Log in
    

X Warszawski Przegląd Filmów Górskich za nami

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Dziesiąta już edycja warszawskiego festiwalu odbyła się 12-15 grudnia w warszawskim Kinie Wisła. Podczas tej edycji mogliśmy zobaczyć 11 dwugodzinnych seansów, ale filmów zaprezentowanych było znacznie więcej. Podobnie jak na innych festiwalach mieliśmy okazję oglądać zarówno krótkie kilkuminutowe, nieraz amatorskie formy, jak i pełnometrażowe, profesjonalne produkcje. Tak jak w latach poprzednich, dzięki współpracy z Festiwalem Filmów Górskich w Lądku Zdroju, mogliśmy oglądać kilka najciekawszych produkcji z tego festiwalu.

Fot. Sylwia Zarzycka

Oprócz filmów było całkiem sporo prelekcji z wypraw najnowszych, jak i tych nieco bardziej historycznych. Można było posłuchać opowieści z wypraw bardzo udanych lub takich, których przebieg okazał się wyjątkowo tragiczny (np. wyprawa Oli Dzik przerwana przez zamach terrorystyczny pod Nanga Parbat). Najwięcej skorzystali miłośnicy gór wysokich – propozycji skierowanych do nich było naprawdę sporo. Filmy pokazywały przede wszystkim tegoroczne wyprawy w Himalaje i Karakorum łącznie z najgłośniejszą i najbardziej tragiczną tegoroczną wyprawą na Broad Peak, która mimo upływu czasu nadal budzi spore emocje.

Czwartkowe pokazy to przede wszystkim ukłon w stronę miłośników białego szaleństwa na wysokości, czyli filmy produkcji amerykańskiej Jeremy Jones: Jeszcze dalej i All I can. Wyjątkowo ciekawa była propozycja filmu z udziałem Simone Moro – Exposed to dreams – wspomnienia himalaisty, który staremu przyjacielowi opowiada jak bardzo zmieniły się góry od czasu, kiedy ten kilkadziesiąt lat temu brał udział w wysokogórskich wyprawach. A jak można było zobaczyć - zmieniło się sporo. Od pozytywnych aspektów (możliwość prowadzenia akcji górskich śmigłowcem na dużych wysokościach), do absolutnie negatywnych jak tony śmieci i odpadków, znieczulica, tłumy, agresywni Sherpowie. Tego dnia odbyło się również spontaniczne, nie ujęte w programie spotkanie z Janem Wierzejskim, reżyserem krótkiego filmu o wspinaniu lodowym w Norwegii - Rjukan Ice Paradice.

Fot. Sylwia Zarzycka

Piątek to przede wszystkim uczta zaserwowana nam dzięki uprzejmości Festiwalu w Lądku. Zaprezentowane filmy to najciekawsze propozycje, pokazujące spektrum różnych tematów. Od wspinaczki w rysach (kolejny „odcinek” The Wide Boyzski – tym razem w piachach), humorystyczna impresja z kolejnego Petzl Rock Trip China,  ciekawe ujęcia z wypraw kajakowych (Cascada, Wypłukani), czy wzruszający film Bartka Solika- Jestem Renata pokazujący bohaterkę – Renatę Kałużę, wspinaczkę, którą nieszczęśliwy wypadek w skałkach na zawsze przykuł do wózka inwalidzkiego (film miał niedawno premierę internetową, jest już dostępny w sieci). Oprócz lądkowych filmów,

Sobotnie pokazy były zdecydowanie najmocniejszym punktem programu, dlatego poświęcę im nieco więcej uwagi. Wieczór otworzył blok skierowany do miłośników Tatr. Na początek mogliśmy zobaczyć film szkoleniowy przeznaczony dla wytrawnych turystów, którzy przymierzają się do odwiedzenia najtrudniejszych górskich szlaków Letnia turystyka górska - asekuracja turystyczna. Szczególnie interesującą propozycją był film Łojanci – krótka impresja na temat tego, czego szukamy w górach, czym jest dla nas wspinanie i jak wyglądało ono dawniej. W zdjęciach przejścia drogi Klasycznej na Mnichu z użyciem strojów z lat 70-tych, liny konopnej wiązanej w pasie i haków brał udział Paweł Hałdaś i Krzysztof Miler, który w zeszłym roku zginął na Cubrynie podczas zimowej wspinaczki.

Z Tatr przenieśliśmy się w góry wysokie za sprawą Oli Dzik, która opowiedziała o tragicznie zakończonej wyprawie na Nanga Parbat w czerwcu tego roku. Podczas wyprawy nastąpił atak terrorystyczny w bazie na wysokości 4200 m n.p.m. w wyniku którego zginęło 11 osób, z czego większość stanowili wspinacze, uczestnicy kilku wypraw. Wśród nich był członek wyprawy, którą kierowała Ola. Wspominała: „Zazwyczaj jest tak, ze to góry są dla nas groźne, to tam giną ludzie. Tym razem stało się odwrotnie, dzięki temu, że wyszliśmy do wyższych obozów prowadząc akcję górską, cudem uniknęliśmy śmierci. Tym razem to góry ocaliły nas.” Po prelekcji Oli wystąpił Janusz Majer, który wspominał swojego wieloletniego przyjaciela, partnera wspinaczkowego i biznesowego Artura Hajzera. Dobrze się stało, że osoba tak bliska Arturowi będzie kontynuować stworzony przez niego program PHZ.

Podczas kolejnego sobotniego bloku pozostaliśmy w najwyższych górach świata, tym razem przenieśliśmy się do Karakorum, bo mowa była o tegoroczne zimowej wyprawie na Broad Peak, która nadal dzieli środowisko wspinaczkowe. Należy podkreślić, że atmosfera wokół wyprawy została umiejętnie „podgrzana” przez organizatorów festiwalu, którzy sobotnie prelekcje ułożyli w bardzo ciekawy sposób. Na początek mogliśmy zobaczyć prelekcje Adama Bieleckiego, który opowiadał o swoim wejściu na K2 oraz o Broad Peaku. Nic dziwnego, że jego pokaz zgromadził zdecydowanie najliczniejszą widownię. Bielecki jest obecnie jednym z najlepszych himalaistów świata. Część osób na pewno chciała z pierwszej ręki posłuchać o tragicznych wydarzeniach na Broad Peaku. Adam Bielecki jednak dość oszczędnie mówił o najtrudniejszych momentach wyprawy. Mogliśmy za to zobaczyć sporo niepublikowanych wcześniej zdjęć i krótkich filmików, w których obecni byli wszyscy z czworga zdobywców szczytu.

Korespondując z prelekcją Adama, wystąpił Alek Lwow, który opowiadał również o wydarzeniach na zimowej wyprawie na Broad Peak, ale sprzed 25 lat. W wyprawie tej brał udział Maciej Berbeka. Himalaista przypomniał tę ekspedycję kierowaną przez Andrzeja Zawadę, na której działy się rzeczy niezwykłe i trudne do logicznego wyjaśnienia. Maciej Berbeka wszedł wtedy na przedwierzchołek - Rocky Summit, przekonany, że jest to szczyt Broad Peak. Baza znała jego położenie, jednak nie poinformowała go, że szczyt faktycznie znajduje się kilkaset metrów dalej, po przejściu dużego uskoku. Co jeszcze dziwniejsze, nie poinformowano go także kiedy wrócił do bazy, a w świat poszła informacja, że szczyt został zdobyty. Prelekcja przygotowana przez Alka Lwowa była wstępem do panelu dyskusyjnego na temat wydarzeń. Pokazała głębiej ogromną motywację Maćka Berbeki do zdobycia upragnionego szczytu, która mogła mieć ogromny wpływ na podejmowane przez niego decyzje w trakcie ataku szczytowego 25 lat później.

Panel dyskusyjny. Fot. Sylwia Zarzycka

W panelu moderowanym przez Leszka Cichego wzięli udział Anna Okopińska, Krystyna Palmowska, Wojciech Brański, Jerzy Natkański i Aleksander Lwow. Zamierzenie było takie, aby w dyskusji nie brał udziału sam Adam Bielecki ani żadna osoba zaangażowana bezpośrednio w tegoroczną wyprawę na Broad Peak. Po kilku krytycznych opiniach odnośnie moralności zachowania się Bieleckiego i Małka, które wygłosiła m.in. Anna Okopińska Adam jednak włączył się do dyskusji mówiąc , że nigdy nie twierdził, że moralność w górach jest uzależniona od czegokolwiek, w tym od wysokości ani od warunków atmosferycznych. Głosy najbardziej radykalne w dyskusji należały właśnie do Okopińskiej i Wojciecha Brańskiego, który twierdził, że sama obecność partnera kiedy wyczerpany wspinacz znajduje się w trudnej sytuacji, jest zbawienna i bardziej chodzi o wsparcie psychiczne, które pozwala walczyć ze słabością fizyczna. Odmiennego zdania był Aleksander Lwow, który dobitnie podkreślił fakt, że sam Kowalski i Berbeka zdecydowali o kontynuowaniu wejścia na szczyt, w momencie, kiedy powinni z ataku zrezygnować. Była to ich decyzja, którą musimy uszanować. Ale odpowiedzialność za nią nie może spoczywać na tych, którym zejść z góry się udało.

Niedziela to kontynuacja himalajskich klimatów. Marek Janas opowiadał o zmieniających się realiach podczas wypraw, co potwierdza opinie wielu himalaistów w tym temacie. Obrazem tej zmiany jest również wspomniana już tragiczna wyprawa Oli Dzik na Nanga Parbat w tym roku. Wydarzenia zniej pokazał Jerzy Zińczuk w filmie Nanga Parbat – Przerwana wyprawa. Kolejny blok poświęcony został najwyższej górze świata. Najpierw obejrzeliśmy świetny film Wyprawa na Everest w reżyserii Darka Załuskiego , naszego czołowego polskiego filmowca – himalaisty. W filmie wziął udział syn Jerzego Kukuczki – Wojtek a także lekarz wielu wypraw himalajskich Robert Szymczak. Wieczór zamknął Michał Jegiełło, recytujący poezję górską a także kolejny film Darka Załuskiego - Two on K2, który oprócz wspinania ujął również niezwykłą relację dwojga ludzi podczas ekstremalnie trudnych warunków.

Warszawski Przegląd Filmów Górskich z roku na rok przedstawia coraz ciekawsze propozycje. Jest festiwalem na którym spotykają się różne oblicza wspinaczki i innych sportów ekstremalnych. Wiele ciekawych treści, osób, muzyki, poważnych i mniej poważnych problemów, poetyckich obrazów i świetnych technicznie filmów. To wszystko sprawiło, że był to fajnie spędzony czas.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież