Log in
    

Biegiem na najwyższy szczyt Europy - Red Fox Elbrus Race 2012

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Zawody w biegu na Elbrus odbywały się już od kilku lat, jesienią i wiosną. Do tej pory jednak miały one charakter niszowy, nie przyciągały szerszej publiczności oraz zainteresowania mediów. Uczestniczyli w nich niemal wyłącznie zawodnicy z krajów byłego ZSRR - alpiniści, później także coraz częściej reprezentanci rozmaitych dyscyplin biegowych, związanych z górami.

Ola Dzik podczas biegu na Elbrus. Fot. Maciej Tylicki

W Polsce po raz pierwszy o wbieganiu na najwyższy szczyt Europy stało się głośno we wrześniu 2010, kiedy to na zawody Elbrus Race udała się kilkunastoosobowa reprezentacja programu Polski Himalaizm Zimowy. Wówczas to Andrzej Bargiel o ponad pół godziny poprawił wcześniejszy rekord należący do kazachskiego himalaisty Denisa Urubko. Wbiegając z miejscowości Azau (ok. 2300 m n.p.m.) na szczyt Elbrusa (5642 m n.p.m.) w czasie 3 godziny i 23 minuty ustanowił rekord trasy, który do dziś nie został pobity. Wtedy też po raz pierwszy w historii na długiej trasie wystartowały kobiety. Zwyciężyła również Polka, Aleksandra Dzik, przed Marią Khytrykową z Ukrainy.

Start. Fot. Maciej Tylicki

W tym roku po raz pierwszy zawodnicy z Polski wystartowali w biegu majowym. Jest on trudniejszy od jesiennego. Przede wszystkim na wiosnę znacznie grubsza jest pokrywa śnieżna - śnieg zaczyna się niemal od samego początku trasy - zaś w wyższych partiach góry zdarza się lód. Na początku sezonu znacznie trudniej też o dobrą aklimatyzację. W tegorocznej edycji Red Fox Elbrus Race udział wzięło dwoje reprezentantów naszego kraju. Aleksandra Dzik w zawodach wystartowała niejako przy okazji, podczas majówki prowadziła bowiem wraz z Danielem Piskorzem na Elbrus grupę polskich turystów w ramach wyjazdu organizowanego przez firmę BluEmu. Oprócz tego z Polski przyjechał jeszcze jeden zawodnik, Marcin Lewiński. Ekipa BluEmu wspierała polskich zawodników na trasie, stanowiąc chyba najwyżej zlokalizowaną grupę polskich kibiców w historii.

Red Fox Elbrus Race 2012 to już nie niszowe zawody dla garstki zapaleńców. W ramach festiwalu, trwającego od 6 do 10 maja, rozegrano wyścigi w czterech konkurencjach: Vertical Kilometer, czyli bieg pod górę o przewyższeniu 1000m, zawody skialpinistyczne, w których ścigali się między innymi żołnierze rosyjskich sił specjalnych, bieg na rakietach śnieżnych, wreszcie Vertical Sky Race - wyścig na szczyt Elbrusa. W tej ostatniej, najważniejszej konkurencji, uczestniczyli zarówno profesjonalni zawodnicy, którzy biegli z Azau na główny wierzchołek góry, jak i amatorzy, dla których przygotowano trasę, wiodącą na szczyt ze schronów „Beczek” na 3800m n.p.m. W sumie w rywalizacji wzięło udział około 200 zawodników z ośmiu krajów, w tym światowa czołówka skyrunningu, czyli biegów wysokogórskich. Konkurencje Vertical Kilometer oraz Vertical Sky Race zaliczano do Pucharu Świata w tej dyscyplinie.

Początek trasy. Fot. Maciej Tylicki

Trasa rozegranego 7 maja wyścigu „Vertical Kilometer” biegła znad Azau do stacji kolejki linowej Mir. Wyścig na tym dystansie stanowił zarazem bieg kwalifikacyjny dla zawodników, pragnących wziąć udział w wyścigu na szczyt Elbrusa. Na dystansie tym wśród mężczyzn zwyciężył Włoch Marco De Gasperi z czasem 0:44:39, drugi był Hiszpan Luis Alberto Hernando Alzaga, który uzyskał rezultat 0:45:47, jako trzeci natomiast rywalizację ukończył Rosjanin Aleksander Bołkowitin z wynikiem 0:51:25. Wśród kobiet pierwsza była rosyjska biegaczka narciarska Larysa Sobalewa, która uzyskała czas 0:56:51, za nią uplasowała się mistrzyni Rosji w biegach górskich Żanna Wokujewa z czasem 0:57:00, trzecia natomiast była nasza reprezentantka Aleksandra Dzik, uzyskując wynik 1:03:26.

Podium. Fot. Maciej Tylicki

Dwa dni po biegu kwalifikacyjnym, 9 maja, w uroczyście obchodzoną w Rosji rocznicę zakończenia II wojny światowej czyli „Dzień Pobiedy”, rozegrano główny bieg na szczyt Elbrusa. Jako pierwszy na wierzchołek dobiegł Luis Alberto Hernando Alzaga z czasem 3:41, drugi był Marco de Gasperi, uzyskując wynik 3:44, trzeci natomiast Rosjanin Witalij Szkel, który ukończył zawody w czasie 3:53. Wśród kobiet zwyciężyła Żanna Wokujewa, która dobiegła na Elbrus w czasie 5:02, druga była Aleksandra Dzik z czasem 5:39, trzecia natomiast Rosjanka Nadieżda Koroljatina z wynikiem 6:12.

Fot. Maciej Tylicki

Sponsorem udziału Aleksandry Dzik w Red Fox Elbrus Race 2012 była firma BluEmu, przy wsparciu sprzętowym marek Ternua, Camp, Lifesystems.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież