Log in
    

Kazalnica Cubryńska / Moma [7+/8-z]

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Moma  na Kazalnicy Cubryńskiej to ciekawa droga mikstowa, która oferuje sporo ciekawych wspinaczkowych wyciągów. Sam nie robiłem, ale zapraszam do przeczytania relacji Maćka Ciesielskiego.

Wycena: 7+/8-z

Asekuracja: ?

Długość:  250 m

Czas przejścia: ?

Lokalizacja: Morskie Oko / Kazalnica Cubryńska

Uroda: Sam oceń. Jeśli przeszedłeś to zaznacz ilość gwiazdek (Od 1 do 5), tak aby inni wiedzieli na co warto iść ;)

Wystawa: ?

Charakter: ?

Okres do wspinania: ?

Zagrożenia obiektywne: ?

Pierwsze przejście: 1984, 5-6 lutego (wcześniej poręczowanie 28 stycznia i 1 lutego)

Pierwsze przejście zimowe: ?

Najlepszy czas: ?

Dojście

Ok. 45 minut ze schroniska

Opis

Autorstwo Maciek Ciesielski

Nie mam ostatnio nastroju, ani czasu na dłuższe wpisy, ale ten jakoś chodzi mi po głowie od przedwczoraj, wiec piszę :).
Musimy sięgnąć pamięcią do jakiegoś 2003? może 2004. Poszliśmy wtedy z moim dobrym przyjacielem Adam Pieprzycki - chatka climbing team:-) na "Momę" - Drogę Momatiuka na Kazanicy Cubryńskiej, zawsze zresztą myślałem, że to Turnia Zwornikowa...
Było to jeszcze w czasach kiedy o klasie zimowego przejścia świadczył czas, mało kto myślał o wspinaniu zimowo/klasycznym, tzn. wspinaliśmy się tak tylko wtedy, kiedy było to szybsze.
Po 6 przewodnikowych wyciągach byliśmy po 6,5.h. Do dziś pamiętam jaki byłem szczęśliwy, bo rokowało to, że zrobimy rekord!!!
Ostatni kluczowy wyciąg pokazał nam jednak, że ostanie słowo należy do Gór. Przyszła taka śnieżyca, tak wiał wiatr i walił śnieg, że te ostatnie 50 m robiliśmy kolejne 6,5h. Lataliśmy tam jak psy:-), pamiętam, że po jednym locie jakoś sie potłukłem i mnie Siwy zmieniał. Pamiętam też, że jak czyściłem za nim wyciąg, to niektóre jego Jedynki były wbite w lód zalegający w szczelinach....
O zjazdach, które słynną z tego, że są skomplikowane, w totalnej zamieci i po nocy, oraz schodzeniu po pas w śniegu w słynącym z zagrożenia lawinowego Uchu (dobrze jest czasami nie być niczego świadomym:-) nie będę już wspominał, bo jestem po dziś przerażony:-)- czytaj jestem już za stary:-)
Kilka lat później droga zyskała przejście zimowoklasyczne.
2 dni temu mój inny znakomity kolega, kustosz pobliskiej kuźni mocy - doskonały przewodnik Bartek Stoch - Michna, zaproponował jakieś jak to nazwał "rozmasowanie przedramienia". Oczywiście wieczorem się zgodziłem, a rano przeklinałem: "co ja znów wyprawiam, że w dzień restowy nie siedzę na tyłku..."
Jeszcze na stawie nie wiedzieliśmy na co iść. Było już po 8. Do Momy przekonała nas wydeptana ścieżka pod ścianę.
Jakie są warunki każdy widzi, jak to nazwał mój inny kolega - dość promocyjne. Ciepło, mało śniegu, dużo lodu i super trzymające trawy.
Pod kluczowym wyciągiem, byliśmy dokładnie 2 razy szybciej niż 16 lat wcześniej.(doszliśmy tu 4 wyciągami)
Po 5,5 h od startu byliśmy z powrotem na dole przy plecakach.
To był jeden z moich fajniejszych dni w górach, dawno się tak nie pośmiałem, dawno mi się tak dobrze i sprawnie nie wspinało.
Droga jest przepiękna, moim zdaniem obok kombinacji Szare plus Grey stone, jest jedną z najładniejszych modernistycznych dróg zimowoklasycznych o długości do 250 m w Tatrach(chodzi mi o ten przedział trudności), na pewno będę ją polecać wszystkim odwiedzającym Tatry.
Trudności. W takich perfekcyjnych warunkach, jest ona trudniejsza od Szarego zacięcia, moim zdaniem porównywalna do kluczowych trudności z Starka/uchmańskiego, na pewno dużo łatwiejsza od Black Jack, nie wspominając o wyciągu z Greystone. Ale pisze o perfekcyjnych warunkach - drytoolowych, zero śniegu.

Fot. arch. Maciek Ciesielski

Fot. arch. Maciek Ciesielski

 

Fot. arch. Maciek Ciesielski

Fot. arch. Maciek Ciesielski

Krótkie beta:
1 wyciąg, około M5+/6, długi łączymy 2 wyciągi z schematu, 60m stan na drzewie.

2. końcówka 2 wyciągu z schematu plus czujna płytka i lądujemy na stanie zjazdowym wspólnym z Jagieło/Roj, czujne M5 30m.

3. zacięcie - jeden z najładniejszych wyciągów jakie robiłem w Tatrach, super techniczny M6+?, warto minąć stan zjazdowy i zatrzymać sie przy pierwszym drzewku tuż przed wejściem w trawiastą rampę, około 45-50m

4. dalej rampą, czujne M5+? potem znów trawy i potem krótki trawers, stare A2(oryginalny wyciąg 6) moim zdaniem czujne M6+?(trawers)

5. kluczowy wyciąg, 50 m wspinu, super urozmaicone, płytki, rysy, przewieszenia, ale jak się wspinamy technicznie to nie jest siłowo, super asekuracja(zrzuciliśmy ruchome bloki z góry wyciągu) M7?

Linia przepiękna. Uwaga!!! mega lawiniaste( w złych warunkach) podejście.
polecam:-)
PS. tak sobie myśle, że po 16 latach udało się chyba zrealizować moje marzenie o najszybszym przejściu:-) jeśli ktoś słyszał o szybszym, proszę o informacje!
ps. ja weekend z dziećmi, ale Wam radze napierać, dawno nie było tak dobrych warunków wspinaczkowych, przy jednocześnie tak beznadziejnych narciarskich!

Zejście

Stany beznadziejne, koniecznie trzeba tą linie zjazdów wyprostować i wbić nowe ringi - aktualnie praktycznie na wszystkich stanach dołożyliśmy jakieś swoje taśmy.

Sprzęt

Kości offset, komplet totemow plus cam 3 plus 2 najmniejsze alieny, kilka haków(knife, lost arrow, V-ki, na ostatnim wyciągu został nasz tucan)

Zestaw standardowy

Historia zdobywania

Nikt jeszcze nie dodał historii. Wrzuć w komentarzach! 

Ciekawostki

Znasz ciekawostki o tej drodze? Podziel się nimi.

Cytaty

Znasz wypowiedzi ludzi o tej drodze? Podziel się nimi

Topo

Masz topo? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Zdjęcia

Masz zdjęcia? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Filmy

Wyszperałeś w sieci filmy o tej drodze? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Jeśli zauważyłeś nieścisłości w tym opracowaniu, lub chciałbyś coś dodać od siebie, to możesz to zrobić przez nasz system komentarzy :-)