Log in
    

Najpierw południowa ścina Illimani, a później jeszcze cztery szczyty!

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

illimani-miniPod koniec lipca Florian Hill z Austrii Robert Rauch z Niemiec wspięli się nową imponującą drogą w centralnym paśmie Illimani (6438 metrów) w Boliwi. Wspięcie się na najwyższy szczyt Cordillera Real, to było dla nich za mało, bo zrobili dodatkowo trawers 4 innych szczytów (sic!). Deliver Me (VI WI6 M6+, 1700 metrów) umiejscowiona jest na południowej ścianie Illmani. Cała akcja była przeprowadzona w stylu alpejskim i zajęła 21 godzin!

illimani-1
Hill prowadzi wyciąg na nowej drodze Deliver Me. fot. arch. Florian Hill

Sprawdzając możliwy przebieg drogi z Base Campu, Hill i Rauch szybko odkryli, że większość drogi jest ukryta i będzie stanowić tajemnicę dopóki nie wejdą wyżej w ścianę... 24 lipca,  wbili się w ścianę po snieżnych rampach i delikatnej skale aż do osiągnięcia bariery seraków, które przegradzały im dostęp do lodowego kuluaru. Postanowili za biwakować, ze względu na spodziewaną ilość czasu potrzebną na pokonanie tej przeszkody, do tego rano warunki są bardziej sprzyjające.


Następnego poranka wyruszyli o 3 w nocy, aby wbić się w lodowy kuluar, który miejscami miał 95 stopni!. Później trawers przez ekstremalnie eksponowaną, kruchą skałę, do kolejnej 150 metrowej ściany lodu. W czasie trawersowania serak ponad nimi, zaczął się roztapiać w słońcu, spodziewając się lawiny seraków, zespół po krótkiej naradzie postanowił pokonać najbardziej niebezpieczną część trawersu na żywca, aby jak najszybciej dojść do bezpiecznego miejsca.

illimani-2
Hill prowadzi trawers na południowej ścianie Illimani. Zespół musiał parę razy trawersować, aby uniknąć obrywów seraków. fot. arch. Florian Hill

 

Zdecydowana wspinaczka na wysokości 6000 metrów doprowadziła ich do drugiej lodowej ściany, poza linią spadku seraków. Niestety lód im wyżej, tym mniej nadawał się do asekuracji. coraz cieńszy lód uniemożliwiał założenie, nawet najmniejszych śrub lodowych przez 1/4 drogi. W obliczu takich warunków zespół wspinał się do północy bez przerwy. Poniżej wierzchołka udało się im zabiwakować, dzieląc się 50 centymetrowej szerokości matą i jednym śpiworem. Temperatura spadła do -27 stopni.


Następnego dnia, po osiągnięciu szczytu, kontynuowali trawers masywu Illimani, kierowali się na wschód. Wspięli się na Pico Likho Linkho, Pico Layca Khollu, Pico Central i Pico Sur. Około 5 kilometrów trawersowania, przez 3 dni. Wrócili do Base Campu 31 lipca!


Podsumowując wspinaczkę, Hill stwierdził "Startujesz, aby poczuć intensywność alpinizmu, nie wiedząc o trudnościach. Tak jak my gdy wiedzieliśmy, że będziemy otwierać nową drog↓ę na południowej ścianie Illimani. Prowadzeni przez czysty instynkt, dowiedzieliśmy się co to przygoda!"

illimani-3
Momentami było śnieżnie. fot. arch. Florian Hill

Hill i Rauch, razem ze Stefanem Bergerem, wspięli się nową mikstową drogą na południową ścianę Serkhe Khollu (5546 metrów), w tym samym łańcuchu górskim.


Źródło: alpinist.com

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież