Log in
    

Nasi najpierw w Islamabadzie, a później w Skardu

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

phz-islamabad-malePierwsza grupa uczestników wyprawy na Broad Peak 8047m - 2010/11 z powodzeniem zaczęła forsować pierwsze trudności związane z przebiegiem wyprawy. Za sobą ma już podróż lotniczą do Islamabadu, zderzenie z realiami finansowymi w agencji, rozmowy z firmą helikopterową Askari Aviation, a co najważniejsze odprawę (briefing) w Alpine Club of Pakistan - ramię Ministerstwa Turystki Pakistanu.

phz-islamabad1

Na zdjęciach Jarosław Gawrysiak, Rafał Fronia, Piotr Snopczyński, Robert Kaźmierski w towarzystwie pracowników ACP, Agencji Jasmine Tour i sirdara wyprawy. Sylwester zapowiada się w Skardu a start do bazy - jeżeli wszystkie pójdzie sprawnie - w Nowy Rok.

Ekipa piesza dotarła już do Skardu. W trakcie przelotu sfotografowała z Islamabadu K2 i Broad Peak

phz-pasmo-karakorum

1) K2

2) Biwak szturmowy 7600 m

3) Braod Peak Middle

4) Broad Peak Foresummit - Przedwierzchołek

5) Broad Peak 8047 m

6) Obóz III 7150 m

7) G IV

8) G III

9) Gasherbrum II 8035 m

a na lotnisku wykonala

phz-skaardu

Pamiątkowe zdjęcie z chief ministrem stanu Baltistan oraz z uczestnikami zimowej wyprawy na Gashebrum II Denisem Urubko, Simone Moro i Cory Richardsem.

Na miejscu kolejne przygotowania sprzętowe /tzw. przepaki / gdyż część ładunków została w Skardu dla grupy pieszej, wyjaśnianie problemów z jednym z telefonów satelitarnych, uzgodnienia dotyczące pozwolenia na wjazd w strefę wojskową / jak wiadomo lodowiec Baltoro leży blisko spornego terytorium z Indiami / i wszystko wskazuje na to że już jutro grupa piesza wyruszy jeepami do Askole gdzie mała karawaną uda się do bazy pod Broad Peak .Progrozy są dobre więc warto wyruszyć jak najszybciej.

Poniżej oryginalny fragment relacji Jarka Gawrysiaka przesłanej do Polski :

"Niedziela po południu:
Towar przepakowany.
Ciuchy rozdane HAPSom i kucharzowi.
Pozostają 4 beczki z żarciem do śmigła.
Żarcie na karawanę sprawdzone.
Kucharz młody i nie mówi po anielsku.
Obiecałem mu że jeśli będzie źle gotował to zjemy jego.
Drugi kucharz ten co leci śmigłem jeszcze młodszy ale mówi po angielsku.
Wychodzi na to, że potrzebujemy ok 10 porterów.
Sraczka dopada nas po kolei wczoraj ja dziś Snopek :)
Jest zajefajnie"

Źródło: Polskihimalaizmzimowy.pl

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież