Log in
    

Polartec® & K2 – praktyczny test

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Wybierając się w góry zdarza się, że nie przywiązujemy wagi do tego, co na siebie ubieramy. Jest ładnie, modnie, kolorowo, ale często nie wiemy z czego dana rzecz jest zrobiona i jakie jest jej przeznaczenie. Trudno się temu dziwić – mamy dostęp do setek rodzajów ubrań outdoorowych. Łatwo się w tym wszystkim pogubić i mając spory mętlik w głowie decydować się na zakup jedynie według klucza: „ładne” – „nie ładne”.

W C1 pod K2. Fot. arch. Artur Małek

W kontekście niedzielnej wycieczki np. w Beskidy sprawa nie jest tak poważna, a konsekwencje złego doboru stroju mogą być niewielkie. Jednak sytuacja zmienia się, gdy planujemy wybrać się w wyższe partie Tatr czy w Alpy lub na szczyt, który jest symbolem alpinizmu. Jednym z takich szczytów jest K2. Góra, która u wszystkich wspinaczy obok pożądania zawsze wzbudza nutkę grozy i niepewności. Od tego, co zabierzesz na wyprawę w dużej mierze będzie zależało Twoje powodzenie, a czasem i życie. 

Podczas zimowej wyprawy na Broad Peak patrzyłem na tę górę i odarty ze złudzeń nie liczyłem na piękną i słoneczną pogodę w lecie. Wiele czytałem o wyjątkowo zmiennych warunkach panujących poniżej ośmiu tysięcy metrów w Karakorum, a w szczególności o palącym słońcu, które wytapia dosłownie wszystko.

Dostałem kilka modeli odzieży, które zdecydowałem wrzucić do wora wyprawowego przygotowanego na K2. Chciałem je gruntownie sprawdzić na jednej z najtrudniejszych gór świata i sam byłem bardzo ciekawy efektów. Oczywiście na pewnej wysokości puchowy skafander wysokogórski był niezbędny, ale poniżej kilka słów o tym co nosiłem w niższych partiach gór.

Kurtka doskonała?
• Patagonia – kurtka Knifeblade uszyta z Polartec® Power Shield® Pro

Na K2 do poruszania się między bazą a obozem C3 (7400m n.p.m.) potrzebowałem odzieży, która będzie wiatroszczelna, wodoodporna, a jednocześnie będzie bardzo dobrze oddychała. O wytrzymałości nie wspominając. Poprzednie doświadczenia z różnymi membranami nauczyły mnie, że nie spełniają one moich oczekiwań pod względem oddychalności i odporności na uszkodzenia. Szukałem czegoś nowego dla mnie i mój wybór padł na materiał Polartec® Power Shield® Pro. Miałem okazję zobaczyć go w akcji, gdy zimą wspinałem się w zmiennych warunkach w Tatrach. Jednak największą rekomendacją było dla mnie to, że ulubiona kurtka do alpinizmu Steve’a House’a – model Knifeblade marki Patagonia – jest wykonana właśnie z tego materiału. To mnie ostatecznie przekonało. I miałem to szczęście, że między innymi, właśnie ten model trafił w moje ręce i jego chciałabym opisać.

Kurtka uszyta z Polartec® Power Shield® Pro z impregnacją DWR ma techniczny, wspinaczkowy i dopasowany krój z kapturem, który bez problemu można założyć na kask. Użytkowałem ją na K2 głównie od bazy 5000 m do wysokości C3 na 7400 m. Szczególnie dobrze sprawdzała się przy mocnym wietrze oraz w zmiennej aurze – w zachmurzeniu i w pełnym słońcu. Materiał Polartec® Power Shield® Pro stosowany w odzieży typu softshell  umożliwia zwiększony transfer wilgoci na zewnątrz. Oddychalność tego materiału jest niezwykle wysoka. Do tego stopnia, że w tym modelu nie ma wywietrzników pod pachami i faktycznie okazało się że były zbędne – kurtka zapewniła mi pełen komfort, a materiał nie dopuścił do efektu przegrzania. Jak dla mnie to największa zaleta tego materiału przy jednoczesnym zachowaniu wiatroszczelności.

Drugą zaletą jest to, że Polartec® Power Shield® Pro jest niezwykle elastyczny i miękki w dotyku przez co bardzo dobrze dopasowuje się do ciała i dobrze pracuje pod plecakiem czy uprzężą wspinaczkową. Jednocześnie jest niesamowicie odporny na uszkodzenia mechaniczne jak obtarcia, rozdarcia, przebicia itp. Moja kurtka po dwóch miesiącach na wyprawie i paru wspinaczkach w Tatrach i Alpach nie różni się od tych wiszących w sklepie na wieszaku. Impregnacja DWR również trzyma się znakomicie – materiał nie wchłania wilgoci, a także nie nasiąka na deszczem i mokrym śniegiem. Model, który testowałem nie miał podklejanych szwów, przez co może dochodzić w tych miejscach do lekkiej penetracji przy silnym wietrze na grani lub namakania podczas intensywnej ulewy w Tatrach. Jednak dzięki wbudowanej membranie sam materiał jest odporny na wodę. W górach gdy zaczynało wiać i robiło się nieprzyjemnie, po zapięciu zamka pod sam nos kurtka zapewniła mi doskonałą ochronę. Odzież z Polartec® Power Shield® Pro na pewno doskonale sprawdzi się także podczas wspinaczek i aktywności górskich w bardzo zmiennych warunkach, od mokrego śniegu w tatrzańskich trawach, po zimne i mocne podmuchy wiatru podczas nocnych wspinaczek po alpejskich graniach, a także w wystarczającym stopniu ochroni nas na nasłonecznionych himalajskich drogach.

Warstwa izolacyjna
• Patagonia - bluza Piton Hybrig wykonana z Polartec® Power Dry® ze wstawkami z materiału bardziej odpornego na wiatr – Polartec® Wind Pro® wzmocnionego technologią Hardface, która znacznie poprawia odporność na uszkodzenia mechaniczne.

Nosiłem ją codziennie przez dwa miesiące. Jej funkcjonalność zwiększają specjalne panele z dzianiny Polartec® Wind Pro® i technologią Hardface, tym sposobem bluza ma podwyższoną odporność na wiatr i uszkodzenia mechaniczne. Panele są umiejscowione tam, gdzie dochodzi do największych zużyć dzianiny, ale też w miejscach wymagających dobrej osłony przed wiatrem (głowa, klatka piersiowa, górna część pleców i łokcie). Dzięki temu podczas intensywnej wspinaczki nawet przy mocniejszych podmuchach zimnego wiatru można odwlekać założenie wierzchniej kurtki. Dodatkowo bluza jest naprawdę odporna na łapanie nieprzyjemnych zapachów pierwsze pranie zrobiłem po miesiącu jej użytkowania. Przyznam szczerze, że ta bluza szczególnie przypadła mi do gustu. Doskonale sprawdzała się kiedy mocniej wiało, a także dzięki świetniej oddychalności, jaką zapewnia Polartec® Power Dry®,  nadawała się też do  intensywnej wspinaczki w pełnym słońcu.

Bielizna termoaktywna
• Patagonia -  Capilene® 4 Expedition Weight One piece suit - polecany przez Steve’a House'a z dzianiny Polartec® Power Dry® High Efficiency
• Black Diamond - odzież z pierwszej w historii tej marki kolekcji ciuchów – Polartec® Power Dry® High Efficiency

Skafander i bluza Coefficiency zostały uszyte z dzianiny Polartec® Power Dry® High Efficiency, która zapewnia zwiększony przepływ wilgoci z ciała do następnych warstw ubrania. Dzianina ta wyglądem przypomina tabliczkę czekolady. Wypukłe prostokąty przylegają do ciała, a przestrzenie między nimi umożliwiają dobry przepływ powietrza co przyspiesza transport wilgoć na zewnątrz. Jest to bardzo dobra opcja przy intensywnym podchodzeniu albo wspinaniu się, zwłaszcza z cięższym plecakiem. Wilgoć kumuluje się czasami tylko w miejscach gdzie dzianina nie styka się z ciałem, więc nie ma dyskomfortu, a po zaprzestaniu ruchu bardzo szybko wysycha. Polartec® Power Dry® High Efficiency jest także odporna na przetarcia, a dziury np. po rakach nie rozdzierają się.

Skupię się na opisie skafandra bo to bardzo ciekawy model, jednak bluza Coefficiency też okazała się także świetna i w pełni spełniła moje oczekiwania. One piece suit Patagonii ma oryginalny system zaprojektowany pod załatwianie potrzeb fizjologicznych, dzięki któremu odbywa się to dość komfortowo i bez konieczności ściągania uprzęży. Mój model był trochę za luźny w klatce piersiowej i na atak szczytowy musiałem założyć pod niego dodatkową warstwę, żeby zachować dobry komfort termiczny. Jednak w trakcie większości wyjść wspinałem się w nim jako jedynej warstwie, co było bardzo praktyczne gdy na podejściu przed C1 – 6000 m, dopadało nas palące słońce Karakorum. Wówczas mogłem chodzić w samym skafanderku, który dzięki zintegrowanemu kapturowi szczelnie zabezpieczał przed promieniami słonecznymi.

Swoją drogą przekonałem się, że w górach wysokich, najbardziej optymalną odzieżą pod względem termiki i wagi są ubrania w postaci skafandrów, od bielizny po skafander puchowy. Taki zestaw wraz ze wzrostem wysokości zapewnia doskonałą ochronę.

Po raz kolejny przekonałem się, że Polartec® tworzy materiały najlepsze dla outdooru. Są one zawsze super funkcjonalne. Są wytrzymałe i zachowują swoje właściwości, a do tego są po prostu bardzo wygodne, nawet na co dzień (po przyjeździe do domu, musiałem się odzwyczaić od spania w mojej ulubionej niebiesko-zielonej bluzie - była połowa sierpnia). Ale jak to mówią zimowi wspinacze: winter is coming ;))

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież