Log in
    

Soleus - Arc'teryx dla biegaczy

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Arc'teryx znany jest głównie w świecie ludzi outdooru i wspinaczki. W tych kręgach uchodzi wręcz za kultową. Produkuje niezwykle lekkie, przemyślane w każdym calu i co tu dużo mówić – po prostu ładne rzeczy.

Fot. Kamila Gruszka

Jak się okazuje, Arc'teryx ma też ciekawą propozycję dla biegaczy i podobnie jak w przypadku odzieży outdoorowej – również dla biegaczy oferuje bardzo przemyślane rozwiązania. W ostatnim czasie miałem przyjemność testować spodenki biegowe Soleus Arc'teryxa.

Spodenki zrobiły na mnie dobre wrażenie, szczególnie bardzo miły w dotyku materiał, przypominający wręcz jedwab. Od razu można było „odczuć” wizytówkę Arteryxa, czyli niezwykłą lekkość. Ważą zaledwie 135 g! Materiał, z którego są uszyte, to Invigor i jest on - jak przedstawia go producent – lekki, odporny na uszkodzenia mechaniczne i oddychający.

Spodenki mają wszyte z tyłu trzy siatkowe kieszenie. Zaraz oczywiście sprawdziłem, czy do tylnej siatkowej kieszonki wchodzi 200 ml butelka z wodą. Zmieściła się bez problemu. Zacząłem jednak mieć obawy, co do tego patentu. Mój najbliższy trening zweryfikował jednak wątpliwości. Arc'teryx pomyślał o wszystkim – kieszonki są odpowiednio sprytnie wyprofilowane i nie ma opcji, żeby butelka w jakikolwiek sposób przeszkadzała w biegu. Patent od razu sprawdziłem też w boju na zawodach – w pierwszym tegorocznym półmaratonie. Sprawdził się doskonale. Dwie pozostałe tylne kieszonki są nieco mniejsze i przeznaczam je na żele energetyczne podczas dłuższych biegów. W trakcie treningów można powierzyć im inne przedmioty np. klucze. Ich odpowiednie sprofilowanie powoduje, że nie musimy martwić się, że nam cokolwiek z nich wypadnie. Przednie kieszenie także są bardzo użyteczne – idealne do schowania telefonu czy smartfonu. W dobie endomondo lub innych podobnych aplikacji treningowych coraz częściej biegacze nie rozstają się z telefonami podczas treningów czy zawodów. Ja do nich należę. Kieszenie te oczywiście też mają w sobie ten odpowiednio sprofilowany„myk”, dzięki któremu telefon mocno w nich siedzi i nie musimy martwić się o to, że nam wypadnie.

Fot. Kamila Gruszka

Spodenki posiadają regulowany pas ze sznurkiem, którym możemy go dopasować do swoich rozmiarów. Wizualną ciekawostką, która odróżnia te spodenki z tłumu innych, to nacięcie z boku. W mojej opinii bardzo fajne rozwiązanie, dające większą swobodę ruchu nogi – przydatne zwłaszcza podczas biegów górskich (np. podczas podchodzenia po stromym zboczu).

Cena spodenek, jak każdego produktu Arc'teryxa, nie należy do najniższych – kosztują ok. 300 zł. Uważam jednak, że na pewnym etapie naszych pasji, jakie by one nie były, zaczynamy dbać o szczegóły, bo wiemy, że te szczegóły są ważne. Arc'teryx to marka, za którą płacimy więcej, jednak idzie za tym najwyższa jakość, perfekcyjne wykonanie i innowacyjność. Ja po raz kolejny przekonałem się, że warto zaufać Arc'teryxowi. Mam nadzieję, że niebawem coraz więcej biegaczy będzie biegać w Polsce w odzieży z charakterystycznym logiem Arc'teryxa, a nie tylko w odzieży z marketu sportowego. Mnie w spodenkach Arc'teryxa zobaczycie na wszystkich wiosenno-letnich startach.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież