Log in
    

Jak nosić sprzęt wspinaczkowy na uprzęży?

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Wspinając się na prowadzeniu będziesz potrzebował różnego rodzaju sprzętu wspinaczkowego. W tym opracowaniu postaram się podać ci przykładowa patenty na noszenie go na uprzęży. Rozmieszczenie szpeju na uprzęży wspinaczkowej będzie miało znaczenie na różnego rodzaju drogach. Postaram się klarownie rozpisać co i jak. Dostaniesz również sporo różnych patentów od Janka Kuczera, Roberta Nejmana, Bartka Sokołowskiego, Wojtka Wajdy i Darka Żurka.

Fot. Julita Chudko

 


Ten artykuł jest jednym z szerszego cyklu, pt. "Szkoła wspinania" mającego na celu popularyzację bezpiecznych metod wspinania oraz usprawnienie, a co za tym idzie wzrost ogólnego poziomu wspinania. Celem tego "projektu" jest przekazanie/utrwalenie podstawowej wiedzy dla początkujących jak i również różnych patentów dla bardziej zaawansowanych. Uprzedzam jednak, że nie jest to internetowy kurs wspinania, a jedynie uzupełnienie takich kursów + ewentualne przypomnienie. Jeśli myślisz o kursie/sekcjach wspinaczkowych i podoba ci się mój sposób przekazywania wiedzy to zapraszam do kontaktu.

Jeśli jesteś tu pierwszy raz i strona ci się podoba to zajrzyj do artykułu "pierwszy raz na drytooling.com.pl" znajdziesz tam kilka wskazówek, co warto przeczytać na stronie :-). Polecam również zapisać się na newsletter (będziesz dostawał na niego powiadomienia o nowych, wartościowych artykułach. Spamu... nie będzie. Zapraszam też do polubienia profilu FB ;).


Idealna metoda noszenia szpeju pozwala na skuteczne osadzanie asekuracji, a do tego nie krępuje ruchów prowadzącego. Niestety nie ma jednego idealnego sposobu. Każdy ma swoje zalety i wady. Nie dość, że musisz wypracować sobie swój ulubiony, to jeszcze modyfikować go na zastanej drodze trad, czy górskim wyciągu.

Inna będzie równieź specyfika szpejenia się pod wspinanie tatrzańskie, a inna pod wspinanie w regularnych rysach (np. Indian Creek). Zresztą zobaczysz różnicę pomiędzy wypowiedziami polskich wspinaczy, a filmikami z amerykańskimi.

Spróbuję pokazać kilka najbardziej popularnych, a ty czytelniku metodą prób i błędów znajdź najbardziej odpowiadający ci ;). Weź też pod uwagę, że nie jestem ekspertem w tradzie i te porady mogą nie być optymalne. Możesz dodać również swoje sposoby umieszczania sprzętu (poprzez system komentarzy), dzięki czemu więcej osób będzie mogło się czegoś nauczyć. Za wszelkie patenty będę wdzięczny.

W tym opracowaniu nie znajdziesz listy sprzętu, który musisz wziąć ze sobą na konkretną drogę wspinaczkową. Szerzej na ten temat rozpisałem się w poniższych artykułach.

Sprzęt wspinaczkowy na początek i późniejsze etapy (z podsumowaniem ile to wszystko kosztuje)

Zestaw sprzętu asekuracyjnego na wspinanie TRAD

Zestaw sprzętu na wspinaczkę w Tatrach

"Checklista" sprzętu outdoorowego (wspinanie, trekking, skitury)

Gdy już zdecydujesz co musisz wziąć na daną drogę wspinaczkową, to trzeba ten szpej uporządkować na uprzęży. Jak już przy uprzężach jesteśmy, to różnią się one w zależności od modelu. Niektóre będą wygodniejsze, inne lżejsze, itp. Sprawą najbardziej nas interesującą z punktu widzenia umieszczenia sprzętu jest ilość szpejarek i ich budowa. O uprzężach przeczytasz tutaj: Jak wybrać uprząż wspinaczkową?.

Typowa uprząż posiada 4 szpejarki, po dwie z każdego boku. W niektórych modelach – dedykowanych do wspinaczki sportowej - mamy tylko dwie szpejarki. Z drugiej strony zdarzają się modele z 5-6 szpejarkami. 4 duże jak w standardowej uprzęży i 1-2 mniejsze, pomocnicze.

Niektórzy producenci w swoich uprzężach mają „wypłaszczone” szpejarki, które lepiej rozkładają sprzęt. Ma to znaczenie, przy wspinaczce górskiej i tradycyjnej.

Wspinaczka sportowa (jedno i wielowyciągowa)

Tutaj mamy względnie mało tego sprzętu. Na przednich szpejarkach rozmieszczam ekspresy. Zazwyczaj po równo z obu stron. W przypadku gdy widzę, że większość wpinek będzie po jednej stronie (np. filary, zacięcia) to przekładam większość ekspresów do szpejarki, która będzie bliżej ringów.

Gdy mam ekspresy różnej długości to na szpejarce umieszczam z przodu krótsze ekspresy, a z tyłu dłuższe. Mogę na ślepo wyjąć właściwy ekspres.

Tylnie szpejarki służą mi do umieszczania innego sprzętu. W tylniej prawej umieszczam wolne karabinki, HMSy, przyrząd asekuracyjny. Tylnia lewa służy mi do umieszczania repów i taśm na krawacie.

Do tego woreczek na magnezję na pasku z klamerką lub repiku. Odpuście sobie wszelkie patenty z woreczkiem na karabinku…

Przy jednowyciągowym wspinaniu sportowym może wystarczyć uprząż z dwoma szpejarkami.

Letnia/zimowa wspinaczka tradycyjna i górska

W tych rodzajach wspinania zaczyna się właściwie cała zabawa z rozmieszczeniem całego tego sprzętu. Oprócz ekspresów musimy wziąć ze sobą kostki, heksy, tricamy, friendy, taśmy, itp. Co powoduje, że na uprzęży robi się nagle ciasno.

Sprzęt do uprzęży wpinamy za pomocą karabinków. Proponowane sposoby i różne patenty:

Mechaniki (friendy) na osobnych karabinkach. Dla osób z zasobnym portfelem jest opcja kupienia karabinków w kolorze friendów, dzięki czemu widzimy na pierwszy rzut oka, który karabinek mamy wypiąć.

Set kości na dwóch karabinkach (zamek prosty, bezząbkowy). Ja rozmieszczam kostki w ten sposób, że kostki bez dziury (wypowiedź odnosi się do DMM Wallnuts) idą na jeden karabinek, a te duże z dziurą na drugi. Przy tej metodzie wyciągamy cały pęk kostek na karabinku, wybieramy odpowiednią kostkę. Jeśli nie pasuje, to szybko możemy zmienić ją na inną. Przy ciągnięciu za pęk kostek możemy ją łatwo zatrzeć.

Heksy grupuję po 2-3 na jednym karabinku. Schemat podobny jak w kostkach, czyli na jednym karabinku podobne rozmiary.

Karabinki ze sprzętem wpinam od dołu do szpejarki – szeroka część karabinka jest u góry, a zamek na zewnątrz. To ustawienie jest bezpieczniejsze przy wypinaniu sprzętu (szczególnie kostek). Pozwala mi też odróżnić karabinki ze sprzętem i ekspresy (które wpinam szerokim do góry, ale zamek jest do wewnątrz).

Jebadełko wpinam do prawej tylniej szpejarki (obok luźnych karabinków). Można je wpiąć na karabinku lub ew. mieć w posiadaniu model z agrafką, który da się wpiąć bezpośrednio do szpejarki (np. Wild Country Pro). W rejonach gdzie w grę wchodzi dokręcanie spitów, to można zastanowić się nad modelem z kluczem do spitów.

Taśmy

Dużo zabawy jest z zakładaniem taśm na siebie, jest kilka patentów.

- 60 cm zakładamy przez ramię lub składamy na krawat do szpejarki

- 80 cm na krawat do szpejarki, bo przez ramię może być zbyt luźna

- 120 cm złożona na pół przez ramię. Można też przełożyć całość przez ramię i spiąć karabinkiem. Ten drugi sposób zmniejsza ryzyko zaplątania się taśm.

- Taśmy można skręcać i wpiąć karabinkiem do szpejarki

- Można też taśmy z dynemy transportować jako ekspresy górskie

- Przy dużej ilości taśm, warto na 60 centymetrowej, przewieszonej przez ramię spiąć na krawat inne taśmy


Ok, przechodząc do noszenia sprzętu i porządkowania go. Są dwie szkoły. W jednej większość sprzętu jest na uprzęży. W drugiej sporo szpeju mamy na szpejarce piersiowej.

Szpej na uprzęży

Umieszczenie sprzętu na uprzęży wspinaczkowej pozwoli na obniżenie środka ciężkości i sprzęt nie będzie się tak majtał na uprzęży, jak na szpejarce piersiowej. Z drugiej strony znalezienie odpowiedniego sprzętu może być trudniejsze.

Subiektywna wersja dla osób praworęcznych. Typowa uprząż ma 4 szpejarki. Sporo osób nosi całosć sprzętu na uprzęży. Zaletą takiego rozwiązania jest to, że sprzęt nie majta się nam przy skale, ani nie zaburza naszego środka ciężkości w przewieszeniu.

Przednia prawa szpejarka

Jeśli jesteś praworęczny to możesz tutaj dać sprzęt, który najczęściej używasz. Przykładowo małe kości, heksy, friendy (szary do żółtego). Z tyłu dajemy ekspresy.

Przednia lewa szpejarka

Miejsce na mniejsze friendy, heksy i duże kości. Z tyłu dajemy ekspresy.

Tylnia prawa szpejarka

Dobre miejsce na luźne karabinki, karabinki HMS + przyrząd, jebadełko. Opcjonalnie możemy dołożyć tam duże friendy.

Tylnia lewa szpejarka

Najmniej używane miejsce. Warto tam umieścić repy, taśmę do lonży, taśmy na stanowisko (np. na karabinku). Jeśli posiadamy Frienda #3, #4, to będzie dobre miejsce dla niego.

Carrytoole (dodatkowe karabinki sprzętowe)

Niektóre uprzęże umożliwiają dopięcie plastikowych karabinków sprzętowych do których możemy dopiąć śruby lodowe, haki, młotek, itp. Zwłaszcza podczas wspinaczki lodowej używam Carrytooli do śrub lodowych - wyciągam z takiego karabinka śrubę, wkręcam ją, a następnie dopinam ekspres. Gdyby śruby były na ekspresie, to w pierwsze fazie wkręcania śruby, przeszkadzałby mocno.

Szpej na szpejarce

Sprzęt wspinaczkowy służący do asekuracji w większości ląduje na szpejarkach piersiowych. Na szpejarkach w uprzęży zostawiamy HMSy, luźne karabinki, ekspresy, taśmy. Sporo osób nie lubi tego rozwiązania, ponieważ sprzęt haczy się o uprząż, woreczek z magnezją. Często w połogiej formacji haczy się o skałę.

Z drugiej strony jeśli mamy sporo sprzętu (np. zdublowane mechaniki) to warto rozważyć noszenie sprzętu na taśmie/szpejarce. Takie rozwiązanie będzie dobre zimą gdy mamy sporo sprzętu, podczas hakówki. Przy częstej zmianie na prowadzeniu, podajemy sobie tylko szpejarkę, więc ten patent pozwala oszczędzać czas.

Warto w takim wypadku ustalić z partnerem jeden wspólny sposób szpejenia się. Oszczędzicie czas (i być może nerwy partnera).

Mamy dwa główne typy szpejarek. Jednostronne i dwustronne. Taśma przełożona przez jedno ramię będzie jednostronną szpejarką.

 szpejarka comfort lhotse

Szpejarka jednostronna Comfort firmy Lhotse

szpejarka dwustronna lhotse

Szpejarka dwustronna z taśmy, firmy Lhotse

Mając taśmę, to sprawa jest prosta. Umieszczamy na niej sprzęt - najpierw idąc od przodu - od najmniejszego do największego. Przy dużej ilości friendów warto wpinać te same rozmiary nie bezpośrednio w taśmę, tylko jeden karabinek w taśmę, a drugi do tego karabinka.

Różne przydatne patenty

Postaraj się zawsze mieć porządek na uprzęży, dzięki temu będziesz wiedział w które miejsce sięgnąć po właściwy sprzęt.

Wpinaj zazwyczaj sprzęt od najmniejszego do największego. Chyba, że widzisz, że najpierw siądzie konkretna sztuka sprzętu, wtedy warto dać ją od razu z przodu.

Friendy wpinaj na jednym karabinku. Ew. jeśli są to małe i rzadko używane, to można dać dwa na jeden.

Wspinając się w formacjach typu kominy, przerysy sprzęt warto mieć na pętli, żeby w razie czego przerzucić na inną stronę. Zapobiegnie to zablokowaniu sprzętu w kominie i pozbawienie nas możliwości sięgnięcia po wybraną sztukę sprzętu. Również taki sprzęt, całościowo może nas zablokować ;).

Szerokie taśmy (ok. 2 cm) nie są za dobre do noszenia sprzętu, ponieważ ciężko wypiąć z nich karabinki.

Warto mieć woreczek na magnezję na pełnowartościowym wspinaczkowym repiku. W podbramkowej sytuacji, będziemy mogli go użyć. Łatwo też przesuwać go z jednej strony na drugą (przydatne w przerysach i kominach).

Kupuj taśmy w różnych kolorach dla różnej długości. Pozwoli ci to na błyskawiczne wybranie odpowiedniej.

Po każdej wspinaczce analizuj jaki sprzęt był ci potrzebny. Jeśli coś nie było użyte ani razu to rozważ czy warto wziąć to następnym razem. Im mniej sprzętu na szpejarce tym wspinanie jest lżejsze i łatwiej wyciągnąć z uprzęży odpowiedni sprzęt.

Niektóre friendy pozwalają wydłużyć/skrócić taśmę (np. DMM Dragony), dzięki czemu możemy zabrać mniej ekspresów, co zmniejszy ilość potrzebnego sprzętu.

Set kości ma około 11 sztuk. Dzieląc to na dwa masz dwa karabinki z pięcioma małymi i sześcioma dużymi kostkami. Na niektóre drogi być może weźmiesz mniej kostek np. 7-8. Wtedy być może lepiej dać je na jeden karabinek. Oszczędzimy dzięki temu na wadze dodatkowego karabinka.

Podobnie może być w przypadku rzadko używanych friendów (lub innych sprzętów). Np. często daję dwa dwa mikrofriendy na jeden karabinek (mam BD C3) - często na drogach, na których okazjonalnie używam mikrusów.

Niektóre uprzęże mają na z tyłu (pośrodku) mocną pętlę, do której możesz przypiąć sprzęt taki jak: puchówka, buty, itp. Przydatny patent zwłaszcza zimą. Rozwiązanie to będzie jednak słabe w kominach i formacjach gdzie trzeba się przeciskać. Lecz na takim wspinaniu lodowym będzie to wyśmienite rozwiązanie.

Niektóre plecaki posiadają wbudowane szpejarki. Np. ja mam plecak Talus Berghaus. Jeśli się z nim wspinam, to zdarza mi się używać wbudowanych w niego szpejarek. Uważajcie tylko, aby czasem na trudnym wyciągu nie zostawić partnerowi plecaka ;).


Jan Kuczera

Jak nosić sprzęt wspinaczkowy na uprzęży

Podczas wspinania na własnej asekuracji, czy to w skałach, czy to w górach sprzęt rozwieszam zarówno na uprzęży jak i na szpejarce piersiowej na jedno ramię (ewent. stosuję tasiemkę 60 cm.)

Sprzęt mam prawie zawsze tak samo porozkładany na szpejarkach po to, abym nawet z zamkniętymi oczami wiedział co gdzie mam.

Na uprzęży, na przednich szpejarkach wieszam ekspresy, krótkie z przodu, a dłuższe oraz typu górskiego (2 x karabinek + tasiemka 60 cm) z tyłu. Rozkładam je symetrycznie zarówno z prawej jak i z lewej strony. Przyrząd asekuracyjny wraz z karabinkami zakręcanymi oraz jebadełkiem dopinam do tylnej prawej szpejarki (jestem praworęczny), repy (2szt.) dopinam na karabinku do tylnej lewej szpejarki.

Resztę sprzętu do wspinania na własnej wolę nosić na szpejarce piersiowej, ponieważ w trakcie wspinania bywa konieczne klinowanie całym ciałem, łącznie z tyłkiem i wtedy część sprzętu wisząca na uprzęży staje się naprawdę trudno dostępna, a także znacznie utrudnia samo klinowanie. Sprzęt na szpejarce piersiowej zawieszanej na jedno ramię jestem w stanie przerzucać raz na jedną a raz na drugą stronę- ma to duże znaczenie przy wspinaniu w formacjach typu kominki i przerysy.

Na szpejarce wieszam friendy – duże rozmiary z tyłu, mniejsze z przodu – każdy na osobnym karabinku, kostki (czasami mam je także z przodu przy uprzęży).

Na drugim ramieniu po przeciwnej stronie względem szpejarki przekładam przez klatę ze 3 szt szytych tasiemek 120 cm. Każda z tasiemek spięta jest osobnym karabinkiem. W ten sposób mając nawet plecak na sobie, jestem w stanie ściągnąć tasiemkę.

Latem młotek bardzo rzadko mam przy sobie, jedynie na poważniejsze drogi biorę go po to aby leżał na dnie plecaka wraz z kilkoma hakami oraz repem ok 15m na ewent. wycof lub wzmocnienie słabego stanowiska.

Standardowy sprzęt na lato: 

11-12 ekspresów z czego przy wspinaniu w górach ok 5 szt to ekspresy górskie (2 x karabinek + tasiemka 60 cm)

kości – ok. 10 szt. - czasami ze 2-3 szt zamieniam na tricamy w podobnym rozmiarze

Friendy i mikrofriendy ok 8 szt- camaloty BD lub Dragony DMM i mikrofriendy offsety Alieny lub X4 BD (nie posiadam ale byłbym skłonny przytulić ;) ), każdy na osobnym karabinku

tasiemki 120 cm – 3 szt., każda na osobnym karabinku

Standardowy sprzęt na zimę.

Stanowi standardowy sprzęt na lato +

haki - 6 szt, 2 x knify,1 szt łyżka, 2 x 1ki, 2 x Vka

buldogi - 2 szt

Igły – 1 szt (ale początkujący powinni wziąć więcej)

Śruby – na lodospady (nawet 12 szt – do asekuracji i do budowy stanowisk), różnej wielkości głównie 13 i16 cm, 1 szt 22 cm na abałakowa

Młotek mam na repie aby przypadkiem go nie zgubić, a wisi mi na caritoolu (plastikowy transportowy karabinek do śrub lodowych). Rep dodatkowo skracam przy pomocy niewielkiej kluczki aby nie zawadzał. Kluczkę dopinam do wspomnianego caritoola.

Haki mam porozwieszane głównie na szpejarce piersiowej gdzieś tam z przodu po ok 3 szt. na jednym karabinku – w sumie noszę ok. 6-7 szt

Jedynie niebezpiecznie wyglądające buldogi oraz igły dopinam do tylnej szpejarki przy uprzęży, przestrzegając zasady, że w przypadku lotu lepiej ewentualnie mieć dziurę w pośladku czy w nodze niż w brzuchu. Buldoga dopinam w ten sposób, aby w trakcie wiszenia skierowany był ostrzem ku dołowi, a nie ku górze. Śruby lodowe dopinam do caritoolów.

Hardrock-wspinanie.pl

jasiek kuczera

Fot. Michał Bilko

Jan Kuczera

Instruktor Taternictwa Polskiego Związku Alpinizmu

Instruktor Wspinaczki Wysokogórskiej

Robert Nejman

Jak noszę sprzęt podczas wspinania

Chyba nikogo nie trzeba przekonywać do tego, że warto wypracować swój sposób na noszenie szpeju i konsekwentnie go stosować. Dzięki temu, w razie potrzeby zaasekurowania się w trudnym miejscu bez wahania będziemy wiedzieli gdzie sięgnąć po potrzebną nam w danej chwili zabawkę.

Różni wspinacze mają swoje różne upodobania. Z moich obserwacji wynika, że główne różnice występują na trzech polach.

1/ Pedanci i burdelarze – nie mam wątpliwości, że należy być tym pierwszym

2/ Zwolennicy wieszania szpeju na uprzęży i na osobnej szpejarce – to kwestia upodobań. Ja wolę na uprzęży. Dzięki temu łatwiej mi regulować ciepłotę rozpinając lub zapinając bluzę, szpej nie odciąga mnie do tyłu w przewieszeniu lub nie szlaja się z przodu w terenie połogim. Na pętli wieszam camy wyłącznie w sytuacji wspinania się w ciasnym kominie lub rysie offwidth.

3/ Zwolennicy wpinania karabinków od dołu lub od góry – kwestia przyzwyczajenia, osobiście wpinam od góry.

robert nejman 1

Fot. arch. Robert Nejman

robert nejman 2

Fot. arch. Robert Nejman

Na tylnych szpejarkach uprzęży umieszczam sprzęty niepotrzebne w trakcie prowadzenia takie jak przyrząd asekuracyjny, karabinki zakręcane, repiki osobiste, nóż, rękawiczki, sprzęt do autoratownictwa, karabinek z przypiętą kurtką stanowiskową. Jeśli wszystkie ekspresy nie mieszczą mi się na przednich szpejarkach to część wieszam na tylnych i po wykorzystaniu tych z przodu, w wygodniejszym miejscu na wyciągu przewieszam te z tyłu na przód. Zdjęcie przedstawia wariant prawie maksimum – można dołożyć jeszcze buty podejściowe.

robert nejman 3

Fot. arch. Robert Nejman

Na drogach wymagających bicia haków, młotek skalny wieszam na caritoolu. Zimą używam większej ilości caritooli. Wieszam na nich Mobydicki, Reksy (Buldogi), śruby lodowe. Służą mi również do podwieszenia dziabek w razie potrzeby wspinaczki bez nich.

robert nejman 4

Fot. arch. Robert Nejman

robert nejman sprzet wspinaczkowy 5

Fot. arch. Robert Nejman 

Do noszenia większej ilości śrub lodowych świetnie nadaje się Simond Gear Rack.

robert nejman sprzet wspinaczkowy 6

Fot. arch. Robert Nejman  

Podczas wspinaczki na drogach wymagających dużej ilości własnego sprzętu (zarówno latem jak i zimą) szpej rozmieszczam w następujący sposób: na przednich szpejarkach wieszam kostki i camy w kolejności od najmniejszych (z przodu) do największych. Po lewej mniejsze, po prawej większe. Camy hybrydowe umieszczam pomiędzy sąsiadującymi z nimi rozmiarami. Jeśli pozostaje trochę miejsca, za camami wieszam karabinki z hakami oraz kilka ekspresów. Resztę ekspresów noszę na pętli przewieszonej przez ramię na której nanizane jest reszta pętli.

robert nejman sprzet wspinaczkowy 7

Fot. arch. Robert Nejman 

robert nejman sprzet wspinaczkowy 8

Fot. arch. Robert Nejman 

robert nejman sprzet wspinaczkowy 9

Fot. arch. Robert Nejman 

robert nejman sprzet wspinaczkowy 10

Fot. arch. Robert Nejman

Jak już wspomniałem, w ciasnych kominkach i rysach offwidth camy należy nosić na pętli/szpejarce przewieszonej przez ramię po tej stronie ciała, która znajduje się na zewnątrz. Umożliwia to dostęp do naszego szpeju. W razie potrzeby można zestawy przesuwać bardziej do przodu lub tyłu.

robert nejman sprzet wspinaczkowy 11

Fot. arch. Robert Nejman

To są oczywiście tylko przykłady. Każdy powinien metodą prób i błędów, wypracować najwygodniejszy dla siebie system i konsekwentnie go stosować.

Bartek Sokołowski

W górach w lecie, jak idę na drogę gdzie nie potrzeba wielu zabawek to rozmieszczam je na czterech szpejarkach (przy uprzęży) i ewentualnie na taśmie przełożonej przez ramię. Przed każdym wyciągiem oceniam co będzie potrzebne i na prowadzenie biorę tylko te potrzebne.

Patrząc od przodu do tyłu (po obu stronach): wrzucam kości i camy, później idą heksy. Na samym końcu/z tyłu zazwyczaj sprzęt osobisty. A gdy potrzeba sporo zabawek (camy, kości, haki) to biorę szpejarkę górną. Jeśli wyciągi nie są trudne (i ciężar szpeju nie przeszkadza na prowadzeniu) to gites, a jeśli pojawi się na drodze trudny wyciąg to oceniam co byłoby potrzebne i biorę tylko te potrzebne rzeczy, czasami oddaję szpejarkę górną partnerowi idącemu na drugiego a sam mam tylko niezbędne minimum.

W górach (Tatry) w zimie to raczej zawsze biorę górną szpejarkę. System jest podobny jak w lecie. 

Wojciech Wajda

Używam dwupiętrowej symetrycznej szpejarki Beri (sprzed wieków).

Na szpejarce noszę - po lewej stronie mniejsze, po prawej większe camy i kości. Po lewej od środka - karabinek z mniejszymi druciakami, karabinek z mniejszymi tricamami (te w wapieniu i dolomicie), camy od większych do coraz mniejszych na osobnych karabinkach.

Po prawej od środka - karabinek z większymi druciakami, karabinek z większymi tricamami (te w wapieniu i dolomicie) i camy od mniejszych do coraz większych na osobnych karabinkach.

W sumie średnie rozmiary camów wypadają najbliżej środka tułowia. Camy na lewą i prawa rozdzielam tak, żeby ich masy były zbliżone. W górnych uchwytach szpejarki noszę pętle - sześdziesiątki i osiemdziesiątki składam na dwa razy, sto dwudziestki na trzy razy. W uprzęży noszę ekspresy, karabinki spięte po dwa lub trzy (stanowiska), pętle osobiste, karabinki zakręcane i przyrząd. Symetrycznie.

Z każdej strony od przodu do tyłu - ekspresy od krótszych do dłuższych, na końcu górskie, potem karabinki niezakręcane, pętle osobiste, karabinki zakręcane (dwa lub jeden z przyrządem) i jebadełko (z jednej strony).

Jeśli prowadzę z cięższym plecakiem, ekspresy i karabinki niezakręcane wędrują do szpejarek pasa biodrowego. Ewentualne haki wpinam do caritooli, które zakładam na uprząż. Młotek w olstrze Stubai na uprzęży, sznurek młotka (skracany węzłem szubienicznym) wpięty w górny uchwyt szpejarki.

Jeśli przewiduję zjazdy, dodatkowo daisy przełożona pod szpejarką przez tułów i spięta karabinkiem skracającym. W zimie w caritoolach oprócz haków, igły do traw, ewentualnie część śrub. Reszta śrub we fletni na szpejarce (wtedy inaczej dzielę camy i kostki na lewą i prawą).

Na lodowcu całość sprzętu do wyciągania ze szczelin mam na uprzęży, pętle na karabinkach skręcone znanym sposobem w celu skrócenia. Kolejność noszenia może ulec zmianie w zależności od specyfiki drogi (ciasny komin, szeroka rysa) lub wiedzy na temat kolejności zakładania przelotów.

Noszenie sprzętu przy szkoleniu jest osobną i specyficzną kwestią (na przykład sprzęt używany, gdy się nie wiążę - inaczej w skałach, inaczej w górach).

 Dariusz Żurek

Szpejenie w skrócie

1. Wspinanie tradowe na Jurze.

Oczywiście nie mam jednego sposobu szpejenia. Dobór metody szpejenia, zależy od charakteru drogi, jakimi formacjami biegnie i z jakimi trudnościami mam do czynienia.

Ale tak z grubsza można powiedzieć, że:

Z reguły cały sprzęt umieszczam, na uprzęży biodrowej.

Zestaw stoperów około 8 -14 sztuk ( w zależności od długości i charakteru drogi ) dzielę rozmiarami na 2 karabinki. Jako karabinki sprzętowe zawsze używam typu „keylock”. Na jednym karabinku mniejsze rozmiary na drugim większe.

W szpejarkach uprzęży stopery umieszczam na samym przodzie. Po prawej stronie karabinek z mniejszymi stoperami po lewej z większymi - podyktowane osobistymi preferencjami :-).

Tuż za stoperami umieszczam ekspresy. Ponieważ zdecydowaną większość prowadzeń na Jurze dokonuję na linie pojedynczej to głównie używam ekspresów „górskich” – rozkładanych. Ekspresy umieszczam według patentu, którego objaśnianie nie ma sensu dla potrzeb tego artykułu.

Tuż za ekspresami umieszczam moje ukochane tricamy, które z reguły również dzielę na dwa zestawy, podzielone rozmiarami. Jeśli na drogę zabieram heksy lub mechaniki, z reguły wpinam je do tylnych szpejarek ( to w przypadku kiedy zamierzam głównie asekurować się stoperami i tricamami ).

Do mechaników używam karabinków w kolorze mechanika. To dla mnie ważne, gdyż ułatwia mi szybkie namierzenie odpowiedniego mechanika nawet, jeśli wisi w tylnej szpejarce.

W tylnej szpejarce z lewej strony (jestem leworęczny) mam umieszczony zestaw osobisty: 3 karabinki zakręcane typu HMS + przyrząd asekuracyjny 2- funkcyjny + 2 repy.

W tylnych szpejarkach zupełnie z tyłu, umieszczam też jebadełko i jeśli będą mi potrzebne to długie pętle z reguły 1 lub 2 sztuki 240 cm, każda na osobnym karabinku noszone na sposób przewodnicki + ewentualnie kevlary. Jeśli będę potrzebował też taśm podczas wspinania ( wystające bloki, drzewa ) to zakładam je przez głowę i pod pachę i spinam wolnym karabinkiem ( na sposób angielski ).

2. Wspinanie tradowe w granicie i w górach.

W tym przypadku, przede wszystkim używam szpejarki Metoliusa „Multi loop”

Na szpejarce, w tylnych oczkach ( bardziej na plecach ) lądują pętle + ewentualnie kevlary.

Z przodu wieszam komplet mechaników. Mechaniki, każdy na osobnym karabinku. Karabinki w kolorze mechaników. Mechaniki rozdzielam rozmiarami i kolorami w oczkach szpejarki. 

W szpejarkach uprzęży z przodu wieszam stopery ( analogicznie jak na jurze ) Tuż za stoperami ekspresy.

Jeśli zabieram w góry haki to mam je zawieszone na karabinkach po kilka sztuk tuż za ekspresami w przednich szpejarkach. Młotek mam zawieszony w prawej strony na specjalnym karabinku Petzla Caritool, który stanowi dodatkową szpejarkę.

W tylnej szpejarce z lewej strony (jestem leworęczny) mam mieszczony zestaw osobisty, 3 karabinki zakręcane typu HMS + przyrząd asekuracyjny dwufunkcyjny + 2 repy.

Do tylnej szpejarki z prawej strony wpinam pęczek wolnych karabinków.  W tylnych szpejarkach umieszczam też kilka tricamów. Tutaj też zupełnie z tyłu, umieszczam jebadełko.

Kilka ważnych uwag. Woreczek na magnezję zawsze noszę na repie. Najczęściej z dynemy. W przypadku jakiejś awarii mamy dodatkowy repik. Bez problemu mogę go też wtedy przesuwać na bok lub do przodu, jeśli przyjdzie mi się czochrać na przykład przez komin. Jebadełko zawsze powieszone na normalnym karabinku a nie na karabineczku „not for climbing”. Jeśli wieszam w uprzęży picie lub buty podejściowe to również na normalnym karabinku. Nie mam na sobie sprzętu, którego nie mógłbym potem użyć!

Dariusz „Daro” Żurek

Szkoła Wspinania Klama

Filmy na temat szpejenia się

Beth Rodden

James Person

Komentarze   

+2 #2 Jusza 2015-11-24 15:26
Hej,

Kajmana rozróżnienie na pedantów i burdelarzy jest chyba najbardziej kluczowe. Jak komuś zależy na porządku, to łatwo znajdzie sobie właściwy. Burdelarz i tak będzie miał zawsze chłam, żeby nie wiem ile się naczytał mądrych porad.

Test pedant/burdelarz:
Masz na szpejarce kilka ekspresów i jeden z nich jest inaczej zaczepiony lub jeden karabinek jest lekko przekręcony. Jeśli taki widok Cię wkurwia, to znaczy, że szczęśliwie nie jesteś burdelarzem.

;)

Ukłony,
Jusza
Cytować
+2 #1 Obraztsov 2015-10-30 12:25
Wszystkie wspinacze rozumieją się w jaki sposób się wspinać. Natomiast, trudno znaleźć dwóch, które by szpeiły się i asekurowali się jednakowo :D
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież