Log in
    

Niepowodzenie Włochów na Gasherbrum 1

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

GasherbrumSzeroko reklamowana we włoskich mediach wyprawa na północno-wschodnią ścianę Gasherbrum I (8080 m) zakończyła się niepowodzeniem. Licząca prawie 3000 m pn. - wsch. ściana GI wznosi się nad lodowcem Urdok, a dokładnie nad tzw. East Gasherbrum Cwm. Nigdy dotąd nie była atakowana.

 

Włosi wylecieli z Mediolanu do Islamabadu 11 czerwca w składzie: Herve Barmasse, Daniele Bernasconi i Mario Panzeri. Kierownikiem wyprawy był Agostino da Polenza, który miał dołączyć do zespołu w fazie karawany.

Gasherbrum

Północno-wschodnia ściana Gasherbrum I
(fot. Karl Unterkircher)

 

Włoscy alpiniści napotkali na ogromne trudności już w czasie dojścia do bazy,  tracąc na domarsz masę czasu. Mimo zezwoleń wydanych przez chińskie władze wojskowe i alpinistyczne, oficer łącznikowy zatrzymał wyprawę twierdząc, że rejon Gasherbrum jest objęty zakazem wstępu, jako "military restricted area". Po trzech dniach postoju musiało odejść 20 poganiaczy i 60 wielbłądów, gdyż dla tych ostatnich brakowało już paszy. Włosi zostali u czoła północnego lodowca Gasherbrum, w odległości 30 km od podstawy ściany, jedynie w towarzystwie oficera łącznikowego, kucharza oraz jednego, jak pisali, "podejrzanego" tragarza. Miejsce to alpiniści nazwali "Campo casa" ("obóz-dom" lub "obóz domowy").

Gasherbrum campo-casa

Widok z "Campo casa", miejsca, w którym została zatrzymanakarawana wyprawy.

Od lewej: Gasherbrum I (8080 m), przełęcz Gasherbrum Saddle (6511 m),

Gasherbrum II East (7758 m), Gasherbrum II (8034 m) i Gasherbrum III (7952 m)
(fot. montagna.tv)

 

Co do przyczyn trudności wyprawy można się tylko domyślać, że im bardziej na wschód znajduje się cel wyprawy, tym bliżej do granicy terytorium znajdującego się pod kontrolą indyjską. Chiny nie mają z Indiami tak dobrych stosunków jak z Pakistanem, a w rejonach górskich nie raz dochodziło do konfliktów granicznych.
Gdy pertraktacje z oficerem łącznikowym nie dawały rezultatu, po konsultacji poprzez Skype z kierownikiem wyprawy, który jeszcze nie opuścił Pakistanu, trójka Włochów podjęła decyzję samodzielnego transportu pod odległą ścianę i zaatakowania jej w stylu alpejskim. "Wróciliśmy do czasów wielkich pionierów eksploracyjnego himalaizmu" - oświadczył Agostino da Polenza w korespondencji dla portalu montagna.tv.

Czas przymusowego postoju Włosi wykorzystali na wypad aklimatyzacyjny. Na początku lipca Barmasse, Bernasconi i Panzeri w dwudniowej wspinaczce zdobyli dziewiczy Venere Peak (6300 m).

Venere peak

Venere Peak (fot. montagna.tv)

 

W tym czasie włoskiej agencji, która zajmowała się logistyką wyprawy, po kilkudniowych negocjacjach udało się dogadać z władzami chińskimi i wyprawa została odblokowana. Pozyskano również kilku tragarzy, którzy pomogli w założeniu bazy wysuniętej u podnóża ściany. W tym celu trzeba było przekroczyć przełęcz 4800 m między lodowcami North Gasherbrum i Urdok, podejść tym ostatnim i w końcu go przetrawersować. Baza wysunięta została założona 13 lipca. Pozostali w niej Barmasse, Bernasconi i Panzeri. Niestety okazało się, że wskutek ostatnich opadów śnieżnych warunki w ścianie, która nawet w idealnych warunkach nie należy do bezpiecznych, nie pozwalały na atak. Ponadto zapasy wyprawy wskutek opóźnienia były już mocno nadszarpnięte. Pogoda nie poprawiała się, a ścianą schodziły wielkie lawiny. 19 lipca podjęto decyzję o zakończeniu wyprawy.

Gasherbrum włosi

Trójka Włochów na tle północno-wschodniej ściany ściany Gasherbrum I

(fot. montagna.tv)

 

Teraz przed Włochami zaczęły się kłopoty z powrotem do cywilizacji. Kirgiscy poganiacze wielbłądów zaczęli stawiać wygórowane żądania finansowe. Do dziś nie wiadomo, jak te targi się zakończyły. Jedno jest pewne, północno-wschodnia ściana Gasherbrum I w dalszym ciągu pozostaje jednym z największych sportowych problemów Karakorum.

 

Janusz Kurczab

 

 

Źródło: www.wspinanie.pl

 

 

 

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież