Log in
    

Kozie Czuby / Droga Motyki VI

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Droga Motyki VI na zachodniej ścianie Kozich Czub jest jedną z pięciu dróg, które Stanisław wytyczył we wrześniu 1936 roku. Wspominana jako popularna wg Wawrzyńca Żuławskiego w opowiadaniu „Przygoda na Śnieżnej Kopie” dziś już nie należy z pewnością do kanonu Pustej Dolinki. 

Jest to również jego kolejna droga, która została uklasyczniona przez Tadeusza Orłowskiego. Interesująca w środkowych i górnych partiach, początkowo oferuje teren trawiasto-skalny z kruchymi miejscami i luźnymi kamieniami, które zagrażają turystom znajdującym się pod nami. Dlatego, na drodze wymagana jest bezwzględna ostrożność celem zachowania bezpieczeństwa osób trzecich. Preferowany okres do uprawiania wspinaczki na tej drodze przypada na październik i listopad.

Wycena: pierwotnie V, 1xA0. Klasycznie VI.

Asekuracja: R2 - R3

Długość: 5/6 wyciągów. Ok. 190 metrów.

Czas przejścia: 3-4 godziny

Lokalizacja: Dolinka Pusta / Kozie Czuby

Uroda: Sam oceń. Jeśli przeszedłeś to zaznacz ilość gwiazdek (Od 1 do 5), tak aby inni wiedzieli na co warto iść ;)

Wystawa: W

Charakter: Kominy, płyty

Okres do wspinania: październik - listopad

Zagrożenia obiektywne: Duże prawdopodobieństwo zrzucenia skał na żółty szlak całkowicie dyskwalifikuje tę drogę w wysokim sezonie turystycznym. Preferowany okres październik - listopad. Na drodze napotykamy teren trawiasty z luźnymi skałami oraz kruszyznę. Wymagana bezwzględna ostrożność.

Pierwsze przejście: 1936, 21 września - Stanisław Motyka i Józef Orenburg (-Orr)

Pierwsze przejście klasyczne: 1938, 25 września - Zofia Radwańska-Paryska i Tadeusz Orłowski

WHP tom 2, Droga nr 181.

Dojście

Czas podejścia: 2 godziny. Z schroniska w Dolinie Pięciu Stawów Polskich udajemy się w kierunku południowo-zachodnim niebieskim szlakiem, który docelowo wyprowadza na Przełęcz Zawrat. Po drodze przechodzimy przez skrzyżowanie z szlakiem zielonym, żółtym, czarnym, żółtym i przy kolejnym skrzyżowaniu z żółtym skręcamy w prawo do Dolinki Pustej. Kontynuujemy podejście żółtym szlakiem aż do skrzyżowania z czerwonym odpowiednikiem (Orla Perć). Znajdujemy się kilka minut od Koziej Przełęczy, w tym miejscu zostawiamy żółty szlak i skręcamy w prawo do góry. Czerwonym szlakiem podchodzimy jeszcze kilka minut do charakterystycznej drabinki składającej się z klamer. Zgodnie z opisem w drugim tomie przewodnika Paryskiego znajdujemy się w miejscu rozpoczęcia drogi.

Czas podejścia: 2:30 godziny. Z Doliny Gąsienicowej udajemy się do jej południowo-wschodniej części - Doliny Czarnej Gąsienicowej. Następnie kierujemy się do Dolinki Koziej żółtym szlakiem, który wyprowadzi nas na Kozią Przełęcz. Stąd jeszcze kilka minut żółtym szlakiem, następnie skręcamy w lewo (szlak czerwony – Orla Perć). Po kilku minutach dochodzimy do drabinki.

Opis

Przygotowując się do drogi, pomocne okazały się dwa opisy drogi Motyki na Kozich Czubach, autorstwa Grzegorza Folty z partnerem:

http://tatry.przejscia.pl/pl/node/4344

oraz Piotra S.:

http://tatry.przejscia.pl/pl/node/4579

Pierwszy wyciąg (IV – 25 m.) Początek drogi znajduje się naprzeciw opisywanej wyżej drabinki. Bez względu na prawdopodobieństwo korekty sztucznych ułatwień szlaku Orla Perć na przestrzeni dekad, kolejne zdania opisu zdają się potwierdzać, że znajdujemy się w odpowiednim miejscu. Po dotarciu pod drogę stwierdziliśmy, że skała nie przedstawia w naszej ocenie trudności zbliżonych do opisywanych w przewodniku. Dodatkowo, kilka pierwszych metrów wygląda na całkowicie nie-asekurowalne, by następnie dojść do kruchego i trawiastego balkonu, który z prawej strony prowadzi do krótkiego żlebu, u dołu zakończonego przewieszką. Błyskawicznie podejmujemy decyzję o kontynuacji podejścia szlakiem - przechodzimy drabinkę i kilka metrów łańcuchów. Wspomniane łańcuchy posłużyły do budowy stanowiska. Rozpoczęliśmy wspinaczkę krótkim, 2-3 metrowym trawersem w prawo w kierunku dobrze urzeźbionej ścianki. Ścianką wprost do góry około 8-10 metrów (IV). Dochodzimy do trawiastej i kruchej, poziomej półki, która z prawej strony doprowadza do wspomnianego wcześniej żlebu (trawers z nieznacznym obniżeniem około 12 metrów). Przechodzimy żleb (w tym miejscu trawiasto-skalne przewinięcie) po czym kierujemy się do góry w prawo kilka metrów w kierunku charakterystycznego zęba, który stanowi kulminację ścianki, będącej orograficznie lewym ograniczeniem opisywanego żlebu. Ząb, który w WHP ma 10 metrów, a w rzeczywistości mniej, posłużył do budowy stanowiska.

Powyżej opisany przebieg pierwszego wyciągu jest wariantem, który omija z lewej strony pierwsze metry drogi, tj. nieprzyjemnej i trudno asekurowalnej ścianki, kruchego balkonu oraz żlebu.

Oryginalny wg WHP przebieg drogi na zachodniej ścianie Kozich Czub. W oddali opisywany ząb. Fot. Dawid Byledbał


Opisywany przebieg drogi na zachodniej ścianie Kozich Czub. W oddali wspomniany wcześniej ząb. Fot. Krystian Loret.

Drugi wyciąg (II – 40 m.) stanowi podejście pod właściwe trudności drogi. Kierujemy się w stronę wielkich płyt w środkowych partiach zachodniej ściany Kozich Czub. Początkowo na wprost terenem trawiasto-skalnym, następnie w lewo rynną, by po około 10-15 metrach dojść do wygodnej, trawiastej platformy. W tym miejscu, bezpośrednio przed płytami, budujemy kolejne stanowisko.


Trawiasto-skalny teren drugiego wyciągu. Fot. Dawid Byledbał

Trzeci wyciąg (IV+ - 40 m. (wycena oryginalna V)) wiąże się z pokonaniem płyt znajdujących się nad stanowiskiem. WHP informuje o dwóch możliwościach: na wprost do półki lub z odchyleniem w prawo bezpośrednio w kierunku komina. Wybieramy wariant pierwszy (oryginalny) i przechodzimy kilkanaście metrów do góry przyjemnymi płytami urozmaiconymi systemem rys. Napotykamy trzy haki. Po dotarciu do półki, kierujemy się w prawo „do stóp skośnego, przewieszonego kominka”. W tym miejscu budujemy kolejne stanowisko (trudna asekuracja).


Trudności trzeciego wyciągu. Fot. Dawid Byledbał

Czwarty wyciąg (V – 15 m.) w naszym przypadku polegał jedynie na pokonaniu pierwszej przewieszki w kominie (możliwość połączenia wyciągu numer cztery i pięć). Po przejściu wspomnianej przewieszki i pokonaniu kruchego fragmentu komina, dochodzimy do dużej, wygodnej nyży. Mając świadomość zbliżających się kluczowych trudności (nad nami znajduje się druga przewieszka) oraz trudności z założeniem poniższego stanowiska, decydujemy się na podzielenie trudności komina na dwa odcinki.


Pierwsza i druga przewieszka w opisywanym kominie. Fot. Krystian Loret

Piąty wyciąg (V, 1xA0 wycena oryginalna, VI wycena klasyczna – 20 m.) wyżej wspomniana nyża jest miejscem, z którego odchodzą trzy warianty pokonujące główne trudności drogi. Niegdyś przewieszkę można było pokonać od lewej strony, jednak obryw w tej części ściany najprawdopodobniej znacznie utrudnił możliwość przejścia. Kolejny wariant opisany jest w przewodniku Jana Kiełkowskiego „Kozie Wierchy”. Jak pisze Grzegorz Folta: „Spod kluczowej przewieszki należy zejść kilka metrów w prawo skos w dół, po czym w górę wywieszającą się rysą ponad zostawioną po lewej przewieszkę.”[1] W naszym przypadku wybraliśmy wariant oryginalny, oznaczony w WHP literą H. Początkowo nieco z prawej strony (wykorzystujemy stary, pancerny hak) i następnie wprost przez rysę pod przewieszką (odczuwalne trudności mocne VI).

[1] G. Folta, http://tatry.przejscia.pl/pl/node/4344, dostęp: 27.10.2021.


Kluczowy komin z rysą . Fot. Krystian Loret

 

Po zakończeniu trudności jeszcze kilka metrów do góry celem dotarcia do depresji. Kilka metrów z prawej strony dostrzegamy hak, który wykorzystujemy do budowy stanowiska.


Po wyjściu z kluczowych trudności. Fot. Dawid Byledbał

Szósty wyciąg (II-III  - 50 m.), najpierw do góry z odchyleniem w prawo dobrze urzeźbioną ścianką, by po kilku-kilkunastu metrach skierować się wprost do góry na zachodni wierzchołek Kozich Czub. W ostatniej części wyciągu przechodzimy dużą, połogą płytę, która znajduje się na prawo od zachodniej grani. Opisany wyciąg jest tożsamy z wariantem oznaczonym literą L (możliwość wyboru innego wariantu – WHP 181M).


Odcinek poprzedzający dotarcie na zachodni wierzchołek Kozich Czub. Fot. Dawid Byledbał

Na zachodnim wierzchołku Kozich Czub rozwiązujemy się i Orla Percią oraz ściślej granią docieramy na wschodni (główny) wierzchołek.

Fragment niezapomnianego widoku ze szczytu. Fot. Dawid Byledbał

Zejście

Schodzimy czerwonym szlakiem do Koziej Przełączki, następnie żółtym do Dolinki Pustej lub Dolinki Koziej.

Sprzęt

Zestaw standardowy Młotek i haki nie są niezbędne, ale na pewno będą pomocne.  

Ciekawostki

Droga pierwotnie pokonana metodą sztucznych ułatwień poprzez zastosowanie żywej drabiny przez Stanisława Motykę i Józefa Orenburga. Została uklasyczniona przez Tadeusza Orłowskiego i Zofię Radwańską-Paryską niemal dokładnie dwa lata po pierwszym przejściu. Jest to jedna z dwóch dróg Stanisława Motyki poprowadzonych na zachodniej ścianie Kozich Czub.

Cytaty

Znasz wypowiedzi ludzi o tej drodze? Podziel się nimi

Topo

Przebieg drogi do zachodniego wierzchołka Kozich Czub (początek przedstawia opisany wariant). Wyk. Dawid Byledbał

Zdjęcia

Masz zdjęcia? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Filmy

Wyszperałeś w sieci filmy o tej drodze? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Jeśli zauważyłeś nieścisłości w tym opracowaniu, lub chciałbyś coś dodać od siebie, to możesz to zrobić przez nasz system komentarzy :-)