Log in
    

Batura Muztagh Pakistan 2011 - Wzwyż!

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

7 sierpnia ekipa Batura Muztagh dotarła do podnóża Sath Marau Tower. Niezdobyty, niemal sześciotysięczny szczyt jest w tej chwili ich głównym celem. Droga lodowcem do skalnego podnóża okazała się trudna i wymagająca. Chłopaki złożyli depozyt sprzętowy na wysokości 4800 m.n.p.m. Zamierzają założyć tam obóz. Po aklimatyzacji zostanie już do zrobienia tylko to, na czym ekipa zna się najlepiej. Wspin zapowiada się niełatwy. Niedzielna pogoda nie była zbyt łaskawa, pozostaje liczyć na błysk słońca i przebłysk spręża.

Batura Muztagh Pakistan

Poniżej poprzednie relacje :)

31 lipca

Ruszamy z Islamabadu o 8 rano. Na ulicach panuje typowy dla tej godziny korek. Nikt nie respektuje podstawowych zasad ruchu, przez co nasza droga znacznie sie wydłuża. Wyprzedzanie na trzeciego to powszechne zjawisko. Powoli mijamy kolejne miejscowości, m.in. miasto Abattobatt, w którym ukrywał się Osama Bin Laden. Celem naszej podrozy jest Gilgit na północy Pakistanu. Przed nami 22 godziny podróży, i przeszło 600 km drogi.

Problemy zaczynają się dopiero pod wieczór, gdy docieramy do regionu Kohistan. Jest to jeden z najbardziej niebezpiecznych obszarów Pakistanu. Często zdarzają się tu napady rabunkowe. Z tego względu na jednym z punktów kontrolnych policja postanowiła nas eskortowawać aż do miejscowości Chillas. Policjanci uzbrojeni w broń maszynową bardzo przejęli się przyjazdem obcokrajowców. Na jednym z odcinków zamknęli całkowicie ruch, żebyśmy mogli bezpiecznie przejechać. Czuliśmy się mocno niezręcznie, bo przez nas mnóstwo kierowców musiało stać w korku. Z drugiej strony - byliśmy wdzięczni policjantom.
Noc spedzilismy w komfortowym hotelu w miejscowosci Chillas.

1 sierpnia

Dojeżdzamy bez problemów do Gilgit. Jutro rano ruszamy do wsi Bar, gdzie będziemy organizować tragarzy i dokupywać resztę jedzenia na 3 tygodnie bytności w górach :)

Więcej o samej wyprawie

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież