić do Grupy Polskiej Alpinverein oraz zapłacić składkę członkowską.
Ubezpieczenie dla członków Austriackiego Związku Alpejskiego obejmuje zakres świadczeń potrzebnych do udzielenia pierwszej pomocy w razie wypadków, które mają miejsce w czasie wolnym, wypadków przy pracy czy też choroby. Obejmuje koszty za akcję ratowniczą do 25.000EUR w górach, w wodzie, również koszty transportu helikopterem, jeśli jego użycie zarządził zwierzchnik odpowiedzialny za akcje ratowniczą.  Koszty transportu nie mają ograniczenia wartości. Ważne jest, że ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej oraz odpowiedzialności prawnej obowiązuje tylko w Europie.

Istotne jest także, że ochrona ubezpieczeniowa nie obejmuje takich sytuacji jak:

  • wypadki przy użyciu urządzeń latających (latawców, paralotni), prywatnych samolotów silnikowych i szybowców oraz skoków na spadochronie. Natomiast korzystanie z samolotów pasażerskich jest objęte ubezpieczeniem.
  • wypadki w czasie udziału w zawodach krajowych, federalnych lub międzynarodowych w narciarstwie alpejskim, snowboardzie, saneczkarstwie, bobslejach i skeletonie oraz udział w treningach.

Także udział w ekspedycjach wysokogórskich powyżej 6000m n.p.m. oraz w Arktyce, na Antarktydzie i Grenlandii wymaga dodatkowego ubezpieczenia. Natomiast podróże trekkingowie w czasie pierwszych 6 tygodni trwania, nawet jeśli w tym okresie przewidziane jest jednodniowe zdobywanie szczytów powyżej 6000m n.p.m. objęte są ochroną.

alt

Na szczycie Jabal Toubkal 4167 m, Maroko Fot. Mikołaj Korwin Kochanowski

EKUZ  - Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego

Przed podróżą do państw Unii Europejskiej wystarczy uzyskać w najbliższym oddziale NFZ kartę EKUZ - ubezpieczenie zdrowotne mamy prawie automatycznie. Ale tu uwaga: daje ona prawo do korzystania z usług publicznej służby zdrowia, natomiast nie pokrywa kosztów wizyt specjalistycznych a także transportu medycznego, jeśli taki jest niezbędny, a w sytuacjach ostatecznych - transportu ciała. Przy odbieraniu karty EKUZ otrzymujemy pisemną informację o warunkach korzystania z publicznej służby zdrowia w kraju, do którego się udajemy. Warto ją przeczytać.

Na każdą kieszeń

Jak wiadomo nie od dziś - w studenckich kieszeniach się nie przelewa - dlatego decyzja wyboru polisy musi być przemyślana i zgodna z rytmem naszego życia. Warto wydać parę groszy więcej przed wyjazdem, niż w razie wypadku płacić za otrzymanie pomocy, często wysokie sumy. W podróży każde pesos, rupia czy dirham jest cenny. I co najważniejsze - zawsze należy dokładnie czytać ogólne warunki ubezpieczenia, aby później nie mieć kłopotów.

alt

Relaks na rafie koralowej, Pulau Togean, Indonezja Fot. Mikołaj Korwin Kochanowski

Autor: Emilia Kurdziel


Kilka informacji o miesięczniku TRAWERS

Miesięcznik TRAWERS jest bezpłatnym magazynem podróżników i ludzi aktywnych. Jest częścią projektu "Trawers - projekt ludzi aktywnych", który współfinansowany jest przez Program Młodzież. Pojawia się w nakładzie 1000 egzemplarzy na terenie Krakowa.

Tworzony jest przez grupę przyjaciół, studentów kilku krakowskich uczelni. Podróżujących, aktywnych, chcących dzielić się swoimi doświadczeniami i opowieściami ze świata. Ciągle w drodze. Jeśli nie fizycznie to mentalnie.

Szczegóły o miesięczniku i więcej artykułów  znajdziecie na stronie http://trawers.turystyka.pl/

Zapraszamy!

alt


 

Komentarze   

0 #2 DG 2012-05-29 07:00
Cytuję azariasz:
Jedna ważna informacja dotycząca ubezpieczenia EURO 26 SPORT. Ubezpieczenie to nie pokrywa kosztów użycia helikoptera, co myślę jest dość istotną informacją dla osób związanych z górami, gdyż w dużej ilości przypadków helikopter jest tam głównym środkiem transportu. Informacja została zasięgnięta bezpośrednio z biura ubezpieczyciela, który obsługuje kartę EURO 26 (dodam, że wiele razy jednostki wydające nam tę kartę, gwarantowały że ubezpieczenie uwzględnia użycie śmigła, dopiero sam ubezpieczyciel potwierdził, że jednak nie obejmuje).
Warto o tym pomyśleć, bo użycie śmigła choćby na Słowacji wahało się kiedyś w granicach ok 20-25 tys PLN


Hmm to zmienia trochę postać rzeczy. De facto zostaje w takim razie tylko Alpenverein...
Cytować
0 #1 azariasz 2012-05-26 17:04
Jedna ważna informacja dotycząca ubezpieczenia EURO 26 SPORT. Ubezpieczenie to nie pokrywa kosztów użycia helikoptera, co myślę jest dość istotną informacją dla osób związanych z górami, gdyż w dużej ilości przypadków helikopter jest tam głównym środkiem transportu. Informacja została zasięgnięta bezpośrednio z biura ubezpieczyciela , który obsługuje kartę EURO 26 (dodam, że wiele razy jednostki wydające nam tę kartę, gwarantowały że ubezpieczenie uwzględnia użycie śmigła, dopiero sam ubezpieczyciel potwierdził, że jednak nie obejmuje).
Warto o tym pomyśleć, bo użycie śmigła choćby na Słowacji wahało się kiedyś w granicach ok 20-25 tys PLN
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież