Log in
    

Sukces Polaków na Cerro Torre

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

28 grudnia, w ciągu trzech dni od pojawienia się na miejscu, udało na się dokonać pierwszego polskiego przejścia zachodniej ściany Cerro Torre, tzw. Ragni Route (inaczej Drogą Ferrariego). Było to prawdopodobnie 24 lub 25 przejście tej drogi.

Masyw Torre. Fot. Jakub Radziejowski / Marcin Tomaszewski

Tuż po przyjeździe enigmatyczne patagońskie prognozy dawały nadzieję na środowe okno, będące przerwą w typowej dla Patagonii złej pogodzie. Szybka decyzja i w poniedziałek znajdujemy się w Niponino, pod wschodnią ścianą Cerro Torre. Cała noc pada i wieje, wtorkowy poranek przynosi jednak wyraźna poprawę. Teraz już tylko wieje. Po południu przenosimy się od zachodnia ścianę Cerro Torre, przez Col Standhardt. Teraz już jesteśmy pewni: pogoda będzie!

Wspinaczka na Ragni Route. Fot. Jakub Radziejowski / Marcin Tomaszewski

O 2:40 w nocy starujemy z Circo de los Altares by po nieco ponad 12,5 godzinie cieszyć się szczytem. Po kolejnych 6 godzinach jesteśmy z powrotem w namiocie.

Padło! Fot. Jakub Radziejowski / Marcin Tomaszewski

Kolejnego dnia, startujemy około 9 rano by o 22.30, po 40 km marszu najpierw lodowcem , a następnie przez Paso del Vento, góry i doliny znaleźć się w Chalten. Bez własnych stóp i z nieco zmienionymi twarzami od poparzeń, ale szczęśliwi jak nigdy.

Zjazdy przez grzyb śnieżny. Fot. Jakub Radziejowski / Marcin Tomaszewski

W naszej opinii Droga Ferrariego to jeden z najwspanialszych cudów wspinaczkowej natury, a jej linia, trudności, specyficzny charakter (włącznie z wspinaczka tunelem wyprowadzającym przez szczytowy grzyb), oraz trudności logistyczne związane z podejściem i powrotem sprawiają, że trudno jest nam znaleźć porównanie do czegokolwiek z czym wcześniej mieliśmy do czynienia.

Patagonia. Fot. Jakub Radziejowski / Marcin Tomaszewski

Naszą wspinaczkę poświęcamy pamięci Janusza Nabrdalika, za to kim był dla młodszych pokoleń wspinaczy w Polsce.

Teraz leczymy rany, nie rozmawiamy o wspinaniu :-) i czekamy na kolejne okno.

Jakub Radziejowski

Marcin Tomaszewski (HiMountain, Edelrid)

Wyprawa jest częścią projektu 4 żywioły (4zywioly.net)

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież