Log in
    

W Gnieździe Złotej Kaczki

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

W tym miesiącu mija 60 lat od pierwszej eksploracyjnej wyprawy jaskiniowej, jaką zorganizowali założyciele Koła Jaskinioznawczego PTTK w Zakopanem, którego kontynuatorem jest Speleoklub Tatrzański. Była to wyprawa do Jaskini Kasprowej Niżniej, jednej z najbardziej znanych jaskiń tatrzańskich, w której według legendy pływa złota kaczka.

alt

Jaskinia Kasprowa Niżna, Fot. sktj.pl

Otwór Jaskini Kasprowej Niżniej znany był od dawna góralom pasącym owce w Dolinie Kasprowej, myśliwym, a z pewnością również poszukiwaczom skarbów, jednak poza wstępną komorą, gdzie dochodzi jeszcze światło dzienne, dalsze jej partie były nieznane. Przeszkodą naturalną bywał często wysoki stan wody, utrudniający lub zamykający dostęp do jej wnętrza.

W podaniach ludowych krążyła legenda, że po wodach tej jaskini pływa złota kaczka znosząca raz do roku złote jajo. Ludwik Zejszner w połowie XIX wieku podaje interesującą informację, że z otworu tej jaskini wypłynęła suka, która utonęła w jednym ze Stawów Gąsienicowych, co - jak się okazuje - mogło być prawdą, gdyż, jak potwierdziły późniejsze badania, istnieje podziemny przepływ wód z Doliny Gąsienicowej do Jaskini Kasprowej Niżniej, której otwór po dużych opadach lub roztopach funkcjonuje jako wywierzysko.

Jan Gwalbert Pawlikowski, który w latach 80. XIX wieku zwiedził wstępne partie jaskini, z pewnością nie był w niej pierwszy, gdyż znalazł wewnątrz stare ostrewki, które ułatwiały wspinanie się po progach skalnych nieznanym eksploratorom. W 1907 roku wstępne partie opisał Janusz Chmielowski, a w 1913 roku Mariusz Zaruski, Józef Oppenheim i Tadeusz Korniłowicz pierwsi dotarli do miejsca, które Zaruski nazwał Gniazdem Złotej Kaczki. Do przejścia jaskini zaopatrzeni byli w liny, haki, pętle, latarki i kompas. Zaruski przekonany, że jest to koniec jaskini, napisał potem: „Było to pierwsze zwiedzenie całej groty Kasprowej. Z komory zasłanej granitowym piaskiem wyjścia już nie ma. Nie ulega zatem wątpliwości, że jest to siedziba legendarnej kaczki - Gniazdo Złotej Kaczki. Czy legenda upadła? Bynajmniej. Jak wspomniałem, korytarze, cała droga, którą przeszliśmy, mają liczne odgałęzienia w postaci kanałów napełnionych wodą. Kaczka, słysząc dudnienie naszych kroków, z pewnością musiała w głąb kanałami popłynąć”.

alt

Jaskinia Kasprowa Niżna, Fot. sktj.pl

Mieczysław Świerz wraz z towarzyszami w 1921 roku, w porze, kiedy Gniazdo Złotej Kaczki nie było zalane wodą, przedostali się do dalszej, rozległej partii jaskini i Wielkim Korytarzem doszli do Sali Rycerskiej. W następnych latach eksploracji podjęli się bracia Stefan i Tadeusz Zwolińscy. W 1923 roku progi tej jaskini pokonywali przy pomocy drewnianych drabin. To właśnie oni, wraz z Konstantym Steckim, Tadeuszem Malickim i Stefanem Olbrychtowiczem, z Sali Rycerskiej dotarli za Salę Złomisk i wykonali pierwszy plan jaskini.

Kiedy w listopadzie 1951 roku powstało Koło Jaskinioznawcze PTTK w Zakopanem, jako druga w Polsce organizacja zrzeszająca grotołazów, jej członkowie postanowili zorganizować wyprawę do tej jaskini. Kierował nią Leszek Ćwiertniak, a uczestnikami byli: Stefan Zwoliński, Edward Winiarski, Tadeusz Schiele, Kazimierz Cabała, Teofil Gibała i Karol Chabowski. Za Salą Złomisk przebyli korytarz wodny nazwany potem Jeziorkiem z Zapałkami, a za Golgotą odkryli ciasne korytarze, nazwane obecnie Partiami Zakopiańskimi.

Dalsza eksploracja tej jaskini w latach późniejszych była dziełem wielu grotołazów z różnych klubów w Polsce, głównie ze Speleoklubu Warszawskiego. W aktywnym ciągu wodnym poznanych zostało wiele syfonów o różnych długościach, dlatego jaskinia ta stała się poligonem szkoleniowym nurków jaskiniowych. Znajduje się w niej jeden z dwóch najdłuższych poznanych dotąd syfonów wodnych w jaskiniach tatrzańskich - Syfon Warszawiaków o długości 333 metry, który przepłynął po raz pierwszy w 1995 roku Krzysztof Starnawski, najlepszy polski nurek jaskiniowy. On także ma na swoim koncie przepłynięcie V syfonu w Jaskini Bystrej o podobnej długości. Za Syfonem Warszawiaków Starnawski nurkował później jeszcze w dalszych syfonach. W sumie Jaskinia Kasprowa Niżnia ma obecnie 3020 m długości i 53 m deniwelacji (-28 i +25).

Zakopiańscy grotołazi wielokrotnie odwiedzali tę jaskinię w ostatnich dziesięcioleciach, głównie w celach szkoleniowych, gdyż przejście jej głównego ciągu jest dla początkujących grotołazów dobrym sprawdzianem umiejętności jaskiniowych, w tym również w pokonywaniu przeszkód wodnych. Z okazji 60-lecia Speleoklubu Tatrzańskiego padła propozycja, by zorganizować do Kasprowej Niżniej wejście upamiętniające członków założycieli, którzy przed 60 laty ją eksplorowali.
W jubileuszowej akcji wybrali się do niej: Jadwiga Trojan - prezes ST, Wojciech Styrczula - dokumentujący fotograficznie działalność klubu, Michał Parczewski, Mirosław Zieliński i Wojciech Gąsienica Fronek, reprezentanci młodego pokolenia, a także niżej podpisany. Grotołazom towarzyszyła ekipa TVP - Beata Denis-Jastrzębska i Jarosław Jastrzębski. Tegoroczna pogodna jesień spowodowała, że w jaskini było względnie sucho. Zwiedzono wstępne partie i część Partii Gąbczastych. W komorze pod Wielkim Progiem wspominano pierwszych eksploratorów tej jaskini, dla których pokonywanie progów skalnych i przeszkód wodnych było wówczas nie lada wyzwaniem.

Apoloniusz Rajwa

Źródło: tygodnikpodhalanski.pl

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież