Log in
    

„Między 5-Nizzą a Soplem" M10- na zakończenie sezonu

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Dwa weekendy pracy Artura Małka i Marcina „Flowera” Poznańskiego zaowocowały powstaniem trudnej mikstowej drogi: „Między 5-Nizzą a Soplem”, wyposażonej w osiem przelotów i ring zjazdowy, dla której proponują wycenę M10-.

Artur Małek w dachu "Między 5-Nizzą a Soplem"

Artur Małek w dachu "Między 5-Nizzą a Soplem". Fot. Renata Niezbecka

„Między 5-Nizzą a Soplem” prowadzi przez dziesięciometrowy dach i jest „atletycznym” wspinaniem po dobrych krawądkach, z  ładnym wejściem na sopel, z którego można efektownie przejść na kolumnę lodową.

Marcin "Flower" Poznański na "Między 5-Nizzą a Soplem"

Tym razem walczy Flower. Fot. Renata Niezbecka

Trudności drogi uzależnione są od warunków lodowych: może się okazać, że przy mniejszej ilości lodu będzie o stopień trudniej, i odwrotnie.

Droga znajduje się w rejonie Doliny Kwaczańskiej na Słowacji, w Górach Choczańskich, w Jaskini Lodowej. Jest to dopiero pierwsza linia z wielu projektów. Powstanie tam rejon, w którym będzie można powspinać się w prawdziwie „europejskich” warunkach; będzie też możliwość robienia dróg czysto mikstowych.

Marcin Flower Poznański

Jeszcze tu wrócimy! Fot. Renata Niezbecka

Tekst i zdjęcia: Renata Niezbecka

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież