Log in
    

Pokursowe wspinanie tradycyjne w Sokolikach

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Góry Sokole to dla wielu wspinaczy miejsce magiczne. Znajdziecie tam drogi w granicie dla każdego. Postaram się tutaj wymienić kilkanaście dróg tradycyjnych dla osób, które są po kursie wspinaczki skalnej i chcą poćwiczyć osadzanie przelotów na „ludzkich“ drogach. Jeśli więc jesteście mniej więcej na tym etapie, to zapraszam do lektury. Oprócz listy dróg, znajdziecie w tym poście także kilka informacji praktycznych o wspinaniu w Sokołach - dla tych, co zgrzeszyli i nie byli tam jeszcze ani razu ;).

Podczas sześciodniowego kursu wspinaczki skalnej nie da się zrobić wielu dróg, dlatego wymienię również te najprostsze, będące często pierwszymi drogami poprowadzonymi na własnej.

Listę sporządziłem według grup skalnych, a następnie według trudności (uwzględniałem maksymalnie VI+, co i tak może być już niezłym wyzwaniem). Opisane drogi mają wyśmienitą lub dobrą asekurację. Na wielu z nich będziecie musieli założyć samodzielnie stanowisko. Czasem przejście drogi w zespole będzie łatwiejsze logistycznie, bo opuszczenie przez partnera może skutkować uszczerbkiem na linie.

Podstawowy (opisany w dalszej części) zestaw sprzętu do asekuracji wystarczy, ale jeśli mimo tego nie czujecie się pewni swoich sił, zapraszam na kurs w Sokoły ;).

Swoją drogą, małą inspiracją do napisania tego tekstu było drugie wydanie przewodnika po Sokolikach autorstwa Michała Kajcy. Dla mnie to jeden z najlepszych przewodników wydanych w Polsce i zaręczam, że warto go nabyć, jeśli myślimy o częstych wypadach w te strony.

gory-sokole-przewodnik-wspinaczkowy-michal-kajca.jpg


Rejon Sukiennic

Popularne „Suki“ oferują kilkanaście dróg tradowych, z czego kilka może być propozycją na pierwsze prowadzenie na własnej. Dodajmy, że właściwie każda droga na Sukiennicach jest ładna.

Łasiczki III

Najłatwiejsza droga wejściowa na Sukiennice, co nie znaczy jednak, że jest banalna ;-). Zwyczajowo robi się ją na dwa wyciągi ze względu na przesztywnienie liny.

Brzózka III+

Kursowy klasyk z rewelacyjną asekuracją - mimo to lepiej nie latać, bo półek jest sporo. Po zakończeniu można podejść „granią“ Sukiennic do stanowiska zjazdowego nad drogą Pod zjazdem.

brzozka-sokoliki.jpg

Małgorzata Tomik na Brzózce

Fix Brzózka IV

Trudniejsza wersja Brzózki z ciekawym wspinaniem w komino-rynnie.

Grzyb IV

Żelazny punkt każdego kursu. Ogólnie krótka piłka, ale jeśli nie robiliście to warto. Uważajcie na duży głaz na lewo od półki w 3/4 drogi - lepiej się z niego nie asekurować. Zdecydowanie ładniejsze (ale też trudniejsze) są grzybowe ryski z lewej strony.

lewy-grzyb-sokoliki-wspinanie-tradycyjne.jpg

Magda Trólka na Grzybowych Ryskach

Kant Sukiennic IV+

Jak sama nazwa wskazuje, startujemy zacięciem ;). Ogólnie świetna droga, którą kończymy na stanowisku przy Brzózce, skąd najlepiej zjeżdżać. Opuszczenie może być problematyczne.

33 V

Trudniejszy kursowy klasyk z dobrą asekuracją, ale - w jednym miejscu - wymagający obycia i umiejętnego odnajdywania przelotów.

34 V

Kolejny klasyk ze stanowiskiem na szczycie.

Direttissima V+

Piękne wspinanie w zacięciach i rysach.

Pod Okapami V-

Zazwyczaj robi się ją na dwa wyciągi (przesztywnienie liny), ale równie dobrze można zrobić tylko jeden (stanowisko z dwóch ringów) i zostać opuszczonym. Kluczowy trawers niebanalny, a rysa wyjściowa też potrafi przytrzymać.

mateusz-kolodziej-pod-okapami-sukiennice.jpg

Mateusz Kołodziej delektuje się ryskami na pierwszym wyciągu Pod Okapami

Droga Głazka VI

Uważajcie na dole na potencjalne lądowanie.

Lewy i Prawy Biederman. Odpowiednio V+ i VI-

Jeśli tylko poruszacie się w takich trudnościach, to warto je zrobić. Na PB dobrze asekurujcie się w trudnościach.

Lewy Komin VI

Siłowy klasyk, na którym przydaje się umiejętność klinowania dłoni. Kawał dobrego wspinania.

Nitka VI (GP)

Obita, ale warto zrobić na własnej w tzw. stylu Green Point. Dodatkowo, jeśli nie czujemy się pewni w szóstkowych trudnościach na własnej, możemy potraktować tę drogę jako wprowadzenie do tego stopnia.

Rejon Krzywej Turni

rysa-gorayskiego-kluczowy-wyciag.jpg

Daniel Wdowiak na kluczowym wyciągu Rysy Gorayskiego

Krzywa Turnia to głównie ambitniejsze wspinanie wielowyciągowe na własnej. Jej zachodnia ściana ma 65 metrów, czyli, ograniczając się do rejonów skałkowych, jest to najwyższa (wspinaczkowa) ściana w Polsce. Ze szczytu na dół najlepiej dostać się jednym zjazdem z wierzchołka.

Żubr III+ (i jego warianty)

Żubr to często pierwsza wielowyciągówka i pozycja obowiązkowa podczas kursów w Sokołach. Jeśli chcemy sobie ją utrudnić, to można wystartować Dupą Żubra (IV+) lub Rysami Żubra (V).

Rysa Gorayskiego V+

Wielki sokolikowy klasyk, ale nie na pierwszą drogę na własnej. Drugi wyciąg Goraja uważany jest za jeden z najlepszych wyciągów w Sokołach. Pozostałe dwa również zapewnią Wam porcję dobrego wspinania. Warto mieć ze sobą Cama #4.

American Direct VI

Również wielki klasyk, który zawdzięcza nazwę rysowemu charakterowi.

Kroczek IV

Robiony na jeden wyciąg. Start z wysokim wyjściem nad glebę. Pod koniec interesujący trawers pod okapem.

Rysa Biedermana VI+

Szeroka rysa, która niejednego wypluła. Nastawcie się raczej na niezłą walkę ;).

Rejon Sokolików (Dużego i Małego) i Baby

krwawa-raczka-baba-sokoliki.jpg

Piotr Urbaniak na Krwawej Rączce

Sokolik Duży to najwyższy punkt w Sokolikach, do tego łatwo osiągalny za pomocą starych stalowych schodów. W okolicy jest kilka klasyków do zrobienia.

Loteryjka IV+

Dobra droga na pierwsze prowadzenie na własnej. Kluczowe miejsce techniczne.

Krwawa Rączka V+

Niektóre nazwy pozwalają łatwo domyślić się charakteru drogi. W tym wypadku nie przejmujcie się i napierajcie. Asekuracja wyśmienita, droga krótka.

Słoneczny Komin IV

Podobnie jak Loteryjka jest to dobra propozycja na pierwszą drogę na własnej. Co chwila pancerne przeloty i ciekawa formacja. Koniec na dużym głazie, który w razie czego można rozbujać ;).

Słoneczna Ścianka VI+

Dla obracających się w większych trudnościach można przedłużyć Słoneczny Komin o Słoneczną Ściankę. Ww. droga to jeden z największych rysowych klasyków Sokołów.

Kroczek V

Eksponowany start, a później całkiem sensowne wspinanie do szczytu Sokolika Małego.

jacek-czech-junior-sokoliki.jpg

Jacek Czech Junior na Sokoliku Małym po zrobieniu Kroczku

Jarzębinka V+

Trudny start.

Rysa Tota V

Klasyk kursowy biegnący w unikatowej w tej okolicy skale (żyła aplitu). Niby V, ale niebanalne. Zwyczajowo robi się dwa wyciągi. Drugi wyciąg ma dwa warianty (V w płycie lub III+ rynnami).

Czołg IV

Najłatwiejsze przejście ściany. Pośrodku możecie znaleźć ciekawy komin. Jest opcja na przeczołganie się przez okno skalne (uwaga na przesztywnienie liny). Góra ma kilka wariantów.

Organki VI

Fajna droga biegnąca w ciekawej skale (żyła aplitu). Zakładanie asekuracji na kluczowej ściance dość wytężające.

Przez Nyżę VI+

Piękna droga, która może delikatnie sprawdzić umiejętność klinowania rąk ;).

Prawy Nitsch VI+

Relatywnie trudne rysowe wspinanie i górska przygoda. 

Rejon Jastrzębiej Turni

wielkie-zaciecie-jastrzebia-turnia.jpg

Start Wielkiego Zacięcia

Wielkie Zacięcie IV

Wybitne i jednocześnie estetyczne zacięcie, którym możemy wyjść na sam szczyt - wyjście ryską z przełączki o trudności V-.

Sosna V

Robiona zwyczajowo na dwa wyciągi (przesztywnienie liny). Naprawdę warto. Dla spragnionych giełgania w kominach polecam Łosiowy Kominek VI- (kto nie weźmie Cama #5 i #6, pożałuje).

peter-g-klauz-sosna-sokoliki.jpg

Peter G. Klauz w kominku wyjściowym z Sosny

Direttissima V+

V+ z pazurkiem ;-). 40 metrów wspinania w górskich formacjach. Można iść na szczyt na dwa wyciągi (często robi się tak na kursie). Robiona na raz może być swoistym przedtatrzańskim testem. Jeśli dacie radę, to raczej żaden - lity - wyciąg V+ w Taterkach Was nie zaskoczy ;-).

przemek-mlonek-jastrzebia-turnia.jpg

Przemek Mlonek w świetnych klinach tuż pod samym wierzchołkiem Jastrzębiej Turni

Ryska Czernera V+

Dół naprawdę fajną rysą do okna skalnego. Wyżej jest nieco krucho, więc uważajcie.

Kilka informacji praktycznych

Charakter rejonu

Sokoły oferują wspinanie w granicie o dobrym tarciu. Najlepszymi okresami do wspinania jest wiosna (kwiecień-maj) i jesień (wrzesień-październik), gdy temperatura jest dość niska, a odczuwalne tarcie jeszcze lepsze. Znajdziecie tutaj właściwie cały przegląd formacji od krawądkowych płyt, rys, zacięć po kominy, które niejednemupokażą, że jeszcze trochę  musi się nauczyć.

Jeśli zamierzacie wspinać się na tradzie, to właśnie najbardziej niewdzięczne dla wspinaczy panelowych rysy zapewniają dobrą asekurację i peeling skóry.

Z mojego doświadczenia dwa dni ostrego wspinania w zupełności wystarczają, aby stracić skórę na rękach, więc nie ma co przesadzać z długością pobytu w Sokołach.

Potrzebny sprzęt

Zazwyczaj nie ma potrzeby dublowania sprzętu. Zestaw standardowy w Sokoły wygląda mniej więcej tak:

Sprzęt osobisty (kask!)

Lina 60 m

8-14 ekspresów (na trad warto mieć 3-4 górskie ekspresy)

1 set kości typu rocks

1 set friendów (od niebieskiego do niebieskiego). Jeśli trzeba wziąć coś więcej, zaznaczono to w przewodniku.

Opcjonalnie zestaw heksów, ale nie na każdej drodze asekuracja z nich będzie dobra

4-6 taśm różnej długości

Na drogi wiodące w rysach warto plastrować dłonie. Drugą opcją (według mnie wygodniejszą i tańszą) jest kupno gumowych rękawiczek do rys. Rewelacyjne są te Ocuna (link do 8a.pl). Swoją drogą, warto na wszelki wypadek mieć plaster do zaklejania ran na dłoniach.

Spodnie i koszulka z długim rękawem - cioranie po rysach harata nie tylko dłonie. Załóżcie raczej buty podejściowe niż sandały. Do tego wygodny plecak na podejścia (około 30 minut z buta).

Dojazd w Sokoły

W Sokoliki najlepiej wybrać się samochodem, chociaż można dostać się tam również komunikacją zbiorową. Z Wrocławia jeździ pociąg, który zatrzymuje się w Janowicach i ew. w Trzcińsku (bliżej).

Z Jeleniej Góry kursują busy do Janowic Wielkich.

Jak już dotrzemy na kemping, to czeka nas 30 minutowy marsz pod skały (podejścia trochę jest). Dla lewniwych najmniejsze przewyższenie jest z przełęczy Karpnickiej (płatny parking).

sokoliki-podejscie.jpg

Noclegi w Sokolikach

Na miejscu mamy kilka możliwości noclegowych. Dwie najpopularniejsze to campingi:

- 9up w Trzcińsku, który oferuje pole namiotowe, pokoje wieloosobowe, małe apartamenty i ogólnie mocno wspinaczkowy klimat. Ceny umiarkowane. Do dyspozycji jest prąd, wifi oraz dość dobrze wyposażona (lodówka, garnki) kuchnia do wspólnego użytku. Do sklepu (market w Janowicach Wielkich) 2-3 km.

- Tabor pod Krzywą, gdzie mamy do wyboru pole namiotowe (z podestami) lub domki (pokoje wieloosobowe). Ogólnodostępnego prądu brak, chociaż można podładować telefon u taborowego (koszt 1 zł). Jest mała, dość ubogo wyposażona kuchnia, więc warto wziąć swoje naczynia i sztućce. Butle z gazem są na miejscu. Dojazd na Tabor jest nieoczywisty, przed pierwszą wizytą warto dokładnie przestudiować opis na stronie. To 1,5 km po szutrowej drodze, samochody z niskim zawieszeniem muszą jechać ostrożnie.

Ogólnie na dłuższe pobyty polecam 9up, a jeśli ktoś chce odpocząć od zgiełku miasta to bardziej klimatycznie jest na Taborze pod Krzywą. Oprócz tego można się zatrzymać w Agroturystyce Karioka lub znaleźć inny nocleg w pobliżu.

Wyżywienie

Na miejscu są dwie restauracje: Karioka i Mamma Rosa. Obie dają radę, a szczególnie domowe obiadki u Mammy Rosy (polecam placki po węgiersku). Restauracja jest na sprzedaż, więc jeśli tam nie byliście, to nadróbcie zaległości, bo nie wiadomo co będzie w przyszłości z tą kultową knajpą...

Jest też bufet w Szwajcarce. 

Z 9up’a najbliżej jest do marketu Dino w Janowicach Wielkich, a z Taboru pod Krzywą do sklepu w Karpnikach (dość dobrze wyposażony).


BTW, obite klasyki będą opisane w drugiej części artykułu, która znając życie ukaże się pewnie w przyszłym sezonie letnim ;). Być może uaktualnię wtedy również ten artykuł, dopisując kolejne klasyki.

Oprócz Sokołów w okolicy warte uwagi są Rudawy Janowickie, Karpacz, Dolina Bobru i pewnie kilka innych miejscówek... Ale to już temat na inny wpis :). Ewentualnie dla zainteresowanych ;)

Ciekawe wielowyciągówki na Jurze i w Sokolikach (winterclimb.com)

Damian Granowski

Komentarze   

0 #2 DamianG 2016-09-05 22:25
Cytuję Krzysztof11:
Czekam bardzo na obite klasyki! ;) mam nadzieję, że mimo wszystko artykuł pojawi się jeszcze w tym roku!

Marne szanse ;)
Cytować
+3 #1 Krzysztof11 2016-09-04 20:07
Czekam bardzo na obite klasyki! ;) mam nadzieję, że mimo wszystko artykuł pojawi się jeszcze w tym roku!
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież