Log in
    

Relacja z wyprawy Laila Peak 2011

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Pod koniec września 2011 zakończyła się dwuosobowa wyprawa Macieja Bryńskiego i Wojciecha Grochowskiego (KW Warszawa) na Laila Peak (6096 m n.p.m.). Szczyt znajduje się w łańcuchu górskim Karakorum, w rejonie lodowca Gondokhoro. Zapraszamy na relacje.

Laila Peak

Widok na Laila Peak. Fot. Maciej Bryński i Wojciech Grochowski

W Pakistanie przebywaliśmy między 29 sierpnia a 25 września, a w samych górach 2–21.09. Bazę założyliśmy na kempingu Dalsangpa, usytuowanym na wysokości 4190 m n.p.m., u stóp południowo-zachodnich zboczy Laili. Jeszcze tego samego dnia poszliśmy na rekonesans lodowcem Gondokhoro, żeby zobaczyć Lailę od północnej strony – przekonaliśmy się, że nie ma tam warunków na bazę, a droga lodowcem na przełęcz zachodnią (5430 m), gdzie stawia się obóz, nie wygląda
bezpiecznie. W związku z tym wiadomo było, że pierwszą część drogi – do obozu – podejdziemy od zachodu – „via normale” (trawki, piargi: 0+, miejsca II).

Pogoda jest często problemem w Karakorum i tak też było podczas naszego wyjazdu. Przez większość dni padał deszcz lub śnieg. W ciągu 17 dni, które spędziliśmy w bazie i powyżej bazy, były tylko 2 okna pogodowe. Pierwsze z nich wykorzystaliśmy na założenie obozu (2 dni: 1 do góry, 1 w dół do bazy), drugie na atak szczytowy (3 dni: do obozu, atak, zejście do bazy).

alt

Powyżej obozu, aby wejść na Laila Peak, do pokonania jest 700-metrowa ściana śnieżno- lodowa (średnio 55 stopni) poprzecinana barierami skalnymi (wystawa północno-zachodnia). Zdecydowaliśmy się na diagonalę między barierami. Na początku droga z obozu obchodzi turnię nad przełęczą, następnie wiedzie do góry pod serakami, wreszcie idzie w lewo w skos przez całą ścianę i dochodzi do grani północnej, którą dalej podąża się na wierzchołek. Warunki, jakie zastaliśmy w ścianie, to twardy lód przykryty 10-centymetrową warstwą śniegu. Pokonaliśmy około 15 długości liny (przeważnie na sztywno, część na lotnej) i doszliśmy na wysokość  ok. 5780 m, czyli prawie na koniec diagonali. Przebyliśmy tym samym 60% długości drogi. Szacujemy, że do szczytu zostało ok. 10 wyciągów. Decyzja o
wycofie nie wynikała z trudności, ale z ogólnej oceny czasu, lokalizacji i sił. W drodze powrotnej trawersowaliśmy i zjeżdżaliśmy z abałakowów, a potem jeszcze kominem z turni (na stronę zachodnią) powyżej obozu na przełęczy. Całość akcji zajęła nam 18 godzin.

Po przeczekaniu kolejnych 5 dni ulew udaliśmy się jeszcze na trekking lodowcem Gondokhoro do kempingu Xsuspang (4800), z którego próbowaliśmy upolować
fotograficznie słynną perspektywę Laili – iglicy.

Wojciech Grochowski, Maciej Bryński

Galeria zdjęć

  • Autor: Maciej Bryński / brynski.pl
  • Autor: Maciej Bryński / brynski.pl
  • Autor: Maciej Bryński / brynski.pl
  • Autor: Maciej Bryński / brynski.pl
  • Autor: Maciej Bryński / brynski.pl
  • Autor: Maciej Bryński / brynski.pl
  • Autor: Maciej Bryński / brynski.pl
  • Autor: Maciej Bryński / brynski.pl
  • Autor: Maciej Bryński / brynski.pl
  • Autor: Maciej Bryński / brynski.pl
  • Autor: Maciej Bryński / brynski.pl
  • Autor: Maciej Bryński / brynski.pl
  • Autor: Maciej Bryński / brynski.pl
  • Autor: Maciej Bryński / brynski.pl
  • Autor: Maciej Bryński / brynski.pl
  • Autor: Maciej Bryński / brynski.pl
  • Autor: Maciej Bryński / brynski.pl
  • Autor: Maciej Bryński / brynski.pl
  • Autor: Maciej Bryński / brynski.pl
  • Autor: Maciej Bryński / brynski.pl
  • Autor: Maciej Bryński / brynski.pl
  • Autor: Maciej Bryński / brynski.pl
  • Autor: Maciej Bryński / brynski.pl
  • Autor: Maciej Bryński / brynski.pl
  • Autor: Maciej Bryński / brynski.pl
  • Autor: Maciej Bryński / brynski.pl
  • Autor: Maciej Bryński / brynski.pl
  • Autor: Maciej Bryński / brynski.pl
  • Autor: Maciej Bryński / brynski.pl
  • Autor: Maciej Bryński / brynski.pl
  • Autor: Maciej Bryński / brynski.pl
  • Autor: Maciej Bryński / brynski.pl
  • Autor: Maciej Bryński / brynski.pl
  • Autor: Maciej Bryński / brynski.pl
  • Autor: Maciej Bryński / brynski.pl
  • Autor: Maciej Bryński / brynski.pl
  • Autor: Maciej Bryński / brynski.pl

Komentarze   

0 #2 Dets 2012-01-05 16:21
oj tam, oj tam :)
Cytować
0 #1 Ceno 2012-01-05 13:48
dużo tragarzy coś mieliście:) i jakoś mało akcji gorskiej bylo.. moze za szybko w wysokie gory uderzyliscie..
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież