Log in
    

Kto jest Kto - Maciek Ciesielski

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Kolejną osobą, którą chcielibyśmy przedstawić w cyklu: "Kto jest Kto?" jest Maciek Ciesielski. Autor nowych dróg i licznych powtórzeń w górach Europy, Alaski, Azji, na Grenlandii, w Patagonii, w USA i Kanadzie, w Alpach i w Himalajach. Wielki zwolennik Klasyki Zimowej. Zapraszamy do przeczytania wywiadu!

M. Ciesielski w Bridalveil Fall

Maciek Ciesielski na pierwszym wyciągu w Bridalveil Fall. Fot. Kasia Okuszko

Data ur. i staż wspinaczkowy:

80.03.17.
Pierwszy raz wspinałem się, pamiętam dokładnie 11 listopada 1996 roku, miesiąc później, na święta, po raz pierwszy trzymałem dziabę – pamiętam jak dziś, nieśmiertelnego Pulsara Charleta  –  i wspinałem się w lodzie w Kotle Małego Stawu koło Samotni w Karkonoszach

Najlepszy OS w drytoolingu, oraz lodzie (Klasycznie-zimowo)?

M8+ w Ourey, to była droga eliminacyjna z festiwalu w 2008 roku, czyli udałoby mi się być w finale;-)
Robiłem parę WI6, ale w Europie i w Kolorado , a wydaje mi się, iż w Kanadzie miałby mniej, a tam w 2007 roku, niezłe „baty” zebrałem, strasznie mnie to wspinanie u boku Rafała Sławińskiego – jak dla mnie mistrza wspinaczki lodowej, dużo nauczyło. Niestety w tym roku z powodu kontuzji nie miałem możliwości wspinać się po niczym trudniejszym niż WI5.
Z Klasyki Zimowej to najbardziej pamiętam przejście oesem zacięcia(a raczej płytki nad nim) na Innominacie i jeszcze pokonanie w tym stylu kluczowego wyciągu na Superdirettisimie  Turni Popiela w prostych dziabach, z smyczkami, w rakach 2F, bijąc jedynki na prowadzeniu. Gdy rok temu, po 9 latach pierwszego powtórzenia po naszym przejściu dokonał Andrzej Sokołowski i potwierdził wycenę M7, byłem naprawdę, nie wiem? dumny;-)

M. Ciesielski na Drodze na Hell

Maciek Ciesielski na Drodze na Hell. Fot. Jakub Radziejowski

Najlepsze RP w drytoolu, oraz lodzie?

M9 w drugiej próbie, w Kolorado, nigdy w nic trudniejszego się na poważnie nie wstawiałem.

Jakie dziaby i raki?

Zdecydowanie Nomic. W przyszłym roku przetestuję też nowego Ergo.
Raki. Do Drytoolu i tatrzańskiego mikstu Darty, do lodu i w Alpy Darty Twiny lub Sarkeny półautomaty.

Sponsorzy?

Mam wyrozumiałego pracodawcę co jest ważniejsze niejednokrotnie od sponsora, chodzi oczywiście o wydawnictwo Góry.
Moje wyprawy od finansowo wspiera Polski Związek Alpinizmu. Zeszłoroczną wyprawę do Nepalu wsparła też grantem Fundacja Kukuczki
Tak naprawdę, prawdziwą umowę sponsorską mam aktualnie tylko jedną - na ten rok podpisałem współpracę z firmą Five Ten, i mam nadzieję, że ten stan będzie trwał jak najdłużej;-)
Z pozostałym firmami współpracuję bardziej na zasadzie konsultanta  - od końca zeszłego roku, z czego bardzo się cieszę, ściśle współpracuję z firmą AMC – polskim przedstawicielem Petzla i Beala – poprowadziłem we współpracy z tą firmą cztery, może to zabrzmi nieskromnie, ale moim zdaniem bardzo udane warsztaty sprzętowe;-)
Testowałem też w tym roku produkty firm Dynafit i Arcteryx i współpraca z tymi firmami układa mi bardzo dobrze.
Podobnie jak współpraca z firmą Polartec – testy ich ostatnich, najnowszych produktów przeszły moje najśmielsze oczekiwania. Pracuję nad tym by ta współpraca była coraz większa.
Oczywiście,  od samego początku swojej górskiej działalności, pomagam w współtworzeniu produktów dla firmy Montano.

Najlepsze miejsce na zawodach, meetingach drytoolowych?

Raczej nie mam zacięcia sportowego, wiec praktycznie jedynymi zawodami w których startowałem/startuję, często wraz z moją żoną Kasią, jest Memoriał Bartka Olszańskiego, jest to dla mnie z różnych przyczyn ważna impreza, niestety w tym roku z powodu kontuzji nie mogłem w niej wystartować. Rok temu udało mi się te zawody wygrać.

M. Ciesielski podczas VIII Memoriału Bartka Olszańskiego

Podczas VIII Memoriału Bartka Olszańskiego. Fot. Damian Granowski

Jak zacząłeś przygodę z dziabami? Czy najpierw wspinałeś się latem, czy zimą?

Tak jak pisałem wyżej, można powiedzieć, że początkowo więcej wspinałem się zimą.

Niektórzy zimą wspinają się z musu, bo jest to dla nich alternatywa od sklejki, inni po prostu to lubią. A jaki jest twój ulubiony rodzaj wspinu? Co cię przy nim trzyma?

Generalnie ja lubię się wspinać i to chyba w każdy sposób, bardzo lubię tą różnorodność.
Jednak jakbym miał wybierać, to latem zdecydowanie lubię wspinać się na własnej asekuracji, w rysach, moim ulubionym rejonem wspinaczkowym jest Indian Creek, jak tak pomyślę to nie wiem czy mam inny rejon „skłakowy” w  którym mam tyle różnych dróg poprowadzonych  - w samym Indian będzie tego ponad 120 różnych dróg.
Zimą lubię wspinanie w lodzie. Jest to dla mnie niesamowite iż wspinamy się po czymś co zaraz zmieni swój kształt, lub po prostu przestanie wręcz istnieć.

M. Ciesielski na Alicji w Krainie Czarów

Maciek na pięknym lodospadzie Alicja w Krainie Czarów. Fot. Tadeusz Grzegorzewski

Co jest dla Ciebie najważniejsze we wspinaczce zimowej? Chęć przeżycia przygody, trudności, klimat zimy, czy może sława i kobiety;) ?

Po prostu bardzo to lubię.

Oczywiście nie możemy uciec od serii pytań w stylu "Naj", czyli jaki jest twój ulubiony rejon drajtulowy? Co ma takiego w sobie, że chcesz tam wracać?

Nie mam ulubionego rejonu. Lubię się wspinać  w granicie, zdecydowanie bardziej czuje tą skałę niż np. wapień

Abstrahując od możliwości materialnych, to na jaką górę najchętniej byś pojechał powspinać się? Co takiego ma ona w sobie?

Jest taka jedna, ale to moje marzenie, a o marzeniach nie wolno głośno mówić;-)

Najpiękniejsza droga którą przeszedłeś? Co złożyło się na to, że zasługuje na to miano?

Zdecydowanie wspinanie z Kasią na wieżach Utah, zwłaszcza wspinaczka na The Moses drogą Primrose Dihedrals (siedem wyciągów: 5.11+ R). Totalna przygoda. 10 kilometrów podejścia pod ścianę. Pustka pustyni. Cudownie piękna noc i niezapomniane, trudne i wymagające wspinanie. Na końcu niezapomniany widok.
W Polsce Wariant R

M. Ciesielski w Alpach

Maciek na poręczówkach, podczas pierwszego klasycznego przejścia White Stupid Man 600m 5,12b na Grenlandii. Fot. Wawa Zakrzewski

Sprzęt wspinaczkowy cały czas ewoluuje, umiejętności wspinaczy rosną. Jak myślisz w jakim kierunku w przyszłości pójdzie wspinaczka mikstowa?

Nigdy się nad tym nie zastanawiałem, i tak naprawdę interesuje nie raczej to, bym ja mógł się jak najdłużej wspinać i czerpać z tego radość.

Ulubiony zestaw szpeju, który mógłbyś polecić każdemu?

To zbyt szerokie pytanie, jestem podobno strasznym gadżeciażem, więc nie chce nikogo zanudzić;-)
Częściowo o moich preferencjach sprzętowych będzie można się dowiedzieć z książki która właśnie powstaje pod tytułem 100 Porad Gór www.100poradgor.com

M. Ciesielski na lodospadzie

Lodospady na Słowacji. Fot. arch. Maciek Ciesielski

Podobno poza wspinaniem istnieją inne zainteresowania... Co najbardziej lubisz robić w wolnym czasie, gdy nie wspinasz się? (odpowiedź "czytam portale wspinaczkowe" nie jest prawidłowa).

Przede wszystkim staram się wolny czas spędzać z rodziną, właściwie nic mi lepiej niż żona i córka w życiu nie wyszło;-), wiec zawsze bardzo z nimi tęsknie, a często jednak mnie nie ma w domu, bo albo wspinam się dla siebie, albo pracuje jako przewodnik lub instruktor.
Z innych aktywności, to bardzo lubię biegać, staram się 2-3 razy w tygodniu biegać po około godzinę, oraz coraz bardziej lubię pojeździć na nartach, ostatnio zdarza mi się nad trudne wspinanie przełożyć takie łatwiejsze z nartami po którym da się gdzieś zjechać.

Najtrudniejsza górska droga, którą pokonałeś? Jakie czynniki składały się na jej trudności? Zachęcasz, czy odradzasz jej powtórzenie?

Cobra Pilar 5.11 C2, 1000m, na Alasce. Pierwsze przejście trwało 6 dni, my podaj zrobiliśmy pierwsze powtórzenie w36h wspinania non stop? 12 godzinny powrót biegł przez nieznany nam teren w załamaniu pogody. Miałem 22 lata i wszystko mnie przerastało. Właściwie to, że rozmawiamy zawdzięczamy Kubie Radziejowskiemu który nas stamtąd wyciągnął, była to chyba jedyna wspinaczka w moim życiu, kiedy przez moment pomyślałem, że jest naprawdę kiepsko i słabo to wygląda…   

Jaka jest według Ciebie najlepsza rada dla początkujących (i nie tylko) łojantów zimowych.

Wspinajcie się ładnych nie koniecznie trudnych drogach.

Co sądzisz o wycenach zimowych w Polsce. Czy uważasz, że trzeba by coś w nich zmienić?

Uważam że jest to wielki problem. Mamy mały burdel, do którego sam się przyłożyłem. Nie mamy dużego porównania do skali M, a nasze drogi w wycenione w tej skali są moim zdaniem zdecydowanie zawyżone . Dla mnie i Kuby wzorem było to co Marko Prezlej pokazał nam na Wariantach Słoweńskich, ale on to wycenił w skali Szkockiej, czyli na VIII, czyli gdzieś na M7 może M7+, my wycenialiśmy nasze przejścia przyrównując do tej Szkockiej VIII. Wydaję mi  się, że popełnialiśmy czasami błąd, i nie braliśmy pod uwagę tego, że w danym stopniu np. VI może być trudniejsza lub łatwiejsza szóstka, u nas od razu był plusik w górę.
Potem przyjechali Słoweńcy, wspinali się w fatalnych warunkach i powiedzieli, że nasze zimowe 7 to M7. I w ten sposób mamy u nas pełno M8 lub M8+, a w takich Alpach liczba dróg o takim stopniu to bodajże 2 lub 3. Dziś ostatni kluczowy wyciąg z Innominaty, czyli najtrudniejszy wyciąg jaki osobiście prowadziłem w Tatrach wyceniłbym na M7+, nie 8+ co zostało przerobione na M8+.

Zima się już skończyła. Wrzucisz szpej do szafy i  wrócisz w skałki. Czy może nie poddajesz się i jeszcze będziesz gdzieś szukał warunków do łojenia?

Z powodu kontuzji praktycznie zimą w tym roku się nie powspinałem. Ponieważ czeka mnie jeszcze trochę praktyk przewodnickich w Alpach, mam nadzieje że jeszcze cos dla siebie zadziabię.

M. Ciesielski i Wawa Zakrzewski po jednodniowym przejściu El Capa

Maciek i Wawa Zakrzewski po jedniodniowym przejściu Nosa (10h) na El Capie. Fot. Maciek Szafa Szafnicki

Maciek Ciesielski

Wspina się od 97 roku. Autor nowych dróg i licznych powtórzeń w górach Europy, Alaski, Azji, na Grenlandii, w Patagonii, w USA i Kanadzie, w Alpach i w Himalajach. Redaktor w wydawnictwie Góry. Publikował również w Taterniku, Climbing'u oraz AAJ. Współpracuje jako konsultant w firmach produkujących sprzęt outdoorowy. Instruktor wspinaczki sportowej. Instruktor Wspinaczki Wysokogórskiej. Instruktor PZA. Wiceprezes PZA. Ratownik TOPR. Aspirant przewodnictwa UIAGM/IVBV.

Ważniejsze przejścia zimowo/klasyczne w Polsce

Zachodnie:

  • 2002 - Olejarnia  Małe jest piękne VII+ - prawdopodobnie pierwszy OS na całej drodze
  • 2002 - Siodłowa Turnia Nasze wejście VII- OS
  • 2004 - Wielka Turnia Komin Malczyka VI OS
  • 2006 - Wielka Turnia Lewy Mróz wariantami Skierskiego(uklasycznienie wariantów )VII- OS
  • 2006 - Wielka Turnia Konopko/Muskat pierwsze przejście zimowe, VII+? OS

Wysokie

2005-2008
Kocioł Kazalnicy

  • Orzeł z Epiru – pierwsze zimowo/klasyczne całości M7-?
  • Uskok Laborantów - pierwsze zimowo/klasyczne całości M8-? Ostatni wyciąg Długoszem
  • Innominata – w dwóch podejściach przejście kluczowych wyciągów, bez ostatniego wyciągu drogi, kluczowy wyciąg M8+? OS
  • Sprężyna­ – pierwsze zimowo/klasyczne całości M7+?

Kazalnica:

  • Warianty klasyczne – pierwsza droga pokonana zimowo klasycznie biegnąca „prawie” środkiem ściany dół Direttisimą, od Ścianki Problemowej Łapińskim M7+?OS(trudności OS, gdyż na górze, w zamieci śnieżnej w łatwym ternie 2xAO). Bez powtórzenia.
  • Droga na Hell – pierwsze zimowe, od razu na dziabkach, jedna z najdłuższych dróg na ścianie M6+? Bez powtórzenia.

Czołówka MSW

  • Psia Krewka M7? Pierwsze zimowo/klasyczne, bez powtórzenia
  •  Kombinacja Prawy do lewego M7 R?, bez powtórzenia

Próg Mnichowy

  • Ostatni dzwonek pierwsze zimowo klasyczne w stylu AF M8

Biała woda

  • Alicja w krainie czarów M7 WI5 pierwszy oes a zarazem przejście indywidualne drogi

Karkonosze

  • 2002 Superdirettisima Turni Popiela M7R OS
  • 2003 La fuerza del amore, Głowa Karkonosza M8 WI5 OS, nowa droga, bez powtórzenia 

Seria "Kto jest Kto?"

Maciek  Ciesielski

Marcin  Księżak

Jan  Kuczera

Artur  Paszczak

Marcin "Flower"  Poznański

Jakub  Radziejowski

Krzysztof  Rychlik

Marcin  Tasiemski

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież