Log in
    

Kronika TOPR 25.08.2011

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

wtorek, 23 sierpień 2011 Za nami kolejny tydzień  wakacji. Chyba już ostatni z taką ilością turystów w Tatrach i na Podhalu. Dobra pogoda sprzyjała tatrzańskim wędrówkom,. Toteż na szlakach było wyjątkowo tłoczno. Rekord ilości turystów pobiło podczas długiego weekendu Morskie Oko, które odwiedzało ponad 13 tys. turystów dziennie.  Ratownicy mieli wiele pracy. Ogromnie pomocnym był śmigłowiec, dzięki któremu poważniej poszkodowani nie musieli zbyt długo czekać na pomoc.

alt

Poniedziałek 15.08.
Po godz. 12-tej z Dol. Strążyskiej do szpitala przewieziono 40-letnią turystkę z Bielawy, która upadając doznała kontuzji nogi.
Po godz. 15-tej dość gwałtownie nad Tatry nadciągnęła burza. O godz. 15.25 do Centrali TOPR dotarła informacja, że piorun poraził w Dol. Kondratowej 4 osoby. Jedna z nich jest nieprzytomna. Z Centrali na Kondratową  wyjechała ekipa ratowników. Po dotarciu na miejsce rozpoczęto udzielanie I pomocy  poszkodowanym. W tym czasie poprawiła się pogoda na tyle, że możliwym okazał się lot śmigłowca na miejsce wypadku. Najbardziej poszkodowany 28-letni turysta z Łodzi został w noszach francuskich windą wciągnięty na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowany do szpitala. Pozostałe 3 osoby – lżej porażone zostały do szpitala przewiezione karetką TOPR.
O godz. 17.08. do TOPR zadzwonił turysta informując, że podczas zejścia z Gęsiej Szyi na Rusinową Polanę jego żona poślizgnęła się , upadła i złamała nogę. W chwilę później do TOPR zadzwonił kolejny turysta informując, że  wraz ze znajomą schodzili  z Wołoszyna  Żlebem Zagonnym. Po drodze napotkali wodospad, którego nie są w stanie ominąć, a powrót na grań przez wysokie kosówki jest niemożliwy., Proszą o pomoc. Wystartował śmigłowiec. Ratownicy desantowali się z jego pokładu na szlaku na Gęsią Szyję, by do transportu przygotować turystkę ze złamaną nogą. Śmigłowiec w tym czasie poleciał nad Żleb Zagonny, skąd w trójkątach ewakuacyjnych wciągnięto na pokład dwoje turystów. W drodze powrotnej śmigłowiec  podebrał ranną turystkę i ratowników i całą ekipę przetransportował na lądowisko przy szpitalu.
Wtorek 16.08.
W godz. popołudniowych na drodze pomiędzy Kuźnicami a Kalatówkami upadła 76-letnia turystka z Bydgoszczy doznając urazu głowy. Ranną po udzieleniu I pomocy przewieziono do szpitala.
Środa 17.08.
O godz. 12.16. do TOPR zadzwonił turysta będący na szlaku na Rysy w jego górnej części informując, że znajduje się tam turysta , który ma problemy kardiologiczne. Potrzebna pomoc. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu ratownicy desantowali się w pobliżu oczekującego na pomoc 50-letniego turysty z Płocka. Po założeniu trójkąta ewakuacyjnego został on windą wciągnięty na pokład śmigłowca i przetransportowany do szpitala.
Po godz. 13-tej z Hali Gąsienicowej do szpitala przewieziono 71-letnią turystkę  z Białej Podlaskiej skarżącej się na silne bóle kręgosłupa.
Po godz. 13-tej wezwano ratowników na Bachledzki Wierch, gdzie obsunęła się ziemia i przysypała jednego z pracujących tam robotników. W poszukiwaniach zasypanego brał udział pies lawinowy.
Po godz. 15-tej do TOPR dotarła informacja, że idący Żlebem Kulczyńskiego  37-letni turysta z Łodzi we mgle pomylił drogę i wszedł w Rysę Zaruskiego. Doszedł do miejsca skąd nie ma drogi odwrotu. Prosi o pomoc. W tamten rejon ratownicy polecieli śmigłowcem. Po desancie w pobliżu oczekującego na pomoc turysty, założono mu trójkąty ewakuacyjny, w którym został windą wciągnięty na pokład śmigłowca i przetransportowany do Zakopanego.
O godz. 16.35 do TOPR zadzwonił turysta informując, że schodząc wraz z 7-mio letnią córką szlakiem z 5-ciu Stawów do Morskiego Oka  będąc kilkanaście min od drogi oboje upadli doznając kontuzji – on stawu skokowego, -córka ręki. Z Centrali na miejsce wypadku wyjechała ekipa ratowników. Po udzieleniu I pomocy turystów sprowadzono do samochodu i przewieziono do szpitala. Po drodze zabrano z Wodogrzmotów jeszcze jednego turystę, który schodząc z 5-ciu Stawów doznał urazu stawu skokowego.
Po godz. 18-tej z 5-ciu Stawów do szpitala przetransportowano śmigłowcem 26-letnią turystkę z Nowego  Stawu, która doznała kontuzji stawu skokowego.
Po godz. 22-giej z Dol. Jaworzynki zwieziono 47-letniego turystę z Koszalina, którego tak zmogły trudy wycieczki, że nie był w stanie o własnych siłach powrócić do miejsca zamieszkania.
Czwartek 18.08.
Po godz. 16-tej do TOPR zadzwoniła turystka informując, że podczas zejścia z Przeł. Kondrackiej do Małej Łąki upadła na szlaku i złamała nogę jej mama- 48-letnia turystka z Dąbrowy Górniczej. Na miejsce wypadku ratownicy polecieli śmigłowcem. Po desancie udzielono rannej I pomocy. Następnie w noszach francuskich zniesiono ją w dogodne do przyziemienia miejsce, włożono na pokład śmigłowca, którym przetransportowano ranną do szpitala.
Po godz. 16.30 z Dol. Jaworzynki do szpitala przetransportowano  64-letnią turystkę z Niemiec, która upadając doznała ran głowy.
Tego dnia na miejsce wiecznego spoczynku odprowadziliśmy naszych śp. Kolegów  Ratowników Piotra Mędonia i Pawła Nadybala. Którzy zginęli w nurtach rzeki Ucja w Słowenii, ratując jedną z turystek.
Piątek 19.08.
Po godz. 12-tej z Morskiego Oka do szpitala przetransportowano 21-letnią turystkę z Przeciszowa, która doznała urazu stawu kolanowego.
Po godz. 20-tej do Dol. Roztoki udali się ratownicy by pomóc w zejściu 54-letniej turystce z Warszawy skarżącej się na silne dolegliwości układu pokarmowego.
Sobota 20.08.
Po godz. 13-tej do TOPR dotarła wiadomość, że przy otworze wyjściowym z Jaskini Mroźnej znajduje się 16-letnia turystka  z Łomży z oznakami poważnych dolegliwości kardiologicznych. Na miejsce wypadku ratownicy polecieli śmigłowcem. Po desancie przez zjazd na linie ratownicy rozpoczęli udzielanie I pomocy a śmigłowiec odleciał na Wyżnią Kirę Miętusią by tam oczekiwać  na sygnał by podebrać chorą turystkę. Po włożeniu do noszy i przeniesienie turystki w dogodniejsze miejsce chorą wciągnięto windą na pokład śmigłowca . W drodze powrotnej do szpitala z Hali Stoły zabrano 33-letniego turystę z Nowej Soli, który doznał kontuzji nogi.
Około godz. 14-tej z Ornaku do szpitala przewieziono dwóch turystów skarżących się na dolegliwości sercowe i wyczerpanie spowodowane trudami wycieczki.
Niedziela 21.07.
O godz. 11.50 do Centrali TOPR zadzwonili taternicy wspinający się na Kazalnicy  informując, że przed chwilą widzieli jak z progu   Wyżniego Czarnostawiańskiego Kotła spadł jakiś człowiek. Na miejsce wypadku ratownicy polecieli śmigłowcem . Po desancie w pobliżu miejsca wypadku udzielono rannemu 26-letniemu taternikowi z Elbląga I pomocy. Ranny w noszach francuskich został windą wciągnięty na pokład śmigłowca i przetransportowany do szpitala. W wyniku około 50 m upadku skalno trawiastym przepaścistym terenem, doznał złamania podstawy czaszki, urazu kręgosłupa, urazu barku, klatki piersiowej, mocnych potłuczeń i ran. Gdyby nie szybki transport śmigłowcem, taternik z tak poważnymi urazami mógłby nie przeżyć.
Po godz. 17-tej z rejony dolnej stacji pod Gubałówką do szpitala przewieziono 7-letniego chłopca, który doznał kontuzji nogi.
Na najbliższy tydzień przewidywana jest ładna pogoda, z możliwością wystąpienia burz . Planujmy wycieczki tak, by burze nie zastały nas na szczytach czy graniach.

Adam Marasek

Źródło: topr.pl

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież