Log in
    

Simone Moro - pierwsza liga współczesnego himalaizmu

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Simone Moro - BiografiaW lutym tego roku miało miejsce historyczne, pierwsze zdobycie ośmiotysięcznika zimą w Karakorum. Simone Moro, Denis Urubko i Cory Richards stanęli na szczycie Gasherbrum II (GII, 8036 m n.p.m). Teraz dwóch z nich, Simone Moro i Denis Urubko, opowiedzą o tym wyczynie na 9. Krakowskim Festiwalu Górskim! Obaj należą obecnie do wąskiego grona najwybitniejszych himalaistów na świecie. Więcej o Simone Moro przeczytacie poniżej.

Simone Moro to wszechstronny włoski himalaist i alpinista, znany jest z przejść zarówno w skale jak i w lodzie, na drogach mikstowych, jak i na wysokościach. Miłością do wspinania zaraził się w wieku 13 lat, osiągnął w tej dziedzinie naprawdę wysokie rezultaty, 8b+ we wspinaniu klasycznym i M11 na drogach mikstowych. Jednak to wyprawy ekspedycyjne w najwyższe góry świata przyniosły mu śwatowy rozgłos.

Data i miejsce urodzenia: 27 października 1967, Bergamo, Włochy

Biografia

Simone Moro urodził się 27 października 1967 roku w Bergamo, mieście położonym z jednej strony u podnóża Alp, a z drugiej - na przedpolu wielkiej metropolii, przemysłowej stolicy Włoch - Mediolanu. Wykształcił się jako bibliotekarz - zawód niespotykany u ludzi od najwcześniejszych lat związanych ze sportem i aktywnym trybem życia. A takim właśnie był Simone Moro - pływak i trener pływania, wspinacz sportowy i trener włoskiej kadry wspinaczki sportowej, przewodnik górski, himalaista, oficer wojsk włoskich i wreszcie ratownik i pilot śmigłowcowy.

Simone od dziecka lubił sporty i czynnie je uprawiał, a miłość do gór wyniósł z domu rodzinnego - zarówno jego dziadek, jak i ojciec, byli alpinistami. Simone uwielbiał rodzinne wycieczki w góry, w których brali także udział jego dwaj bracia i matka. Rodzina Moro przechodziła coraz bardziej wymagające i eksponowane dolomitowe ferraty. W wieku 13 lat ojciec zabrał Simone na prawdziwą wspinaczkę w skałki Cornagera koło Selvino (przedgórze Alp Bergamskich), które były najpopularniejszym rejonem treningowym wspinaczy z Bergamo. Na ścianach tych dwudziestoparometrowych wapiennych turni zaczęła się jego prawdziwa przygoda ze wspinaniem.

Po pierwszym roku wspinania miejsce ojca na drugim końcu liny zajął Alberto Consonni. Wspólnie z nim Simone robił pierwsze drogi w wielkich ścianach. Z początku chodził na drugiego, z twardymi butami na nogach, a następnie stopniowo przejmował prowadzenie, zakładając nowoczesne miękkie obuwie wspinaczkowe. Stopniowo też podnosił swoje umiejętności we wspinaczce klasycznej. Szczególnie pociągała go wspinaczka sportowa. Z powodzeniem startował w zawodach i choć nigdy nie udało mu się stanąć na najwyższym podium, to prawie zawsze kwalifikował się do finałowej ósemki.

S. Moro - skoczek spadochronowy (fot. simonemoro.com)

Simone Moro - skoczek spadochronowy. Fot. simonemoro.com

Nie zaniedbywał też wspinaczek górskich. W wieku 17 lat wraz z przyjacielem wybrał się z Bergamo motocyklem w Dolomity, by przejść drogę Comiciego na północnej ścianie Cima Grande di Lavaredo. Rozpoczął też wspinaczki na lodospadach. W trakcie dwóch lat służby wojskowej w brygadzie Alpini (Oddziały strzelców alpejskich, powołane przez króla Włoch w 1872 roku, by strzec granic przebiegających w terenie górskim) został instruktorem alpinizmu i dokonał licznych wejść na najważniejsze szczyty Alp.

W roku 1991 wystąpił z wojska ze stopniem oficera, w tym samym roku został trenerem pływania przy Włoskiej Federacji Pływackiej, a w 1992 roku zdobył uprawnienia instruktora wspinaczki sportowej. W latach 1992-96 pracował jako trener włoskiej kadry narodowej we wspinaczki sportowej. Jednocześnie szkolił się w zawodzie przewodnika górskiego. Końcowy egzamin złożył w 1997 roku. W 2003 roku uzupełnił swoje wykształcenie o doktorat. Jego praca doktorska nosiła tytuł „Wspinaczka na ekstremalnych wysokościach”.

S. Moro zbliża się do wierzchołka (fot. D. Urubko)

Simone Moro zbliża się do wierzchołka Makalu. Fot. Denis Urubko

Przez długi okres czasu jego zainteresowania kierowały się na przemian, tak ku ekstremalnej wspinaczce skalnej, jak i najwyższym górom świata. Od dłuższego czasu w jego biblioteczce stały książki Messnera, nad łóżkiem wisiały plakaty z jego podobizną, a obok - zdjęcia "Manola" - Maurizia Zanolli, wielkiego wspinacza skalnego. Obaj byli dla niego "guru" i stanowili inspirację dla stylu uprawiania alpinizmu.

We wspinaniu na niewielkich formacjach Simone Moro osiągnął naprawdę wysokie rezultaty: 8b+ we wspinaniu klasycznym i M11 na drogach mikstowych. Jednak dopiero ekspedycje w najwyższe góry świata przyniosły mu światowy rozgłos. Początki w Himalajach nie były udane. Jesienią 1992 roku wziął udział w alpinistyczno-naukowej wyprawie na Everest. Brak doświadczenia sprawił, że przecenił możliwości swojego organizmu. W obozie III na wysokości 7400 m rozwinął się u niego obrzęk mózgu. Dzięki szybkiemu transportowi w dół, sprawnie przeprowadzonemu przez jego towarzyszy, Simone mógł przeżyć i odzyskać siły.

Denis Urubko i Simone Moro w obozie II na Makalu (fot. Denis Urubko)

Denis Urubko i Simone Moro w obozie II na Makalu. Fot. Denis Urubko

Prawie 10 lat później, w 2001 roku, na tej samej zachodniej ścianie Lhotse, lecz kilkaset metrów wyżej, Simone mógł spłacić dług wdzięczności. Samodzielnie, bez tlenu i nocą, przeprowadził akcją ratowniczą, która uratowała życie młodemu Brytyjczykowi. Nie zawahał się przerwać swojej wspinaczki (a cel był ambitny: trawers Lhotse - Everest), by pomóc nieznanemu alpiniście, który znajdował się w stanie krytycznym. Za ten wyczyn Simone został nagrodzony przez UNESCO nagrodą Fair Play.

Simone Moro podczas wyprawy zimowej na Shisha Pangma w 2004 roku (fot. Piotr Morawski)

Simone Moro podczas wyprawy zimowej na Shisha Pangma w 2004 roku. Fot. Piotr Morawski

Po pierwszej wyprawie na Everest, Simone Moro prowadził intensywną działalność wysokogórską, ale udane wejścia przeplatały się z porażkami:

  • 1993 - w październiku musiał cofnąć się z wysokości 8300 m na Makalu (szedł samotnie drogą Kukuczki).

  • 1994 - we wrześniu niebezpieczeństwo lawin zmusiło go do wycofania się z wysokości 7400 m na stokach Shisha Pangma. Tej samej jesieni 1994 roku przyszedł długo oczekiwany sukces: szybkie wejście na Lhotse (8501 m) - w 17 godzin z wysokości 6300 m.
  • 1995 - w kwietniu szturmował Kangczendzongę, próba została przerwana na wysokości 7600 m z powodu złej pogody.
  • 1996 - w lutym szybkie wejście (25 godz.) na patagoński Fitz Roy (3441 m) zachodnią ścianą. W maju próbował wejść na Dhaulagiri, z powodu załamania pogody wycofał się z wysokości 7200 m. W październiku przeszedł południową ścianę Shisha Pangma do centralnego wierzchołka (8008 m).
  • 1997 - w maju nieudana z powodu niepogody próba wejścia na Lhotse. W grudniu tragiczna lawina na południowej ścianie Annapurny. Ginie jego przyjaciel Anatolij Bukriejew, Moro wychodzi cało.
  • 1998 - próba wejścia na Everest od północy. Wycofał się z powodu niepogody z wysokości 8200 m.
  • 1999 - w ciągu 42 dni Simone wchodzi na cztery szczyty "Śnieżnej Pantery": Pik Lenina (7134 m), Pik Korżeniewskiej (7105 m), Pik Kommunizma (in. Somoni, 7495 m) i Chan Tengri (6995 m).
  • 2000 - wiosenne wejście na Everest (8848 m) drogą od Południowej Przełęczy.

  • 2001 - w marcu, jako pierwszy cudzoziemiec Simone wchodzi na szczyt Mramornaja Stiena (Marble Wall, 6400 m) w Tien Szanie.
  • 2002 - w maju wchodzi na Cho Oyu (w 10 i pół godziny!), i po raz drugi na Everest, tym razem od północy. W lecie nie udają mu się wejścia na Broad Peak i K2.
  • 2003 - nowa droga (ale bez wejścia na wierzchołek) na zachodniej flance Nanga Parbat. Wejście w 29 godzin na Broad Peak (8051 m).
  • 2004 - pierwsza próba zimowego wejścia na Shisha Pangma. Po pokonaniu południowej ściany drogą hiszpańską, zespół Moro - Morawski wycofał się z wysokości 7700 m. W maju nowa droga na Baruntse North (7066 m) i próba wejścia na Annapurnę, zakończona 100 m od wierzchołka.
  • 2005 - 14 stycznia historyczne pierwsze wejście zimowe wraz z Piotrem Morawskim na Shisha Pangma (8027 m). W lipcu nowa droga na Batokshi (6050 m) w Karakorum. W sierpniu i wrześniu próba zimowego wejścia na Cerro Torre.
  • 2006 - w maju Simone samotnie przetrawersował Everest z południa na północ. Mimo posiadania wizy chińskiej i obydwu pozwoleń na szczyt, przejście zakończyło się aresztowaniem przez władze chińskie. Argumentem był fakt, że na wierzchołku Everestu nie ma punktu przekraczania granicy.
  • 2007 - w styczniu i lutym próba wejścia zimowego na Broad Peak. Dwukrotnie osiągnięto wysokość 7200 m.
  • 2008 - ponowna zimowa próba na Broad Peaku. Atak szczytowy przerwano z powodu późnej pory 200 m od wierzchołka. W sierpniu pierwsze wejście na Beka Brakai Chhok (6940 m) w Karakorum - z Hervé Barmasse w stylu alpejskim w 43 godziny.
  • 2009 - 9 lutego pierwsze wejście zimowe na Makalu (8485 m) - szczyt wyjątkowo trudny do zdobycia zimą i wielokrotnie atakowany. Towarzyszem Simone Moro był Denis Urubko.
  • 2010 - 25 maja Simone Moro po raz czwarty na Evereście, zaledwie w 48 godzin z bazy na wierzchołek i z powrotem.
  • 2011 - 2 lutego pierwsze wejście zimowe na Gasherbrum II (8034 m), wraz z Denisem Urubką i Cory Richardsem. Kolejnym celem zwycięskiej trójki w sezonie zimowym 2012/2012 ma być Nanga Parbat (8126 m).

Denis, Simone i Cory w bazie pod GII (fot. eu.thenorthface)

Denis Urubko, Simone Moro i Cory Richards w bazie pod GII. Fot. eu.thenorthface

W 2010 roku Simone Moro zdobył uprawnienia pilota śmigłowca i od maja 2011 należy do zespołu ratowniczego Fishtail Air w Himalajach Nepalu. Dziś Simone jest przede wszystkim zawodowym alpinistą. Jego głównym sponsorem jest wielka firma outdoorowa "The North Face". Rocznie wygłasza kilkadziesiąt prelekcji we Włoszech i za granicą.

Świętowanie sukcesu po zejściu z Gasherbruma II (fot. simonemoro.com)

Świętowanie sukcesu po zejściu z Gasherbrum II. Fot. simonemoro.com

Simone jest poliglotą - biegle posługuje się czterema językami: angielskim, niemieckim, francuskim i hiszpańskim. Długo wzbraniał się przed opisaniem swoich przygód górskich w formie książkowej. Zrobił to dopiero niedawno, gdyż jak sam mówi, otrzymywał - od roku 1997 do dziś - setki pytań dotyczących jego tragicznej w skutkach zimowej wyprawy na Annapurnę i przyjaźni, jaka zawiązała się między nim a kazachskim alpinistą Anatolijem Bukriejewem. Książka "Kometa nad Annapurną" relacjonuje dramatyczne wydarzenia, które rozegrały się w Boże Narodzenie 1997 roku i jest w pewnym sensie hołdem oddanym tej przyjaźni.
 

Osiągnięcia ostatniej kilku lat pozwalają zaliczyć Simone Moro do grona najwybitniejszych himalaistów świata. Szczególnie wysokiej marki są jego osiągnięcia zimowe w najwyższych górach. Zawsze zaznaczał, że Polacy byli jego nauczycielami w zimowym himalaizmie. Dziś można powiedzieć, ze uczeń dorównał dawnym polskim mistrzom, a dzisiejsi od niego mogą się uczyć.

Autor: Janusz Kurczab/KFG

Dokonania górskie

Himalaje i Karakorum

  • 2011, 2 II - Gasherbrum II - pierwsze zimowe wejście(pierwszy ośmiotysięcznik zdobyty zimą w Karakorum). Zespół: Simone Moro, Denis Urubko, Cory Richards.  Patrz news
  • 2010, 25 V - Mount Everest po raz czwarty. Zaledwie w 48 godzin z bazy na wierzchołek i z powrotem.
  • 2009, 9 lutego - Makalu, pierwsze zimowe wejście. Zespół: Simone Moro, Denis Urubko.
  • 2008 - Beka Brakai Chhok 6940m. - pierwsze wejście w czystym stylu alpejskim; 43 godz. Zespół: Simone Moro, Hervé Barmasse.
  • 2008 - Batokshi 6050m. - czysty styl alpejski; 9 godz.
  • 2008 - Broad Peak - kolejna próba pierwszego zimowego wejścia; dotarł na wys. 7840m (200 metrów od wierzchołka).
  • 2007 - Broad Peak - próba pierwszego zimowego wejścia; dotarł na wys. 7200m
  • 2006, 20 V - Everest - Pierwszy solowy trawers z południa na północ. Zdobył szczyt o 3.15 nad ranem, do obozu dotał po 5 godz. Mimo posiadania wizy chińskiej i obydwu pozwoleń na szczyt, przejście zakończyło się aresztowaniem przez władze chińskie. Argumentem był fakt, że na wierzchołku Everestu nie ma punktu przekraczania granicy.
  • 2005, VII - Batokshi - wejście w stylu alpejskim.
  • 2005, 14 I - Shisha Pangma. Pierwsze zimowe wejście na drogą Jugosławską na południowej ścianie. Zespół: Simone Moro, Piotr Morawski.
  • 2004, V - nowa droga na Baruntse North (7066 m).
  • 2004 - Shisha Pangma. Próba zdobycia zimą, drogą Figueras-Permane na ścianie południowej. Akcja nieudana, brakło 300m. Zespół: Simone Moro, Piotr Morawski.
  • 22 czerwiec 2004 - Nanga Parbat. Poprowadzenie nowej drogi na ścianie Diamir. Szczyt nie został zdobyty.
  • 4 maj 2004 - Baruntse - poprowadzenie nowej drogi na północnej ścianie.
  • 2003 - nowa droga (ale bez wejścia na wierzchołek) na zachodniej flance Nanga Parbat.
  • 2003, 15 VII - Wejście w 29 godzin na Broad Peak.
  • 2002 - Mount Everest od północy.
  • 2002, 9 V - Cho Oyu. Wejście w 10 godz. 30 min.
  • 24 maj 2001 - Everest - wejście od północnej strony, zejście w 4 godz. 40 minut!
  • kwiecień-maj 2001 - trawers Everest-Lhotse - próba została przerwana akcją ratunkową angielskiego wspinacza.
  • 2000, IV-V - Everest, drogą od południowej przełęczy. 5 dni bez dodatkowego tlenu na wys. ponad 8000m.
  • 1998 - Próba wejścia na Everest od północy. Wycofał się z powodu niepogody z wysokości 8200 m.
  • grudzień 1997 - Annapurna - południowa ściana. Wypadek z lawiną na 6300 m.
  • 1997, maj - Lhotse, nieudana próba. Ginie przyjaciel Anatolij Bukriejew.
  • 1996, 11 X - Shisha Pangma. Dotarł do Centralnego Wierzchołka na wysokość 8008 metrów
  • 1996, V - Dhaulagiri. Dotarł na 7200m. Zła pogoda.
  • 1995, IV - Kangczendzonga - dotarł na 7600 m. dalsza wyprawa postrzymana przez złą pogodę.
  • 1994, 11 X 1994 - Lhotse. Od wys. 6300m. wejście w 17 godz.
  • 1994, IX - Shisha Pangma - dotarł na wys. 7400m.gdy zeszła lawina i powstrzymała dalszy atak.
  • 1993, X - Makalu - samodzielne wejście drogą Kukuczki, dotarł na wys. 8300m.
  • październik 1992 - Everest - dotarł na wys. 7400 m.

Tanzania

  • 24 kwietnia 2004 - Kilimanjaro

Antarktyda

  • 25 grudnia 2002 - Góra Vinson - Antarktyda

Kaukaz

  • 25 wrzesień 2004 - Elbrus - wejście w 3 godz. 40 min.

Thien Shan

  • 2001, III - Ściana Marmurowa (6400m) w Thien Shan. Pierwsze zimowe wejście (również pierwszy cudzoziemiec).
  • 1999, VII-VIII - Pik Lenina (7134m), Szczyt Korżniewskiej (7105m), Pik Komunizmu (7495m), Chan Tengri (7010m). Zdobycie wszystkich 4 w przeciągu 37 dni. Był drugą osobą która tego dokonała.

Patagonia

  • 1996, 1 II - Fitz Roy, zachodnią ścianą. Szybkie wejście w 25 godz.

Andy

  • 13 sierpień 1993 - Aconcagua - zimowe szybkie wejście w 13 godz.
  • 25 lipca 1993 - Cerro Mirador - nowa droga zimą i szybkie wejście północną ścianą.

Ciekawostki

  • W 2001 roku podczas próby zdobycia Lhotse na wysokości 8000 metrów przerwał wspinaczkę aby odszukać i ratować brytyjskiego alpinistę Toma Mooresa. Za ten wyczyn Moro został nagrodzony przez UNESCO nagrodą Fair Play.
  • Między innymi były zawodnik kadry narodowej we wspinaczce spotrowej, były trener reprezentacji Włoch, oficer armii, pilot śmigłowca, zdobywca trzech 8000-ków zimą, zdobywca Śnieżnej Pantery, czterokrotny zdobywca Everestu.
  • Zarówno jego dziadek, jak i ojciec byli alpinistami.
  • 4 razy był na Mount Evereście. W 2006 strawersował samotnie szczyt z południa na północ.
  • Zawsze zaznaczał, że Polacy byli jego nauczycielami w zimowym himalaizmie.

Cytaty

  • "Wspinanie w górach na całym świecie jest sposobem na odkrycie nie tylko swoich mocnych stron i swoich słabości, lecz również poznawaniem różnych kultur, ludzi oraz problemów świata." Simone Moro
  • "Żeby być dobrym człowiekiem i wspinaczem, trzeba zrozumieć siebie i pozwolić na odczuwanie różnych stanów. Ale jak możesz zrozumieć siebie, żyjąc w świecie, w którym wszystko jest zorganizowane i który we wszystkim cię wyręcza? Jeśli jest ci zimno, włączasz ogrzewania. Jeśli jest ci smutno, włączasz telewizor i oglądasz zabawny program. Czasami, żeby nauczyć się siebie, musisz być daleko od miejsca, w którym czujesz się bezpieczny. Przebywanie w takim miejscu daje ci możliwość zrozumienia tego, czego się boisz, z czego jesteś dumny i świadomość tego, co możesz zrobić, a czego nie." Simone Moro
  • "Jeśli spojrzeć na to, co robimy z perspektywy wyznawanych dzisiaj wartości, czyli wizerunku i pieniędzy, to wspinanie jest jednak czymś niezwykłym. Himalaiści nie zostają ani bogaczami, ani sławnymi ludźmi. Dlatego ludzie nie potrafią zrozumieć wspinania. Po co ktoś inwestuje wszystko, swoją energię i pieniądze, by osiągnąć coś, co jest całkowicie nieprzydatne w życiu? Wspinanie się nie ma wymiaru praktycznego. To nie jest wykonanie operacji i uratowanie komuś życia. Dlatego sens wspinania, dla osób postronnych, jest bardzo trudny do uchwycenia." Simone Moro
  • Nie jest łatwo mieć marzenia, chociaż każdy je ma. Ale tylko kilku ludzi pracuje, aby je spełnić. Zresztą wykręca się wymówkami: nie mam pieniędzy, nie mam stabilności finansowej, bla, bla, bla. To tylko wymówki, które mają nas powstrzymać przed przekroczeniem granicy codzienności i wkroczeniem we własny projekt życia. Simone Moro
  • Co dla Ciebie jest w górach najważniejsze?
    "Dwie rzeczy: Pierwszą jest przyjaźń. Moim wielkim przyjacielem był Anatolij Bukriejew, jest nim Denis Urubko. Mam też przyjaciół wśród polskich alpinistów Darka Załuskiego, Jacka Jawienia, Jana Szulca, Piotrka Morawskiego, ciebie. To nie są relacje tylko na pokaz, to prawdziwa więź, bo przecież teraz jestem tutaj w Polsce. Przyjaźń to wielki prezent jaki dostałem od gór. Drugą rzeczą jest szczęście, przyjemność jaka czerpię ze wspinaczki. Nie wspinam się dla sławy, nie wspinam się by być bohaterem, bo o tym, że byłem na szczycie będą pamiętać nieliczne osoby. Alpinizm to nie piłka nożna. Mówiąc szczerze, prawdziwy powód moich wspinaczek, wypraw w góry całego świata, to radość jaką czerpię z tych górskich doświadczeń. Jestem dzięki temu szczęśliwym człowiekiem, a to dla mnie ważniejsze niż pieniądze i inne rzeczy. Dlatego nie przerwałem wspinania nawet po tragedii z 1997 roku." Simone Moro
  • "Nauczyłem się, jak być smutnym. Zdolność odczuwania innych stanów niż szczęście, także smutku, oznacza bycie gotowym na różne sytuacje, jakie niesie ze sobą życie. Również w górach trzeba się przygotować na to, że nie zawsze się wygrywa." Simone Moro
  • "Wierzę tylko w Boga, a także w konieczny ciężki, stały i ustawiczny fizyczny trening, aby być szybkim i mocnym w górach. Widzaiłem za wielu himalaistów próbujących wielkie projekty, którzy trenowali tylko 1-2 dni w tygodniu. Potrzebujesz trenować 7 dni w tygodniu przez 365 dni w roku, jeśli chcesz mieć wystarczającą siłę, aby wspiąć się i wrócić bezpiecznie. 8000-nik w zimie jest jak Igrzyska Olimpijskie. Myślisz, że jest możliwe wziąć udział w Igrzyskach z bieganiem 2 razy na tydzień?" Simone Moro
  • "Najważniejsze sukcesy, które odnosiłem zbudowane były na porażkach. Zresztą ważne jest, aby mieć świadomość, że zawsze jest się mistrzem świata siebie samego, nie mistrzem świata w porównaniu z innymi. Musisz być dumny z samego siebie i z wysiłku, jaki włożyłeś w osiągnięcie celu." Simone Moro
  • "Jeśli przeobrazisz swoje życie w nieustającą rywalizację z innymi, tracisz samego siebie. Będziesz czuł, że zawsze musisz coś udowodnić innym. Prawda jest taka, że musisz coś udowodnić tylko sobie – że jesteś mądrym gościem." Simone Moro
  • "To co, jest najtrudniejsze dla wszystkich ludzi, to przejście przez życie z wiarą w swoje marzenia. Młode pokolenie ma problem z takim nastawieniem do życia. Dlatego, że mówi nam się, że zawsze musimy być racjonalni, że należy całkowicie zapominać całkowicie o tym, że jesteśmy też emocjonalni. Musimy kalkulować, co nam się opłaca robić w życiu,a nie skupiać się na robieniu tego co kochamy. (…) spełnienie marzenia wymaga całkowitego poświęcenia się mu. Że nie jest łatwo mieć marzenia, chociaż każdy je ma. Ale tylko kilku ludzi pracuje, aby je spełnić. Reszta wykręca się wymówkami:nie mam pieniędzy, nie mam stabilności finansowej, bla bla bla. To tylko wymówki, które mają nas powstrzymać przed przekroczeniem granicy codzienności i wkroczeniem we własny projekt życia.” Simone Moro
  • "Wspinanie się zimą na mierzące 8000 metrów szczyty jest prawdziwą przygodą: „Bez innych ekspedycji wokoło i z kilkoma sznasami na powodzenie, wspinaczka zimą jest sposobem na poznanie granic ludzkich możliwości. Próbując zdobyć zimą szczyty w Himalajach, a zwłaszcza w Karakorum, trzeba być gotowym nawet na 3 zimne i wietrzne miesiące. Trzeba znaleźć w sobie dużo siły i motywacji by oprzeć się pokusie ucieczki do domu.”  Simone Moro
  • "O miłość. To jest moja odpowiedź na pytanie, dlaczego wspinam się w górach, ryzykuję moje życie, stabilność finansową i przyszłość rodziny. Dlatego, że kocham góry i wspinanie, a kiedy kochasz, cały czas jesteś szczęśliwy. Poczucie szczęścia i miłości to dwa najważniejsze aspekty w życiu. Znalazłem je właśnie w górach. Nie wspinam się dlatego, że chcę zrobić coś heroicznego, stać się sławnym czy najlepszym. Po prostu, kiedy się wspinam, jestem szczęśliwy. To uczucie promienieje na resztę życia: jesteś szczęśliwym mężem, ojcem i przyjacielem." Simone Moro

Zdjęcia

  • Autor: arch. Simone Moro
  • Autor: Fot. arch. Simone Moro
  • Autor: simonemoro.com
  • Autor: Fot. arch. Simone Moro
  • Autor: simonemoro.com
  • Autor: Piotr Morawski
  • Autor: Denis Urubko
  • Autor: Fot. arch. Simone Moro
  • Autor: Fot. arch. Simone Moro
  • Autor: Fot. arch. Simone Moro
  • Autor: Fot. arch. Simone Moro
  • Autor: Fot. arch. Simone Moro
  • Autor: Fot. arch. Simone Moro
  • Autor: Fot. arch. Simone Moro
  • Autor: simonemoro.com
  • Autor: Fot. arch. Simone Moro
  • Autor: Fot. arch. Simone Moro
  • Autor: Fot. arch. Simone Moro
  • Autor: simonemoro.com
  • Autor: Fot. Cory Richards
  • Autor: Fot. arch. Simone Moro
  • Autor: Fot. arch. Simone Moro
  • Autor: Denis Urubko
  • Autor: eu.thenorthface
  • Autor: Fot. arch. Simone Moro
  • Autor: Fot. arch. Simone Moro
  • Autor: Fot. arch. Simone Moro
  • Autor: Fot. arch. Simone Moro
  • Autor: Fot. arch. Simone Moro
  • Autor: Fot. arch. Simone Moro
  • Autor: Fot. arch. Simone Moro
  • Autor: Fot. arch. Simone Moro

Filmy

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież