Log in
    

Sławkowski Szczyt / Filar Sawickiego M5+

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Filar Sawickiego M5+ na Sławkowskim Szczycie to ciekawa alpiniada. Formacja ta należy do najdłuższych w Tatrach (niemal 900 metrów), mimo tego trudności kumulują się w pierwszej części. Później jest już łatwo lub wręcz można ominąć grań. Jest to droga zimowa o nie zawszej dobrej skale. Można ją robić w jeden dzień, lub rozbić na dwa (dobre miejsca biwakowe). Z racji tego, że zaczyna się dość nisko, to mamy sporo drzew/kosówek w ścianie.

Wycena: V [W niektórych źródłach podawane jest M5, choć według mnie kluczowy wyciąg zasługuje na M5+.

Asekuracja: R2

Długość: 900 metrów deniwelacji (ok 300-400 jest wspinaczkowe na dole)

Czas przejścia: 10-15 h

Lokalizacja: Dolina Staroleśna / Sławkowski Szczyt

Uroda: Sam oceń. Jeśli przeszedłeś to zaznacz ilość gwiazdek (Od 1 do 5), tak aby inni wiedzieli na co warto iść ;)

Wystawa: SE

Charakter: zacięcia / kominy / trawy / grań / kosówki

Okres do wspinania: zima (najlepiej środek sezonu, gdy kosówki są zasypane)

Zagrożenia obiektywne: ?

Pierwsze przejście: 1932, 31 lipca - Zoltan Brull, Jan Sawicki i  Stefan Zamkovsky (obeszli oni dół Filara drogą WHP2054)

Pierwsze przejście letnie całości filara: 1959, 12 września - Ivan Treskon i Frantisek Zdziarsky.

Pierwsze przejście zimowe: 1952, 21-22 marca - Alexius Kortvelessy i Arno Puskas. Zrobili oni całość Filaru, tak jak chodzi się teraz.

Najlepszy czas: ?

WHP tom XIV, droga nr 2055

Dojście

Filar dość nisko się zaczyna, a dodatkowo można podjechać sobie kolejką na Hrebieniok. Z kolejki mamy około 1,5 godziny pod start filara.

Początek drogi

Opis

Droga pokonuje - imponującą z dołu - ścianę czołową. Oryginalnie w pierwszym przejściu Sawickiego była ominięta. Dopiero zimą, Czechosłowacki mocny zespół ją pokonał. Od tego czasu tak się ją chodzi. Droga startuje trawiasto skalną depresją z prawej strony ściany Czołowej.

1. wyciąg (M3, ~55 m) to wspinanie depresją. Stanowisko zakładamy na drzewie przed gładką ścianą.

Pierwszy wyciąg. W akcji Grzesiek Andrejczyn

2. wyciąg (M5, ~55m) to głównie wspinanie za M3 z jednym kominkiem za M5. Idziemy w prawo pod ścianą łatwym terenem (asekuracja z limb). Kluczowy jest kominek, który jest nieco kruchy. Po wyjściu z niego idziemy dalej do góry z odchylenie w prawo. Stanowisko zakładamy u podstawy ładnego zacięcia (fajne rysy). Jest tam kilka starych haków.

Kominek na drugim wyciągu

3. wyciąg (M5, ~50m) - nie wbijamy się w to zacięcie lecz idziemy z prawej. Początkowo mamy małą ściankę do pokonania, później wbijamy się w komin (nieco kruszyzny). Wyjście z niego jest nieco czujne. Kilka metrów dalej zakładamy stanowisko

Trzeci wyciąg. Idziemy tak jak kierują nas limby.

 

4. wyciąg (M5+, ew. M5, ~55m) to kluczowa długość liny, niestety w trudnościach jest krucho. Startujemy systemem trawiastych półeczek, następnie mijamy kosówkę z lewej strony i idziemy w prawo. Płytą z systemem trawiastych półeczek docieramy do zacięcia, którym idziemy do góry (uwaga na dudniący blok).

Adam Nawrocki w trudnościach kluczowego wyciągu

Wychodzimy w kosówki i jeszcze ok. 10 metrów do góry na bardzo dużą półkę w kosówkach. Tam zakładamy stanowisko. Jest to też bardzo dobre miejsce na biwak, gdybyśmy mieli słabe tempo.

Półka biwakowa (6 gwiazdek)

5. wyciąg (M5, ~60m) - z półki wychodzimy trawiastym kominkiem w prawo. Następnie ścianką do góry i w lewo do zacięcia. Bardzo ładnym zacięciem idziemy kilkanaście metrów do góry. Jak teren robi się łatwiejszy to można założyć stanowisko.

Starcik piątego wyciągu

Radek Jopek w zacięciu na piątym wyciągu

6. wyciąg (M2-3, ~45m) idziemy do góry, tak aby wbić się w prawej strony w dużą lukę. Wychodzimy na Niżnią Sławkowską Basztę (też dobre miejsce na biwak.

Następnie około 10 minut idziemy śniegiem pod Pośrednią Sławkowską Basztę, gdzie mamy jeszcze do pokonania trochę trudności.
Idziemy delikatnie z lewej strony, gdzie jeden ze żlebików doprowadza nas pod kominek. Systemem półeczek (trudności około M3) wychodzimy delikatnie w prawo (żleby z kosówkami) w stronę Filaru, gdzie zakładamy stanowisko.

Grzesiek na starcie kominka w Pośredniej Sławkowskiej Baszcie

Fragment ładnej grani

Tutaj już najlepiej iść na lotnej, bo filar w okolicach Pośredniej Sławkowskiej Baszty ma trudności za około II. Trzymamy się Filaru z lewej strony (sporo kosówek). Po około 150 metrach (ładna grańka) wychodzimy w łatwiejszy teren, gdzie możemy obchodzić filar z lewej strony. Na poczatku mamy dobre miejsce na biwak. 

Dochodzimy do Pośredniego Sławkowskiego Przechodu i tutaj możemy iść granią (trudności II) na Wyżnią Sławkowską Czubę, później na Sławkowski Róg i później na wsch. grań Sławkowskiego Szczytu. Jest to koło 400 metrów deniwelacji, więc trochę to trwa. Opcjonalnie można po śniegach iść już na żywca (my tak zrobiliśmy). Aczkolwiek przy złych warunkach śniegowych lepiej trzymać się ostrza filaru.

Żmudne podejście na szczyt

Zejście

Zejście ze szczytu Sławkowskiego Szczytu jest bezproblemowe. Podążamy niebieskim szlakiem wzdłuż grani. Zazwyczaj powinno być przetarte, ponieważ jest to dość popularny zimowy cel dla turystów.

Sprzęt

Zestaw standardowy. Wziąłbym również 2-3 dodatkowe taśmy, ponieważ jest sporo drzew i kosówek.

Historia zdobywania

Nikt jeszcze nie dodał historii. Wrzuć w komentarzach! 

Ciekawostki

Znasz ciekawostki o tej drodze? Podziel się nimi.

Cytaty

Znasz wypowiedzi ludzi o tej drodze? Podziel się nimi

Topo

Niestety nie mam dobrego zdjęcia Filara. Fototopo najlepsze znajdziecie w magazynie GÓRY nr 203 (kwiecień 2011). Polecam też opis z WHP.

Zdjęcia

Masz zdjęcia? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Filmy

Wyszperałeś w sieci filmy o tej drodze? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Jeśli zauważyłeś nieścisłości w tym opracowaniu, lub chciałbyś coś dodać od siebie, to możesz to zrobić przez nasz system komentarzy :-)