Log in
    

VII Warszawski Przegląd Filmów Górskich - podsumowanie

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

W niedzielę 11 grudnia zakończył się czterodniowy VII Warszawski Przegląd Filmów Górskich. Tegoroczny festiwal obfitował w filmy z różnych zakątków świata. Oprócz polskich produkcji, mogliśmy również obejrzeć projekty ze Słowacji, Australii, Francji, Rosji, Niemiec, Stanów Zjednoczonych i Szkocji.

Prelekcja Artura Hajzera

Artur Hajzer podczas prelekcji z tegorocznej wyprawy na Makalu. Fot. Sylwia Zarzycka

W pierwszy dzień festiwalu, w czwartek 8 grudnia, można było obejrzeć film sprzed 30 lat o wyprawie kierowanej przez Andrzeja Zawadę na dziewiczy szczyt Kunyang Chhish. Spotkanie z reżyserem tego historycznego dokumentu, Andrzejem Galińskim, obfitowało w zabawne i barwne historie związane z realizacją filmu. Również pani Anna Milewska wprowadziła widzów w klimat wyprawy wspominając wielka rolę jej organizatora i pomysłodawcy - Andrzeja Zawady.
Kolejna pozycją był, dla odmiany, świeżo zmontowany film o Jerzym Kukuczce. Również przy tej okazji mieliśmy możliwość spotkania z reżyserem – Jerzym Porębskim, który opowiadał o kulisach rozmów z Reinholdem Messnerem, czy Kurtem Diembergerem na temat jednej z największych ich zdaniem postaci w historii światowego himalaizmu. Film wzruszający, szczery, ważny i na pewno wart zauważenia w dość szczupłym kręgu profesjonalnych polskich filmów górskich.

W piątek 9 grudnia mogliśmy obejrzeć filmy udostępnione przez Przegląd Filmów Górskich w Lądku Zdroju – Who are you… really, Koń Everestu i The Pinnacle. Następnie swoją prelekcję o wyprawie na Gasherbrum II zaprezentowała Ola Dzik. Oglądając zdjęcia i filmy mieliśmy okazję przenieść się do wydarzeń z przełomu czerwca - lipca tego roku, zobaczyć dziewczyny z Ternua Female Team jadące na dachu ciężarówki mknącej z zawrotną prędkością na Karakorum Highway, jedzące z rozpaczą w oczach ostatniego wspólnego batonika i opowiadające z rozżaleniem o braku współpracy pozostałych zespołów przy zakładaniu poręczówek.

W sobotę 10 grudnia o swojej dramatycznej wyprawie unifikacyjnej na Makalu opowiadał Artur Hajzer. Wyprawa zakończyła się gorzkim sukcesem – trójka uczestników stanęła na szczycie, jednak okupione to było poważnymi problemami w zejściu, fatalnymi w skutkach odmrożeniami dwóch młodych alpinistów i ryzykowną akcją ratunkową kierowaną z Polski.

Po spotkaniu można było obejrzeć słoweński film Sfinks o pomysłowej i zaskakującej konstrukcji, w którym śledzimy jednocześnie dwa zespoły podczas ich przełomowych przejść tej samej drogi na szczycie Triglav – symbolu Słowenii. Refleksyjnym podsumowaniem dnia był natomiast film Siergieja Wołkowa pt. Świątynia Marzeń.

Ostatniego dnia festiwalu mieliśmy możliwość obejrzeć kontrowersyjny dokument Elizy Kubarskiej pt. Co się wydarzyło na wyspie Pam. Obraz ten jest szczególnie aktualny w świetle kontrowersji, które pojawiły się wokół wyprawy Elizy i Davida Kaszlikowskiego na najwyższy klif świata na Grenlandii i otworzenie na nim nowej drogi Golden Lunacy. Podczas festiwalu wydarzył się jeszcze jeden akcent związany z tą największą aferą w polskim środowisku wspinaczkowym. David Kaszlikowski pokazał i opatrzył własnym komentarzem film Thumbnail, który opowiada o dwóch pierwszych zdobywczyniach klifu na Grenlandii. Według Dawida film rzuca nowe światło na „sprawę Golden Lunacy”. Dwuosobowy zespół kobiecy również korzysta z kajaków jako środka transportu pod ścianę i opowiada o trudnościach logistycznych i technicznych samej wspinaczki. Niestety – organizatorzy nie przewidzieli dyskusji z Elizą i Dawidem po filmie. Możliwość zadania pytań odnośnie rzekomych korelacji pomiędzy tymi dwoma projektami być może pozwoliłaby lepiej odczytać intencje pojawienia się tego filmu na festiwalu.

W niedzielę oprócz filmów Mongolska krew oraz produkcji Jakuba Brzosko Halny, miały miejsce jeszcze dwie warte zauważenia prelekcje – Olgi Morawskiej i Ryszarda Pawłowskiego. Olga opowiadała o górach, nieżyjącym mężu – Piotrze, o tym jak wygląda życie po stracie ukochanej osoby, o tym jak można zachować optymizm i ciekawość nowych doświadczeń. Pokazała też, że nie chce być zamknięta w szufladce z napisem „górska wdowa” na zawsze, czego dowodem będzie seria przewodników przygotowywanych przez Olgę i wydawnictwo National Geographic po kilku wybranych krajach świata. Już w styczniu będziemy mogli nabyć przewodnik Olga Morawska – Wakacje w Danii.

Ryszard Pawłowski prezentował natomiast slajdy z wielu swoich wypraw himalajskich. Opowiadał o wyprawach partnerskich i starał się odczarować negatywne odczucia środowiska dotyczące wypraw komercyjnych, związane z małą samodzielnością uczestników i nieproporcjonalnie małym doświadczeniem w stosunku do obieranych celów.
Jak w poprzednich latach, również podczas tegorocznej edycji festiwalu można było zakupić górskie książki i filmy na stoisku przed wejściem do sali kinowej.
Większą część repertuaru filmowego pochodzi z dwóch dużych górskich imprez filmowych – Spotkań z Filmem Górskim w Zakopanem oraz Przeglądu Filmów Górskich im. Andrzeja Zawady.

Sylwia Zarzycka

alt

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież