Sklep

Ostatnio dodane!

A+RA-

GPS ratuje przed niespodziewanym biwakiem - PHZ Gasherbrum I

W jednej z pierwszych relacji, opisywaliśmy icefall: jak bardzo się zmienił, jak bardzo jest trudny i że pokonaliśmy około 70% drogi na tym etapie. Myliliśmy się, jak się okazało pokonaliśmy wtedy zaledwie 30% a w dalszej części drogi trudności nie spadały. Jednakże trudnością nie było rumowisko, zwaliska seraków, głównie trudności skupiały się na wyszukaniu drogi pomiędzy monumentalnych rozmiarów szczelinami. Dużą siłą i determinacją wykazał się zespół Bielecki, Sadpara, Baig, który 26.01 założył obóz pierwszy.

Janusz na lodowcu w drodze do obozu pierwszego

Janusz Gołąb na lodowcu w drodze do obozu pierwszego. Fot. Artur Hajzer

27.01. Janusz Gołąb i ja (Artur Hajzer)ruszyliśmy za nimi. Wystartowaliśmy przepisowo o godzinie 6 rano. Adam zakomunikował nam przez radio, że droga do obozu pierwszego jest tak długa i wyczerpująca, że raczej nie dojdziemy, a jeśli mamy taki plan to na wszelki wypadek powinniśmy zabrać ze sobą, lekki namiot szturmowy i liczyć się z biwakiem. Odebraliśmy tę sugestię jako afront. Jak to my mamy nie dojść? I to po wytyczonej już trasie? Po ich śladach? O co chodzi? Adam kpi czy o drogę pyta?

Schodzący zespół Adama spotkaliśmy pomiędzy lodospadami około 11:30. Adam znowu swoje: „Chłopaki jest daleko! Może się zdarzyć, że nie dojdziecie. Dam wam GPS.” I dał. Wzięliśmy ten GPS bez większego pojęcia jak go używać i ruszyliśmy dalej. My w górę, a Adam , Ali i Shaheen w dół. I szliśmy… szliśmy… szliśmy i…. szliśmy, pomiędzy blokami seraków, w lodowych kanionach, pomiędzy różnej szerokości szczelinami. Niestety na twardych połaciach górnego plateau wątłe ślady po zębach raków Adama i ekipy przestały być widoczne. Nie mogliśmy liczyć na ślady poprzedników. Nie było też traserów bo na tym etapie zespołowi Adama, już ich zabrakło, i nie mieli możliwości oznaczenia całej drogi. Dalsza wędrówka komplikowała się. Droga prowadziła kilkusetmetrowymi zakosami, często w przeciwnym kierunku niż domniemany obóz.

Około godziny 16:00 zrobiło się poważnie Dotarło do nas, że dzień się kończy a obozu ani widu ani słychu. Nie mieliśmy też pewności czy jesteśmy na szlaku. Został nam tylko ten GPS i konieczność zdecydowanie przyspieszonego kroku. A w GPSie tylko cienka zielona kreska (zaznaczona przez Adama trasa) i biały trójkącik (my). Jakoś się ten obrazek kręci wokół ale dopóki trójkącik jest na zielonej linii to czujemy się bezpiecznie. Godzina 17:00 zmierzcha GPS wskazuje, że do obozu nie jest już daleko. Zaczynamy biec nie bacząc na szczeliny, które mniej lub bardziej skutecznie przeskakujemy. Raz mój tułów wpada w czeluść ale Janusz skutecznie blokuje mnie liną wychodzę i zasuwamy dalej. Robi się ciemno. Wpatrujemy się w GPS. Adam instruuje nas przez radio jak zrobić zbliżenie i generalnie jak posłużyć się GPSem by wskazał kierunek na obóz w linii prostej. Robimy zbliżenie. Obóz znajduje się według wskazań GPSa w promieniu 200m. Nie potrafimy jednak przestawić GPSa żeby wskazał drogę do obozu w linii prostej. Kręcimy się w kółko, nie trzeba dodawać, że bezskutecznie. 18:30 kompletna ciemność. Ślęczymy nad GPSem. Przestajemy się ruszać, mokre primalofty tracą właściwości grzewcze, dopadają nas dreszcze, GPSa obsługujemy końcówką czekana lub gołymi palcami. Jedna minuta Janusz, jedna minuta ja. Adam z bazy mówi nam, żeby wejść do menu i w funkcję „znajdź”.

GPS zamglony, nie mogę odczytać małych literek na ekranie. GPS przejmuje Janusz w funkcję „znajdź” nie udaje się wejść. Jest coraz zimniej, rozgrzewam palce. Janusz uważa, że damy radę wykopać jamę śnieżną. Mamy gaz i jakieś żarcie. Zbliżam trasę Adama na GPS, który wskazuję, że obóz powinien się znajdować 48 metry od nas. Idę powolnym krokiem za wskazaniami GPS’a, Janusz za mną. Słyszę Janusza: „Jest, widzę, po prawej!” znaleźliśmy obóz. Jest 19:20. Mamy obóz – melduję do bazy. W bazie – gdzie od ostatnich dwóch godzin też było dość nerwowo – ciśnienie opada. Rozbijamy namiot i wszystko jest w porządku. Rano schodzimy do bazy niemal cały dzień. W tym terenie jest to bez znaczenia czy się idzie w górę czy w dół, tempo niewiele się różni. W każdą stronę jest trudno i daleko. Sytuacja różni się bardzo od tej samej drogi w lecie. W zimie lodowiec jest bardziej „otwarty” – prezentuje.

Koniec końców mamy obóz I, tyle wysiłku, strachu i pracy a to dopiero obóz pierwszy. Co będzie wyżej?! Wszystko ma się przecież rozegrać powyżej 7000. Będąc w „jedynce” przyjrzeć się mogliśmy drodze na przełęcz do obozu II. Tam też otwarty lodowiec. Hmmm… Co to będzie? Co to będzie?

Artur Hajzer

Źródło: polskihimalaizmzimowy.pl

Dodaj komentarz


Kod antyspamowyOdśwież

Polecamy!

5. Rękawiczki - 10 patentów na zimęIronman D/M14+ Roberta Jaspera32 rocznica pierwszego zimowego wejścia na Everest!6. Nie marznij na stanowsku - 10 patentów na zimęNowe GÓRY (Kwiecień, 2012)Akademia Górska TOPR - LawinyRelacja ze zdobycia szczytu Gasherbrum IKto jest Kto - Krzysztof RychlikLodowi Wojownicy - KomiksSkituring – krótkie podsumowanieSportlife SAGA 2: ICETopo Jaskini Strzegowej
http://drytooling.com.pl/components/com_gk3_photoslide/thumbs_big/593882picheta_gerlach.jpg

5. Rękawiczki - 10 patentów na

Twoje ręce i stopy są najtrudniejszymi do ogrzania częściami ciała podczas łojenia w zimie. Dobry wybór rękawiczek niejednokrotnie może rozstrzygnąć, czy to będzie świetna wspinaczka, czy wspinaczka byle do końca, See details

http://drytooling.com.pl/components/com_gk3_photoslide/thumbs_big/118807jasper_ironman.jpg

Ironman D/M14+ Roberta Jaspera

„Tegoroczna zima z początku była zbyt ciepła, by następnie być zbyt zimna”. Pomimo tego, że sezon 2011/2012 nie sprzyja wytyczaniu mikstowych linii w akceptowalnych warunkach. Nie przeszkodziło to Robertowi Jasperowi See details

http://drytooling.com.pl/components/com_gk3_photoslide/thumbs_big/266172mount_everest_lodowiec_khumbu.jpg

32 rocznica pierwszego zimoweg

Nagranie tej radiotelefonicznej rozmowy przeszło do historii polskiego himalaizmu. Jest niedziela 17 lutego 1980 r. Godz. 14.25. - Halo, baza! Czy nas słyszycie? - to głos Krzysztofa Wielickiego. - Tak, See details

http://drytooling.com.pl/components/com_gk3_photoslide/thumbs_big/729023galka_chmielecki_fot_picheta.jpg

6. Nie marznij na stanowsku -

Nawet mając super ciepłą kurtkę stanowiskową z kilogramami puchu lub primaloftu, butelkę ciepłego soku, możesz zmarznąć na stanowisku! Jednak sprytny (nie mylić z udziałem w zawodach ;) wspinacz zawsze znajdzie See details

http://drytooling.com.pl/components/com_gk3_photoslide/thumbs_big/812852gory215.jpg

Nowe GÓRY (Kwiecień, 2012)

Tematem wiodącym w kwietniowych GÓRACH są najważniejsze kontrowersje i mistyfikacje w historii alpinizmu. W głównym materiale numeru najbardziej znane sprawy, które kładą się cieniem na kultywowanym w naszym środowisku etosie See details

http://drytooling.com.pl/components/com_gk3_photoslide/thumbs_big/374943lawiny_topr.jpg

Akademia Górska TOPR - Lawiny

Film „Lawiny" to kolejny film edukacyjny wyprodukowany przez Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe w ramach projektu „Akademia Górska TOPR", oraz w ramach wspólnej z Tatrzańskim Parkiem Narodowym akcji; „Załóż detektor. Weź See details

http://drytooling.com.pl/components/com_gk3_photoslide/thumbs_big/678031gasherbrum_1_slide.jpg

Relacja ze zdobycia szczytu Ga

9 marca 2012 roku, około godziny 08:30 czasu lokalnego Adam Bielecki i Gasherbrum I (8068m n.p.m.) w Karakorum, w Pakistanie. See details

http://drytooling.com.pl/components/com_gk3_photoslide/thumbs_big/990681rychlik.jpg

Kto jest Kto - Krzysztof Rychl

Nasi stali czytelnicy zapewnie pamiętają  cykl wywiadów "Kto jest Kto". Po dość długiej przerwie wracamy i zapraszamy do lektury wywiadu z Krzyśkiem Rychlikiem. See details

http://drytooling.com.pl/components/com_gk3_photoslide/thumbs_big/711591ice_warriors.jpg

Lodowi Wojownicy - Komiks

Lodowi Wojownicy – komiks oparty na  oryginalnym dzienniku himalaisty Krzysztofa Wielickiego - opowiada historię pierwszego polskiego wejścia na Mt Everest oraz pierwszego zimowego wejścia na 8-tysięcznik. Publikacja ta ma za See details

http://drytooling.com.pl/components/com_gk3_photoslide/thumbs_big/256986skituryy.jpg

Skituring – krótkie podsumowan

Z roku na rok skituring staje się coraz popularniejszą dyscypliną turystyki wysokogórskiej. Wybierając się w Tatry w sezonie zimowym na każdym kroku spotkać można sympatyków tego sportu. Coraz więcej osób See details

http://drytooling.com.pl/components/com_gk3_photoslide/thumbs_big/736986emmett_pod_slajda.jpg

Sportlife SAGA 2: ICE

Ostatnimi czasy w necie panowała "lekka posucha" zimowych filmów wspinaczkowych. Miło nam poinformować, że ten stan rzeczy uległ korzystnej zmianie :-) Sportlife Saga opowiada o trzech elementach natury: Woda, Lód See details

http://drytooling.com.pl/components/com_gk3_photoslide/thumbs_big/698865strzegowa_topo_zewnatrz2.jpg

Topo Jaskini Strzegowej

Może i jest dawno po sezonie drytoolowym, ale to świetne topo będzie na przyszłość. Dzięki pracy Joanny Rogus i Karola Gładysza otrzymujecie do ręki topo Jaskini Jasnej w Strzegowej. See details



Register

*
*
*
*
*

* Field is required