Log in
    

Buczynowa Strażnica / Komin Pokutników V+

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Komin Pokutników V+ na Buczynowej Strażnicy to droga znana z opowiadania Jana Długosza pod tym samym tytułem. Bardzo rzadko przechodzona.

Komin Pokutników. Fot. Krzysztof Sobiecki

Wycena: V

Długość:  ?

Czas przejścia: ?

Lokacja:  ?

Uroda: Sam(-a) oceń. Jeśli przeszłaś (-eś) to zaznacz ilość gwiazdek (Od 1 do 5), tak aby inni wiedzieli na co warto iść ;)

Wystawa: ?

Charakter: ?

Zagrożenia obiektywne: ?

Pierwsze przejście: ?

Pierwsze przejście zimowe: ?

Dojście

Opis

Ostatnio kilka osób pytało się mnie o Komin Pokutników. Z racji tego, że wrzucenie opisu na drytooling.com.pl trochę potrwa, to wrzucam na razie ROBOCZY opis dla tych, którzy chcą powtórzyć tą historyczną dróżkę :)
Sprzęt zestaw standardowy na zimę. chyba, że wylodzi to można wziąć kilka śrub

Komin Pokutników na Buczynowej Strażnicy to droga znana wielu, ale niewielu ją robiło ;-). Myślę, że trochę demonizowana plus wszyscy czekają na "warun" na tej drodze.
Po naszym przejściu z początku stycznia to mogę powiedzieć, że droga jest do zrobienia w każdych warunkach, ale zdecydowanie polecamy jak będzie poniżej zera :).

Podejście
Najdogodniej z schroniska w Pięciu Stawach. Należy uważać na lawiny na trawersie do Buczynowej Dolinki. Podcięte stoki nie dają nam wiele szans na wyjście cało z lawiny.
Być może sensowniejsze jest podejście tak jak wyrysowałem na zdjęciu, choć nie wiem, czy kwalifikuje się to do "wybierania najbardziej bezpiecznej trasy podejścia wobec zagrożenia lawinowego". Interpretacja będzie zależeć pewnie od pracowników TPN.

Pierwszy wyciąg V (25 m)to wspinanie kominem do pierwszej przewieszki gdzie zakładamy stanowisko. Podczas naszego przejścia lała się trochę woda, ale po za tym było sporo skały fragmenty lodowe i na deser nawis śnieżny, który trzeba było wyciąć :-).
Zimą ten wyciąg może być nieźle wylodzony i być może śruby będą przydatne. Nam wystarczył jeden buldog.
Drugi wyciąg III (25 m) to trawers w lewo po połogiej płycie, która podczas naszego przejścia była podsypana śniegiem, więc bez większych problemów.
Po przejściu trawersu idziemy do góry polem śnieżnym i zakładamy stanowisko pod żółtymi przewieszkami.
Trzeci wyciąg V+ (30 m) to całkiem ciekawe wspinanie. Obniżamy się lekko i wbijamy się żeberko. Następnie idziemy trawersem w prawo do odpękniętych bloków. Następnie uderzamy ścianką do góry, kierując się do wylotu komina. Pokonujemy mały prożek z zaklinowanym głazem i wychodzimy na śnieżną półkę pod drugą przewieszką.
W miarę sensowne stanowisko będzie u podstawy komina. My założyliśmy stanowisko z prawej strony na ściance (knify i jedynka), bo z przewieszki srogo się lało
Aha jak ktoś odzyska czarnego knifa CT to mój ;).
Czwarty wyciąg można pokonać na dwa sposoby.
Wprost przewieszką do góry (V), tak jak jest opisane w Kominie Pokutników Jana Długosza.
Ta opcja może być ciekawa jak będzie wylodzona ta druga przewieszka. Nam nie była dana, aczkolwiek druga opcja też była ciekawa.
My szliśmy ścianką z lewej strony przewieszki, za przełamanie. Następnie w lewo wznosimy się i docieramy do trawiastego stopnia.
Stąd idziemy kilka metrów do góry i następnie odbijamy w prawo do żlebu.
Stanowisko zakładamy po wejściu do żlebu.
Piąty wyciąg (IV+) to podejście żlebem do rozdwojenia kominów. Wybieramy prawe odgałęzienie i po kilku metrach przechodzimy na żeberko i wbijamy się d lewego komina.
Śniegiem do przełączki i pod nią zakładamy stanowisko.
Z tego miejsca teren staje się łatwiejszy i można już iść na lotnej dłuższy czas (nawet do szczytu).
Według topo Bodzia, z którego korzystaliśmy to idzie się polami śnieżnymi do szczytu. My przeszliśmy jeszcze na lotnej jeden prożek (trudności ok. III), by później odbić w prawo i przejść systemem żlebów do Żlebu z drogi nr....????. Nim na szczyt.
Podobnie jest na fototopo na szlakiidrogi.
Z kolei w przewodniku Kiełkowskiego trzeba iść mocno do góry i w górnych partiac można spodziewać się miejsc czwórkowych.

Zejście z Buczynowej Strażnicy wiedzie polami śnieżnymi bez trudności. My zostawiliśmy narty skiturowe pod drogą, więc trawersowaliśmy zbocza Buczynowej Strażnicy i zeszliśmy stromym żlebem po narty.

Zejście

Sprzęt

Historia zdobywania

Nikt jeszcze nie dodał historii. Wrzuć w komentarzach!

Ciekawostki

Znasz ciekawostki o tej drodze? Podziel się nimi.

Cytaty

Znasz wypowiedzi ludzi o tej drodze? Podziel się nimi

Topo

Masz topo? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Zdjęcia

Komin Pokutników zimą (styczeń, 2014). Fot. Krzysiek Sobiecki

Masz zdjęcia? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Filmy

Wyszperałeś w sieci filmy o tej drodze? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Jeśli zauważyłeś nieścisłości w tym opracowaniu, lub chciałbyś coś dodać od siebie, to możesz to zrobić przez nasz system komentarzy :-)

Komentarze   
+1 #1 Krzysiek Sobiecki 2014-01-16 15:50
Hej,
relacja, kilka zdjęć i schemat drogi - http://www.turnia.pl/aktualnosci/946.php_buczynowa_straznica_-8211-_komin_pokutnikow
:-)
Zdrówki - Krzysiek
Cytować
Dodaj komentarz
Komentarze są moderowane, więc ich publikacja może trochę potrwać :).