Log in
    

Ratownik z antenką

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Prace nad rozbudową systemu informatycznego ratującego życie osób zaginionych w górach - oficjalnie zakończone. W ubiegłym tygodniu marszałek małopolski uroczyście przekazał nowy system ratownikom Grupy Podhalańskiej GOPR.

alt
Ratownik Rafał Zmarz i marszałek Marek Sowa wewnątrz „mobilnego punktu dowodzenia”.
Fot. Marek Kalinowski

Prace nad stworzeniem skomplikowanego systemu, który mógłby wspomagać ratowników podczas akcji poszukiwawczych, trwały w Grupie Podhalańskiej od wielu lat. W dużej części ratownicy tworzyli go samodzielnie. Niezwykle pomocne okazały się najnowsze nowinki w dziedzinie technologii GPS, łączności, komputery. Sprzęt został zestawiony z nowatorskim oprogramowaniem, korzystającym z doświadczeń amerykańskich psychologów, którzy na podstawie profilu psychologicznego zaginionej osoby i precyzyjnego wywiadu - potrafią określić ewentualny (dość wąski) obszar poszukiwań. Jeśli dodatkowo ratowników wspierają szczegółowe cyfrowe mapy oraz wyszkolone psy - powodzenie akcji staje się bardziej prawdopodobne. W ostatnich trzech latach budowę systemu wspierał Małopolski Urząd Wojewódzki. Kwota wsparcia: ponad milion złotych. W ramach tych środków ratownicy zyskali m.in. kompletnie wyposażony mobilny punkt dowodzenia zbudowany na podwoziu samochodu terenowego, a także wyposażenie stanowiska dowodzenia w Stacji Centralnej Grupy w Rabce oraz niezbędny sprzęt komputerowy, odbiorniki GPS, palmtopy, lokalizatory dla psów ratowniczych. - Ten system pozwala nam precyzyjnie planować poszukiwania. Dobrać wystarczające siły i środki. A także płynnie współpracować z innymi służbami: policją, strażą pożarną, załogami karetek pogotowia - zaznacza Mariusz Zaród, naczelnik Grupy Podhalańskiej GOPR. Przypomina o specyfice terenu, na którym działa grupa. To ogromny obszar, ponad (4,2 tys. km kw.) pokryty - w znacznej części - trudno dostępnymi górami i lasami. W tych warunkach bardzo często dochodzi do zginięć, a trudne akcje poszukiwawcze to "chleb powszedni" ratowników na Podhalu.
W ubiegłym tygodniu, wręczając przepasany wstążką tablet, marszałek małopolski Marek Sowa symbolicznie przekazał nowy system goprowcom. Jednak sprzęt i oprogramowanie były już wiele razy wykorzystywane podczas akcji - z bardzo dobrym skutkiem.

W najbliższych latach system opracowany dla GOPR-u ma się stać częścią szerszego przedsięwzięcia, które ułatwi i zunifikuje działanie wszystkich służb ratowniczych na terenie całego województwa. Przewidywana wartość inwestycji: 15,5 mln zł.

Źródło: tygodnikpodhalanski.pl

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież