Log in
    

Luźna zajawka książki - Psychovertical: Przestrzeń Obłędu

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Na początku wakacji znalazłem polskie wydanie książki Andy’ego Kirkpatricka „Psychovertical: Przestrzeń Obłędu" (wydawnictwo Stapis). Mając w pamięci „Zimne Wojny” spodziewałem się, że lektura nie będzie zmarnowanym czasem.

Psychovertical to pierwsza książka (2008 rok) napisana przez Andy’ego Kirkpatricka. Poniżej opis wydawcy:

„Psychovertical” to książka, w której trzynastodniowe przejście solo jednej z najtrudniejszych dróg kiedykolwiek zrobionych przez Brytyjczyka - Reticent Wall na El Capitanie w Kalifornii - tworzy ramę dla pełnej wyzwań autobiografii. Od dzieciństwa spędzonego na nędznym blokowisku w Hull historia prowadzi nas przez budzące grozę potyczki i wyjątkowe sportowe osiągnięcia w ekstremalnych zakątkach Ziemi. Jak napisał sam Autor: „Takie wspinanie jest bez sensu - szanse na zabicie się na drodze są naprawdę duże”. Przy tym trzydziestoletni wtedy Andy, ojciec dwójki małych dzieci, ma mnóstwo powodów, by chcieć żyć. Ta książka - czasami powodująca skurcz żołądka, ale też zabawna i prowokująca - budzi tkwiącą w każdym z nas tęsknotę za przygodą.
„Andy jest jednym z najzabawniejszych brytyjskich wspinaczy ze ścisłej czołówki; reprezentuje to, co najlepsze we współczesnym wspinaniu na Wyspach: odwagę, nowatorstwo, poczucie humoru, pogardę dla świętości, poświęcenie i apetyt na ryzyko”. Chris Bonington
„Zawsze zajmujący, a często zabawny, Psychovertical opowiada przede wszystkim o tym, co traci się podczas stawania się jednym ze światowej klasy wspinaczy. Fascynujący rzut okiem na bardzo pionowy wewnętrzny świat bohatera”. Adventure Travel

psychovertical-przestrzen-obledu.jpg


Jest to jego autobiografia, której ramą jest samotne przejście Reticent Wall na El Capitanie. Trudnej hakowej ekstremy (5.7 A4+ (oryginalnie A5)). Poniżej mały opis w ramach ciekawostki.

„Here is a route that contains not one but two Real Live Death Pitches! This Steve Gerberding and Scott Stowe masterpiece has some of the reachiest rivets on the Captain, and will have you struggling in your topsteps just to clip 'em. Lay Lady Ledge, from which The Reticent Wall starts, is a brilliant and roomy bivi, big enough even to unrope! Above this you will follow six pitches of thin and sustained climbing to reach Wino Tower, where you can still find shards of glass from Warren Harding's wine bottles. This is a great place to hang out while you get somebody else to lead the pitch above. When you finally reach the plush sidewalk-width bivi below the New Wave A5 pitch, take a good look at the ledge. If you goof the crux, this will be the last thing you see before you die as you bounce off the ledge while flying by en route to a three hundred and fifty foot fall where you rip the whole pitch!”

reticent-wall.jpg

Oryginalny schemat Reticent Wall. Fot. supertopo.com

Każdy dzień jest jednym rozdziałem. A te rozdziały są przeplatane autobiograficznymi wspomnieniami z nizinnego życia, które nie zapowiadało kariery profesjonalnego wspinacza. Mimo tego Kirkpatrick dopiął swego i dziś jest profesjonalnym wspinaczem, autorem popularnego bloga i paru książek.

Psychovertical otrzymał w 2008 roku nagrodę Boardman Tasker Prize w dziedzinie literatury górskiej i doczekał się polskiego wydania w 2014 roku. Wydawnictwo Stapis uraczyło nas niemal 300 stronami w miękkiej okładce. Głównie tekst, okraszony ręcznie rysowanymi ilustracjami autora. Na końcu znajdziemy kilka – trzeba to przyznać – takich sobie zdjęć.

Ogólnie oprawa graficzna jest na poziomie :-). Szczerze mówiąc należę do osób, których bardziej interesuje treść i tutaj nie zawiodłem się.

Nie wiem, czy po prostu dawno nie czytałem dobrej książki górskiej, czy po prostu Psychovertical to dobra książka :-).

Kirkpatrick daje się w niej poznać jako FANATYK wspinania, prawdziwy wyznawca (stosując terminologię z Chińskiego Maharadży). Właściwie każdy rozdział autobiograficzny to zderzenie pasji z życiem codziennym (rodziną, pracą, brakiem kasy). Kilka rozdziałom poświęconych jest drogom wspinaczkowym, które ukształtowały go jako wspinacza (ew. wspinaczkowego psychopatę ;-).

Oczywiście, jak przystało na dziecię Albionu, o wszystkim opowiada ze swadą i brytyjskim humorem. Będziemy mieli okazję przemierzać z nim alpejskie, patagońskie i amerykańskie ściany.

Podsumowując: dobre górskie czytadło dla osób mocno wkręconych we wspinanie. Dla tych, którzy marzą o El Capitanie pozycja obowiązkowa :-).

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież