Logo

Czarne Ściany / Droga Motyki i Paryskiego II

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Droga Motyki i Paryskiego II jest propozycją w obrębie Czarnych Ścian od południowego zachodu. Przed laty kursowa, obecnie jest to zapomniana i rzadko odwiedzana droga. Ze względu na kruszyznę, propozycja skierowana głównie do początkujących adeptów zimowego wspinania poszukujących trudności w zakresie II-III i nie bojących się długiego podejścia. Dla tych bardziej doświadczonych do przejścia na lotnej lub możliwość utrudnienia idąc ściśle żebrem.

Wycena: II (wariant prostujący III-IV)

Długość: Około 230 metrów

Czas przejścia: Około 1,5-4 godziny

Lokalizacja: Dolina Gąsienicowa / Dolinka Kozia / Czarne Ściany

Uroda: Sam oceń. Jeśli przeszedłeś to zaznacz ilość gwiazdek (Od 1 do 5), tak aby inni wiedzieli na co warto iść ;)

Wystawa: W

Charakter: Dolina Gąsienicowa / Dolinka Kozia / Czarne Ściany

Okres do wspinania: ?

Zagrożenia obiektywne: Zimą lawiny, m.in. z Zadniej Sieczkowej Przełęczy i Żlebu Kulczyńskiego. Latem kruszyzna.

Pierwsze przejście: 1931, 13 października - Stanisław Motyka, Witold H. Paryski

WHP tom 2, droga nr. 212

Dojście

Z schroniska Murowaniec dwie godziny. Z Doliny Gąsienicowej udajemy się do jej południowo-wschodniej części - Doliny Czarnej Gąsienicowej. Następnie kierujemy się do Dolinki Koziej następującymi kolorami szlaków: niebieski, żółty, zielony, czarny. W Dolince wyłaniają się przed nami, dwie charakterystyczne, wklęsłe formacje. Od prawej, jest to skośna Rysa Zaruskiego w północnych ścianach masywu Koziego Wierchu oraz Żleb Kulczyńskiego, przez który przebiega czarny szlak wyprowadzający na Przełączkę nad Buczynową Dolinką. Orograficznie prawe ograniczenie Żlebu Kulczyńskiego tworzy wybitne zachodnie żebro Czarnych Ścian, przez które przebiega droga Motyki i Paryskiego. W dolnej części ściany, miejsce zachodniego żebra Czarnych Ścian i Żlebu Kulczyńskiego zajmuje charakterystyczny próg.

Fot. arch. Dawid Byledbał

Opis

W drugim tomie przewodnika Tatry Wysokie, Witold Henryk Paryski informuje o dwóch sposobach rozpoczęcia wspinaczki.

Pierwszy z nich (wariant B za I) został poprowadzony przez Stanisława Motykę i Witolda H. Paryskiego w 1931 roku. Kierujemy się w stronę ukrytego żlebu opadającego z Zadniej Sieczkowej Przełączki, który znajduje się na lewo od wspomnianego wyżej progu. Tu rozpoczyna się również droga WHP 213 (wariant A). Żlebem do rozwidlenia, gdzie wybieramy jego prawe ramię. Kontynuujemy podejście, aż dotrzemy do wyraźnego zachodu z prawej strony, którym dochodzimy do grzędy, opuściwszy finalnie żleb. Teraz czeka nas trawers w prawo wzdłuż zboczy Czarnych Ścian. Nabierając przy tym nieco wysokości i przecinając kolejną grzędę oraz płytki żleb (zimą zaśnieżony), dochodzimy do zachodniego grzbietu Czarnych Ścian.

Witold H. Paryski, w towarzystwie wtedy już żony Zofii oraz Józefa Januszkowskiego, poprowadził wariant A (II) omijający próg z prawej strony w 1942 roku. Kontynuujemy podejście czarnym szlakiem. Zrazu Rysą Zaruskiego, następnie odbijamy w lewo w ściankę z łańcuchami (zimą zasypane), by dostać się do właściwego Żlebu Kulczyńskiego. Stąd trawersujemy żleb, wytracając przy tym nieco wysokości. Dochodzimy do orograficznie prawego ograniczenia żlebu i pokonujemy dwójkową ściankę w najwygodniejszym miejscu, która wyprowadzi nas na właściwe żebro Czarnych Ścian.
Opis i przebieg drogi dla powyższych wariantów przygotowałem na podstawie literatury oraz własnych obserwacji. W sprawie szczegółów, odsyłam do drugiego tomu przewodnika WHP.

Pierwszy wyciąg (III-IV) przeszliśmy wariantem prostującym, na pomysł którego wpadłem dzień wcześniej. Droga nie omija wówczas progu zachodniego żebra i Żlebu Kulczyńskiego. W czasach, gdy WHP 212 było popularną drogą kursową (do połowy lat 70), uskok pokonywano na wiele sposobów, również naszym. Wspomniany próg można podzielić na lewą, bardziej stromą część opadającą z zachodniego żebra, oraz prawą, mniej stromą i stanowiącą zakończenie Żlebu Kulczyńskiego. Pomiędzy nimi znajduje się, wyśnieżony zimą zachód. Zachodem kilka-kilkanaście metrów do rozpoczęcia właściwych trudności. Z lewej strony budujemy stanowisko z zachowaniem szczególnej ostrożności - krucha skała. Rozpoczynamy wspinaczkę połogim, skalnym terenem, który szybko spiętrza się i tworzy około siedmio metrową ściankę. Wyszukując najmniejszych trudności, pokonujemy próg najtrudniejszym napotkanym na drodze miejscem. Stąd prosto w górę prostym, trawiasto-śnieżnym terenem (II). Po kilkudziesięciu metrach budujemy stanowisko.
Drugi wyciąg nieco trudnym (II), skalnym terenem po lewej stronie od wypiętrzającego się grzbietu. Na lewo od nas rozpoczyna się żleb, który trawersuje wariant Motyki z 1931 roku. Żleb ten przez większość czasu towarzyszy nam i stanowi dogodną możliwość przyspieszenia podejścia, z czego skorzystaliśmy pod koniec drogi.
Na wysokości drugiego wyciągu osiągamy również wariant A drogi WHP 212, który dochodzi do naszej wariantu trochę niżej od pierwotnego przejścia Motyki i Paryskiego. W drugiej części wyciągu napotykamy ciekawe zacięcie odchodzące w prawo. Zacięciem kilkanaście metrów do małej półki nad którą zarysowuje się 3-4 metrowa ściana. Jednym ruchem za III pokonujemy ściankę i kierujemy się lekko w lewo. Ominąwszy wyraźną turniczkę, budujemy stanowisko na wygodnym siodle.

 

Krzysztof Polak pod koniec drugiego wyciągu. Fot.: Dawid Byledbał

Trzeci i czwarty wyciąg (II) częściowo po lewej stronie od ostrza żebra systemem półeczek i zachodów, częściowo ściśle granią, omijając za każdym razem najbardziej strzeliste turniczki z lewej strony.

Typowy skalny teren napotkany na III i IV wyciągu z możliwością ominięcia trudności po lewej stronie lub utrudnienia z prawej, bliżej ostrza grzbietu. Fot.: Dawid Byledbał

Kilkanaście metrów po czwartym wyciągu dochodzimy do Czarnego Mniszka, który wznosi się na 2178 metrów. Zza turnią znajdziemy wygodne siodełko. Jest to również skrzyżowanie z Orlą Percią i w tym miejscu rozwiązaliśmy się. Od tego miejsca żebro skręco nieco w lewo. Łatwym terenem, kilkadziesiąt metrów, dochodzimy do jednej z turniczek leżących w grani Czarnych Ścian. Na prawo od nas znajduje się punkt kulminacyjny, który osiągamy w kilka minut terenem nie przekraczającym I.

Zejście

Ze szczytu wróciliśmy na siodło pod Czarnym Mniszkiem i zeszliśmy Kominkiem pod Czarnym Mniszkiem do Żlebu Kulczyńskiego, którym kontynuowaliśmy zejście do Koziej Dolinki. Zimą, gdy szlak jest zasypany, zwrócić uwagę by nie dojść do uskoku, lecz odpowiednio wcześniej skręcić lekko w lewo w kierunku Rysy Zaruskiego.
Z najwyższej turni w Czarnych Ścianach można zejść również granią w kierunku południowo-wschodnim (WHP 210 J) na Przełączkę nad Buczynową Dolinką. Z przełączki, w kierunku Dolinki Koziej schodzi Żleb Kulczyńskiego.

Sprzęt

Zestaw standardowy. Korzystaliśmy głównie z małych kości, mogą przydać się offsety, a zimą również igły do traw (nie są niezbędne).

 

Ciekawostki

W czasach, gdy WHP 212 było popularną drogą kursową, robiono ją często w kombinacji z drogą WHP 210.

 

Topo

Czarne Ściany / Droga Motyki i Paryskiego II
Fot. i opracował: Dawid Byledbał

Masz topo? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Zdjęcia

Masz zdjęcia? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Filmy

Wyszperałeś w sieci filmy o tej drodze? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Jeśli zauważyłeś nieścisłości w tym opracowaniu, lub chciałbyś coś dodać od siebie, to możesz to zrobić przez nasz system komentarzy :-)

Drytooling.com.pl 2010-... © Damian Granowski