Log in
    

Jak ubrać się w góry zimą na trekking, wspinanie lub skitury?

Ocena użytkowników: 4 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Swego czasu opublikowałem art. pt. „Jak ubrać się latem na wspinanie w Tatry”, teraz czas na nieco trudniejszy temat jakim jest ubieranie się zimą w górach. Na początek może krótko o specyfice różnych sportów górskich, później przejdę do omówienia poszczególnych elementów garderoby, a na koniec poszczególne zestawy odzieży na daną aktywność.

Góry zimą stawiają bardziej wymagające warunki dla organizmu ludzkiego. Temperatury potrafią w Tatrach spadać do kilkunastu stopni poniżej zera, więc zimą ubiór musi być o wiele bardziej wszechstronny niż latem. Dodatkowo każdego dnia będziemy spędzać w terenie kilka, kilkanaście godzin, a w przeciągu roku, prawdopodobnie setki. Musimy więc czuć się w naszej „kompilacji” komfortowo. W końcu góry są dla przyjemności ;).

michal dorocicz sea of vapors

Michał Dorocicz na Sea of Vapors w Canadian Rockies. Fot. Damian Granowski

 


Polecam jeszcze art. na temat ekwipunku w góry: "Checklista sprzętowa" i zbiór poradników wspinaczkowych. A dla tych, którzy są tu pierwszy raz: "Know, how dla nowych czytelników". Zapisz się na newsletter, a będziesz dostawał na niego powiadomienia o nowych, wartościowych artykułach. Spamu... nie będzie. Zapraszam też do polubienia profilu FF Drytooling.com.pl lub zapisania się do grupy FB Outdoor. Różne porady sprzętowe i odzieżowe, gdzie można zawsze podyskutować o outdoorowym ekwpiunku.


Większość osób nie ograniczy się tylko do naszych rodzimych Tatr, więc zestaw zimowych ubrań powinien również sprawdzić się w innych górach typu alpejskiego. Poniżej specyfika różnych aktywności zimowych

Trekking/łatwy alpinizm

Podczas długiego chodzenia po górach wydzielamy ciepło, więc nie musimy się – zazwyczaj – ubierać tak ciepło jak na wspinanie (długie okresy stania w miejscu). Z drugiej strony wędrówki po graniach/grzbietach, gdzie wieje wiatr i temperatura odczuwalna jest niższa, potrafią być mocno nieprzyjemne.

Skitury

Tutaj podobnie jak podczas trekkingu również sporo będziemy chodzić. Więc na podejściach musimy być lekko ubrani, z kolei na zjazdach jesteśmy narażeni na częsty kontakt ze śniegiem (wywrotki) i do tego podczas zjazdu odzież powinna chronić nas przed "przewiewaniem".

Zjazd ze Świstowego Szczytu

Damian Granowski podczas zjazdu ze Świstowego Szczytu (fot. Ania Resiak)

Wspinanie zimowe

Taternictwo zimowe i alpinizm to wyższa szkoła jazdy. Odzież musi być wytrzymała, do tego ciepła, lekka i nie ograniczająca ruchów. Idealnie jeśli tania ;). Sporo będziemy się ruszać, lecz też stać na stanowiskach i czekać, aż partner przejdzie kolejny wyciąg.

Ok… temat „Jak ubrać się w góry?” mógłby zająć kilkadziesiąt stron, więc nie zdziwcie się, jeśli poczujecie, że dane zagadnienie zostało tylko nieco napoczęte. Jednakże szykujcie się na długą lekturę.?

Warstwa wewnętrzna odzieży na zimę

Skarpetki na zimę

Niestety stopy często marzną zimą, więc dobre skarpety i buty (o którym napiszę później w tym artykule) to podstawa. W mieście używam zwykłych skarpetek z Decathlonu. góry zimą to jednak inna bajka i tam lepiej zainwestować w markowe skarpety.

Na podejścia i zejścia najlepiej nieco grubsze, tak aby nie powodowały otarć. Osobiście polecam z wełny Merino (np. używam Smartwool PHD Outdoor Medium Crew). Chociaż jeśli mamy dobrze dopasowane buty, to mogą być cieńsze.

Skarpety powinny mieć dobre ściągacze, które nie pozwolą przesuwać się skarpecie w bucie. Sporo modeli ma również różne fragmenty materiału. Przykładowo na wierzchu delikatna siateczka, a na piętach, podeszwie mocny materiał zapobiegający obtarciom.

Jeśli wybieracie się na wspinanie zimowe to możecie mieć w obwodzie zapasowe skarpetki. Po podejściu pod drogę, możecie założyć suche skarpety. Będzie Wam trochę cieplej w stopy podczas wspinania ;).

Na wielodniowe zimowe drogi z biwakami w namiocie weź mocne worki foliowe (reklamówki z Biedronki, worki Jan Niezbędny z dopiskiem „Mocny” sprawdzają się) i kilka skarpet (mogą być w miarę cienkie, jeśli but jest dobrze dopasowany). Na stopę wkładacie skarpetkę, worek foliowy i zakładacie buta.

Podczas wspinaczkowego dnia skarpeta zmoknie, ale wewnątrz buta będzie sucho. Wieczorem zdejmujemy worek, mokre skarpetki. Suszymy stopę i zakładamy suche skarpetki, które wkładamy później do suchego botka.

Czytałem, że sporo osób (np. w górach wysokich) używa uciskających skarpet biegowych. Zapobiegają odmrożeniom. Osobiście nie próbowałem, lecz zapewne w google znajdziecie odpowiedź.

Bielizna termoaktywna w góry zimą

Obszerniejszy artykuł tutaj: Bielizna termoaktywna na różne formy outdooru.

Pierwsza warstwa na naszej skórze. W dzisiejszych czasach przyjmuje się, że bielizna powinna chronić nas przed utratą ciepła, jak i odprowadzać jego nadmiar i pot. Standardowo mamy kalesony i bluzę z długim rękawem. Zwróćmy uwagę, aby odzież miała płaskie szwy. W dobrych modelach wszyta jest srebrna nitka, która działa antybakteryjnie (niweluje brzydkie zapachy).

Rewelacyjnym patentem (nie tylko według mnie) jest termoaktywny kombinezon, który zakładamy na ciało. Jest to patent speleologów, który przeniesiono do wspinania. Dzięki połączeniu całości, nie ma strefy zimna, która często występuje na plecach, gdy np. plecak podwinie nam koszulę. W takim kombinezonie można załatwiać potrzeby fizjologiczne, bez jego zdejmowania. Nie jest łatwo dostać taki produkt. Kilka firma ma je w swojej ofercie (warto wspomnieć, że wśród nich jest nasza rodzima firma Montano, z modelem Ribano). Opcjonalnie można popytać wśród znajomych taterników jaskiniowych. Wiem, że w Polsce kilka osób zajmuje się takimi kombinezonami. Słyszałem, że są polarowe, W Ribano jest materiał Power Stretch.

Osobiście używam Ribano i bardzo sobie cenie ten produkt.

M. Chmielecki i D. Granowski podczas drytoolingu na zewnątrz Jaskini Strzegowej

Drytooling na zewnątrz Jaskini Strzegowej. Fot. Piotr Drożdż

Koszulka w góry

Na górskie wypady (również latem) używam tylko z włókien sztucznych (termoaktywne). Raczej staram się używać z długim rękawem. Chyba, że zapowiada się ciepły dzień, podczas którego w słońcu będę mógł podchodzić w samej koszulce. Wtedy jednak biorę dwie takie koszulki. Z długim i krótkim rękawem

Warto zwrócić uwagę, że długi rękaw koszulki dodaje nam dodatkowej warstwy ocieplającej na rękach.

Bluza na zimę

Według mnie dobra bluza na zimę, powinna posiadać takie cechy jak: ciepła, z kapturem, rozpinany zamek na długość, kieszeń (min 1, max 3), lekka, wytrzymała, oddychająca, nie krępująca ruchów.

Zdecydowanie niech to nie będzie bawełna, lecz syntetyk. Sporo firm outdoorowych ma w swojej ofercie np. z Powerstrechu, lub materiału Polartec (kafelkowata struktura). Warta polecenia według mnie jest bluza Cortina firmy Montano (tutaj znajdziecie kilka słów o niej: Bluza Cortina Montano - wrażenia użytkownika). 

Bluza Cortina firmy Montano

Bezrękawnik?

Ciekawą opcja „ocieplającą” korpus może być bezrękawnik. Jego zaletą jest to, że trochę nas dociepli, a do tego nadmiar materiału nie będzie krępował nam rąk. Skupiłbym się raczej na bezrękawnika z primaloftu, które są lekkie i warstwa ocieplająca całkiem dobrze izoluje (np. Primaloft sport o gramaturze 80 gram).

kamizelka montano primaloft

Kamizelka Rostrum Primaloft Montano

Taki bęzrękawnik możemy nosić również pod warstwą zewnętrzną. Chociaż często używam go podczas podejść, jako "warstwę zewnętrzną".

Warstwa zewnętrzna odzieży na zimę

Na nasze dwie warstwy (bielizna termoaktywna i warstwa ocieplająca) narzucamy warstwę, której zadaniem jest chronić nas przed zimnem, śniegiem i ew. deszczem. Takie kurtki i spodnie mogą być z materiałów „nieprzemakalnych”, takich jak np. Goretex, ale równie dobrze może to być odzież Softshellowa.

Kiedy Softshell, a kiedy membrana?

Tkanina Softshell została wymyślona dla użytkowników, którzy spędzają sporo czasu w terenie i potrzebowali odzieży z materiału, który będzie trwały, oddychający, wiatroodporny, izolujący od zimna, elastyczny i zapewniający jako taką ochronę przed deszczem.

Przez większość czasu np. zimą poruszamy się w terenie, gdzie raczej nie pada, nie jest relatywnie mocno zimno i do ochrony wystarczy nam wierzchnia warstwa softshellowa. Odzież taka jest odporna na przecieranie na ostrych, skalnych fragmentach (oczywiście do pewnego stopnia), więc może służyć nam naprawdę kilka dobrych lat. Ważne jest aby podczas wysiłku materiał ten odprowadzał ciepło i parę wodną.

Jeśli spodziewamy się, że mogą wystąpić opady deszczu lub mokrego śniegu, to odzież z membraną, będzie tym co potrzebujemy. Na rynku są różne membrany, z czego chyba najbardziej rozpoznawalna jest Gore-tex. Nie znaczy to, że jest najlepsza. Odzież taka chroni przed wilgocią, a dodatkowo relatywnie dobrze odprowadza ciepło i parę wodną.

Jacek Kierzkowski na Zachodzie Janczewskiego. Fot. dg

Buty w góry zimą

Właściwie jedna z najważniejszych części ekwipunku. Zdecydowanie lepiej nie oszczędzać (za bardzo) na butach, które zazwyczaj są sporym wydatkiem. Z obowiązku przypomnę truizm, że buty powinny być przede wszystkim wygodne (żadnego obcierania pięt, itp.) i ciepłe (w danych warunkach). Pamiętajmy, że najlepiej osobiście przymierzyć dany model i lepiej ostrożnie kupować w internecie (chociaż tutaj jest mały poradnik).

Oczywiście wszystko zależy do jakiej aktywności potrzebujemy obuwia.

Do turystyki wysokogórskiej w której będziemy chodzić po górach typu lodowcowego w zupełności wystarczą skórzane buty. Idealnie jeśli będą posiadały zapięcia pod raki półautomatyczne. Mogą być jednakże wysokie buty za kostkę, do których przypniemy raki paskowe. Pamiętajcie jednak, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, dlatego być może warto zainwestować w buty pod raki półautomatyczne.

Do skituringu przeznaczone są odpowiednie buty. Więcej przeczytacie tutaj: Poradnik na temat wyboru butów skiturowych.

Do jednodniowych wspinaczek wystarczą nam skórzane buty, lecz umożliwiające dopięcie raków automatycznych (odpowiednia sztywność butów).

Do wielodniowych wspinaczek będziemy potrzebować już butów bardziej specjalistycznych. Zakłada się, że będą używane parę dni z rzędu, bez możliwości wysuszenia, dlatego powinny posiadać wewnętrzne, wyciągane botki.

But The North Fave Verto S6K Extreme to but dedykowany na wielodniowe wspinanie i alpinizm. Getra zapinana na zamek zapobiega wpadaniu śniegu (i trochę izoluje). Taki but posiada wewnętrzny, wyjmowany botek. Ich dłuższy opis znajdziecie tutaj.

Na ambitne wysokogórskie ekspedycje (powyżej 7000 m n.p.m.) potrzebujemy specjalistycznych butów. Są bardzo dobrze ocieplone, mają wyciągane botki i zewnętrznego overbota (do kolan).

Koniecznie przeczytaj szczegółowy artykuł na temat wyboru butów: Jakie buty w góry. Od trekkingu po alpinizm.

Stutptuty na zimę

Mają swoich przeciwników, jak i zwolenników. Trzeba przyznać, że potrafią być upierdliwe, jednakże świetnie chronią przed wpadaniem sypkiego śniegu do butów. Osobiście nie polecam stuptutów zapinanych na zamki. Lubią się psuć. Solidną konstrukcję na rzepy ma nasza rodzima firma Montano.

Spodnie w góry zimą

Temat trudny. Polecam obszerniejszy poradnik: Spodnie w góry na wiosnę, lato, jesień i zimę. Wybór odzieży ponownie zależy od aktywności, którą będziemy uprawiać. Na zimę sugeruję używanie dwóch typów spodni: Soft Shell i Hard Shell. Opcjonalnie pod spód możemy używać jeszcze ocieplanych spodni na naprawdę zimne warunki. Generalnie przyjmuje się, że zazwyczaj do trekkingu i wspinania zimowego wystarczą nam softshellowe spodnie. Jeśli będziemy jeździć na skiturach lub warunki do turystyki/wspinania są wyjątkowo mokre, to zakładamy spodnie Hard Shell.

Abstrahując od materiału to dobre spodnie mogą mieć takie cechy jak:

- rozpinane na całej długości (w hardshellach). Mamy możliwość zdjęcia spodni bez zdejmowania butów (lub nawet raków). Również rozpięcie spodni poprawia wentylację na podejściach.

- Dodatkowo mogą mieć zamki na dole nogawek. Po rozpięciu lepsza wentylacja lub spodnie będą lepiej się układać na butach narciarskich. Po zapięciu nie będą potencjalnie zahaczać o raki.

- Opcjonalnie zamki na udach. Tzw. wywietrzniki. Osobiście uważam, że to jeszcze jeden element, który może się zepsuć, więc koniecznie sprawdźcie czy zamki są porządne (np. YKK).

- wzmocnienia na dole, od wewnętrznej strony (ochrona przed rakami) i opcjonalnie na kolanach (zwiększona trwałość).

- nadmiar materiału w okolicach kolan, dzięki czemu przy podnoszeniu nóg do góry nogawka nie podnosi się (może to krępować ruchy)

- Dwie kieszenie, a nie zaszkodzi mieć jeszcze jedną na udzie (np. na topo)

- Odpinane fartuchy przeciwśnieżne w nogawkach. Nie każdy lubi. Dodatkowo na końcu nogawek powinny być dwa otwory na zamontowanie sznurka, który przewleczemy pod butem i nie musimy używać stuptutów (osobiście przy sypkim śniegu wolę stuptuty).

Dobra lista atrybutów jest potężna. Pytanie czy nasze wymarzone spodnie muszą spełniać wszystkie wymagania z powyższej listy?

Jeśli zamierzamy uprawiać turystykę zimową to na początek w zupełności wystarczą nam spodnie typu softshell. Z czasem jeśli będziemy myśleć o wędrówkach w parszywej pogodzie lub skituring to warto zaopatrzyć się w spodnie typu Hard Shell.

Do skituringu polecam mieć rozpinane spodnie typu Hard Shell. Ze względu na to, że podczas podejść możemy je rozpiąć, a na czas zjazdów zapiąć. Dobrze chronią przed mokrym śniegiem.

Kurtka w góry zimą

Zimą w górach w grę wchodzą głównie kurtki z kapturem (tak aby wszedł na kask). Powinna być wyposażona w rozpinany zamek, 2-3 kieszenie, gumowe ściągacze na dole i ewentualnie przy kapturze. Jeśli mamy aspiracje wspinaczkowe, to dobrze jeśli w takiej kurtce da się otworzyć kieszenie, gdy mamy na sobie uprząż wspinaczkową.

Szczegółowo o kurtkach zimowych rozpisałem się tutaj: Jaka kurtka w góry i teren (jesień, zima, wiosna, lato)? Poradnik praktyczny.

Na nasze dwie warstwy (bielizna termoaktywna i warstwa ocieplająca) narzucamy warstwę, której zadaniem jest chronić nas przed zimnem, śniegiem i ew. deszczem. Takie kurtki i spodnie mogą być z materiałów „nieprzemakalnych”, takich jak np. Goretex, ale równie dobrze może to być odzież Softshellowa.

Kurtka adidas Ndosphere. Wypełnienie Primaloftem Sport (80g na m2)

Kiedy Softshell, a kiedy membrana?

Zimą w Tatrach poruszamy się w terenie, gdzie raczej nie pada, nie jest relatywnie mocno zimno i do ochrony wystarczy nam wierzchnia warstwa softshellowa. Podczas wspinania Soft Shell będzie praktyczniejszy. Membranę wyciągniemy, gdy już będzie sypało nieprzyjemnie śniegiem lub będzie wiał mocny wiatr. 

Właściwie przy każdym wyruszeniu w góry zimą biorę ze sobą ciepłą kurtkę. Mam trzy modele "puchówek": TNF Thermoball Hoodie, adidas Ndosphere i Yeti Wave. Ogólnie raczej jest mi ciepło, więc noszę ze sobą Thermoballa lub Ndosphere. Primaloft ma też tą zaletę, że nie jest w nim - aż tak - gorąco gdy poruszamy się. Na ciężkie zimowe akcje mam Yeti Wave, która nie jest najcieplejszą dostępną puchówką na rynku, ale daje radę. W sensie są cieplejsze, ale osobiście dla mnie, zajmują takie puchówki za dużo miejsca w plecaku.

Czapka, kominiarka, chusta

Obowiązkowo w góry biorę czapkę i chustę (buff). Czapka chroni naszą głowę przed zbytnią utratą ciepła (według "zasłyszanych" badań ponad połowa traconego ciepła). Koń jaki jest, każdy widzi, aczkolwiek kilka rad, tak aby starczyła nam ona na tęgie mrozy:

- Niech nie ma pomponu - łatwiej będzie w razie czego założyć kask ;)

- szukajmy czapek o gęstym splocie, ale nie za grubych.

- WAŻNE. Jeśli posiadamy kask, to sprawdźmy przy zakupie, czy czapka jest kompatybilna z naszym kaskiem

- niektóre modele dla narciarzy posiadają na wysokości uszu dodatkową wkładkę z polaru lub windstoppera, może warto zainwestować trochę więcej w takie modele.

- osobiście preferuję czapki dość obszerne, które wejdą dość głęboko na uszy, kark. Chociaż takie modele mają tendencję do zsuwania się na oczy.

Chusta typu buff, jest świetnym zamiennikiem szalika, który w górach jest wielce nieporęczny. Chroni naszą szyję, sposobów na jej alternatywne wykorzystanie jest kilkanaście. Do tego jest lekka.

Na rynku najlepsze robi – chyba – firma Buff, aczkolwiek znajdziecie sporo innych tańszych marek, które zapewne Wam wystarczą. Niektóre modele mają splot (powłokę?) dodatkowo chroniącą przed promieniami UV. Jest to dobra opcja na góry lodowcowe.

W sklepach znajdziecie również buffy, które są przedłużone o fragment z polaru. Osobiście nie widzę sensu kupowania takiego buffa, bo lepszym rozwiązaniem jest zapewne kominiarka. Może w wyższych górach będzie to miało większy sens.

Skoro już mówimy o kominiarkach, to cenię sobie je bardzo w wietrznych warunkach. Chroni głowę, szyję i twarz przed utratą ciepła. Dobrze siedzi na niej kask. Problematycznie zaczyna być, gdy musimy mieć okulary lub gogle na twarzy, wtedy oddychanie powoduje zaparowanie szybek. Tutaj uwaga, że buffa można tak założyć, że będzie niemal tak dobry jak kominiarka.

Mój typowy wybór na górskie wycieczki to czapka i buff. Jeśli robi się cieplej wtedy zakładam buffa bezpośrednio zamiast czapki (która zawsze jest w plecaku). Jeśli wiem, że będzie naprawdę wietrznie i mroźnie, to biorę dodatkowo kominiarkę, ale jest sporadyczny (w ostatnich latach) ekwipunek.

Rękawiczki na zimę w górach

Też temat rzeka. Polarowe, stretchowe, łapawice, grube narciarskie, cienkie skórzane? Nie ma jednej dobrej odpowiedzi. Podobnie jak stopy, dłonie nie mają za dużo mięśni, które by je rozgrzewały, dlatego musimy je chronić przed wychłodzeniem i odmrożeniami.

Zawsze miejmy dwie pary rękawiczek. Na pierwszy rzut oka będą to „cienkie” i „grube”. Rękawiczki „cienkie” nie muszą być wcale cienkie, lecz chodzi raczej o to, żeby były w miarę precyzyjne i nie za grube. Mogą być polarowe. Takie rękawice będą dobre na podejściach, kiedy jest nam dość ciepło. Z kolei grubsze rękawice założymy np. po wyjściu na grań lub podczas brodzenia w śniegu. Warto aby były w miarę wodoodporne.

O rękawicach napisałem sporo w innym artykule, więc zainteresowanych proszę o skierowanie się tutaj: Rękawiczki - 10 patentów na zimę.

Alicja w Krainie Czarów. Wspina się Maciek Ciesielski. Fot. Marcin Kin / marcinkin.pl

Jakie okulary ubrać zimą w góry?

Wbrew pozorom dość istotny element ekwipunku w górach. Zimą przy słonecznej pogodzie bez okularów będziemy mieli spore problemy z podziwianiem widoków. W górach nasze oczy narażone są na atak promieni UV-A i UV-B. Ogólnie okulary zimowe powinny mieć 100% ochrony przed UV. Zwróćcie na to uwagę i uważajcie na okulary kupowane na różnych bazarach.

Okulary przeciwsłoneczne podzielono na kilka kategorii ze względu na ilość przepuszczanego przez nie światła widzialnego. Renomowani producenci podają daną kategorię przy swoich produktach

Kategoria Ilość przepuszczanego światła Ochrona
0 80 - 100% Chronią przed owadami i gałęziami, ale nie przed promieniami UV
1 43 - 80% Do noszenia przy zachmurzonym niebie i rozproszonym świetle
2 18 - 43% Na średnie słońce operujące na nizinach
3 8 - 18% Na mocne słońce operujące w górach (latem i zimą) i nad wodą
4 3 - 8%, zabroniona jazda samochodem

Do sportów ekstremalnych w pełnym słońcu i do akcji wysokogórskich. Zapewniają ochronę przed najostrzejszym słońcem na ziemi. Ochrona jest tak mocna, że nie widać rzucanych cieni. Nie można ich zakładać do prowadzenia samochodu

Wrażliwość oczu na promieniowanie słoneczne to indywidualna sprawa. Poniżej podaję więc, tak mniej więcej:

Okulary z kategorii 0-1 to dość słaba ochrona, przeznaczona raczej w góry latem, lub do wyjść w terenie.

Kategoria 3 powinna wystarczyć w Tatry na jednodniowe wypady od czasu do czasu. Jeśli będziemy często się poruszać w górach, to warto zainwestować w wyższą kategorię.

Kategori 3 i 4 przeznaczona jest w góry o charakterze alpejskim. 3 powinna wystarczyć w górach wysokich do 6000 metrów. Na wyższe góry lepiej będzie mieć już okulary z kategorią 4.

Ilość przepuszczanego światła to jedna sprawa. Nie mniej istotne jest to, czy okulary posiadają boczne osłony i czy ściśle przylegają do twarzy. Śnieg odbija sporo światła i jeśli okulary nie będą przylegać do twarzy to i tak światło może podrażniać nam oczy (w skrajnych przypadkach - zazwyczaj w górach wysokich - może występować ślepota śnieżna).

Okulary Julbo (kat. 3) w pogodny dzień w Alpach. Fot. Tadeusz Grzegorzewski

Okulary wysokogórskie zazwyczaj posiadają jeszcze możliwość zamontowania ochrony na nos. Uważajcie również na wszelkie zadrapania na okularach, ponieważ przez nie może wdzierać się promieniowania, które będzie podrażniać nam oczy.

Przykładowy zestaw odzieży na zimę w Tatry

Jednodniowe trekkingi (temperatura około zera)

Skórzane buty za kostkę

Dobre skarpetki

Kalesony i koszulka termoaktywna (opcjonalnie ribano)

Spodnie Softshell

Bluza

Kurtka Softshell

Kamizelka primaloft

Ew. kurtka membranowa, jeśli spodziewany jest opad

2 pary rękawiczek (cienkie i grube)

Czapka, chusta

Okulary przeciwsłoneczne

Jednodniowe trekkingi (tęgie mrozy)

Skórzane buty za kostkę

Dobre skarpetki

Kalesony i koszulka termoaktywna (ew. Ribano)

T-shirt termoaktywny

Spodnie Softshell

Ew. spodnie z primaloftu

Bluza

Kurtka primaloft lub puch

Kurtka Softshell

2 pary rękawiczek (cienkie i grube)

Czapka, chusta

Okulary przeciwsłoneczne

Jednodniowe skitury

Dobre skarpetki

Kalesony i koszulka termoaktywna (ew. Ribano)

Spodnie membranowe

Bluza

Kurtka membranowa

Kurtka primaloft lub puch

Kurtka Softshell

2 pary rękawiczek (cienkie i grube)

Czapka, chusta

Okulary przeciwsłoneczne

Jednodniowe wspinaczki lodowe

Skórzane buty co najmniej pod raki automatyczne

Dobre skarpetki

Kalesony i koszulka termoaktywna (ew. Ribano)

T-shirt termoaktywny

Spodnie Softshell lub (lepiej) membranowe

Bluza

Kurtka primaloft lub puch

Kurtka Softshell i/lub membranowa (jeśli spodziewasz się, że będzie mokro)

2 pary rękawiczek (cienkie i grube)

Czapka, chusta

Okulary przeciwsłoneczne

Jednodniowe wspinaczki zimowe mikstowe

Buty idealnie pod raki automatyczne, opcjonalnie pod półautomaty

Dobre skarpetki

Kalesony i koszulka termoaktywna (ew. Ribano)

T-shirt

Spodnie Softshell

Bluza

Kurtka primaloft lub puch

Kurtka Softshell

2 pary rękawiczek (cienkie i grube)

Czapka, chusta

Okulary przeciwsłoneczne

Jednodniowe trekkingi (tęgie mrozy)

Skórzane buty za kostkę

Dobre skarpetki

Kalesony i koszulka termoaktywna (ew. Ribano)

Spodnie Softshell

Bluza

Kurtka primaloft lub puch

Kurtka Softshell

2 pary rękawiczek (cienkie i grube)

Czapka, chusta

Okulary przeciwsłoneczne

Damian Granowski

Komentarze   

+2 #4 Damian Granowski 2015-12-06 09:14
Cytuję narciarz:
Fajny artykuł, ale skąd pomysł, że narciarz na częsty kontakt ze śniegiem, bo się wywraca ? W teren, szczególnie bardziej wymagający, ci piorący orły raczej nie powinni się zapuszczć :).

Z mojego doświadczenia (to apropo orłów) :). Trochę też myślałem o freeridzie, jeździe w puchu.
W sumie dobry narciarz nie powinien mieć takich problemów ;).

Pozdrawiam serdecznie
Cytować
+1 #3 narciarz 2015-12-05 20:30
Fajny artykuł, ale skąd pomysł, że narciarz na częsty kontakt ze śniegiem, bo się wywraca ? W teren, szczególnie bardziej wymagający, ci piorący orły raczej nie powinni się zapuszczć :).
Cytować
0 #2 DamianG 2015-09-15 21:02
Cytuję Adi:
Witam, napisał pan że więcej o rekawiczkach jest w tym artykule, i nie ma przy tym zadnego odnosnika, Może pan pomóc ?


http://drytooling.com.pl/serwis/art/patenty/1804-wspinaczka-zimowa-10-patentow-rekawiczki
Cytować
0 #1 Adi 2015-09-15 19:50
Witam, napisał pan że więcej o rekawiczkach jest w tym artykule, i nie ma przy tym zadnego odnosnika, Może pan pomóc ?
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież